Saturday, April 29, 2023

Co robić ze spadkiem naszych rodziców? - Every Artifact Has a Story to Tell!

 




Nie wiem dokładnie co zbiera Muzeum Getta Warszawskiego? Tutaj typowa książka do uratowania.

Nie wiem dokładnie co zbiera Muzeum Getta Warszawskiego? Wiem że mają w swoich zbiorach bezcenny Raport Stroopa.  

Wczoraj zadzwonił do mnie przyjaciel z  Göteborga. Opowiedziałem mu o moich polskich książkach, albumach których nikt nie chce ani przejąć ani przyjąć. Opowiedziałem mu o specjalnej grupie książek drukowanych od 1945 roku, dokumentujących Zagładę. Powiedziałem że mnóstwo faktów w nich zawartych jest nieznanych i na internecie nie do znalezienia a często powtarzane bzdury na internecie są tragiczne w skutkach dla obecnych i przyszłych badaczy historii.  Mój przyjaciel powiedział że to jest również jego problem i określił że to chodzi o co najmniej 1 metr książek, takie szwedzkie archiwalne określenie.

Co robić z tymi książkami?

On, tak jak zresztą i ja byśmy chcieli jeszcze chwilę te książki mieć ale jednocześnie jesteśmy świadomi że czas upływa a kiedy odejdziemy książki te trafią do kontenera.

Nie wiem dokładnie co zbiera Muzeum Getta Warszawskiego? Zostało powołane w 2018 r. Wiem ze zatrudnia wielu solidnych naukowców. Czy są zainteresowani takimi książkami które na pewno ma ZIH.

Docelową siedzibą Muzeum Getta Warszawskiego jest jak wiadomo zespół budynków dawnego Szpitala Bersohnów i Baumanów przy ul. Siennej 60/Śliskiej 51 – wyjątkowy świadek historii Warszawy. Tam Korczak odbywał swoje praktyki podczas studiów jak również szpital był jego pierwszym miejscem pracy, miejsce gdzie również mieszkał. Tam poznał dr. Isaaka Eliasberga który zaraził Korczaka sprawą dzieci, sierot i kolonii letnich.



Prawdy o żonkilkach na Rocznice Powstania w Getcie Warszawskim podobne do listu który Grześ niby wysyłał na polecenie cioci.



W ponadczasowym wierszu Juliana Tuwima "O Grzesiu Kłamczuchu i jego cioci" – Grześ opowiada bardzo przejęty i wieloma szczegółami o swoich przygodach, a właściwie świadkach wysyłania listu, którego tak naprawdę… nigdy nie dostał do wysłania.  

Podobna historia jest z żonkilkami które Edelman niby dostawał w rocznice Powstania w Getcie albo może przy innej okazji. Najpierw niby dostawał od kobiety, potem od mężczyzny a potem od lekarki. Jedno jest pewne że żonkilki wciskano Edelmanowi gdy był na wózku inwalidzkim pod Pomnikiem Bohaterów Getta.

"- Oj, Grzesiu, kłamiesz! Lepiej powiedz po dobroci!"
- Ja miałbym kłamać? Niemożliwe, proszę cioci!

Lista świadków Grzesia


I pamiętam wszystko:
Że znaczek był z Belwederem,
A jak wrzucałem list do skrzynki,
To przechodził tatuś Halinki,
I jeden oficer też wrzucał, Wysoki - wysoki,
Taki wysoki, że jak wrzucał, to kucał,
I jechała taksówka… i powóz…
I krowę prowadzili… i trąbił autobus,
I szły jakieś trzy dziewczynki,
Jak wrzucałem ten list do skrzynki…

Ciocia głową pokiwała,
Otworzyła szeroko oczy ze zdumienia:
- Oj, Grzesiu, Grzesiu!
Przecież ja ci wcale nie dałam
Żadnego listu do wrzucenia!…


Inna historia typu O Grzesiu kłamczuchu to powielanie historii o Ali z elementarza. Niby że Ala z elementarza Falskiego to Alina Margolis (Edelman) i że to ona była pierwowzorem dla bohaterki z Elementarza.

