Na fotografiach z seminarium Ha-Szomer Ha-Cair w Michalinie na lewo od Janusza Korczaka siedzi na ziemi młoda dziewczyna o pociągłej twarzy. Chajka Klinger to jedna z najważniejszych bohaterek żydowskiego ruchu oporu w Polsce podczas II wojny światowej. Chajka Klinger była kluczową postacią podziemia w getcie będzińskim i jako pierwsza dostarczyła do Erec Israel pisemne świadectwa o powstaniach w gettach (w tym w Warszawie).
Urodziła się w Będzinie w ubogiej rodzinie chasydzkiej. Mimo tradycyjnego wychowania, potajemnie ukończyła nowoczesne gimnazjum i związała się w 1934 roku z lewicowo-syjonistycznym ruchem młodzieżowym Ha-Szomer Ha-Cair. Całkowicie poświęciła się organizacji - została instruktorką, a następnie redaktorką gazety szomrowej i członkinią kierownictwa. Organizacja spełniała rolę rodziny i stała się alternatywą dla tradycyjnego domu.
W 1938 r. Chajka wyjechała na hachszarę do Kalisza, gdzie przez rok przygotowywała się do emigracji do Palestyny, do kibucu Galon. Razem z narzeczonym Dawidem Kozłowskim mieli zaplanowany wyjazd na 5 września 1939 roku.
Do Będzina przyjeżdża potajemnie z Warszawy Mordechaj Anielewicz i dzieli się z szomerami informacjami na temat nadchodzącej Zagłady. Proponuje młodzieży udział w żydowskiej konspiracji. Chajka jest oczarowana Anielewiczem i ideą walki. Napisze pózniej:
Będzin, 27.4.43.
Twój ostatni list sprawił nam wiele radości, za co Ci dziękujemy. Kochany Samek odwiedził nas ze swoim przyjacielem Helfem. Spędziliśmy czas w miłej atmosferze. Obecni byli również Frunka, Szlomo i inne rodzeństwo.
Proszę Cię, powiadom dziadka Meira, że jego drogie dzieci, które pracowały u pani Raszit, Tosia Mordohai i Mira, wyjechały do Józefa K. Czy znałeś Mordochaja? Był niezwykle utalentowanym człowiekiem. Jest dziadkiem Agny, którą kochał tak, jak jeszcze nigdy żaden ojciec. Dziadek może być dumny ze swojej rodziny.
Jestem dzisiaj nieco smutna, dlatego piszę niewiele. Napiszę szczegółowo o wszystkim do Heiniego. Natan, dlaczego Jaari jeszcze nie widział się z Arie Hadarom? Twoje postępowanie jest niezrozumiałe. U nas nic szczególnego. Jesteśmy zdrowi i silni.
Urodziła się w Będzinie w ubogiej rodzinie chasydzkiej. Mimo tradycyjnego wychowania, potajemnie ukończyła nowoczesne gimnazjum i związała się w 1934 roku z lewicowo-syjonistycznym ruchem młodzieżowym Ha-Szomer Ha-Cair. Całkowicie poświęciła się organizacji - została instruktorką, a następnie redaktorką gazety szomrowej i członkinią kierownictwa. Organizacja spełniała rolę rodziny i stała się alternatywą dla tradycyjnego domu.
W 1938 r. Chajka wyjechała na hachszarę do Kalisza, gdzie przez rok przygotowywała się do emigracji do Palestyny, do kibucu Galon. Razem z narzeczonym Dawidem Kozłowskim mieli zaplanowany wyjazd na 5 września 1939 roku.
Do Będzina przyjeżdża potajemnie z Warszawy Mordechaj Anielewicz i dzieli się z szomerami informacjami na temat nadchodzącej Zagłady. Proponuje młodzieży udział w żydowskiej konspiracji. Chajka jest oczarowana Anielewiczem i ideą walki. Napisze pózniej:
„Nie bronić się chcemy, bo się nie obronimy – ale umrzeć godnie, po ludzku. (...) Żaden ruch rewolucyjny, a tym bardziej młodzieżowy w żadnym okresie nie stanął przed takimi problemami jak my – przed śmiercią. My stanęliśmy oko w oko przed nią i znaleźliśmy na nią odpowiedź. (...) Partyzantka i obrona” . „Stworzono żydowską organizację bojową. Zbudowano ją na wręcz odmiennych zasadach niż organizacje wychowawcze typu Haszomer Hacair, tutaj obowiązywała żelazna, twarda dyscyplina i sprawność wojskowa”.
