Wednesday, February 11, 2026

Ulica Waliców nr. 10 i 14 - Irena Librader - Rywka Boszes i Władysław Szlengel.

Waliców 14 to kamienica w lewym dolnym rogu. W narożnym domu, Waliców 10, mieszkała dr. Rywka Boszes, która poprzednio była bursistką w Domu Sierot Korczaka. Budynki istnieją do dzisiaj.

Z wielkim zainteresowaniem czytałem po szwedzku książkę Ireny Smigielski (De stulna åren). Dlatego przypomniałem sobie kartkę umieszczoną na drzwiach wejściowych - mieszkania przy ul. Waliców 14 w Getcie Warszawskim. Kartka z informacją, jak dzwonić do poszczególnych lokatorów - wśród nich Władysława Szlengla - i Lurie (Jerzy). Pod nazwiskiem Lurie mieszkała z matką, Irena (Librader ) Smigielski.

Irena to "Aneri" z Małego Przeglądu Janusza Korczaka. Współpracowniczką posługującą się pseudonimem Aneri w „Małym Przeglądzie” Janusza Korczaka była Irena Librader.

Należała ona do grupy najbardziej rozpoznawalnych, stałych autorów pisma, obok takich postaci jak Lejzor z Gęsiej, Emkot czy Edwin. Była ceniona za swój styl reporterski; w archiwalnych numerach można odnaleźć m.in. jej obszerny reportaż „Zorganizowane społeczeństwo”, w którym opisywała świat dziecięco-dorosły z perspektywy młodej obserwatorki. Choć niektórzy czytelnicy w listach do redakcji zarzucali jej styl bycia pełen pozy lub „napuszony”, pozostawała jedną z „legendarnych” postaci redakcji.

Warto dodać, że pseudonim „ANERI” jest anagramem imienia IRENA.

Gazetka Szlengla
19 stycznia 1943

Akcja w mieście...

                   Akcja u Schultza

                            Akcja u Toebbensa...

 

Pierwsze ożywiające nerwy wiadomości.

 

Opór! Padają strzały. Żydzi mają granaty. Żydzi mają broń. Na Niskiej podpalono dom. U Schultza rzucano granaty.

 

Są zabici esesmani.

Niemiecka karetka pogotowia krąży po dzielnicy.

Getto przestaje być knieją trzebionej zwierzyny.

S t a j e  s i ę  f r o n t e m.  

Legenda urasta. Mit nabrzmiewa. Opowiadają o walkach. O wycofywaniu się żandarmów.

 

Esesmani nie wchodzą do piwnic. Na skrzyżowaniu ulicy rozpłaszczył się trup pierwszego esesmana.

Pejcz leży w rowie.

 

Z getta wywieziono szpital. Wszystkich chorych i całą obsługę szpitalną. Siostry, lekarzy, wydział zdrowia.

 

Na sali chirurgicznej leżących w gipsie wolno (jeden po drugim) zastrzeliwano.