Tuesday, May 28, 2013

Korczak - ulica Sienna 16 / Śliska 9 w getcie warszawskim

Ulica Sienna 16/Śliska 9 to dla wielu znany adres.


Tu była ostatnia siedziba Domu Sierot. Po polsku to się zdaje nazywa „podwójny adres”. Dwa wejścia, od strony dwóch ulic do tego samego budynku.


Mój ojciec, Misza Wasserman Wróblewski, opowiadał że do Domu Sierot zazwyczaj wchodziło się zazwyczaj od ulicy Śliskiej. 


Zastanawiam się dlaczego? Czy boczne wejście było mniej narażone na lustrację patroli niemieckich rozmieszczonych wzdłuż granic getta? Nie było stąd widać muru granicznego getta z zasiekami z drutu kolczastego i pseudonormalnego życia?

To ulica Sienna, przedzielona drutem kolczastym. Tu przebiegała granica getta. 



Z domu przy Śliskiej-Siennej oddział niemiecki siłą wyprowadził  Korczaka i jego wychowanków na Umschlagplatz. Marek Rudnicki, opowiadał mi kiedyś w Paryżu, że szedł z Korczakiem od Siennej aż do bramy Umschlagu. Wspominał: „Ta droga z Siennej przez Leszno, Karmelicką, Dzielną, Zamenhofa do ulicy Stawki wydawała się bardzo długa”.


Ruiny kamienic między ulicą Sienną a Śliską widziane od ulicy Wielkiej. Od lewej: Śliska 3 (ściana boczna), Śliska 6/8,  Śliska 4 i fragment budynku Śliska 2. Zdjęcie z okresu istnienia getta warszawskiego, sądząc po białych opaskach na rękawach osób na zdjęciu.





Dom Sierot na Siennej 16 po wojnie, podczas budowy PEKINu. Na prawo od Domu Sierot  widać charakterystyczny budynek PASTY.



Dom Sierot na Siennej 16 po wojnie, podczas budowy PEKINu. 


Sienna 16 - Gmach Tow. Pracowników Handlowych m. Warszawy.  Z tego budynku Korczak, dziesięcioro wychowawców i 239 dzieci zostali 5 sierpnia 1942 wyprowadzeni na Umschlagplatz, a stamtąd na rampę kolejową obok Dworca Gdańskiego przy Stawkach. Potem zostali przewiezieni wagonami bydlęcymi do obozu zagłady w Treblince, gdzie zostali zamordowani!


Warszawa, 4 sierpnia 1942 roku, Korczak patrzy na ulice Sienna przez która, podzielona drutem kolczastym przebiegała granica getta.

Monday, May 27, 2013

APEL ! Czy Warszawa uhonoruje Stefanię Wilczyńską? Will Stefania Wilczynska be honored with a street in Warsaw?

Czy Warszawa uhonoruje Stefanię Wilczyńską? 

APEL!


Dr. Korczak and his deputy Stefania Wilczyńska as well as all the entire staff of the Warsaw orphanage,  were transported on August 5, 1942 together with the 239 children to the gas chambers of Treblinka.
Stefania Wilczyńska was born in 1886, in Poland. She completed her studies at the University of Liège, Belgium. In 1909, she met Dr. Janusz Korczak and the two formed a bond. Dom Sierot - orphanage for Jewish Children that was opened in 1912. 
At the onset of World War I, Korczak was enlisted and Stefania Wilczyńska (Pani Stefa) was left to run the orphanage, which had expanded and now housed some 150 children. 
In 1935, Stefania Wilczyńska visited the Land of Israel and lived in kibbutz Ein Harod until 1939.
In 1935, she visited the Land of Israel and lived at kibbutz Ein Harod until 1939. With the Nazi occupation, the members of Ein Harod arranged for Stefania to leave Poland, but she declined and instead moved to the Warsaw Ghetto along with Dr. Korczak and the children. 
On August 5, 1942, the order to deport the orphans was handed down. Stefania Wilczyńska, Dr. Korczak, and the other staff members were forced to marche with the 239 orphans to the Umschlagplatz, with Stefania in charge of the group of 9 to 12 year-old children. From Umschlagplatz they were transported in cattle wagons to death camp Treblinka. All were murdered there.
Korczaks Dom Sierot, Krochmalna 92, Warszawa

My dear, we are well. I work a little at the orphanage while Korczak is doing a great deal. I have not arrived because I do not want to leave without the children. Yours Stefa April 2, 1940. An information from Stefa Wilczynska to former Orphanage girl living in Israel. It was send from the Warszawa Ghetto by International Red Cross.

