Saturday, March 28, 2026

Treblinka „do góry nogami” - SS-Sonderkommando Treblinka czy Treblinka II -Arbeitserziehungslager Treblinka czy Treblinka.



Na mapce Muzeum Treblinki obejmującej dwa obozy jest umieszczony trzykrotnie symbol krzyża (w Legendzie i na miejscu mogiły Hani Zaleskiej). Na tej mapce dwóch obozów, gdzie zginęło 950 000 Żydów!

Na mapce Muzeum Treblinki obejmującej dwa obozy jest umieszczony trzykrotnie symbol krzyża (w Legendzie i na miejscu mogiły Hani Zaleskiej). Na tej mapce dwóch obozów, gdzie zginęło 950 000 Żydów!


Na mapce Muzeum Treblinki obejmującej dwa obozy jest trzykrotnie umieszczony symbol krzyża (w Legendzie i na miejscu kopca i mogiły Hani Zaleskiej). Dziwne jest, że na tej mapce dwóch obozów, gdzie zginęło 950 000 Żydów, nie ma jednak zaznaczonych miejsc masowych grobów na terenie Obozu Zagłady. Dlatego umieściłem symbolicznie te pięć gwiazd Dawida w północno-wschodniej części obozu, obok tzw. Lazaretu przy wschodniej części obozu i w północno-wschodnim rogu obozu gdzie składano zwłoki zmarłych podczas transportów. Mimo że znam dostatecznie plany obozu zagłady, dawne rozmieszczenie budynków i masowych grobów, to jednak nie było to takie proste, by na tej "do góry nogami" obróconej mapce zaznaczyć miejsca masowych grobów – ✡.


Odwrócenie mapy „do góry nogami” 
Odwrócenie mapy „do góry nogami” (zachód po prawej stronie) i wysunięcie obozu pracy na pierwszy plan zmieniają hierarchię ważności miejsc. To taka współczesna manipulacja wizualna. Powoduje to, że wzrok zwiedzającego najpierw pada na Obóz Pracy, co może nieświadomie relatywizować ogrom zbrodni dokonanej w Ośrodku Zagłady (SS-Sonderkommando Treblinka).

Powojenne nazewnictwo i struktura „Treblinka I” oraz „Treblinka II” w świetle faktów historycznych
W powszechnej świadomości oraz w materiałach muzealnych funkcjonuje podział na Treblinkę I i Treblinkę II. Należy jednak podkreślić, że jest to nazewnictwo powojenne, wprowadzone przez historyków i śledczych (m.in. Główną Komisję Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce) w celu uporządkowania dokumentacji. Niemiecka (nazistowska) administracja obozowa nigdy nie używała tych rzymskich cyfr w oficjalnej nomenklaturze.

Oficjalne nazewnictwo niemieckie (1941–1944) - Dwa różne obozy
W rzeczywistości "Treblinka" były to dwie odrębne jednostki, różniące się funkcją, podległością służbową i celem istnienia: 
  • Arbeitserziehungslager Treblinka (powojenna, tzw. Treblinka I): Karny Obóz Pracy założony latem 1941 roku. Podlegał dowódcy SS i policji na dystrykt warszawski. Przeznaczony był dla Polaków i Żydów, których osadzano tam za „wykroczenia” przeciwko okupantowi (np. kontyngenty, sabotaż). Więźniowie pracowali morderczo w pobliskiej żwirowni.
  • SS-Sonderkommando Treblinka (powojenna, tzw. Treblinka II): Ośrodek Zagłady utworzony w 1942 roku w ramach „Akcji Reinhardt”. Była to ściśle tajna fabryka śmierci, której jedynym celem była natychmiastowa eksterminacja Żydów w komorach gazowych. Nazwa Sonderkommando (oddział specjalny) była celowym eufemizmem mającym maskować ludobójstwo.
Pułapka nazewnictwa „I” i „II”. 
Tak, używanie numeracji sugeruje ciągłość lub hierarchię, co może prowadzić do błędnych wniosków i zacierania różnic. Numeracja sprawia wrażenie, że oba obozy były częściami tego samego kompleksu. W rzeczywistości były to jednak dwie zupełnie odrębne machiny terroru!
Określenie „Treblinka II” dla miejsca, gdzie zamordowano blisko 1 000 000 ludzi, brzmi jak nazwa filii, podczas gdy to właśnie SS-Sonderkommando Treblinka było epicentrum tragedii. W pewien sposób to marginalizacja Zagłady.
 