Podczas okupacji była jedną z założycielek i liderem Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) w Będzinie. Organizowała samoobronę, zdobywała broń i przygotowywała bunkry dla bojowników.
Została "Skazana na życie" albowiem podczas likwidacji getta jej towarzysze podjęli decyzję, że Chajka musi przeżyć, aby opowiedzieć światu o ich walce i losie Żydów w Polsce. Podczas ostatecznej likwidacji będzińskiego getta (sierpień 1943), Chajka ukrywała się w bunkrze. Została schwytana z bronią w ręku i poddana brutalnym torturom przez Gestapo. Skatowana i ranna, trafiła do baraków obozu przejściowego (Umszlagu), skąd Żydzi byli ładowani do bydlecych wagonów z destynacją do Auschwitz. Dzięki temu, że na krótko przydzielono ją do grupy sprzątającej teren getta, udało jej się niepostrzeżenie odłączyć i uciec na „aryjską stronę”. Przez około cztery miesiące ukrywała się u polskich rodzin – Kobylców i Banasików – w Michałkowicach oraz Dąbrówce Małej, gdzie spisywała swoje świadectwo Zagłady.
Została "Skazana na życie" albowiem podczas likwidacji getta jej towarzysze podjęli decyzję, że Chajka musi przeżyć, aby opowiedzieć światu o ich walce i losie Żydów w Polsce. Podczas ostatecznej likwidacji będzińskiego getta (sierpień 1943), Chajka ukrywała się w bunkrze. Została schwytana z bronią w ręku i poddana brutalnym torturom przez Gestapo. Skatowana i ranna, trafiła do baraków obozu przejściowego (Umszlagu), skąd Żydzi byli ładowani do bydlecych wagonów z destynacją do Auschwitz. Dzięki temu, że na krótko przydzielono ją do grupy sprzątającej teren getta, udało jej się niepostrzeżenie odłączyć i uciec na „aryjską stronę”. Przez około cztery miesiące ukrywała się u polskich rodzin – Kobylców i Banasików – w Michałkowicach oraz Dąbrówce Małej, gdzie spisywała swoje świadectwo Zagłady.
Jej wstrząsające dzienniki stały się jednym z najwcześniejszych i najbardziej szczegółowych dokumentów o żydowskim ruchu oporu. Opisała w nich m.in. postawę Judenratów, którą oceniała bardzo surowo. W 1944 roku dotarła do Palestyny, gdzie jej relacje wywołały szok. Do końca życia zmagała się z "traumą ocalałej" i poczuciem winy, że nie zginęła wraz z towarzyszami broni. Popełniła samobójstwo 18 kwietnia 1958 r., przeddzień piętnastej rocznicy powstania w getcie warszawskim.
Twój ostatni list sprawił nam wiele radości, za co Ci dziękujemy. Kochany Samek odwiedził nas ze swoim przyjacielem Helfem. Spędziliśmy czas w miłej atmosferze. Obecni byli również Frunka, Szlomo i inne rodzeństwo.
Proszę Cię, powiadom dziadka Meira, że jego drogie dzieci, które pracowały u pani Raszit, Tosia Mordohai i Mira, wyjechały do Józefa K. Czy znałeś Mordochaja? Był niezwykle utalentowanym człowiekiem. Jest dziadkiem Agny, którą kochał tak, jak jeszcze nigdy żaden ojciec. Dziadek może być dumny ze swojej rodziny.
Jestem dzisiaj nieco smutna, dlatego piszę niewiele. Napiszę szczegółowo o wszystkim do Heiniego. Natan, dlaczego Jaari jeszcze nie widział się z Arie Hadarom? Twoje postępowanie jest niezrozumiałe. U nas nic szczególnego. Jesteśmy zdrowi i silni.
Twoja Chaja

