Saturday, November 1, 2025

Gdzie były "Kolonie Korczaka" - 4 miejsca do zaznaczenia na mapie.

Fotografia przedstawia wychowawców na Kolonie letnie dla biednych dzieci chrześcijańskich w Wilhelmówce koło Ostrołęki. Obok były kolonie dla dziewcząt, Zofiówka. Korczak, Henryk Goldszmit (czwarty od lewej) siedzi w gronie innych wychowawców.
Kolonie dla dzieci żydowskich "Michałówka” w miejscowości Daniłowo-Błędnica na północ od stacji kolejowej Małkinia. Osadę Daniłowo widać na górze mapy. Dzieci z Michałówki kapały się w pobliskiej rzeczce Brok (Broczysko) na zachód od budynków kolonii.

Kolonie dla dzieci żydowskich "Michałówka” w miejscowości Daniłowo-Błędnica na północ od stacji kolejowej Małkinia. Osadę Daniłowo widać na górze mapy. Dzieci z Michałówki kapały się w pobliskiej rzeczce Brok (Broczysko) na zachód od budynków kolonii. Opis okolicy kolonii Michałówka w Rozdziale 7 w "Mośki, Joski i Srule": Przez‎ ‎polankę‎ ‎koło czworaków,‎ ‎przez‎ ‎podwórze‎ ‎dworskie,‎ ‎przez‎ ‎drogę‎ ‎między ogrodem‎ ‎—‎ ‎aż‎ ‎na‎ ‎łąkę‎ ‎koło‎ ‎młyna‎ ‎—‎ ‎do‎ ‎rzeki.

Opis okolicy kolonii Michałówka w Rozdziale 7 w "Mośki, Joski i Srule": Przez‎ ‎polankę‎ ‎koło czworaków,‎ ‎przez‎ ‎podwórze‎ ‎dworskie,‎ ‎przez‎ ‎drogę‎ ‎między ogrodem‎ ‎—‎ ‎aż‎ ‎na‎ ‎łąkę‎ ‎koło‎ ‎młyna‎ ‎—‎ ‎do‎ ‎rzeki. Gdzie młyn, czworaki i dwór?



Gdzie były "Kolonie Korczaka" - 4 miejsca do zaznaczenia na mapie. Chodzi mnie o dokładne lokalizacje "kolonii Korczaka". 

Korczak był latach 1900-1915 aktywnym członkiem Towarzystwa Kolonii Letnich (TKL). W końcowej fazie studiów medycznych rozpoczął pracę na koloniach jako wychowawca wtedy nazywanym "dozorca" w latach 1904 i 1907 roku prowadził kolonie dla dzieci żydowskich w ośrodku wakacyjnym „Michałówka” w miejscowości Daniłowo-Błędnica w pobliżu stacji Małkinia, dla dzieci żydowskich. Nazwa kolonii, Michałówka, pochodzi od imion synów Erlicha i Endelmana, ofiarodawców 14 morgów zalesionego gruntu, na którym TKL wybudowało własną kolonię. 

"Kolonie Korczaka" - tutaj 4 miejsca zaznaczone na mapie. Dokładne lokalizacje "kolonii Korczaka" to kolonie związane z Januszem Korczakiem i dziećmi z Domu Sierot.


W latach 1904 i 1907 Korczak pracował jako wychowawca na koloniach przeznaczonych dla dzieci żydowskich w ośrodku Michałówka pod Małkinią, blisko miejscowości Daniłowo-Błędnica (lewa fotografia). Latem 1908 roku Korczak pracował jako wychowawca na koloniach w „Wilhelmówce” (fotografia po prawej).



Michałówka - Wilhelmówka i Zofiówka
W latach 1904 i 1907 Korczak pracował jako wychowawca na koloniach przeznaczonych dla dzieci żydowskich w ośrodku Michałówka pod Małkinią, blisko miejscowości Daniłowo-Błędnica.
Ośrodek Wilhelmówka, kolonie dla chłopców chrześcijańskich również należał do warszawskiego filantropijnego Towarzystwa Kolonii Letnich, Janusz Korczak (Henryk Goldszmit) był jego członkiem w latach 1900–1914. Kolonie Wilhelmówka były nad rzeką Orcz.
Kolonie Michałówka były nad rzeką Brok (lokalna nazwa Broczysko). Kolonia składała się z czterech budynków: dwóch parterowych sypialni połączonych werandą, budynku gospodarczego i osobnej toalety. 