Sunday, May 26, 2013

Veteranbilar idag

FIAT

Citroen 2 CV

SAAB

SINGER

Citroen BL11
BRISTOL

Tuesday, May 21, 2013

Jak zacząć sekcję anatomiczną starych zdjęć? Przykład z ulicy Twardej w Warszawie

Ulica warszawska. Jak wiadomo gdzie? Tylko ruiny i sciezki w ruinach?


To samo miejsce co na górnym zdjeciu. Widok na wschód.

Jak zacząć sekcję anatomiczną 

starych zdjęć?

Przykład z ulicy Twardej.


1. Popatrzmy w dół; na ulicę i  na chodnik. Jakim materiałem były pokryte? Nierównomiernym kamiennym brukiem – tzw. „kocimi łbami” czy bardziej nowoczesną prostokątną  kostką brukową ? Jak była profilowana krawędź trotuaru?  Z jakiego typu płyt ułożono chodnik? W jaki wzór geometryczny, deseń? Każdy szczegół ma znaczenie.

2. Czy dostrzeżemy szyny tramwajowe na ulicy? Ile ich jest? Są proste? Skręcają łukiem?

3. Potem podnieśmy głowę w górę ku niebu i obejrzyjmy uliczne latarnie. Jaki to rodzaj latarni, jaki jest kształt? Czy widzimy również jakieś słupy?  Może przewody elektryczne? W prostokącie 3 nie widać nic, ale w 3b widoczny jest słup mocnej konstrukcji, używany do podtrzymywania przewodów elektrycznych linii tramwajowej. W prostokącie 3c  można natomiast wypatrzeć  typowe oświetlenie uliczne widoczne także w kilku innych miejscach na zdjęciu. W środku 5 prostokąta widać czarny kabel zasilający dla tramwajów.

4. Popatrzmy na  budynki na drugim planie. W oddali widać dość typowe kamienice i jeden bardzo charakterystyczny : dom Cedregrena z wieżą, zwany PAST(A). Jasny budynek w z czterema kolumnami to dom przy Placu Grzybowskim nr 8.

5.  A teraz spójrzmy na budynki na pierwszym planie, bliżej. Kościół Wszystkich Świętych na Placu Grzybowskim i kamienica u wylotu Plac Grzybowskiego.

6. Budynek  po prawej stronie to dwupiętrowy dom z balkonem i zabudowanym poddaszem.

7. Numeru domu nie sposób odczytać.

8. Ludzie idą ulicą, bo  trotuar jest zawalony cegłami i gruzem po niemieckim bombardowaniu we wrześniu 1939 roku.

9. Okrycia przechodniów, wskazują na porę roku - późną jesień. Na rękawach palt i płaszczy nie widać  białych opasek. Getto nie zostało jeszcze utworzone.

10. Niemiecki żołnierz polerujący przednią szybę samochodu,  należy prawdopodobnie do Wermachtu. Nie da się odczytać brudnej tabliczki rejestracyjnej auta. Prawdopodobnie numer rejestracyjny rozpoczynał się od liter WH (Wermacht). Niektóre wojskowe tablice rejestracyjne były początkowo malowane ręcznie, białą farbą.
11.  Popatrzmy  powyżej tablicy rejestracyjnej samochodu. Za niemieckim żołnierzem ubranym w ciepły płaszcz widać kolumny domu przy Placu Grzybowskim nr 2.

*  Szczegóły architektoniczne budynków, takie jak mieszkania w mansardach (środkowy dom), charakterystyczne okna albo kominy są ważne, bo można po nich rozpoznać zachowaną do dziś zabudowę, zwłaszcza na ulicach, gdzie kamienice  wyglądają bardzo podobnie.

