![]() |
| Kropla Mleka - Pawilon w Ogrodzie Saskim |
Kropla Mleka* - Pawilon w Ogrodzie Saskim i wykład Korczaka w Medycyna i Kronika Lekarska: czasopismo tygodniowe dla lekarzy praktyków, 1910, R.45, nr 7, str. 14-17.
O znaczeniu karmienia piersią niemowląt.
Podał
H. Goldszmit.
Mogę spotkać się z zarzutem, iż zabieram czas i miejsce, by dowieść, że oczywiste jest oczywistem. W rzeczy samej, niema dziś już ani jednego, bodaj odosobnionego głosu po stronie sztucznego żywienia, — teoretycznie panuje zupełna jednomyślność. Jednakże często jeszcze pediatrzy pomawiają ogół lekarzy o niedocenianie wartości naturalnego żywienia osesków piersią, o chwiejność ich stanowiska w tej sprawie, o karygodną uległość smakowi i przesądom publiczności.
W roku 1903 Płockie tow. lekarskie wydało arkusz, obliczony na szerokie rozpowszechnienie, czego dowodzi cena: rubel za sto egzemplarzy. Spotyka się tam zdanie, bezmiernie ryzykowne, jeśli nazwać je oględnie, z obowiązującą względem kolegów kurtuazyą.
„Bywa nieraz i tak, że pokarm matki jej dzieciom nie służy, tak, że jedno po drugiem, jak się to w niektórych rodzinach zdarza, umiera ku wielkiemu zmartwieniu matki i ojca”.
Zdanie to jaskrawo ilustruje stosunek lekarzy - praktyków do sprawy, którą specjaliści tak decydują:
„Jedyny, w pełni odpowiadający celowi, jedyny, zabezpieczający przed ciężkiemi chorobami trawienia jest dla niemowlęcia pokarm piersi matczynej. Lekarz, który uwalnia matkę od karmienia lub odradza i skłania do sztucznego żywienia, sprzeniewierza się swym obowiązkom, popełnia przestępstwo nie tylko w stosunku do powierzonego jego pieczy dziecka, ale i wobec generacyi” (Heubner).
Szkodliwość sztucznego żywienia wybiegła dziś daleko poza przewód pokarmowy.
„Nie tylko zaburzenia przewodu pokarmowego, ale i eklampsya, laryngospasmus, znaczne anomalie w tworzeniu się krwi i kości wiążą się najczęściej ze sztucznem żywieniem. Częstokroć figurujące w statystyce zapalenie płuc lub inny powód śmierci jest tylko ostatnim aktem sztucznego żywienia” (Finkelstein).
Zbyt daleko zaprowadziłoby omawianie Finkelsteinowskiej dekompozycyi i intoksykacyi, gdzie punkt ciężkości stanowczo i raz na zawsze przesunięto — z wczorajszego lub....
___________________________________________________________________________________
Janusz Korczak niemal na pewno zetknął się z pracą i teoriami Heinricha Finkelsteina podczas swojego rocznego pobytu naukowego w Berlinie na przełomie 1907 i 1908 roku. Korczak wyjechał do Berlina, aby pogłębić swoją wiedzę pediatryczną. Uczęszczał tam na wykłady uniwersyteckie, ale przede wszystkim odwiedzał kluczowe kliniki dziecięce, szpitale oraz przytułki. W latach 1907–1908 prof. Heinrich Finkelstein był już jedną z najważniejszych postaci berlińskiej pediatrii. Od 1901 roku pełnił funkcję lekarza naczelnego w wielkim berlińskim przytułku dla podrzutków i sierot (Städtisches Kinderasyl), który był głównym punktem badawczym w Europie zajmującym się patologią niemowląt i problemami sztucznego żywienia. Finkelstein prowadził w tym czasie intensywną działalność dydaktyczną, prezentując swoje odkrycia dotyczące dekompozycji i toksykozy u niemowląt. Młody dr Goldszmit, chłonąc najnowszą niemiecką wiedzę medyczną, uczył się tych teorii bezpośrednio u źródła – na oddziałach szpitalnych, którymi zarządzał lub którymi inspirował Finkelstein.
Dowodem na to, jak mocno Korczak zakorzenił w sobie wiedzę z tamtego berlińskiego okresu, jest właśnie cytowany jego wykład, artykuł. Korczak wrócił z Niemiec z przeświadczeniem, że nowe, berlińskie podejście do metabolizmu niemowląt powinno być natychmiast zaszczepione na gruncie polskim.
W roku 1903 Płockie tow. lekarskie wydało arkusz, obliczony na szerokie rozpowszechnienie, czego dowodzi cena: rubel za sto egzemplarzy. Spotyka się tam zdanie, bezmiernie ryzykowne, jeśli nazwać je oględnie, z obowiązującą względem kolegów kurtuazyą.