Doświadczenia zdobyte na koloniach letnich posłużyły Korczakowi do stworzenia dwóch reportażowych powieści Mośki, Joski i Srule (1909) oraz Józki, Jaśki i Franki (1910), w których utrwalił sylwetki i przygody autentycznych kolonistów. Poprzednio opisał kolonie w różnych tygodnikach, również ilustrowanych. W powieściach kolonijnych Korczaka jest dokładny opis podróży dzieci z Warszawy na kolonie (poniżej).

Urywki z Mośki, Joski i Srule (1909).
          Na kolonii jest ogromna weranda; cóż to być może takiego — weranda? — Dla wszystkich stu pięćdziesięciu są tylko cztery pokoje — cóż to za wielkie sale być muszą?
        Przejeżdżamy przez most. Most jest zupełnie inny niż ten, który łączy Pragę z Warszawą. Ale ładniejszy, o — ładniejszy znacznie.
        — Chłopcy, wysiadamy. Wszyscy macie worki i czapki?
        — Mamy — odpowiadają chórem. Na dworcu oczekuje już dwanaście wozów drabiniastych, wysłanych słomą i sianem.
        — Ostrożnie na wozach, żeby któremu noga nie dostała się między koła.            — Ja będę pilnował, proszę pana.
        — Dobrze, pilnuj. — Jazda!
        Słońce wita bladą gromadkę. Dziękujemy ci, dobre słońce i lesie zielony, i łąko wesoła. Dziękujemy wam, dzieci wiejskie, że wybiegacie z chat i uśmiechem pozdrawiacie nasze wozy wysłane sianem. — Czy daleko jeszcze, proszę pana? — O, tam czernieje nasz las, o, już widać i polankę — o, już i młyn — i czworaki dworskie, i wreszcie — nasza kolonia.
        — Wiwat! Niech żyje kolonia Michałówka!
        — A więc tak wygląda weranda? Wypijają po kubku mleka — i do roboty. Myją się po podróży, ubierają w białe kolonijne ubrania, a najbardziej śmieszą ich płócienne czapki. Zabawne czapki, podobne do tych, jakie noszą kucharze. Teraz wszyscy wyglądają jednakowo. A malcy dumni są z otrzymanych szelek.

Opis okolicy kolonii Michałówka w Rozdziale 7: Przez‎ ‎polankę‎ ‎koło czworaków,‎ ‎przez‎ ‎podwórze‎ ‎dworskie,‎ ‎przez‎ ‎drogę‎ ‎między ogrodem‎ ‎—‎ ‎aż‎ ‎na‎ ‎łąkę‎ ‎koło‎ ‎młyna‎ ‎—‎ ‎do‎ ‎rzeki.

Idziem,‎ ‎idziem‎ ‎do‎ ‎kąpieli,
Wrócim‎ ‎czyści‎ ‎i‎ ‎weseli
Lewą,‎ ‎prawą‎ ‎—‎ ‎
Dalej‎ ‎żwawo‎ ‎—‎ ‎
Idziem‎ ‎wszyscy‎ ‎wraz.‎ ‎
Tak‎ ‎śpiewają‎ ‎chłopcy,‎ ‎idąc‎ ‎parami‎ ‎przez‎ ‎polankę‎ ‎koło czworaków,‎ ‎przez‎ ‎podwórze‎ ‎dworskie,‎ ‎przez‎ ‎drogę‎ ‎między ogrodem‎ ‎—‎ ‎aż‎ ‎na‎ ‎łąkę‎ ‎koło‎ ‎młyna‎ ‎—‎ ‎do‎ ‎rzeki.




Wilhelmówka nad rzeką Orcz

Urywki z Józki, Jaśki i Franki (1910). 

W Tłuszczu, gdzie pociąg się cofa przechodząc na inną linię, kolonijni bywalcy straszą nowicjuszów:

— Do Warszawy jedziemy!

— O, nazad wracamy!

A im bliżej Goworowa, tym częściej rozlega się niecierpliwe pytanie:

— Czy jeszcze daleko?