Alina pisze; Pan Marian Falski był wielkim przyjacielem mojej mamy [...]. Kiedy skończyłam 7 lat, przyniósł mi pięknie zapakowany prezent. Był to »Elementarz«. Na pierwszej stronie na górze w lewym rogu było napisane: »Ali z 'Elementarza' — Autor«.

Problem jest taki że gdy Alina dostała ten elementarz to był to rok 1929 lub 1930 a Elementarz Falskiego z Ala i As był już drukowany 20 lat wcześniej. Czyli pisany 12 lat przed urodzeniem się Aliny. Nie mogła byc dlatego pierwowzorem! Oj, Grzesiu, Grzesiu!

Ala, nie Alina z elementarza Marjana Falskiego z rysunkami Rembowskiego z 1910 r.  Alina Margolis-Edelman była poczęta w 1921 roku tak że to ona w 100% nie była pierwowzorem dla bohaterki z Elementarza.

Ala, nie Alina na okładce elementarza Marjana Falskiego z rysunkami Rembowskiego z 1910 r. Alina Margolis-Edelman była poczęta w 1921 roku tak że to ona w 100% nie była pierwowzorem dla bohaterki z Elementarza.

Ciocia głową pokiwała,
Otworzyła szeroko oczy ze zdumienia:
- Oj, Grzesiu, Grzesiu!
Przecież ja ci wcale nie dałam
Żadnego listu do wrzucenia!…

Wednesday, April 26, 2023

Janusz Korczak i bohaterki Powstania w Getcie Warszawskim i Białostockim - Tosia Altman i Haika (Chajka) Grosman.

 

Członkowie Ha-Szomer ha-Cair na ogólnopolskim seminarium pod Warszawą. Na zdjęciu: Janusz Korczak (siedzący, w środku), wykładowca seminarium. Na zdjęciu także bohaterka powstania w getcie warszawskim - Tosia Altman (na zdjęciu w powiększeniu opiera się o krawędź balkonu, druga z prawej). Chajka Grosman stoi szósta od prawej.

Członkowie Ha-Szomer ha-Cair na ogólnopolskim seminarium pod Warszawą. Na zdjęciu: Janusz Korczak (siedzący, w środku), wykładowca seminarium. Na zdjęciu także bohaterka powstania w getcie warszawskim - Tosia Altman (na zdjęciu w powiększeniu opiera się o krawędź balkonu, druga z prawej). Jedna z bojowniczek z Getta Białostockiego, łączniczka, Chajka Grosman, również oparta o krawędź balkonu, stoi szósta od prawej. Napisała książkę „Ludzie podziemia”. Zdjęcie z Korczakiem zrobione wiosną 1938 roku.

Tosia Altman, podobnie jak i moja mama była urodzona w Lipnie.

Tosia Altman. Zdjęcie zrobione zimą 1937 roku.

Chajka Grosman

Chaika Grosman poses in front of the home of her friend and future husband, Meir Orkin, in Bialystok 1936

Tuesday, April 25, 2023

Gorzkie żonkilki dla Narcyzów - Nihil novi*.


W Warszawie przyczepiając żonkilek obchodzi się obecnie rocznicę wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim. Niestety, nieliczni znajomi, którzy dostali się 19 kwietnia pod Pomnik Bohaterów Getta, opowiadali, że zgorzkniali, że mowa wielu "przedstawicieli" poruszała głównie pamięć "Polaków ratujących Żydów". Wszyscy "przedstawiciele" nosili żonkilki, które dawały im możliwość mówienia, co się chce i o kim się chce.

Resztka Żydów z Warszawy i tych, którzy przyjechali z zagranicy, poczuła nagle smak żonkilka. Gorzki, bardzo gorzki. Dlatego są w Szwecji powszechnie sadzone na cmentarzach, gdyż sarny i zające ich nie jedzą. Zapamiętajcie dlatego ten smak żonkilka, patrząc na zdjęcia z obchodów. 
Zapamiętajcie dlatego zapach żonkilka, zapach indolu, zapach kału.