Problem orientacji mapy (Oś Zachód–Wschód). 
Tradycyjnie, pierwsze mapy sporządzane przez uciekinierów (np. Dawida Nowodworskiego czy Jankiela Wiernika) oraz raporty podziemia, orientowały obóz zgodnie z logiką transportów. To z zachodu (z Warszawy) nadjeżdżały pociągi śmierci. Umieszczenie zachodu po lewej stronie mapy oddaje realny ruch ofiar.
Przywrócenie na mapach osi zachód-wschód oraz używanie oryginalnych nazw (SS-Sonderkommando Treblinka zamiast Treblinka II nie jest tylko kwestią estetyki. To akt przywracania prawdy historycznej o logistyce mordu. Pozwala to zrozumieć Treblinkę nie jako statyczne muzeum, ale jako dynamiczny mechanizm. Umieszczenie Karnego obozu pracy Arbeitserziehungslager Treblinka po lewej stronie mapy  

SS-Sonderkommando Treblinka - Obóz Zagłady Treblinka
11 lipca 1942 roku zakończono prace budowlane Obozu Zagłady Treblinka. Cały obóz otaczało podwójne ogrodzenie z drutu kolczastego, wysokie na 2,5 m, przeplatane zielonymi gałęziami, głównie sosnowymi, tak, by nie można było zobaczyć, co się dzieje za nimi. W górne partie drutu ogrodzenia wtykano jeszcze gałęzie jałowca, by je podwyższyć i dodatkowo zamaskować. Teren miał kształt  prostokąta, gdzie kąt prosty był w północno-wschodniej części obozu, a ucięty kąt ostry był tam, gdzie główna brama wjazdowa w zachodnio-poludniowej części.
Główna brama dla samochodów i ciężarówek prawdopodobnie była podobna do tej na fotografii z obozu w Sobiborze. Za bramą znajdowała się wartownia, a naprzeciwko niej – komendantura. Pierwszy duży budynek, licząc od tej bramy, był jadalnią połączoną z kuchnią i spiżarnią. Następne dwa, położone względem siebie równolegle, to baraki mieszkalne dla ukraińskich strażników, tzw. wachmanów. Kolejne dwa baraki, również usytuowane równolegle względem siebie, to baraki mieszkalne i pomieszczenia dla lekarza i fryzjera. Koszary zamieszkiwała kompania strażników licząca 80–120 osób. Kolejnym obiektem znajdującym się na obszarze koszar było zoo gdzie komendant obozu Kurt Franz trzymał m.in. lisy i sarnę. Znajdowały się także gołębie, dwa pawie i inne drobne zwierzęta.

Obok zoo znajdowała się sortownia kosztowności. Tutaj około 10–12 więźniów sortowało, rejestrowało i pakowało zrabowane rzeczy wartościowe, głównie pieniądze, złoto, diamenty i biżuterię. I
W sąsiedztwie komendantury, przy drodze południe–północ (Kurt-Seidel-Straße), znajdował się budynek dla Niemców, w którym mieściły się schron, izolatka, gabinet dentystyczny i fryzjerski. Po drugiej stronie ulicy stał pokaźnych rozmiarów budynek z wieżą. Pierwszą jego część stanowiła jadalnia dla esesmanów. Środkowa część była murowana, stylizowana na wieżę zamkową i mieściła magazyn broni. Dalej ciągnął się barak mieszkalny dla Niemców, których liczbę określa się na 25– 30. Po przeciwnej stronie drogi znajdowały się magazyn z tkaninami i piekarnia.