Wyjechaliśmy z Warszawy we czwartek o godzinie szóstej po południu. Jechaliśmy koleją do Goworowa, a potem szliśmy, a młodsi jechali na furach. W Wilhelmówce pan ustawił nas w pary i posadził na ławki, żebyśmy zawsze tak siedzieli, i rozdano kolację. Po kolacji pan zaprowadził nas na górę do sypialni. Grupy A i B śpią na dole, a grupy C i D śpią na pierwszym piętrze; grupa E śpi na różnych salach, bo są tylko cztery sypialnie. W każdej grupie jest trzydziestu chłopców. Na sali pan pokazywał każdemu z nas łóżko, dla mnie wybrał także jedno łóżko i położyłem się, a pan chodził po sali i mówił, czego nie wolno robić i jak kto ma zmartwienie, żeby przyszedł do pana. Potem nie mogłem zasnąć, ale zasnąłem.

"Wyjechaliśmy z Warszawy we czwartek o godzinie szóstej po południu. Jechaliśmy koleją do Goworowa, a potem szliśmy, a młodsi jechali na furach. W Wilhelmówce pan ustawił nas w pary i posadził na ławki, żebyśmy zawsze tak siedzieli, i rozdano kolację."



Fotografia z tygodnika Promyk (1910) i ilustracja z z Józki, Jaśki i Franki. Kolonie letnie dla biednych dzieci chrześcijańskich w Wilhelmówce (dla chłopców) i Zofiówce /dla dziewcząt) koło Ostrołęki.
 

Nad rzeką Orcz. Kolonie letnie dla biednych dzieci chrześcijańskich (dla chłopców) w Wilhelmówce.

Nad rzeką Orcz. Kolonie letnie dla biednych dzieci chrześcijańskich w Zofijówce (dla dziewcząt).


TYGODNIK ILLUSTROWANY NR 37/1927

Kolonie Wilhelmówka były nad rzeką Orcz, Irsz po żydowsku (dopływ rzeki Narew). TYGODNIK ILUSTROWANY NR 37/1927.

Waliszew nad Narwią
Państwo From mieszkali we dworze w Poniatowie, a w swoim majątku w Wieliszewie oddali na czas pobytu dzieci dom, składający się z 7 pokoi i kuchni, oraz ofiarowali na cały ten czas potrzebne dla dzieci mleko, jarzyny i kartofle. Dzięki temu z pobytu na wsi już w pierwszym roku korzystało 90 dzieci (40 chłopców i 50 dziewcząt), które wysyłano w 3 partiach po 30 dzieci na 4 tygodnie. Wyniki okazały się zadawalające, dzieci wróciły zdrowsze, weselsze, a na wadze przybyło im od 2 do 5 funtów. Towarzystwo wspierając sieroty i dzieci najbardziej opuszczone, uczyło je i dawało wykształcenie, wyrabiało samodzielność i przyzwyczajenia, aby objęte opieką dzieci mogły coraz mocniej iść przez życie o własnych siłach i coraz mniej korzystać z materialnej pomocy instytucji.
Ze sprawozdania Towarzystwa Pomoc dla Sierot z 1910 roku możemy dowiedzieć się, że w 1911 r. z kolonii letnich w Wieliszewie korzystało już 176 dzieci w 4 partiach, po 4 tygodnie każda. Towarzystwo 12 maja 1910 roku zakupiło plac przy ulicy Krochmalnej 92 z przeznaczeniem pod budowę nowego, własnego domu dla sierot. W 1912 roku dzieci po pobycie na koloniach w Waliszewie nie wróciły już do budynku na Franciszkanskiej lecz do Domu Sierot na Krochmalnej.

Gocławek - Kolonie Różyczka
Kolonia „Różyczka” w Wawrze (Marysin Wawerski, Warszawa) to jedna z najbardziej znanych kolonii Korczaka — filia Domu Sierot. Teren ten, o późniejszym adresie Klasztorna 1 (obecnie ul. Korkowa), znajdował się we wsi Czaplowizna w gminie Wawer. Teren ten i lokalizacja zostały dokładnie opisane na moim blogu Jimbao Today. W 1921 roku dzięki staraniom Korczaka na ofiarowanym i zabudowanym terenie w Gocławku powstała kolonia letnia Domu Sierot pod nazwą „Różyczka”. 
W 1940 roku Korczak chcąc zapewnić bezpieczeństwo i spokój w czasie wojny zorganizował tam swoim wychowankom ostatnie kolonie letnie. Po powrocie do Warszawy Dom Sierot był zmuszony przeprowadzić się z Krochmalnej 92 do budynku na uk. Chłodnej 33, na terenie getta.

