Wednesday, May 6, 2015

Korczak and the board for the sparrows at Krochmalna 92 - He would talk to them in the morning when he opened the window and prepared their food.



Korczak always knocked on the door to his empty room in the attic before entering the room, just not to scare the sparrows afraid of his sudden appearance! Korczak was also feeding the sparrows, which flocked to receive their groats on a specially constructed board for this purpose at his window at the attic. He also rebuilt a window so sparrows could warm themselves there during cold days.

Igor Newerly (Pan Jerzy), Korczak's secretary for many years, told us that Korczak loved to watch the sparrows and wrote two notebooks about them.

From Igor Newerly's book:
— Mr. Igor, you have already said "subtenants" twice... are those the little sparrows that took flight when you entered?
— Yes, but not only them... The Doctor had been looking after the sparrows for many years. He deeply valued these brave little street birds. He fed them and kept them warm at his place during the winter. He observed them, knew them by their appearance and character, gave them names, had two notebooks full of notes about sparrows, and wanted to write a book about them. He would talk to them in the morning when he opened the window and prepared their food. And in the evening, he would chat with the other subtenants.
— So someone else lived with him? But you said he was a lonely old bachelor.
— Well, not exactly... He needed solitude...

Monday, May 4, 2015

Krochmalna 92 - Dom Sierot - Pokój Korczaka i łóżko "Konrad Jarnuszkiewicz i s-ka"

Prasa polskojęzyczna napisała w 1911 roku:
Janusz Korczak w 1911 kupił meble (przeważnie łóżka) dla sierocińca "u Konrada i Jarnuszkiewicza" - adres Ciepła 12.

Tekst Newerlego z książki Jana Zielińskiego Szkatułki Newerlego



Czy łóżko Korczaka z firmy "Konrad, Jarnuszkiewicz i S-ka" było podobne do tego? 

W książce Żywe wiązanie (1966) Igor Newerly bardzo dokładnie opisuje pokój Korczaka i łóżko Korczaka z firmy "Konrad, Jarnuszkiewicz i s-ka".

Centralną postacią książki Igora Newerlego (1903-1987) jest Janusz Korczak, ale nie jest to powieść biograficzna, lecz pełna dygresji refleksyjna opowieść o Korczaku.

Firma "Konrad, Jarnuszkiewicz i s-ka"pojawiła się w 1894 r. pod nazwą "Władysław Gostyński i s-ka". W 1890 r. kupiła posesję fabryczną przy ul. Ciepłej 12, kilka lat później sąsiednią działkę przy Grzybowskiej 27, a wreszcie trzecią przy Grzybowskiej 25.


W 1913 roku "Kurier Warszawski" doniósł, że na tej ostatniej firma buduje potężny gmach o czterech piętrach zaprojektowany przez Stanisława Grochowicza. Budynek o żelbetowej konstrukcji miał wielkie lustrzane witryny od Grzybowskiej. Wystawiano w nich wyroby firmy: od łóżek żelaznych, przez materace druciane i nocne szafki, po meble szpitalne, ogrodzenia i krzyże cmentarne. 


Po Pierwszej Wojnie Swiatowej firma zaczęła się specjalizować nie tylko w łóżkach szpitalnych, lecz także koszarowych. 



Tak, Dom Sierot był odbiorcą łóżek żelaznych widocznych na zdjęciach sypialni na drugim piętrze!



W czasie okupacji fabryka "
Jarnuszkiewicz i s-ka" znalazła się na terenie getta. Działała w niej podziemna fabryka broni. Wyprodukowano w niej m.in. 80 karabinów maszynowych Sten. Takiej właśnie broni użyli równo 70 lat temu szturmowcy Szarych Szeregów w akcji pod Arsenałem.





Dom Sierot Korczaka - Krochmalna 92 - Budowa kajaku (kajaka) Newerlego.

Fotografia z podwórka Krochmalnej 92, Z lewej Izak (Izio) Skałka, w środku Felek Grzyb, z prawej Mosze (Mosiek) Czak.


Fotografia z podwórka Krochmalnej 92, Z lewej Izak (Izio) Skałka, w środku Felek Grzyb, z prawej Mosze (Mosiek) Czak.