SS-Sonderkommando Treblinka - Wohnlager
W tej części obozu stały baraki dla więźniów, określane gettem, obozem nr 1 lub obozem dolnym. Niemcy nazywali go Wohnlager – obóz mieszkalny. W pomieszczeniach tych przebywało 700 – 800 więźniów. Baraki w Wohnlager ustawione były w kształcie podkowy. Okna baraków były zakratowane, we wnętrzu nie było podłóg, tylko piasek. Obok baraków dla więźniów znajdowała się stajnia. Obóz nr 1 ogrodzony był dodatkowo drutem kolczastym. Drewniane baraki budowano z gotowych elementów, a składane budynki były podobne do tych, które zachowały się w innych obozach. Często były to m.in. baraki stajenne (niem. Pferdestallbaracken). Większość baraków stawiano bezpośrednio na ziemi.

Pierwszy transport Żydów do Obozu Zagłady Treblinka
Dnia 22 lipca 1942 na murach domów getta w Warszawie rozlepiano obwieszczenia Rady Żydowskiej o przesiedleniu. O tego dnia codziennie między Warszawą a Treblinką zaczął kursować pociąg z „przesiedleńcami”, określany jako wahadłowy (najpierw jeden, a potem dwa). 23 lipca 1942 r. w godzinach rannych przyjechał do obozu pierwszy transport Żydów z Warszawy, przywożąc 7 400 osób. Tego dnia rozpoczęła się pierwsza faza mordowania przywożonych tu ludzi. Tylko z warszawskiego getta, od końca lipca do połowy września 1942 r., w trakcie wielu akcji wysiedleńczych, według dokumentów Rady Żydowskiej, wywieziono do Treblinki 241 000 Żydów. Jednocześnie deportowano tu Żydów także z innych gett. Żydzi z Generalnego Gubernatorstwa byli przywożeni w wagonach towarowych z zakratowanymi drutem kolczastym okienkami. Do tych, którzy próbowali ucieczki, strzelano. Szlak kolejowy (nr 34) Małkinia – Treblinka i Siedlce – Treblinka był usłany trupami. Konwojenci strzelali do uciekających, a rannych dobijali niemieccy żandarmi z posterunków w Kosowie Lackim i Bielanach, wysyłani celowo w okolice torów kolejowych. Pociągi konwojowane były przez esesmanów lub żandarmów, a funkcje strażników pełnili Ukraińcy, Łotysze lub Litwini. 

Stacja kolejowa Treblinka i bocznica kolejowa do obozów w Treblince
Nie istniała osobna bocznica prowadząca ze stacji Treblinka do Obozu Zagłady. Pociągi, np. z Warszawskiego getta, odchodziły do stacji Małkinia, która leżała 85 km od Warszawy. W Malkini przeczepiano lokomotywę na drugi koniec pociągu, który ruszał na południe, do stacji Treblinka. Tam dzielono skład pociągu na trzy części, które stały na bocznicach stacji Treblinki. Następnie parowóz przetokowy, już tylko z 20 wagonami, jechał głównym torem w kierunku Wólki Okrąglik i dopiero za Poniatowem wjeżdżał na bocznicę prowadzącą do Żwirowni Majdan. Z tej bocznicy, przed samym Obozem śmierci, pociąg zjeżdżał na kolejny tor, bocznicę, prowadzącą już bezpośrednio do rampy obozu. Bocznica miała ponad 200 metrów i kończyła się przy wschodniej granicy obozu, tak że 20 wagonów z lokomotywą mieściło się za ogrodzeniem obozu.

Odległość kolejowa z Warszawy Gdańskiej do Małkini wynosi około 80–90 km, a trasa prowadzi przez Zielonkę i Tłuszcz linią kolejową nr 6. 