Nikt nie zacytował słów Ringelbluma o komendancie powstania, Mordechaju Anielewiczu:
Młody człowiek, lat 25, średniego wzrostu, o wąskiej, bladej, pociągłej twarzy, długich włosach, sympatycznej powierzchowności. Po raz pierwszy spotkałem go na początku wojny, gdy przyszedł do mnie ubrany po sportowemu i poprosił o pożyczenie mu książki. Od tego czasu często przychodził pożyczać książki z dziedziny historii Żydów, szczególnie ekonomii, którą tow. Mordechaj bardzo się interesował. Któż mógł wiedzieć, że ten cichy, skromny i sympatyczny młodzieniec wyrośnie na człowieka, który po trzech latach stanie się najważniejszym człowiekiem w getcie, którego imię jedni będą wymawiać ze czcią, inni – ze strachem”.


Moja odpowiedź na forum FB na temat "Gorzkie żonkilki dla Narcyzów".
Piszesz, że "większość poszła na te oficjalne" i że były jednocześnie organizowane "niezależne obchody". O ile to te o których czytałem w prasie i na licznych stronach FB, to nie były one niezależne. Grupa, która zebrała się w ciemnej uliczce przy kamieniu Zygielbojma w odległości 15 metrów od Kopca Anielewicza, pokazuje wyraźnie, jak "niezależne" były te niezależne obchody. Dlatego większość poszła na te oficjalne pod pomnik z bohaterem i komendantem powstania Mordechajem Anielewiczem. Awersja pewnych "niezależnych" do bojowników syjonistów jest bardzo specjalna, dla mnie, jak wiesz, śmierdzi nietolerancją. Grupa ta również fałszuje aktywnie historie! W piwnicach domu na Miłej 18, pod Kopcem Anielewicza jest pochowanych co najmniej 8% bojowników Bundu.



Ta grupa która zebrała się w ciemnej uliczce przy kamieniu Zygielbojma w odległości 15 metrów od Kopca Anielewicza wymieniła w swojej odezwie wielokrotnie nazwisko Edelman i organizację Bund. Nie wymieniła Anielewicza i nie wymieniła organizacji ŻOB. Grupa pisze: że pamięć powinna być dobrem wspólnym, wytwarzanym oddolnie. Niestety, ich dobro wspólne to nowoprodukowane kłamstwa.

Nihil novi - łac. „nic nowego”

Monday, April 24, 2023

Przemilczana lista znanych bojowników którzy polegli podczas Powstania w Getcie Warszawskim w 1943 roku. Kobiet bojowniczek było wiele. Tosia, Guta, Rachela, Nute, Estera, Dwora, Zacha, Nesia, Tauba Dorka, Sujka, Miriam, Pesia Cyla, Sara, Chana, Cypora, Gedalia, Szoszana, Ruth, Mira, Itka, Mira, Salka, Alma, Rachel, Lonka, Ziuta Margalith, Cypora, Gina, Isia, Jafa, Basia, Bronka, Renia, Wanda, Chawa, Rebeka, Renia, Leja, Chanxia, Rózka, Jardena, Rachel, Miriam, Szulamit, Tema, Sarenka, Julia, Batia, Leja, Guta lub o znanym tylko nazwisku panienskim Papierówna.


Przemilczana lista znanych bojowników którzy polegli podczas Powstania w Getcie Warszawskim. Prawdopodobnie równie długa jest lista tych bezimiennych.
Na przedwojennej fotografii stoi jako pierwszy od prawej przyszły dowódca powstania w getcie warszawskim Mordechaj Anielewicz (obok niego Cwi Braun, a między nimi Szafira Sokółka). Pierwsza z prawej siedzi Sarenka Rachela Zilberberg. Wszyscy są członkami organizacji Haszomer Hacair. Po prawej Pomnik bohaterów Getta. Czołowa postac w srodku to ranny w prawą rękę  i trzymający granat w prawej Mordechaj Anielewicz. 