* Inne szczegóły ważne dla wiwisekcji starego zdjęcia to m.in. kąt padania światła słonecznego i cienia. Zwykle  pomagają określić zarówno porę roku, jak i dnia. Wydaje się , że zdjęcie z żołnierzem Wermachtu zostało robione późnym popołudniem, przed zachodem słońca. Świadczy o tym jasno oświetlony dom przy Placu Grzybowskim nr 2, widoczny w  prawym górnym rogu 10 prostokąta, reszta ulicy pozostaje  w cieniu.



Monday, May 20, 2013

Czy jest w Warszawie ulica albo aleja prof. Tadeusza Kotarbińskiego? albo Kotarbiński i getto ławkowe na Uniwersytecie Warszawskim


Jemu masz się kłaniać powiedziała moja mama. 



Czy jest w Warszawie ulica albo aleja prof. Tadeusza Kotarbińskiego?  Albo mural...


Codziennie Go spotykałem w drodze z Karowej 18 przez skwer koło kościoła Wizytek w pobliżu bocznej bramy wiodącej na Uniwersytet Warszawski. Ja z psem na spacerze, on ze starą skórzaną teczką. Nosił zazwyczaj czapkę z daszkiem. Uśmiechał się czasami na moje pozdrowienie, o ile mnie zauważył, był często głęboko zatopiony w swoich myślach.





Podobno jest plac na Gocławiu, przy Wale Miedzeszyńskim, gdzieś obok Wis
ły
Kotarbiński jest jednak tak samo związany z tym miejscem jak Korczak z nieznaną ulicą na Woli (też z kodem pocztowym).

Gocław (gdzie niedaleko były kolonie letnie dla dzieci Korczaka) to nie śródmieście Warszawy, w którym się prof. Tadeusz Kotarbiński urodził i całe życie pracował!





Codziennie Go spotykałem w drodze z Karowej 18 przez skwer koło koscioła Wizytek w drodze do bocznej bramy wiodacej na Uniwersytet Warszawski. Ja z psem na spacerze, on ze stara skórzana teczka. Nosił zazwyczaj czapke z daszkiem.

Tadeusz Kotarbiński z żoną Janiną




Indeks Marka Szapiro z pieczątką „miejsce w ławkach nieparzystych” – haniebnym świadectwem pełnej legalności tzw. getta ławkowego. Podobną pieczątkę miał w indeksie Leonid Hurwicz, przyszły noblista z ekonomii. Niby wszystko mu było wolno, i książki w bibliotece wypożyczać i uczestniczyć w wykładach i ćwiczeniach i egzaminy zdawać też mu było wolno, tyle że jako studentowi żydowskiego pochodzenia w ławkach nieparzystych…


Pierwsze getto ławkowe wprowadziła Politechnika 
Lwowska w 1936 roku. W 1937 roku Uniwersytet Warszawski. Wszystko odbyło się za zgodą władz uczelni.

Niektórzy profesorowie przyjmowali to zarządzenie 
bez oporu, byli jednak i tacy, którzy demonstracyjnie prowadzili swoje wykłady, stojąc – na przykład starszy już wówczas prof. Ludwik Krzywicki i prof. Tadeusz Kotarbiński. Solidaryzowali się w ten sposób ze studentami Żydami, którzy nie chcieli zajmować wyznaczonych im nieparzystych ławek. 



Czy grająca ławka przed UW w Warszawie to ławka typu „L”, czyli przypomnienie indeksów studentów 

żydowskich ostemplowywanych tą literą? Pieczątka oznaczała prawo siadania tylko na niektórych ławkach z ewej strony (na górze) sal wykładowych.


KOMITET ZARZĄDZAJĄCY KASĄ IM. JÓZEFA MIANOWSKIEGO 1918-1928 Siedzą od lewej: Józef Ujejski, Tadeusz Kotarbiński, Józef Morozewicz, Jan Zalewski, Wacław Baehr, Bolesław Markowski, Franciszek Czubalski, Karol Lutostański, Czesław Witoszyński, Czesław Białobrzeski, Jan Jakubowski





Bez tekstu...

Sunday, May 19, 2013

Korczak - Krochmalnagatan 92 - Wilczynska - Rózyczka - Dzieci - wychowawcy - Who is who ? -When? - Where?









