LWP i Armia Czerwona atakują w kierunku kolonii Korczaka Różyczka na ulicy Klasztornej. Po prawej zniszczony kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski i klasztor Sióstr Felicjanek.
Kolonie Korczaka Różyczka na ulicy Klasztornej. Po prawej widać kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski i klasztor Sióstr Felicjanek. Jeden z chłopców ma amputowaną nogę. Są jego inne zdjęcia razem z panią Sabą (Lejzerowicz).
Kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski, a za nim klasztor Sióstr Felicjanek. Na zdjeciu Madzia Markuze
Niemcy przed bramą kolonii Korczaka Różyczka na ulicy Klasztornej fotografowali kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski i klasztor Sióstr Felicjanek. Kapitulacja Warszawy miała miejsce o godzinie 13:15 w dniu 28 września 1939. Dla Wawra i okolic zaczął się prawie pięcioletni okres okupacji niemieckiej, zakończony 10 września 1944 roku.
Kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski był ostro ostrzeliwany i śladu po kulach widać do dzisiaj. Roman Wasserman Wroblewski w rozmowie z jedną z sióstr felicjanek.
Kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski i klasztor Sióstr Felicjanek. Siostry wspierały w czasie wojny (1940) "Różyczkę”, czyli sąsiadującą z terenem klasztornym farmę i kolonię dla kilkuset żydowskich dzieci, prowadzoną przez Janusza Korczaka. Podobno siostry felicjanki ukrywały dzieci żydowskie w wawerskim sierocińcu św. Feliksa. Miałem kontakt z jedną z sióstr SM Fidelia Janas, która obecnie pracuje w domu ociemnialych w Laskach.
LWP i Armia Czerwona atakują w kierunku kolonii Korczaka Różyczka na ulicy Klasztornej. Po prawej zniszczony kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski i klasztor Sióstr Felicjanek.
Utsikten från Södertörns tingsrätt. Besöksadress: Björnkullavägen 5 A 141 51 Huddinge (vid Flemingsbergs pendeltågsstation).
En härlig promenad med Nelly istället för en fortsatt förhandling vid Södertörns tingsrätt
Ingen hundvakt på eftermiddagen idag. Han-Tsu på väg till pojkvännen i Göteborg och Ingrid opererar sin gråstarr (katarakt).
Därför, en snabb förlikning med snabba cash – 16 000 kronor från Polonica, tidningen Nowa Gazeta Polska och herr Tadeusz Nowakowski. Min fordran, ersättning för mitt fotografi och min text, blir genom en förlikning betald senast den 29 maj.
Då Nelly-hunden och "Bildombudsmannen" Staffan Teste, som företrädde mig, var glada över tingsrättsförhandlingens utgång, så bör jag väl också vara det. 16 000 kronor är en lämplig betalning för mina fotografier som Nowakowski använde utan mitt tillstånd.
Inga fler intrång i någon annans upphovsrätt med uppsåt, tack! Mina bröder Gabriel Wroblewski och Marian Wroblewski, som på eftermiddagen skulle ånyo vittna mot mig, blev på detta sätt utan en reseersättning m.m.
Offentliga handlingar. Finns att tillgå hos Södertörns tingsrätt enl. offentlighetsprincipen. Offentlighetsprincipen står inskriven i tryckfrihetsförordningen och innebär att var och en kan vända sig till en myndighet och begära ut en allmän handling,
Korczak always knocked on the door to his empty room in the attic before entering the room, just not to scare the sparrows afraid of his sudden appearance! Korczak was also feeding the sparrows, which flocked to receive their groats on a specially constructed board for this purpose at his window at the attic. He also rebuilt a window so sparrows could warm themselves there during cold days.
Igor Newerly (Pan Jerzy), Korczak's secretary for many years, told us that Korczak loved to watch the sparrows and wrote two notebooks about them.
From Igor Newerly's book:
— Mr. Igor, you have already said "subtenants" twice... are those the little sparrows that took flight when you entered?
— Yes, but not only them... The Doctor had been looking after the sparrows for many years. He deeply valued these brave little street birds. He fed them and kept them warm at his place during the winter. He observed them, knew them by their appearance and character, gave them names, had two notebooks full of notes about sparrows, and wanted to write a book about them. He would talk to them in the morning when he opened the window and prepared their food. And in the evening, he would chat with the other subtenants.