W związku z tym, że do obozu prowadziła bocznica tylko z jednym torem, transport więźniów był skomplikowany. Na terenie obozu mogło się zmieścić tylko 20 wagonów towarowych. Cały proces musiał uwzględniać przetaczanie wagonów do obozu oraz ich odtaczanie do reszty składu, oczekującego na stacji kolejowej Treblinka. Niemcy musieli zdawać sobie sprawę, że przez to rozładowywanie transportów będzie trudne do ukrycia. Wymagało też będzie zaangażowania dużej liczby strażników, szczególnie na stacji Treblinka, gdzie kwitł handel wodą i jedzeniem.



Generalna Dyrekcja Kolei Wschodniej (Ostbahn)
Kraków, dnia 27 sierpnia 1942 r.
Do: Wszystkie stacje i jednostki operacyjne na odcinku od Siedlec do Ostrołęki (Scharfenwiese).
Zarządzenie dotyczące rozkładu jazdy nr 243
Aby umożliwić sprawną obsługę specjalnych pociągów z przesiedleńcami, stacja kolejowa Treblinka zostaje zamknięta dla ogólnodostępnego ruchu pasażerskiego od dnia 1 września 1942 r. aż do odwołania.
W związku z tym, od tego czasu pociągi pasażerskie o numerach P 1570, 1573, 1574 oraz 1577 będą przejeżdżać przez stację Treblinka bez zatrzymywania się. W przypadku pociągów P 1570, 1574 i 1577 dotychczasowe godziny odjazdów stają się godzinami przelotu (przejazdu bez postoju).

Ten dokument jest dowodem na logistyczne przygotowania do masowej eksterminacji. Użyty w tekście eufemizm "Umsiedlersonderzüge" (pociągi specjalne z przesiedleńcami) w rzeczywistości oznaczał transporty Żydów kierowanych z gett bezpośrednio do komór gazowych w Obozie zagłady Treblinka. Zamknięcie stacji Treblinki dla cywilów miało na celu ukrycie zbrodni przed osobami postronnymi, usprawnienie transportów śmierci i zatrzymanie handlu, w którym miejscowi wymieniali butelki z wodą za złoto i kosztowności. Dokument z 27 sierpnia 1942 r. zbiega się w czasie z kulminacyjnym momentem likwidacji Getta warszawskiego podczas Wielkiej Akcji, która trwała od 22 lipca do połowy września.
Pociągi śmierci miały absolutny priorytet, nawet przed transportami wojskowymi jadącymi na front wschodni. Standardowy skład pociągu z Warszawy to 60 wagonów towarowych. W każdym wagonie upychano od 80 do 150 osób. Warunki były tak dramatyczne, że wiele osób umierało jeszcze przed dotarciem do Treblinki.

Trasa Pociągów śmierci z Warszawy do SS-Sonderkommando Treblinka
Pociągi wyjeżdżały z Umschlagplatzu, jechały przez Warszawę Wschodnią, Wołomin, Tłuszcz i Małkinę aż do stacji Treblinka. Tam dzielono pociąg na trzy składy po 20 wagonów. Kiedy pociąg zjeżdżał z głównych torów prowadzących z Małkini do Siedlec, wjeżdżał na ok. 4-kilometrowy odcinek bocznicy, nazywanej Bocznicą Majdan (zbudowaną w 1921 r, do żwirowni), prowadzącej prosto do bramy obozu. Tam SS - niemiecka załoga i ukraińscy strażnicy przejmowali transport.