Gocławek - Kolonie Różyczka to jedna z najbardziej znanych kolonii Korczaka. Teren ten, o późniejszym adresie Klasztorna 1 (obecnie ul. Korkowa), znajdował się we wsi Czaplowizna w gminie Wawer.



Thursday, October 30, 2025

"Z Korczakiem przez życie" av Michał Wróblewski - 2025 - En bok utan fotnot och Ibid - Bokförlaget STHLM-Grav.

Boken Z KORCZAKIEM PRZEZ ŻYCIE är klar.

Vem egentligen är författaren till den här nya boken* om pedagogen Janusz Korczak utgiven 2025? Definitivt min far, Michał Wróblewski, kallad av Korczak och barnhemsbarnen för Pan Misza men också jag, hans yngste son. Ursprunget till boken, flera dussin pappersark tätt skrivna av min far blev en hundrasidig bok. Detta då varje kapitel skrivet av min far har numera åtföljs av ett antal sidor med dokument om barnhemmets historia, Korczak, och läraren där (1931-1942), Pan Misza. Den delen, de sidorna står jag för, Pan Miszas yngste son Roman.

Som redaktör av boken har jag med hjälp av fotografier och dokument (96 stycken) tillhandahållit en hel rad tidigare okänd eller faktiskt undanhållen information som nu fick plats i bildtexterna. På så sätt överlappar, sammankopplar, förklarar och kompletterar händelserna från far och son berättelserna, varandra.

I den här boken har jag beskrivit den polska Korczak-kommitténs "kollapser" under Stalinperioden, den mörka 1950-talet, då Korczaks böcker skulle återvinnas, och även i slutet av 1960-talet, då på den polska regeringens order stängdes kommitténs högkvarter på Jasna-gatan i Warszawa och många judiska medlemmar av organisationen lämnade Polen.

Pan Miszas text är tillägnat Korczaks barnhem, barnen och deras utvecklig där men även hans egen utveckling som pedagog. Det är Korczaks praktiska pedagogik som står i centrum. I motsats till flera andra författare är kapiteln som är tillägnat barnhemmets deportation från Warszawas Ghetto till dödslägret Treblinka rätt så litet.

Nyligen upptäckte jag ett flertal dokument relaterade till Korczaks barnhem i arkiv på tre kontinenter. Sanningen om efterkrigstidens öde för papperen och Korczaks glasögon, som räddades av min far den 5 augusti 1942, kommer utförligt att beskrivas i en annan bok som skall publiceras nästa år.

"Z Korczakiem przez życie"  är en speciell bok, utan fotnot* och ibid**. Detta då boken är en unik originalberättelse av Pan Misza, mannen som räddade till världen Korczaks dokument från barnhemmets byggnad i Warszawa Getto.

Det speciella är att jag, efter min pappas bortgång fick umgås och bli vän med hans barnhems barn, nu vuxna människor.  Flertalet av Korczaks medarbetare fick jag träffa som barn i Polen. Till själva barnhemmet vid Krochmalnagatan fick jag redan besöka som barn då den byggdes om för att åter fungera som ett barnhem.

Det speciella med boken är att det handlar om originalitet. Om något är originellt så betyder det att det har inte kunnat utföras, här skrivas av någon annan. Det handlar inte om en andra hands berättelse, bearbetning eller översättning av någon annans verk.

Originalberättelse betyder en ursprunglig, förstautgåvan av en berättelse, till skillnad från en kopia, bearbetning eller översättning. Det är själva grundtexten eller manuskriptet som ligger till grund för en senare version, och kan i upphovsrättsligt avseende definiera originalitet som just gestaltning och språkdräkt, snarare än bara innehållet.

Bokförlaget med namnet STHLM-Grav är ett mycket litet förlag eller flera egenutgivningsprojekt som har med Andra världskriget att göra. Det gemensamma för projekten, därav böckerna är dess originalitet då texterna bygger på författarens/redaktörens egen forskning.

Tyvärr, har forskningen och resultaten råkat ut för plagiat som fallet med UNRRA Vita båtar och de överlevande från koncentrationslägren som kom till Sigtuna beredskapssjukhus och dog kort därefter (plagierare, doktorand Daniel Leviathan - Lunds Universitet).