Przemilczana lista znanych bojowników którzy polegli podczas Powstania w Getcie Warszawskim. Prawdopodobnie równie długa jest lista tych bezimiennych. Wiekszosc którzy zginęli to z organizacji syjonistycznych. 9% bojowników to bojownicy z Bund.

Najbardziej dla mnie wzuszająca jest str. 2 gdzie jako nr. 196 jest podana Sarenka. Wszyscy którzy tworzyli tą listę wiedzieli oczywiscie ze Sarenka to Rachela Zilberberg.

Czy Sarenka Rachela Zilberberg jest jedną z symbolicznych postaci - kobietą po lewej stronie pomnika trzymającą, chroniącą niemowlaka w ramionach - uwiecznioną obok postaci Mordechaja Anielewicza przez Nathana Rappaporta na Pomniku Bohaterów Getta na warszawskim Muranowie? Nie wiem. Podobno tak, to Rachelka Zilberberg ratująca swoje dziecko. Nie mam nic przeciwko temu by ta bojowniczka przedstawiała Niutę Tajtelbaum (instruktorkę mojej mamy), zwaną Małą Wandą lub Mirę Fuchrer (dziewczynę Anielewicza) albo Tosię Altman Dorę Goldkorn albo Basię lub Sarę Sylman albo.... 

Kobiet bojowniczek było wiele. Tosia, Guta, Rachela, Nute, Estera, Dwora, Zacha, Nesia, Tauba Dorka, Sujka, Miriam, Pesia Cyla, Sara, Chana, Cypora, Gedalia, Szoszana, Ruth, Mira, Itka, Mira, Salka, Alma,  Rachel, Lonka, Ziuta Margalith, Cypora, Gina, Isia, Jafa, Basia, Bronka, Renia, Wanda, Chawa, Rebeka,  Renia,  Leja, Chanxia, Rózka,  Jardena, Rachel, Miriam, Szulamit, Tema,  Sarenka, Julia, Batia, Leja, Guta lub o znanym tylko nazwisku panienskim Papierówna.

Żydowski Instytut Historyczny im E. Ringelbluma - Potrzebna rekrutacja na st. Opowiedzialnego i rzetelnego historyka.

Żydowski Instytut Historyczny im E. Ringelbluma powinien przeprowadzić nowy proces rekrutacji do pracy w ŻIH jako Odpowiedzialnego historyka z zadaniem codziennego kontrolowania tekstów produkowanych przez pracowników ŻIH i osób współpracujących. Szczególnie chodzi o kontrolę tych którzy mają łatwość w pisaniu tekstów i komunikatów, tzw. „lekkie pióro”.

Żydowski Instytut Historyczny im E. Ringelbluma powinien przeprowadzić nowy proces rekrutacji do pracy w ŻIH jako Odpowiedzialnego historyka z zadaniem codziennego kontrolowania tekstów produkowanych przez pracowników ŻIH i osób współpracujących. Szczególnie chodzi o kontrolę tych którzy mają łatwość w pisaniu tekstów i komunikatów, tzw. „lekkie pióro”.
Zainteresowany powinien w zgłoszeniu podpisac: Oświadczam, iż wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Żydowski Instytut Historyczny im E. Ringelbluma, w celu przeprowadzenia postępowania rekrutacyjnego na stanowisko Odpowiedzialnego Historyka ŻIH. Jestem świadomy/a posiadania prawa do cofnięcia udzielonej zgody, dostępu do moich danych i ich poprawiania.