Komory gazowe w Obozie Zaglady Treblinka
"Stare komory gazowe" w Treblince funkcjonowały od momentu uruchomienia obozu śmierci w lipcu 1942 roku do czasu zastąpienia ich przez nowszy, większy budynek jesienią tego samego roku.
Komory gazowe były w murowanym, na biało otynkowanym budynkiem położonym w tzw. „górnym obozie” (obszarze zagłady). Niemcy starali się maskować przeznaczenie budynku – na drzwiach wejściowych umieszczono zasłonę z Gwiazdą Dawida, a nad wejściem napis „Łaźnia”. Wewnątrz znajdowały się trzy komory gazowe, każda o wymiarach około 4 × 4 metrów. Stare komory miały ograniczoną przepustowość (mieściły ok. 400–600 osób jednocześnie). Do uśmiercania wykorzystywano spaliny z silnika spalinowego (prawdopodobnie ciężarówki lub czołgu), który znajdował się w przybudówce obok komór.
Gaz był tłoczony rurami zamontowanymi pod sufitem, które przypominały sitka prysznicowe, co miało utwierdzać ofiary w przekonaniu, że idą do kąpieli. Po zakończeniu procesu (trwającego zazwyczaj od 15 do 30 minut) ciała wyciągano przez szerokie drzwi wylotowe znajdujące się po zewnętrznej stronie budynku i transportowano do masowych grobów.
Przy ogromnej liczbie transportów przybywających do obozu latem 1942 roku dotychczasowe trzy mniejsze komory nie nadążały z mordowaniem masowych transportów Żydów. Okazały się „niewydajne” , co skłoniło Franza Stangla do budowy kompleksu 10 nowych komór.
Budowę nowych, większych komór gazowych w obozie zagłady Treblinka II rozpoczęto na przełomie sierpnia i września 1942 roku, a oddano je do użytku na początku października 1942 roku. Nowy budynek mieścił 10 komór gazowych (po pięć po obu stronach korytarza), co pozwalało na jednoczesne uśmiercenie nawet do 5000 osób.

Arbeitserziehungslager Treblinka (powojenna, tzw. Treblinka I)
Karny Obóz Pracy założony latem 1941 roku.W Karnym Obozie Pracy (po wyzwoleniu, tzw. Treblinka I), który funkcjonował od lata 1941 roku do lipca 1944 roku, życie straciło około 10 000 osób. Treblinka I była obozem pracy przymusowej, w którym śmierć następowała w wyniku nieludzkich warunków, wycieńczenia lub egzekucji. Przez obóz przeszło łącznie około 20 000 osób. Przyczyny śmierci to głodowe racje żywnościowe, mordercza praca w pobliskiej żwirowni, epidemie tyfusu oraz brutalność strażników, którzy dokonywali doraźnych egzekucji (m.in. w lesie w pobliżu obozu). Strażnicy pomocniczy (wachmani) byli grupą około 100 osób, rekrutowaną głównie spośród byłych jeńców radzieckich, przede wszystkim narodowości ukraińskiej. Nazywano ich potocznie „Czarnymi”. Obecna historia Karnego Obozu Pracy wiąże z tym miejscem również pamięć Polaków, gdyż w opisach usilnie próbuje się zrobić z tego Obozu Karnego - Obóz Polski, mimo że wiadome jest, że co najmniej połowa więźniów to byli Żydzi.

Krzyż w Treblince i inne Dysproporcje
Na mapce Muzeum Treblinki obejmującej dwa obozy jest umieszczony trzykrotnie symbol krzyża (w Legendzie i na miejscu mogiły Hani Zaleskiej).  Na tej mapce obozów, gdzie zginęło 950 000 Żydów! Umieszczenie symbolu krzyża ogranicza się do wiary. Nie stanowił i nie stanowi wspólnego symbolu pamięci o zamordowanych.

Dysproporcje między udokumentowaną śmiercią jednostki a anonimową męką setek tysięcy osób.

"Twarz obozu Treblinka I kontra anonimowość mas w Treblinka II
W Treblince II (obozie zagłady) zamordowano blisko 1 000 000 ludzi. Nikt z nich nie ma własnego grobu. Umieszczenie na mapie, która obejmuje oba obozy, wyraźnego punktu "✝ Mogiła Hani Zaleskiej", to pewien rodzaj niesprawiedliwości, niezrozumienia! Inne miejsce zaznaczone na mapce, też z krzyżem, to kopiec. W kopcu tym są resztki kości zebrane na terenie Treblinki I, czyli szczątki zarówno Polaków, Romów, jak i Żydów, którzy stanowili większość więźniów w tym obozie pracy.
Pozostałe 18 osób z jej grupy są nieopisane. Losy nieznane?