To był z pewnością Pan Jerzy, Igor Newerly który zainicjował budowę tego kajaka. Zdjęcie z podwórka Krochmalnej 92, Z lewej Izak (Izio) Skałka, w środku Felek Grzyb, z prawej Mosze (Mosiek) Czak. Felek Grzyb w środku, tu chyba już jako były wychowanek. Potem budowały dzieci kajaki na przystani Górskiego na Saskiej Kępie. Ten kajak podobno się roztrzaskał o przęsło mostu na Wiśle!

Igor Newerly poznał w 1926 roku Janusza Korczaka i został jego sekretarzem, bursista a pózniej redaktorem założonej przez Korczaka gazety "Mały Przegląd". Newerly poświęcił Korczakowi dwie książki: "Żywe wiązania" i "Rozmowę w sadzie 5 sierpnia" (5 sierpnia 1942 roku to był dzień, kiedy Korczak wraz z dziećmi z Domu Sierot został z Umschlagplatzu wywieziony do obozu zagłady w Treblince). W czasie wojny pomagał Newerly ukrywającym się po aryjskiej stronie Żydom i - jako Sprawiedliwy wśród Narodów Świata - ma swoje drzewko w Yad Vashem. Aresztowany przez Gestapo przeszedł przez kilka obozów koncentracyjnych.

W Domu Sierot na Krochmalnej Pan Jerzy poznał Barbarę Abramow, przyszłą żonę która była wychowanką Domu Sierot Janusza Korczaka


Sunday, May 3, 2015

Korczakowski Ogrod Pamięci i Wspomnień w Sztokholmie

"Dzieci" na czarnobiałej fotografii, którą mój tata odziedziczył po Korczaku, to w latach 70. panowie w średnim wieku. Wiem, że troje z nich przeżyło Zagładę (Adam Dembiński – 1, Izio Skałka – 2 i Zygmuś Wurell – 5). Na kolorowym zdjęciu od lewej na czerwono oznaczony na czarnobiałym zdjęciu jako numer 5 Zygmuś Wurell. Pierwszy z prawej to Wolf Lejbman, Między nimi Jakubek Dodziuk. Zdjęcie zrobione prawdopodobnie w Danii, dokąd Wolf i Zygmuś wyemigrowali z Polski w 1969 roku. Jakubek wyemigrował do Francji prawdopodobnie w latach 40. Pan Misza wyemigrował w 1969 roku do Szwecji.

Mój "gabinet" w Sztokholmie to swoisty Ogrod Pamięci i Wspomnień.Na czarnobiałym zdjęciu z Domu Sierot na Krochmalnej, czworo dzieci których wychowawcą był mój Tata - Pan Misza.

"Dzieci" na czarnobiałej fotografii, które mój tata odziedziczył po Korczaku, to w latach 70. panowie w średnim wieku. Wiem, że troje z nich przeżyło Zagładę (Adam Dembiński – 1, Izio Skałka – 2 i Zygmuś Wurell – 5).

Szlomo Nadel nie pamiętał kto jest nr. 4 ale mój Tata pamiętał - Mosze (Mosiek) Czak.

Na kolorowym zdjęciu to od lewej Zygmuś Wurell (5), Jakubek Dodziuk i Wolf Lejbman. Losy Mosze Czak są nieznane.

"Kto jest kto" czyli identyfikacja dzieci i personelu na zdjęciach "Korczakowskich".
Moja współpraca z Szlomo Nadel (נדל), dzięki której tyle zdjęć zostało właściwie opisanych!

Friday, May 1, 2015

Okno na poddaszu Domu Sierot Korczaka na Krochmalnej to te najbardziej znane okno w Domu Sierot!

Pokój Korczaka na poddaszu:  Mam na przyjęcie gości małe krzesło, fotelik i stołeczek. 
Są trzy okna, stykające się wzajemnie; środkowe otwarte; parapety nisko, 30 cm nad podłogą, opisał swój pokój Korczak
Pokój Korczaka na poddaszu. Prawie wszystkie okna otwarte i w sypialniach dzieci i u bursistów. Weneckie okno z przemyślnie otwierającym się lufcikiem. Na zewnątrz znajdował się karmnik dla ptaków. Przez lufcik wróble składały często wizyty Wielkiemu Samotnikowi... opisał okno "Pan Misza" - (Michal Wasserman Wróblewski).