— So someone else lived with him? But you said he was a lonely old bachelor.
Janusz Korczak w 1911 kupił meble (przeważnie łóżka) dla sierocińca "u Konrada i Jarnuszkiewicza" - adres Ciepła 12.
Tekst Newerlego z książki Jana Zielińskiego Szkatułki Newerlego
Czy łóżko Korczaka z firmy "Konrad, Jarnuszkiewicz i S-ka" było podobne do tego?
W książce Żywe wiązanie (1966) Igor Newerly bardzo dokładnie opisuje pokój Korczaka i łóżko Korczaka z firmy "Konrad, Jarnuszkiewicz i s-ka".
Centralną postacią książki Igora Newerlego (1903-1987) jest Janusz Korczak, ale nie jest to powieść biograficzna, lecz pełna dygresji refleksyjna opowieść o Korczaku.
Firma "Konrad, Jarnuszkiewicz i s-ka"pojawiła się w 1894 r. pod nazwą "Władysław Gostyński i s-ka". W 1890 r. kupiła posesję fabryczną przy ul. Ciepłej 12, kilka lat później sąsiednią działkę przy Grzybowskiej 27, a wreszcie trzecią przy Grzybowskiej 25. W 1913 roku "Kurier Warszawski" doniósł, że na tej ostatniej firma buduje potężny gmach o czterech piętrach zaprojektowany przez Stanisława Grochowicza. Budynek o żelbetowej konstrukcji miał wielkie lustrzane witryny od Grzybowskiej. Wystawiano w nich wyroby firmy: od łóżek żelaznych, przez materace druciane i nocne szafki, po meble szpitalne, ogrodzenia i krzyże cmentarne. Po Pierwszej Wojnie Swiatowej firma zaczęła się specjalizować nie tylko w łóżkach szpitalnych, lecz także koszarowych.
Tak, Dom Sierot był odbiorcą łóżek żelaznych widocznych na zdjęciach sypialni na drugim piętrze!
W czasie okupacji fabryka "Jarnuszkiewicz i s-ka" znalazła się na terenie getta. Działała w niej podziemna fabryka broni. Wyprodukowano w niej m.in. 80 karabinów maszynowych Sten. Takiej właśnie broni użyli równo 70 lat temu szturmowcy Szarych Szeregów w akcji pod Arsenałem.
Fotografia z podwórka Krochmalnej 92, Z lewej Izak (Izio) Skałka, w środku Felek Grzyb, z prawej Mosze (Mosiek) Czak.
Fotografia z podwórka Krochmalnej 92, Z lewej Izak (Izio) Skałka, w środku Felek Grzyb, z prawej Mosze (Mosiek) Czak.
To był z pewnością Pan Jerzy, Igor Newerly który zainicjował budowę tego kajaka. Zdjęcie z podwórka Krochmalnej 92, Z lewej Izak (Izio) Skałka, w środku Felek Grzyb, z prawej Mosze (Mosiek) Czak. Felek Grzyb w środku, tu chyba już jako były wychowanek. Potem budowały dzieci kajaki na przystani Górskiego na Saskiej Kępie. Ten kajak podobno się roztrzaskał o przęsło mostu na Wiśle!
Igor Newerly poznał w 1926 roku Janusza Korczaka i został jego sekretarzem, bursista a pózniej redaktorem założonej przez Korczaka gazety "Mały Przegląd". Newerly poświęcił Korczakowi dwie książki: "Żywe wiązania" i "Rozmowę w sadzie 5 sierpnia" (5 sierpnia 1942 roku to był dzień, kiedy Korczak wraz z dziećmi z Domu Sierot został z Umschlagplatzu wywieziony do obozu zagłady w Treblince). W czasie wojny pomagał Newerly ukrywającym się po aryjskiej stronie Żydom i - jako Sprawiedliwy wśród Narodów Świata - ma swoje drzewko w Yad Vashem. Aresztowany przez Gestapo przeszedł przez kilka obozów koncentracyjnych.
W Domu Sierot na Krochmalnej Pan Jerzy poznał Barbarę Abramow, przyszłą żonę która była wychowanką Domu Sierot Janusza Korczaka