Co ja robię jak nic nie robię

Bawię się 
"Who is who na Krochmalnej 92"



Vad gör jag när jag har "inget att göra"?


Leker spelet:

"Vem är vem på Krochmalnagatan 92"


Nr. 6Józef Arnon, jeden z bursistów z Domu Sierot z lat 1929–1932,  który po opuszczeniu Polski i osiedleniu się w Palestynie, regularnie korespondował z Korczakiem: Po nim "przejal mój Ojciec, Misza Wasserman Wróblewski (Pan Misza) m.in zajecia gimnatyki.


Nr. 5 Salcia Zalcman (Sara Nadin)  

Friday, May 17, 2013

Niemieckie "zakończenie" Powstania w Getcie Warszawskim - Wysadzenie w powietrze Wielkiej Synagogi związanej m.in. z Korczakiem i Domem Sierot.



Wielka synagoga przy ul. Tłomackie przed wybuchem 2 wojny światowej. W czasie wojny była na początku poza murami getta. Niemcy urządzili w niej skład mebli.

O Wielkiej Synagodze i Domu Sierot Korczaka
Wielka Synagoga powstała w 1878 r. według projektu znanego warszawskiego architekta Marconiego. Uroczyste otwarcie synagogi miało miejsce wieczorem 26 września 1878 r. w święto Nowego Roku (Rosz Ha-Szana). Synagoga miała 2 200 miejsc siedzących. Prawdopodobnie na otwarcie Wielkiej synagogi był zaproszony Józef Goldszmit któremu 2 miesiące wcześniej urodził się syn Henryk (Hersz?) Goldszmit - Janusz Korczak.

Oficjalne otwarcie Domu Sierot odbyło się to 27 lutego 1913 roku czyli rok po otwarciu Domu Sierot na Krochmalnej 92. Uroczystość w Domu Sierot na Krochmalnej rozpoczęła się nabożeństwem i przemową rabina Wielkiej Synagogi na Tłomackie, dr Samuela Abrahama Poznańskiego. Dzieci z Domu Sierot były regularnie zapraszane na modlitwy i uroczystości świąteczne do Wielkiej Synagogi.

Wielka Synagoga znakomicie wpisywała się w architekturę dawnej Warszawy jako budynek z klasycznym frontonem wzorowanym na fasadzie Pałacu na Wodzie w Łazienkach Królewskich. Wnętrza synagogi wykonano ze szlachetnych materiałów, np. miejsce przechowywania zwojów Tory zbudowano z drzewa cedrowego specjalnie sprowadzonego z Libanu. Kazania były tam od początku wygłaszane po polsku, nawet w okresie zaborów. Oprócz ceremonii religijnych miały tam miejsce uroczystości patriotyczne z okazji polskich świąt narodowych, np. 3 maja i 11 listopada. Odbyły się także wielkie uroczystości związane ze śmiercią marszałka Piłsudskiego.

Powstanie w Getcie Warszawskim
Stroop wspominał: "Postanowiłem zakończyć Grossaktion 16 maja 1943 o godzinie 20 minut 15. Piękną klamrą oficjalnego zamknięcia Wielkiej Akcji było wysadzenie w powietrze Wielkiej Synagogi. (...) Przygotowania trwały 10 dni. Synagoga była gmachem solidnie zbudowanym. Stąd, aby ją za jednym zamachem wysadzić w powietrze, należało przeprowadzić pracochłonne roboty saperskie i elektryczne. Ależ to był piękny widok! Z punktu widzenia malarskiego i teatralnego obraz fantastyczny. Oficer saperów wręczył mi aparat elektryczny wywołujący detonację ładunków wybuchowych. Przedłużałem chwilę oczekiwania.

Chyba Stroop chciał oficjalnie zakończyć Grossaktion 15 maja 1943 r. Coś jednak saperom się nie udało i przełożono wysadzenie w powietrze na dzień następny, 16 maja. Poprzednio stłumienie Powstania w Getcie miało być podarunkiem urodzinowym dla Hitlera w kwietniu.