Okno w Domu Sierot to te najbardziej znane okno w Domu Sierot, na poddaszu. Znany jest cytat:

Dziecku potrzebny ruch, powietrze, światło – zgoda, ale i coś jeszcze. Spojrzenie w przestrzeń, poczucie wolności, - otwarte okno! (J. Korczak, Otwarte okno, Szkoła Specjalna, tom III, 1926 - 27, s. 24 – 26.).


Dzieci mają wolny wstęp do mojego pokoju. Umowa z góry: będzie wolno się bawić, lub tylko półgłosem rozmawiać, albo bezwzględna cisza. 

Mam na przyjęcie gości małe krzesło, fotelik i stołeczek. Są trzy okna, stykające się wzajemnie; środkowe otwarte; parapety nisko, 30 cm nad podłogą.

Od szeregu lat, codziennie – umieszczam krzesełko, fotelik i stołek zdala od otwartego okna, bywa że je ukrywam gdzieś w kącie. I codziennie wieczorem stoją niezmiennie przy oknie otwartem.

Niekiedy widzę jak je od razu zdecydowanym ruchem przysuwają, niekiedy podnoszą cicho i ostrożnie niemal ukradkiem. Najczęściej nie wiem, jak to się stało. W różnych miejscach umieszczałem tygodniki ilustrowane, utrudniałem dostęp do okna doniczkami. I cieszyło mnie, jak przemyślnie wymijają pokusy i usuwają przeszkody; otwarte okno zwycięża; nawet, gdy wiatr, nawet, gdy deszcz, gdy zimno. Tropizm, który każde wodorostom zbierać się tu czy tam, który wzwyż i wniż aż do krystalizacji. Chemicznego pokrewieństwa – rozkazuje wiązać się tak, a nie inaczej; prawo, które każe naci kartoflanej i wspinać się w piwnicy po murze do zakratowanego w górze okienka – i ten sam nakaz, wbrew ludzkim zakazom, który więźnia pcha do okna, by – spojrzeć w przestrzeń.

Dziecku potrzebny ruch, powietrze, światło – zgoda, ale i coś jeszcze. Spojrzenie w przestrzeń, poczucie wolności, - otwarte okno!

Dom Sierot Korczaka - Czy to jest ta tablica i gazetka scienna?

Czy to jest ta tablica i gazetka scienna? Pani Stefa?

Maria Czapska “Dwugłosie wspomnień" zanotowała wrażenia o wpływie Doktora na wychowanków:
"...w okresie pogadanek radiowych, wypadło mi wizytować szkołę doktora. Najlepszym źródłem informacji jest gazetka ścienna, redagowana przez dzieci. Rozpięta na tablicy była gęsto upstrzona kartkami z pozwami sądowymi mniej więcej takiej treści: Henryk skarży Józefa, Dora pozywa nauczycielkę — termin sprawy. Wobec tego, że przerwy między pozwem a sądem były kilkodniowe, zapytałam nauczycielkę, czy w międzyczasie dzieci się godzą i skargi są umorzone. Nauczycielka żywo zaprzeczyła, zapewniając, że Doktor sam pilnuje powagi sądów, a dzieci wszystko sobie dokładnie zapisują".

Thursday, April 30, 2015

Dr w otoczeniu wychowawców i dzieci w Gocławku. K. Różyczka - Korczak w Archiwum

Dr w otoczeniu wychowawców i dzieci w Gocławku. K. Różyczka.


Mój Tata pamiętał ich imiona, często też nazwiska. Dzieci i wychowawców z Domu Sierot.

Po wojnie miał tylko jedno zdjęcie wielkości małego znaczka pocztowego na którym sta
ł obok Korczaka.

Dr (Doktor - chodzi oczywiście o Korczaka) w otoczeniu wychowawców i dzieci w Gocławku. K. (kolonie) Różyczka.