Jako sprawdzian kwalifikacji może ŻIH użyć własny tekst, tylko trzy zdania poniżej pamiętając że chodzi o rzetelność i precyzyjność:

Był jednym z założycieli Żydowskiej Organizacji Bojowej. Podczas powstania w getcie warszawskim dowodził powstańcami na terenie tzw. szopu szczotkarzy w rejonie ulic: Swiętojerskiej, Wałowej i Franciszkańskiej. Po śmierci Mordechaja Anielewicza został ostatnim przywódcą ŻOB.

  1. Był jednym z założycieli Żydowskiej Organizacji Bojowej.  - Kłamstwo
  2. Podczas powstania w getcie warszawskim dowodził powstańcami na terenie tzw. szopu szczotkarzy w rejonie ulic: Swiętojerskiej, Wałowej i Franciszkańskiej.  - Prawda
  3. Po śmierci Mordechaja Anielewicza został ostatnim przywódcą ŻOB.Kłamstwo

Cytat: Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Joseph Goebbels

Saturday, April 22, 2023

Umszlag i Umschlagplatz w Warszawie - Żydzi nazywali to miejsce Umszlag - Z Umszlagu nie było odwrotu - Most czy Kładka nad Chłodną? - Most Westchnień!


Umszlag to powszechna, nazwa Umschlagplatz, terenu na który składały się nieistniejące obecnie rampy kolejowe wraz ze znajdującymi się w jej sąsiedztwie budynkami szkół *. Litera N to dziedziniec szkoły - "Tu zamykano Zydów na noc" przed wywózką w dniu następnym". D - to plac z którego prowadzono do selekcji i potem juz bezposrednio do wagonów. SS - Sztab SS (Niemcy i Ukraincy).


Umszlag to powszechna, nazwa Umschlagplatz, terenu na który składały się nieistniejące obecnie rampy kolejowe wraz ze znajdującymi się w jej sąsiedztwie budynkami szkół *. Litera N to dziedziniec szkoły - "Tu zamykano Zydów na noc" przed wywózką w dniu następnym". D - to plac z którego prowadzono do selekcji i potem juz bezposrednio do wagonów. SS - Sztab SS (Niemcy i Ukraincy).






Szkic z "Martyrologia i Zagłada Żydów Warszawskich", autor Henryk Rudnicki 1946. Lódzki
Instytut wydawniczy 1946.

Umszlag to powszechna nazwa Umschlagplatz na którą składały się nieistniejące obecnie rampy kolejowe wraz ze znajdującymi się w jej sąsiedztwie budynkami m.in. szkoły. Obszerny opis Umszlagu w 1943 roku był zamieszczony w gazecie Nasze Słowo z 1949 roku.

Umszlag to powszechna nazwa Umschlagplatz na którą składały się rampy kolejowe wraz ze znajdującymi się w jej sąsiedztwie budynkami m.in. szkoły. Tutaj odgrodzona czesc ulicy Stawki przed szkolą powszechną.



Ukraińskie i niemieckie jednostki SS na terenie Umszlagu, 1943 rok.


Ulica Stawki i szkoły Umszlagu, po 1945 roku.

Umschlagplatz czyli Umszlag

Umschlagplatz (z niem. plac przeładunkowy) – W Warszawie Umschlagplatz był przy ul. Stawki 4/6. Firma - Dom Składowy Miejskich Zakładów Zaopatrywania Warszawy dysponowała tam dużymi budynkami magazynowymi wzniesionymi wzdłuż kilku ramp kolejowych. W tym okresie reszta terenu Umschlagplatz działała w podobny sposób jak w okresie przedwojennym.

Umszlag to powszechna, nazwa części Umschlagplatz na którą składały się rampy kolejowe wraz ze znajdującymi się w jej sąsiedztwie budynkami. Od 22 lipca 1942 budowle kolejowe, rampy, budynki szkół oraz pozostałe obiekty znajdujące na tym terenie zaczęły być wykorzystywane jako miejsce do selekcji, przetrzymywania i załadunku Żydów przed wywózką do obozu zagłady w Treblince.