Płonące Getto warszawskie



Wreszcie krzyknąłem: Heil Hitler! - i nacisnąłem guzik. Ognisty wybuch uniósł się do chmur. Przeraźliwy huk. Bajeczna feeria kolorów. Niezapomniana alegoria tryumfu nad żydostwem. Getto warszawskie skończyło swój żywot. Bo tak chciał Adolf Hitler i Heinrich Himmler" - Jürgen Stroop w rozmowie z K. Moczarskim w "Rozmowy z katem"

Stroop: ...Postanowiłem zakończyć Grossaktion 16 maja 1943 o godzinie 20 minut 15. Piękną klamrą oficjalnego zamknięcia Wielkiej Akcji było wysadzenie w powietrze Wielkiej Synagogi. Lotnicze zdjęcie od Luftwaffe z 1941 roku (na lewo) ukazuje plac Bankowy w dawnym kształcie. Ten sam obszar w 1944 roku, przed Powstaniem Warszawskim. * – to Wielka Synagoga przy Tłomackiem.

Większość bojowników Żydowskiej Organizacji Bojowej i Żydowskiego Związku Wojskowego została zabita, ale sporadyczne walki trwały nadal, głównie nocą. Ostatnie strzelaniny odnotowano w październiku 1943 roku.

Po powstaniu, dawne getto było cały czas otoczone przez posterunki, a nocami wchodziły do niego grupy łowców z 23. policyjnego pułku ochrony. Ubrani w ciemne mundury, mający buty na gumowych, niehałasujących podeszwach, szukali i mordowali ukrywających się jeszcze Żydów. Podsłuchiwali rumowiska przy pomocy słuchawek lekarskich, tropiąc głosy ludzi ukrywających się w zamaskowanych piwnicach. Do podejrzanych pomieszczeń wrzucali pojemniki z gazem duszącym... Podobno, tuż po powstaniu (czyli w drugiej połowie maja) na 180-hektarowym terenie ukrywało się wciąż kilka tysięcy ludzi. Większość tam zginęła, a część zbiegła na aryjską stronę. Kto mógł, uciekał z getta, bo nie dało się przeżyć. Szczególnie pod koniec 1943 roku, gdy spadł śnieg. Niemcy po śladach na białym puchu trafiali na ukrywających się.

Według relacji, ostatnim, który tam się ostał, był fryzjer Dawid Białogród. Doczekał wybuchu Powstania Warszawskiego. W tym czasie, za dnia, trwała gigantyczna rozbiórka budynków i gruzów o objętości około 12 mln m³. Zajęły się tym firmy niemieckie, które sprowadziły na ten teren 13 koparek, 22 lokomotywki oraz 420 wagonów towarowych. Na byłym terenie Getta ułożono tory o długości 29 kilometrów!


Dawne getto stało się terenem wielkiej eksploracji ekonomicznej. W krótkim czasie po wysadzeniu synagogi, w rejonie dzisiejszego skrzyżowania Andersa z ul. Stawki pojawiły się tory kolei wąskotorowej. Prowadziły ulicami Muranowską i Konwiktorską do Zakroczymskiej, a potem ulicą Wenedów skręcały na Wisłostradę i szły ku północy. Zaś na terenie getta rozgałęziały się w dawne zdemolowane ulice.

Dawne getto stało się terenem wielkiej eksploracji ekonomicznej. Niemcy twierdzili, że likwidują do 1100 m³ gruzów na dobę. Z raportu wysłanego z Warszawy do Reichsführera SS Heinricha Himmlera wynika, że przez rok od czasu powstania w getcie zburzono 6,7 mln m³ budynków, czyli połowę istniejących. Pozyskano z nich 22 mln cegieł, 5 tys. ton złomu żelaznego oraz 76 ton metali kolorowych.

W rozbiorce getta brały też udział firmy polskie, podnajmowane przez Niemców. Praca odbywała się bez należytych zabezpieczeń i ciągle dochodziło do katastrof budowlanych, kosztujących życie robotników, na co zwracała uwagę nawet prasa konspiracyjna. Co ciekawe, a smutne, w tym czasie działał tam (od połowy lipca 1943 roku) obóz koncentracyjny, w którym było około 3 tys. greckich Żydów, sprowadzonych specjalnie do prac rozbiórkowych. I getto powoli stawało się pustynią, na której podobno miały stanąć po wojnie niemieckie wille.