* Boken Z Korczakiem przez życie var tidigare utgiven (2012) i en annan form på förlaget Polonica (ISBN 978-91-8-7704-74-1) och stora delar av den har getts ut inom Krönika 1996, ISBN 91-7656-360-X av Föreningen för Janusz Korczaks Levande Arv.
** Fotnot, en notering som placeras längst ner på en sida för att ge ytterligare information, citera källor eller ge kommentarer utan att störa textflödet.
*** Ibid är en förkortning för det latinska ordet ibidem, som betyder "på samma ställe". Det används huvudsakligen i vetenskapliga texter för att hänvisa till samma källa som uppgivits i föregående not eller referens. Detta utan att behöva upprepa hela källhänvisningen. 

Wednesday, October 29, 2025

From Piotrków Trybunalski to Stockholm passing ghettos and concentration camps Ravensbrück and Bergen-Belsen.

Piotrków Trybunalski (Petrikau) during German occupation.

Nov-1944 to Ravensbrück - actually it was December 2 according to the German list. 

From Piotrków in Poland. In 1942, they moved (from the ghetto area) to the carpentry factory (called Bugaj) in their hometown. They were thus among the 1,800 lucky "drawers" as they were not deported like the majority of the ghetto residents (more than 220000) to the Treblinka death camp in October 1942. Nov-1944 to Ravensbrück - actually it was December 2 according to the German list. March 1945 to Bergen-Belsen - that's right. Bergen-Belsen was taken over by the British forces on April 15, 1945. About the rest of the family, we know that the mother and a brother were taken to Auschwitz, and the father to Buchenwald. Then a summary, which is a repetition of similar accounts of women who came to Sweden with UNRRA's White Boats: Know nothing about the family's fate. Read the translation into English below*.

Medical card from Sigtuna Emergency Hospital (Beredskapsjukhuset).

Two sisters, Mania and Hania, born in 1921 and 1922, were brought to the port of Stockholm from Lübeck by the UNRRA White Boat SS Kastelholm.

The story of the Holocaust of the Jews of Piotrków, in Swedish, was written by a Swedish doctor on July 15, 1945. Two sisters, Mania and Hania, born in 1921 and 1922, were brought to the port of Stockholm from Lübeck by the UNRRA White Boat SS Kastelholm. Does anyone know them? What happened to them?

I just received a call from Hania Izraelowicz's son. He lives in Stockholm. He told me about the later history of Hania and Mania, his mother and her sister (his aunt). His father, also from Piotrków, is Szpiro.

The picture above with many names is from a long list of the 271 (or more) female workers who were sent from the Piotrków Trybunalski factories to the Ravensbrück concentration camp. All on the list are women. There are several children, mainly girls, on the list, many as young as 3 years old, thus born in the Piotrków Ghetto. A similar German list exists for men from the three factories in Piotrków who were then separated from their families and deported to the Buchenwald concentration camp.

Numbers 116 and 117 on the list are the sisters Hanka and Mania Izraelewicz. then 22 and 23 years old. I cannot find their parents on this list...

They ended up like the other women in the Ravensbrück camp and had to work there. The front in the west advanced east, and now the Germans have once again been forced to empty the camp and move the prisoners. For the Ravensbrück prisoners, it became Bergen-Belsen.

All of this has been recorded by a Swedish doctor, Rut Johansson, at a Swedish Emergency hospital in Sigtuna shortly after the sisters arrived in Stockholm, Sweden via the UNRRA "White Boat" mission in 1945.
Medical Card from the Emergency Hospital in Sigtuna - the English translation:
Printed Header:
Notes — in typescript, ink, or aniline pen — regarding medical history, status, progress, the patient's condition at enrollment, etc., complete enough to form a reliable basis for investigation according to the Military Compensation Ordinance. The doctors who made these notes shall sign with a clear name.
Handwritten Notes (on the top right):
Polish Jewess. Unmarried.
Mosaic (Jewish) faith.
From Piotrków in Poland. 1942, together with her sister, to a labor camp in her hometown (woodworking/furniture factory). Nov. -44 to Ravensbrück. March -45 to Bergen[-Belsen]. The sisters stayed together until [reaching] Sweden. A brother and the mother were taken to Auschwitz. The father was likely taken to Buchenwald. Knows nothing of the family's further fates.
Previously healthy. Kidney disease in 1942 in Piotrków. Typhus in Bergen March – April. No diphtheria or scarlet fever.
Vaccinated against typhus and dysentery in Piotrków. — No discharge from [birth] passages.
Status July 19, 1945: General condition good. Flesh and muscle unremarkable (normal). Throat: unremarkable.
Lungs and heart: nothing physical [noted]. Abdomen: 0. Reflexes: unremarkable. Blood pressure: 105/85.
Scar marks on the body ("scabies bites"). (Patient Johannson).
July 30 Urine: negative. August 3 Hemoglobin: 74%.