✝  i 

Gwiazda Dawida i Krzyż
Gwiazda Dawida, nie krzyż, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli żydowskich, który na pomnikach pamięci zamordowanych Żydów pełni funkcję religijno-kulturową, oznaczając miejsce spoczynku lub upamiętnienia osób pochodzenia żydowskiego. 
Na pomnikach masowych grobów gwiazda Dawida jest jednoznacznym znakiem, że pochowani tam ludzie byli wyznania mojżeszowego lub żydowskiej narodowości. Dlatego też symbol ten znajduje się na licznych pomnikach upamiętniających ofiary Zagłady, jak również na mapach oznaczających te miejsca. Mapka jest opisana w pięciu językach. Oprócz polskiej legendy są po angielsku, francusku, niemiecku i rosyjsku, co wskazuje, że mapka została stworzona dla zwiedzających z zagranicy. Brakuje języka hebrajskiego, mimo że obóz zagłady jest bardzo często odwiedzany przez Izraelczyków mających rodziny zamordowane właśnie w Treblince.

Grupy uczestników Marszu Żywych odwiedzają Treblinkę co roku w ramach swojego programu edukacyjnego w Polsce. Każdego roku przez teren byłego obozu zagłady w Treblince przechodzi w tym czasie około 3000–3500 osób z całego świata (m.in. z Kanady, Meksyku, USA, Skandynawii i Izraela).
Uczestnicy spotykają się przy centralnym pomniku, aby odmówić modlitwę, kadisz, zapalić znicze i upamiętnić ofiary. Większość idzie następnie złożyć hołd Januszowi Korczakowi, po czym obchodzi teren obozu, szukając nazw miejscowości, z których pochodzili ich prababcie lub pradziadkowie, albowiem przyjeżdża już tzw. Czwarte pokolenie.

6 miesięcy - Sonderkommando 1005 w Treblince
Może trochę dziwny tytuł, ten "6 miesięcy”. Nawiązuje on do fotografii lotniczej z listopada 1943 roku i wizyty Himmlera w Treblince w marcu 1943 roku. Na fotografii nie ma "prawie" śladów istnienia Obozu Zagłady. Śnieg widać tylko we wgłebieniach terenu i na ścieżkach i drogach, jak również wzdłuż bocznicy kolejowej prowadzącej aż do żwirowni. Dookoła terenu obozu widać zaorane pola. Widac też, że orkę przedzimową (jesienną) pod zasiewy wiosenne wykonano na terenie obozu, między zewnętrznym a wewnętrznym ogrodzeniem. Te przygotowania na wiosenne siewy dokładnie widać wzdłuż północnej i wschodniej wewnętrznej granicy obozu, jak również na południe od bocznicy kolejowej. Brak śniegu widać we wschodniej części obozu, gdzie były rozbieralnie, komory gazowe, "Lazaret" i masowe groby. Nic właściwie nie wskazuje, że to mogiła prawie 1 miliona Żydów. Teren jest starannie zrównany. Dlatego nie widać tam śniegu. Nie ma jeszcze śladów procederu „hien cmentarnych” – gdy to okoliczni mieszkańcy i przyjezdni traktowali teren jako odkrywkową kopalnię złota i przekopywali teren, robili głębokie rowy, prawie tunele. Albowiem prochy ofiar zmieszane z piachem były wrzucane do grobów masowych, z których Sonderkommando 1005 wyciągało ciała ofiar.

