Friday, May 19, 2023

Wędliniarnia Korczaka i na rogu Chłodnej i Żelaznej. Który róg?



Opisując ulicę Twardą w Warszawie opisałem dom pod nr. 5* gdzie mieściła się Wędliniarnia. Należała do rodziców mojej cioci Marysi Sosnowicz z ul. Pańskiej. Wędliniarnia wtedy to nie był tylko sklep z wędliną lecz restauracja typu dzisiejszego McDonalds. W wędliniarni jadło się ciepłe kiełbaski i popijało herbatą.

Korczaka wędliniarnia była na rogu Chłodnej i Żelaznej. Zapraszał tam swoich współpracowników, dzieci z redakcji Małego Przeglądu. Pytanie, który to był róg? Czyja wędliniarnia? Chodzi o koniec lat 20-tych i początek 30-tych.

"Wędliniarnia Korczaka" była na rogu Chłodnej i Żelaznej. Zapraszał tam swoich współpracowników, dzieci z redakcji Małego Przeglądu. Pytanie, który to był róg? Czyja wędliniarnia? Chodzi o koniec lat 20-tych i początek 30-tych.


* Z książki telefonicznej: telefon 2 94 89 Sosnowicz Hersz, wędliniarnia, Twarda 5.

Mały Przegląd - Układ numeru - Ciekawostka z 1935 roku.


Układ
numeru
Strona 1 i 2
- dla młodzieży.
Str. 3 ,.Piórem 13-
latka - dla czvtelni-
ków w wieku lat 10-14.
Strona 4 - dla wszystkich,
Stronice 5 i 6  - dla dzieci.


Mały Przegląd: pismo dzieci i młodzieży : tygodniowy dodatek bezpłatny do nr 53 "Naszego Przeglądu". R.10, nr 7 (22 lutego 1935) czyli gdy redaktorem naczelnym by
ł Igor Newerly.

Wednesday, May 17, 2023

Zmartwychwstanie - Resurrectio Mortuorum - Powstanców Getta Warszawskiego - Mira Fuchrer w Polskim Radiu - Dalsze bzdury Anki Grupińskiej.

Zmartwychwstanie - resurrectio mortuorum.



Anka Grupińska przeprowadziła wg. informacji powyżej, wywiad z partnerką Anielewicza, Mirą Fuchrer. Czy to mały a właściwie duży kretynizm? Mira Fuchrer, zginęła wraz z Mordechajem Anielewiczem dnia 8 maja 1943 roku. Grupińska urodziła się 13 lat pózniej.


Anka Grupińska przeprowadziła wg. informacji powyżej, wywiad z partnerką Anielewicza, Mirą Fuchrer. Czy to mały a właściwie duży kretynizm?

Dla mnie to DUŻY KRETYNIZM!
I przykro że nikt nie poprawia od tylu lat! To samo głosiło Polskie Radio w 2017 roku.

Wszystkim wiadomo że Mira Fuchrer, zginęła wraz z Mordechajem Anielewiczem dnia 8 maja 1943 roku. Grupińska urodziła się 13 lat pózniej, wg. Wikipedii.





Tuesday, May 16, 2023

Bzdury Polskiego Radia - Rozmowy Grupińskiej z partnerką Anielewicza, Mirą Fuchrer bardzo podejrzane! - Co to znaczy Anielewicz "Odbrązowiony bohater"?



8 maja 1943 roku popełnił samobójstwo Mordechaj Anielewicz, dowódca Żydowskiej Organizacji Bojowej, przywódca powstania w getcie warszawskim.

Śladami powstańców

Postać Mordechaja Anielewicza przybliżyła słuchaczom Polskiego Radia Joanna Szwedowska w audycji z cyklu "Biografie niezwykłe" w maju 2003 roku. Gościem programu była Anka Grupińska, autorka książki "Ciągle po kole".

- Ja ciągle o nim mało wiem – powiedziała Grupińska. - Nie miałam do niego jakiegoś pozytywnego, emocjonalnego stosunku, ponieważ on był dla mnie taki papierowy albo brązowy. Na pewno był bezkompromisowo odważny – dodała.