„Bywa nieraz i tak, że pokarm matki jej dzieciom nie służy, tak, że jedno po drugiem, jak się to w niektórych rodzinach zdarza, umiera ku wielkiemu zmartwieniu matki i ojca”.
Zdanie to jaskrawo ilustruje stosunek lekarzy - praktyków do sprawy, którą specjaliści tak decydują:
„Jedyny, w pełni odpowiadający celowi, jedyny, zabezpieczający przed ciężkiemi chorobami trawienia jest dla niemowlęcia pokarm piersi matczynej. Lekarz, który uwalnia matkę od karmienia lub odradza i skłania do sztucznego żywienia, sprzeniewierza się swym obowiązkom, popełnia przestępstwo nie tylko w stosunku do powierzonego jego pieczy dziecka, ale i wobec generacyi” (Heubner).
Szkodliwość sztucznego żywienia wybiegła dziś daleko poza przewód pokarmowy.
„Nie tylko zaburzenia przewodu pokarmowego, ale i eklampsya, laryngospasmus, znaczne anomalie w tworzeniu się krwi i kości wiążą się najczęściej ze sztucznem żywieniem. Częstokroć figurujące w statystyce zapalenie płuc lub inny powód śmierci jest tylko ostatnim aktem sztucznego żywienia” (Finkelstein).
Zbyt daleko zaprowadziłoby omawianie Finkelsteinowskiej dekompozycyi i intoksykacyi, gdzie punkt ciężkości stanowczo i raz na zawsze przesunięto — z wczorajszego lub....
___________________________________________________________________________________
Janusz Korczak niemal na pewno zetknął się z pracą i teoriami Heinricha Finkelsteina podczas swojego rocznego pobytu naukowego w Berlinie na przełomie 1907 i 1908 roku. Korczak wyjechał do Berlina, aby pogłębić swoją wiedzę pediatryczną. Uczęszczał tam na wykłady uniwersyteckie, ale przede wszystkim odwiedzał kluczowe kliniki dziecięce, szpitale oraz przytułki. W latach 1907–1908 prof. Heinrich Finkelstein był już jedną z najważniejszych postaci berlińskiej pediatrii. Od 1901 roku pełnił funkcję lekarza naczelnego w wielkim berlińskim przytułku dla podrzutków i sierot (Städtisches Kinderasyl), który był głównym punktem badawczym w Europie zajmującym się patologią niemowląt i problemami sztucznego żywienia. Finkelstein prowadził w tym czasie intensywną działalność dydaktyczną, prezentując swoje odkrycia dotyczące dekompozycji i toksykozy u niemowląt. Młody dr Goldszmit, chłonąc najnowszą niemiecką wiedzę medyczną, uczył się tych teorii bezpośrednio u źródła – na oddziałach szpitalnych, którymi zarządzał lub którymi inspirował Finkelstein.
Dowodem na to, jak mocno Korczak zakorzenił w sobie wiedzę z tamtego berlińskiego okresu, jest właśnie cytowany jego wykład, artykuł. Korczak wrócił z Niemiec z przeświadczeniem, że nowe, berlińskie podejście do metabolizmu niemowląt powinno być natychmiast zaszczepione na gruncie polskim.
** Kim był prof. Heinrich Finkelstein?
Heinrich Finkelstein (1865–1942) był wybitnym niemieckim pediatrą, dyrektorem berlińskiego azylu dla podrzutków i sierot (Städtisches Kinderasyl). W tamtych czasach śmiertelność niemowląt karmionych sztucznie (zwłaszcza w okresie letnim, z powodu braku lodówek i pasteryzacji mleka krowiego) sięgała w przytułkach nawet 80-90%. Finkelstein postawił sobie za cel naukowe wyjaśnienie tej katastrofy.
„Ostatni akt sztucznego żywienia” – o co chodziło?
Zanim Finkelstein ogłosił swoje wnioski, lekarze powszechnie uważali, że niemowlęta karmione sztucznie umierają z powodu zakażeń bakteryjnych układu pokarmowego (nieczyste mleko, brudne butelki) lub na skutek wtórnych infekcji, takich jak zapalenie płuc.
Cytat Finkelsteina przytoczony przez Korczaka całkowicie odwraca to myślenie:
„Częstokroć figurujące w statystyce zapalenie płuc lub inny powód śmierci jest tylko ostatnim aktem sztucznego żywienia”.
Oznacza to, że bezpośrednia, ostateczna przyczyna zgonu (np. zapalenie płuc wymienione w karcie zgonu) była jedynie skutkiem ubocznym całkowitego wyniszczenia organizmu, do którego doprowadziło błędne, sztuczne karmienie. To pokarm niszczył dziecko od środka, a infekcja dobijała organizm pozbawiony odporności.