Umschlagplatz był wykorzystywany w latach 1942–1943 jako miejsce koncentracji Żydów z Warszawskiego Getta przed wywiezieniem ich do obozu zagłady w Treblince w 1942 roku oraz w 1943 roku do obozu Majdanek oraz do obozów pracy w Trawnikach i Poniatowej w 1943 roku.
W budynku zaznaczonym SS (obecnie ul. Stawki nr 5/7) mieściła się wówczas komenda oddziału SS nadzorującego Umschlagplatz. Wywiezionych w 1943 roku do obozu koncentracyjnego na Majdanku wymordowano podczas Aktion Erntefest 3 i 4 listopada 1943 roku.

Most. 26 stycznia 1942 roku mieszkańcom getta warszawskiego został oddany do użytku drewniany most nad ulicą Chłodną. Most był zawsze nazywany przez mieszkańców Getta "Mostem". 

Kiedy Most stał się "Kładką"

Kiedy Most stał się "Kładką"? Zapewne po emigracji Żydów w 1969 roku. Wtedy nowi historycy i pseudohistorycy zaczęli nadawać nowe nazwy i powoli zmieniali również historię wypadków związanych z sytuacją Żydów w okupowanej Polsce jak również historię Powstania w Getcie Warszawskim.

Most zaprojektowany i wykonany przez firmę „Schmied i Muetzermann“ (wg. reklamy widocznej z ulicy Chłodnej) postawiono na wysokości budynków Chłodna 23 i Chłodna 26. Był wysoki, dosięgał on poziomu drugiego piętra, dzięki czemu mogły pod nim bezkolizyjnie przejeżdżać „aryjskie” tramwaje, transporty niemieckiego wojska, samochody. Z mostu widać było m.in. Hale Mirowskie, wieżę strażacką, Ogród Saski, wieżowca Cedergrena na ulicy Zielnej znany, do dzisiaj istniejący budynek PASTY. Most nazywano Ponte dei Sospiri czyli Most Westchnień. Nazwa mostu pochodzi od smutnych westchnień (sospiri) więźniów spoglądających po raz ostatni na Wenecję w drodze do sali sądowej.

Epilog
Most nad Chłodną został podobno rozebrany po Wielkiej akcji likwidacyjnej getta warszawskiego, gdyż przestał być już potrzebny; Małe Getto nie istniało a jego mieszkańcy byli wymordowani. Tak że sądzę że to jest budowa mostu, nie rozbiórka mimo wyłomu w murze getta.

Dla mnie ta nazwa kładka brzmi nieciekawie, obco. Zupełnie jak by ta nazwę wymyślił jakiś Zwis męski.

Co i kto się kryje za tą wydumaną nazwą "Zwisu"?  "Zwis męski ozdobny" to handlowe określenie krawata a „trójkąt męski elegancki” to inny przykład nazwa za która kryją się slipki do kąpieli. Puryści walczący o wytępienie zapożyczeń z języka polskiego w latach 70-tych walczyli o takie zmiany.

Za innymi zmianami nierzadko kryje się ideologia. W aurze rocznicy Powstania Warszawskiego polskie feministki próbowały wprowadzić słowo powstanka. Spotkały się z protestem samych zainteresowanych, czyli uczestniczek Powstania. Podobnie z oświęcimiacy których nie udało się zamienić na auszwicowców.

Przeszedł przez kładkę w kierunku na Umszlag, zamordowany lub umarł, w obozie Treblinka - brzmi, dla mnie, wprost ironicznie.

Przeszedł przez kładkę w kierunku na Umszlag, zamordowany w obozie Treblinka - brzmi, dla mnie, wprost ironicznie.














Budowa czy rozbiórka? Most miedzy Dużym- a Małym gettem został podobno rozebrany zaraz po Wielkiej akcji likwidacyjnej getta warszawskiego, gdyż przestał być już potrzebny; Małe Getto nie istniało a jego mieszkańcy byli wymordowani. Tak że sądze że to jest rozbiórka bo pusto na moscie i wyłom w murze getta.


Kładka - to nie most.