Zeszyt Jakuba Kutalczuka to prawdziwa kopalnia wiedzy o codziennych dyskusjach personelu. Abramek Piekło, o którym poprzednio pisałem, że był sprawcą wielu konfliktów, obrzucał dzieci złośliwymi przezwiskami i nie wahał się podać do sądu samego Janusza Korczaka, gdy ten w emocjach nazwał go „Piekielnikiem”.
Ta krótka notatka Pani Stefy w zeszycie wychowawcy Pana Jakuba, to genialny, psychologiczny portret tego krnąbrnego wychowanka, uchwycony na gorąco w codziennym zeszycie komunikacji kadry.
Ta krótka notatka Pani Stefy w zeszycie wychowawcy Pana Jakuba, to genialny, psychologiczny portret tego krnąbrnego wychowanka, uchwycony na gorąco w codziennym zeszycie komunikacji kadry.
[Pisane czarnym atramentem:]
Więc jak można w ogóle zaproponować jemu taką misję.
Przejść do porządku dziennego nad podobnemi sprawami
myślę, że jest ze względu czysto wychowawczego nie
wskazane. Czy to nie jest czasem jeden z powodów
w dzięki którym nasze dzieci nabierają, że cały świat
kręci w naokoło nich i wszystko jest na ich
usługach?
Przejść do porządku dziennego nad podobnemi sprawami
myślę, że jest ze względu czysto wychowawczego nie
wskazane. Czy to nie jest czasem jeden z powodów
w dzięki którym nasze dzieci nabierają, że cały świat
kręci w naokoło nich i wszystko jest na ich
usługach?
Bardzo możliwe, że wychodzę z fałszywego założenia,
gdyż dobralem Karolka, Manię L. i Borberga. Myślę jednak, że te fakty nie są odosobnione.
gdyż dobralem Karolka, Manię L. i Borberga. Myślę jednak, że te fakty nie są odosobnione.
[Pisane czerwonym atramentem:]
1-go będzie zmiana stołów. Mnie pan
wpierw złoży podanie Do Samorządu, żeby
dobierali się tak, biorąc pod uwagę, że muszą
przenieść dyżurnych na trzy miesiące.
wpierw złoży podanie Do Samorządu, żeby
dobierali się tak, biorąc pod uwagę, że muszą
przenieść dyżurnych na trzy miesiące.
[Pisane czerwonym atramentem]
4/III Piekło ma duże pazury.
4/III Piekło ma duże pazury.
[Pisane czarnym atramentem:]
W piątek krytycznym
obcinałem i Pięciorogi również.
W piątek krytycznym
obcinałem i Pięciorogi również.
K.P.R. postanowiło wydać gimnastykującym się z rana jakieś
koszulki*. Przede wszystkim koszulki są brudne i kto wie gdzie
leżały dotychczas. Dalej przyniósł Dembiński w wieczór wyjątkowo
koszulki*. Przede wszystkim koszulki są brudne i kto wie gdzie
leżały dotychczas. Dalej przyniósł Dembiński w wieczór wyjątkowo
Piekło. Bawi się na lekcjach markami i kliszami – często nauczyciel mu konfiskuje. Ale patrzy na to „przez palce, bo czuje do niego sentyment”. Na ogół widać, iż Piekło się stara: zachowuje się trochę lepiej; z rachunków b. słaby.
Ta krótka, intymna notatka bursistki, Róźki Sternkac w genialny sposób dopełnia obraz Abramka Piekło, o którym pisałem poprzednio(m.in. w książce "Z Korczakiem przez życie", 2026). Choć z wcześniejszych zapisków wyłaniał się obraz dziecka złośliwego, skorego do konfliktów i „pokazującego pazury”, ta relacja odsłania zupełnie inną stronę. Widzimy tu chłopca, który potrafi wzbudzić w dorosłych autentyczną sympatię („czuje do niego sentyment”) i który mimo trudnego charakteru wkłada realny wysiłek w poprawę swojego zachowania („widać, iż Piekło się stara”). Szczegół o tym, że Abramek bawi się na lekcjach „markami i kliszami” (czyli znaczkami pocztowymi i kliszami fotograficznymi), to uroczy wgląd w to, czym pasjonowały się dzieci w przedwojennej Warszawie.
* Prawdopodobnie chodzi o koszulki w paski z klubu sportowego Domu Sierot Płomień.

