To zdjęcie przedstawia niezwykle rzadki i poruszający dokument historyczny – list Eliezera Gellera (podpisany pseudonimem "Eugeniusz"), wysłany z Warszawy 7 lipca 1943 roku. Ponizej wierna transkrypcja treści listu oraz analiza zawartych w nim kodów, które rzucają światło na losy żydowskiego ruchu oporu tuż po upadku powstania w getcie:
Warszawa, 7.VII.43
Mój Kochany,
Spieszę Ci donieść o zmianie mego adresu; mieszkam obecnie na Olwerta 14 m 12. Proszę Cię, byś mi nadal posyłał małe, jak i większe paczki żywnościowe. Szczególnie – rzecz jasna – zależy mi na otrzymaniu dużej paczki i to, w miarę możności, jak najszybciej; ufam, że mej prośbie zadość uczynisz.
Spieszę Ci donieść o zmianie mego adresu; mieszkam obecnie na Olwerta 14 m 12. Proszę Cię, byś mi nadal posyłał małe, jak i większe paczki żywnościowe. Szczególnie – rzecz jasna – zależy mi na otrzymaniu dużej paczki i to, w miarę możności, jak najszybciej; ufam, że mej prośbie zadość uczynisz.
U mnie zaszły pewne małe zmiany w życiu. Chorowałem i znów miałem krwotok. Jak to będzie z moim zdrowiem dalej, to nie wiem. Celina mieszka ze mną razem, a Tosia niedawno temu zmarła. Pozdrowienia od Hagańskiej otrzymałeś zapewne. Mną się opiekuje Toczkowski.
Bardzo Cię proszę byś serdecznie pozdrowił Zahirskiego. Wiem, że jesteś zajęty i że nie masz czasu na pisanie. Pisz mi więc króciutkie listy; wystarczy mi po prostu kilka słów – ale pisz. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Moładecką
Twój
Eugeniusz.
Eugeniusz.
- Ten dokument to klasyczny przykład listu konspiracyjnego. Eliezer Geller, jeden z liderów ŻOB, pisze go już z "aryjskiej strony", ukrywając się po wyjściu z getta.Adres (Olwerta 14 m 12): To prawdopodobnie adres kontaktowy lub skrytka. Ulica Olwerta (obecnie Olbrachta na Woli) była miejscem wielu kryjówek.
- „Duże paczki”: W języku konspiracji prośba o „duże paczki” (szczególnie wysyłana do Eretz Israel lub przez neutralne kraje jak Szwajcaria) często nie oznaczała jedzenia, lecz fundusze lub wsparcie logistyczne dla dalszej walki.
- Celina: To Cywia Lubetkin. Potwierdzenie, że ocalała i są razem, było kluczową informacją dla ruchu syjonistycznego w Palestynie.
- Tosia: To tragiczne potwierdzenie śmierci Tosi Altman. Geller pisze "zmarła", choć wiemy, że zmarła w wyniku potwornych oparzeń po wydaniu jej Gestapo. Użycie słowa "zmarła" mogło być próbą oszczędzenia bólu adresatowi lub ominięcia cenzury.
- Hagańska: Tak jak przypuszczałeś, to bezpośrednie nawiązanie do Hagany. Informacja o "pozdrowieniach od Hagańskiej" to zakodowany komunikat o utrzymywaniu łączności z organizacją bojową w Palestynie.
- Toczkowski: To prawdopodobnie nazwisko polskiego opiekuna lub łącznika z ramienia Żegoty lub innej organizacji pomocowej.
- Ten list, pisany drżącą ręką (Geller wspomina o krwotoku, prawdopodobnie nawrocie gruźlicy lub skutkach walk), jest jednym z ostatnich świadectw tej grupy przed ich tragicznym końcem. Geller zginął później w Auschwitz, po deportacji z Hotelu Polskiego.

