Monday, April 27, 2026

Na Zachodzie bez zmian - Moja odpowiedź z 2023 roku na innym forum na temat "Gorzkie żonkilki dla Narcyzów".


Moja odpowiedź z 2023 roku na innym forum na temat "Gorzkie żonkilki dla Narcyzów".

Piszesz, że "większość poszła na te oficjalne" i że były jednocześnie organizowane "niezależne obchody". O ile te obchody, o których czytałem w prasie i na licznych stronach FB, nie były niezależne. 
Grupa, która zebrała się w ciemnej uliczce przy kamieniu Zygielbojma w odległości 15 metrów od Kopca Anielewicza, pokazuje wyraźnie, jak "niezależne" były te niezależne obchody. Dlatego większość poszła na te oficjalne pod pomnik z bohaterem i komendantem powstania Mordechajem Anielewiczem. 
Awersja pewnych "niezależnych" do bojowników syjonistów jest bardzo specjalna, dla mnie, jak wiesz, śmierdzi nietolerancją. Grupa ta również aktywnie fałszuje historie! W piwnicach domu na Miłej 18, pod Kopcem Anielewicza, jest pochowanych co najmniej 8% bojowników Bundu.

Powstanie w Getcie Warszawskim. Eliezer Geller - Prawdziwy dowódca dziewięciu grup bojowych na terenie szopów Toebbensa i Schultza.


To zdjęcie przedstawia niezwykle rzadki i poruszający dokument historyczny – list Eliezera Gellera (podpisany pseudonimem "Eugeniusz"), wysłany z Warszawy 7 lipca 1943 roku. Poniżej wierna transkrypcja treści listu oraz analiza zawartych w nim kodów, które rzucają światło na losy żydowskiego ruchu oporu tuż po upadku powstania w getcie.

Powstanie w Getcie Warszawskim. Eliezer Geller – prawdziwy dowódca dziewięciu grup bojowych na terenie szopów Toebbensa i Schultza.

Absolwent Wyższej Szkoły Handlowej w Łodzi, aktywny działacz Gordonii. W kampanii wrześniowej brał udział w bitwie pod Kutnem. W drugiej połowie 40., podobnie jak wszyscy polscy żołnierze-Żydzi, został zwolniony z obozu i przeniesiony do getta warszawskiego. Był inicjatorem i redaktorem gazety Gordonii "Słowo Młodych", która docierała również do innych gett. W 1941–42 jako Jan Kowalski jeździł do gett na Śląsku i organizował tam grupy oporu. Utrzymywał kontakt z biurem Histadrutu w Genewie. Uczestniczył w akcji zbrojnej w getcie w styczniu 1943. W powstaniu w Getcie Warszawskim dowodził dziewięcioma grupami bojowymi na terenie szopów Toebbensa i Schultza. Getto opuścił kanałami 29 kwietnia 43 i razem z innymi bojowcami ukrywał się na strychu fabryki błon fotograficznych przy ul. 11 Listopada. Kiedy 24 maja wybuchł tam pożar, Eliezer, poparzony i ranny, zdołał jednak uciec. W 1943 r. został wysłany razem z innymi Żydami, posiadaczami zagranicznych paszportów, do obozu w Bergen-Belsen. Stamtąd z grupą 1800 Żydów przewieziony do obozu w Bergau koło Drezna, następnie 21 X do Auschwitz. W jakiś czas później został tam zamordowany.


To zdjęcie przedstawia niezwykle rzadki i poruszający dokument historyczny – list Eliezera Gellera (podpisany pseudonimem "Eugeniusz"), wysłany z Warszawy 7 lipca 1943 roku. Ponizej wierna transkrypcja treści listu oraz analiza zawartych w nim kodów, które rzucają światło na losy żydowskiego ruchu oporu tuż po upadku powstania w getcie:
Warszawa, 7.VII.43
Mój Kochany,
Spieszę Ci donieść o zmianie mego adresu; mieszkam obecnie na Olwerta 14 m 12. Proszę Cię, byś mi nadal posyłał małe, jak i większe paczki żywnościowe. Szczególnie – rzecz jasna – zależy mi na otrzymaniu dużej paczki i to, w miarę możności, jak najszybciej; ufam, że mej prośbie zadość uczynisz.
U mnie zaszły pewne małe zmiany w życiu. Chorowałem i znów miałem krwotok. Jak to będzie z moim zdrowiem dalej, to nie wiem. Celina mieszka ze mną razem, a Tosia niedawno temu zmarła. Pozdrowienia od Hagańskiej otrzymałeś zapewne. Mną się opiekuje Toczkowski.
Bardzo Cię proszę byś serdecznie pozdrowił Zahirskiego. Wiem, że jesteś zajęty i że nie masz czasu na pisanie. Pisz mi więc króciutkie listy; wystarczy mi po prostu kilka słów – ale pisz. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Moładecką
Twój
Eugeniusz.

Analiza historyczna i kryptonimy
  • Ten dokument to klasyczny przykład listu konspiracyjnego. Eliezer Geller, jeden z liderów ŻOB, pisze go już z "aryjskiej strony", ukrywając się po wyjściu z getta.Adres (Olwerta 14 m 12): To prawdopodobnie adres kontaktowy lub skrytka. Ulica Olwerta (obecnie Olbrachta na Woli) była miejscem wielu kryjówek.
  • „Duże paczki”: W języku konspiracji prośba o „duże paczki” (szczególnie wysyłana do Eretz Israel lub przez neutralne kraje jak Szwajcaria) często nie oznaczała jedzenia, lecz fundusze lub wsparcie logistyczne dla dalszej walki.
  • Celina: To Cywia Lubetkin. Potwierdzenie, że ocalała i są razem, było kluczową informacją dla ruchu syjonistycznego w Palestynie.
  • Tosia: To tragiczne potwierdzenie śmierci Tosi Altman. Geller pisze "zmarła", choć wiemy, że zmarła w wyniku potwornych oparzeń po wydaniu jej Gestapo. Użycie słowa "zmarła" mogło być próbą oszczędzenia bólu adresatowi lub ominięcia cenzury.
  • Hagańska: Tak jak przypuszczałeś, to bezpośrednie nawiązanie do Hagany. Informacja o "pozdrowieniach od Hagańskiej" to zakodowany komunikat o utrzymywaniu łączności z organizacją bojową w Palestynie.
  • Toczkowski: To prawdopodobnie nazwisko polskiego opiekuna lub łącznika z ramienia Żegoty lub innej organizacji pomocowej.
  • Ten list, pisany drżącą ręką (Geller wspomina o krwotoku, prawdopodobnie nawrocie gruźlicy lub skutkach walk), jest jednym z ostatnich świadectw tej grupy przed ich tragicznym końcem. Geller zginął później w Auschwitz, po deportacji z Hotelu Polskiego.