Monday, February 16, 2026

List Korczaka z 11 lutego 1942 roku - Zdecydowałem zamknąć się w obozie koncentracyjnym...

List Korczaka do dr. Braude-Hellerowej, przewodniczącej Izby zdrowia.



Izba Lekarska
Szanowna Pani D-rowa Heller
    w miejscu

 

    Szanowna Pani.
    Zdecydowałem zamknąć się w obozie koncentracyjnym dla sierot okrzyczanego na całą dzielnicę Sierocińca Dzielna 39  /jeśli wierzyć alarmom, umiera tam parę dziesiątków dzieci dziennie, - Karkołomne przedsięwzięcie, ale trzeba spróbować zaradzić temu.
    Nie bardzo wierzę w powodzenie, ale nie można poprzestać na westchnieniach i okrzykach zgrozy.
    Obawiam się, że niewiele pomogę, a siostrę zamrożę. Byłaby to niepotrzebna ofiara moich ekstrawagancji.
                Z szacunkiem

Dnia 11/II 1942 r.

11 lutego 1942 – to 20. rocznica śmierci matki Korczaka. Zawsze o tym dniu pamiętał. Pisał o tym w liście do żony piekarza datowanym tego samego dnia:

    Dobra i miła Pani. Czy słyszała Pani o nieszczęsnym sierocińcu na ulicy Dzielnej 39? – W styczniu zmarło 96 dzieci.
    Dziś Śliska, dawniej Chłodna, jeszcze dawniej Krochmalna ma 200 kilo sucharków z tych, które Szanowna Pani ofiarowała. – Ileż one dobrego przyniosły, gdy nie bywało chleba.
    Pozwolę sobie odwiedzić Panią, by poprosić o radę (próba chleba) – by poprosić o ofiarę dla dzieci z niedomaganiami przewodu pokarmowego.
    
Godzina 2 w nocy. – Trzeba spać, bo jutro – trzeźwy dzień. – A także nafta, kosztowna nafta, kupiona za pieniądze dzieci (drobna, ale już kradzież dobra publicznego).

Wypaliłem podczas pisania 14 papierosów. – To dużo.

Dziwny zbieg okoliczności: dzień dzisiejszy – to rocznica śmierci matki mojej, która pielęgnując mię przed laty dwudziestu zaraziła się durem i zmarła.