Swedish version:
Tekst drukowany (nagłówek):
Anteckningar — med maskinskrift, bläck eller anilinpenna — angående anamnes, status, förlopp, den sjukes tillstånd vid inskrivningen m m så fullständiga att de kunna bilda ett säkert underlag för utredning jämlikt militärersättningsförordningen. De läkare, som gjort dessa anteckningar, underteckna med tydligt namn.

Dopiski odręczne:
Polsk judinna. Og.
Mosaik trosbek.

Från Piotrkow i Polen. 1942 tills. med sin syster till arbetsläger i sin hemstad (snickerifabr.). Nov. -44 till Ravensbrück. Mars -45 till Bergen. Systrarna följts åt till Sverige. En broder o. modern förda till Auschwitz. Fadern troligen till Buchenwald. Vet intet om familjens vidare öden.
Frisk tid. Njursjukd. -42 i Piotrkow. Fläcktyfus i Bergen mars - apr.
Ej difteri el. skarl.
Vaccinerad mot tyfus o. dysenteri i Piotrkow. — Inga flykn. fr. väg.

Status 19/7 -45. A.t. gott. Hull o musk. u.a. Svalg: u.a.
Pulm. et cor: 0 fys. Buk: 0. Refl. u.a. Bltr. 105/85.
Ärr-märken på kroppen ("skabbett"). (Pat. johannson).
30/7 Urin: neg. 3/8 Hb: 74%


Key Contextual Details:
  • Piotrków Trybunalski: This was the site of the first Nazi ghetto in occupied Poland. The "furniture factory" mentioned was likely the Bugaj or Hortensja works, where many Jews were used as forced labor.
  • The Family: The mention of family members being sent to different camps (Auschwitz, Buchenwald) is a typical and tragic reflection of how families were torn apart during the Holocaust.
  • Medical Condition: Despite having survived typhus (which killed thousands in Bergen-Belsen) and showing scars from scabies (common in overcrowded camps), her general condition by July 1945 was recorded as "good," suggesting she was recovering well in Sweden.
  • The history of forced labor in Piotrków Trybunalski is significant because it was the site of the first Nazi ghetto in occupied Poland, established just weeks after the invasion in October 1939.
    The labor camps you see mentioned in the document you shared were essentially the "remnants" of this ghetto after its major liquidation in 1942.
    The Major Labor Sites
    During the occupation, several pre-war factories were converted into forced labor sites for Jewish prisoners:
    • "Bugaj" (Dietrich-Fischer Holzwerke): A large woodworking and furniture factory. This is almost certainly the "snickerifabr." (carpentry factory) mentioned in your document.
    • "Hortensja" and "Kara" Glassworks: These industrial glass factories employed over 1,000 Jews who worked under brutal conditions as glass blowers and loaders of heavy raw materials like coal and sand.
    • Workshops (Szopy): The Judenrat established various internal workshops for tailoring, shoemaking, and hosiery to prove the "economic utility" of the Jews and delay deportations.
    Timeline of the Camps
    • October 1942 (Liquidation): Approximately 22,000 Jews were deported from the ghetto to the Treblinka death camp. Only about 2,000–2,400 people with official work permits were spared to continue working in the factories.
    • 1942–1944 (The "Small Ghetto"): The remaining laborers were confined to a small area of the city. While technically "protected" by their labor, they lived under constant threat of execution, especially at the Synagogue or the nearby Raków forest.
    • November 1944 (Final Liquidation): As the Soviet army approached, the remaining camps were shut down. Polish workers continued to work at Bugaj factory and the glassworks.
      • Men were mostly sent to Buchenwald or armaments factories in Częstochowa.
      • Women and children were sent to Ravensbrück, which matches the exact path of the survivor in your document.