Monday, February 16, 2026

Paulina Appenszlak napisała podczas wojny powieść biograficzną o Januszu Korczaku, p.t. "Doktor został w Warszawie".


Paulina Appenszlak (Pola Jamajkówna) napisała podczas wojny powieść biograficzną o Januszu Korczaku, p.t. "Doktor został w Warszawie" (Ha-Doktor Nish'ar). Powieść ta, tłumaczona z polskiego na hebrajski, ukazała się w Izraelu w 3 wydaniach (1946, 1953 i 1961). Była tam literaturą obowiązkową dla szkół. Czy to tak trudne, żeby ktoś po 80 latach przeczytał i streścił? Podobno w Izraelu jest aż 5 stowarzyszeń korczakowskich!

Paulina Appenszlak dobrze znała Korczaka i prowadzony przez niego Dom Sierot!

הנה התרגום לעברית של דבריך:

פאולינה אפנשלק כתבה במהלך המלחמה רומן ביוגרפי על יאנוש קורצ'אק בשם "הדוקטור נשאר". הרומן, שתורגם מפולנית לעברית, יצא לאור בישראל בשלוש מהדורות והיה ספר קריאה חובה בבתי הספר. האם זה כל כך קשה שמישהו יקרא ויתמצת אותו אחרי 80 שנה? אומרים שבישראל יש לא פחות מחמש אגודות על שם קורצ'אק!

List Korczaka z 11 lutego 1942 roku - Zdecydowałem zamknąć się w obozie koncentracyjnym...

List Korczaka do dr. Braude-Hellerowej, przewodniczącej Izby zdrowia.



Izba Lekarska
Szanowna Pani D-rowa Heller
    w miejscu

 

    Szanowna Pani.
    Zdecydowałem zamknąć się w obozie koncentracyjnym dla sierot okrzyczanego na całą dzielnicę Sierocińca Dzielna 39  /jeśli wierzyć alarmom, umiera tam parę dziesiątków dzieci dziennie, - Karkołomne przedsięwzięcie, ale trzeba spróbować zaradzić temu.
    Nie bardzo wierzę w powodzenie, ale nie można poprzestać na westchnieniach i okrzykach zgrozy.
    Obawiam się, że niewiele pomogę, a siostrę zamrożę. Byłaby to niepotrzebna ofiara moich ekstrawagancji.
                Z szacunkiem

Dnia 11/II 1942 r.

11 lutego 1942 – to 20. rocznica śmierci matki Korczaka. Zawsze o tym dniu pamiętał. Pisał o tym w liście do żony piekarza datowanym tego samego dnia:

    Dobra i miła Pani. Czy słyszała Pani o nieszczęsnym sierocińcu na ulicy Dzielnej 39? – W styczniu zmarło 96 dzieci.
    Dziś Śliska, dawniej Chłodna, jeszcze dawniej Krochmalna ma 200 kilo sucharków z tych, które Szanowna Pani ofiarowała. – Ileż one dobrego przyniosły, gdy nie bywało chleba.
    Pozwolę sobie odwiedzić Panią, by poprosić o radę (próba chleba) – by poprosić o ofiarę dla dzieci z niedomaganiami przewodu pokarmowego.
    
Godzina 2 w nocy. – Trzeba spać, bo jutro – trzeźwy dzień. – A także nafta, kosztowna nafta, kupiona za pieniądze dzieci (drobna, ale już kradzież dobra publicznego).

Wypaliłem podczas pisania 14 papierosów. – To dużo.

Dziwny zbieg okoliczności: dzień dzisiejszy – to rocznica śmierci matki mojej, która pielęgnując mię przed laty dwudziestu zaraziła się durem i zmarła.