Ostatni etap funkcjonowania Obozu Zagłady w Treblince w 1943 roku wiązał się z likwidacją gett w okręgu białostockim. 18–19 sierpnia 1943 r dotarł ostatni duży transport z likwidowanego getta w Białymstoku. Był to efekt brutalnej akcji wysiedleńczej, podczas której, podobnie jak w Warszawskim getcie, wybuchło powstanie (16 sierpnia 1943). Szacuje się, że w tym ostatnim transporcie znajdowało się około 1200 dzieci oraz kilka tysięcy dorosłych. Większość osób z tego transportu została zamordowana w komorach gazowych natychmiast po przybyciu, mimo że obóz był już w trakcie częściowej likwidacji po powstaniu więźniów z Sonderkomando, które wybuchło w Treblince 2 sierpnia 1943.

Historia likwidacji Obozu Zagłady Treblinka
W połowie lutego 1943 roku niemieccy żołnierze rozpoczęli prace ekshumacyjne w lesie katyńskim.
Następnie Radio Berlin oficjalnie ogłosiło światu odkrycie zwłok 10 000 polskich oficerów (liczba ta była wówczas zawyżona). Oczywiście, faktycznie w samym Katyniu spoczywało ok. 4400 osób). W tym samym okresie przybył na wizytację do Treblinki Heinrich Himmler. Wizyta ta była momentem zwrotnym w historii tego obozu zagłady, albowiem następnie wydał on rozkazy, które doprowadziły do rozpoczęcia akcji zacierania śladów zbrodni. Chodziło o zniszczenie dowodów zbrodni przed zbliżającą się Armią Czerwoną i Wojskiem Polskim. Wizyta Himmlera (luty/marzec 1943) zbiegła się w czasie właśnie z przybyciem tych wielkich transportów z Bałkanów. To wtedy zapadła decyzja, że po przyjęciu tych "ostatnich kontyngentów" obóz zostanie zlikwidowany. Mimo że miały to być "ostatnie kontyngenty", nowe transporty przychodziły aż do końca sierpnia 1943 roku.

Akcja przeszła do historii jako Akcja 1005 (Sonderkommando 1005).Naziści planowali zamordować wszystkich członków Sonderkommando po zakończeniu prac, aby wyeliminować ostatnich świadków. Świadomość ta przyczyniła się do wybuchu powstania w Treblince w sierpniu 1943 roku.
W Treblince pracujący więźniowie żydowscy (Sonderkommando) byli zmuszani do wydobywania setek tysięcy ciał z masowych grobów. Ciała palono na ogromnych rusztach wykonanych z szyn kolejowych. W celu zatarcia śladów zbrodni wprowadzono metodę palenia zwłok przy użyciu benzyny i oleju dieslowego, a przemieszane z piaskiem prochy zakopywano. Po spaleniu kości mielono w specjalnych wielkich młynkach, a prochy rozsypywano lub zakopywano. Teren wyrównywano i sadzono na nim roślinność, aby miejsce wyglądało jak zwykłe gospodarstwo rolne.


21 sierpnia 1943 r. – Koniec akcji zagłady w Treblince
Przyjmuje się, że tego dnia komory gazowe w Treblince II przestały ostatecznie funkcjonować.
Po tym terminie do obozu nie kierowano już nowych transportów do natychmiastowej eksterminacji. Pozostali przy życiu więźniowie Sonderkommando zostali zmuszeni do dokończenia palenia zwłok i zatarcia śladów (rozbiórka budynków, zaoranie terenu).
Ostatnia grupa więźniów, która pracowała przy likwidacji obozu (tzw. Restkommando), została wysłana do obozu zagłady w Sobiborze 20 października 1943 roku, gdzie została zamordowana.


  • SS płaciło Kolejom Rzeszy (Deutsche Reichsbahn) za każdego przewożonego człowieka stawkę jak za bilet w 3. klasie (z zniżką grupową), przy czym dzieci poniżej 4. roku życia jechały „za darmo” do swojej śmierci. Kiedyś obliczyłem, ile SS zapłaciło za transport całego Domu Sierot do Trebinki.