"Ciągle po kole" to zapis rozmów, które Anka Grupińska w latach 1985-2000 przeprowadziła z powstańcami żydowskimi, uczestnikami powstania w getcie warszawskim m.in: Markiem Edelmanem, Szmuelem Ronem, Maszą Glajtman-Putermilch, Aronem Karmim, Lubą Gawisar oraz partnerką Anielewicza, Mirą Fuchrer.

Powstanie w getcie - zobacz serwis historyczny

Odbrązowiony bohater

Na podstawie tych opowieści Anka Grupińska zbudowała swój obraz Mordechaja Anielewicza. Każdy wspominał go inaczej, stąd niejednoznaczna ocena człowieka, który w wieku 23 lat stanął na czele nierównej walki o godność i honor ludzi zamkniętych w warszawskim getcie.

On May 16, 1943, the Germans blew up the Great Synagogue in Warszawa, Korczaks Synagogue.


On 16 May, German general Stroop declared the mission at the Warsaw Ghetto as complete. To mark their victory, the Germans blew up the Great Synagogue on Tłomackie Street.



Information about Synagogues that were opened for the children from Korczak's Dom Sierot. The Great Synagogue on Tłomackie Street is listed.

On May 16, 1943, German general Stroop declared the mission at the Warsaw Ghetto as complete. To mark their victory, the Germans blew up the Great Synagogue on Tłomackie Street. Stroop titled his report, “The Jewish district in Warsaw is no more.”

The Great Synagogue on Tłomackie was Korczak's father´s synagogue. Later, the synagogue always welcomed children from Korczak's Dom Sierot.

General Stroop instructing Ukrainian troops at Umschlagplatz. The photo is from the so-called Stroop report titled “The Jewish district in Warsaw is no more.”

On May 16, 1943, Jürgen Stroop personally blew up the Great Synagogue in Warsaw. This event is considered the symbolic end of the Warsaw Ghetto Uprising. The photo is from the so-called Stroop report titled “The Jewish district in Warsaw is no more.”





Nieznane artykuły Korczaka - Polacy i Żydzi.



-FELIETON-

Trzy prądy.

Jeśli człowiek udaje, że nie rozumie, jeśli rozumieć nie chce, nie może, jeśli mu rozumieć nie wolno,— jest intelektualnie w porządku, — (rzadziej moralnie, ale nie o tem teraz mowa). Jeśli jednak patrzy, słyszy, czyta i mimo oczywistość, jasność— naprawdę nie rozumie, jeśli nie rozumie szczerze, naiwnie, głęboko, a przecioż rozumieć może, wolno mu bez szkody, — wówczas istnieją dwie możliwości: Albo jest niedorozwinięty, mniejsza o to, w ja ­ kim stopniu. Albo zdaje mu się, że rozumieć bez szkody mu nie wolno. Sądzę, że tak się rzecz ma właśnie w gtośnym sporze obozu postępowego. Obóz postępowy sądzi, że mu rozumień nie wolno i dlatego pozornie dlań jest ciemne to, co dla mnie jest tak oczywiste. Sympatyzuję z naszym obozem postępowym, bo jest bardzo biedny, bardzo smutny, bo mu żyć i oddychać trudno, bo ma wiele trosk a mało zadowoleń. W pocie czoła zdobywa chleb swój codzienny, skąpy, czarny. Wyrobnik, który w dusznej izbie oddychając jednem płucem, ma w sobie tyle jeszcze ofiarności, że sierotę przygarnął. Zresztą, poco porównania? Rozumiemy wszyscy. Nagle rozłam. Mąż z żoną, brat z siostrą, ojciec z Synem. Kłócą się, bo im źle, bo zarobki nędzne, bo chorzy, bo im ciasno, bo nie dojadają, bo rewirowy czy podatek lub wydatek nieprzewidziany dokuczył. Zastrzegam się, że wyłączam z istcty sporu wszystko osobiste, biorę go abstrakcyjnie, iako coś co niezależnie od osób, biorących udział, zaszło w nim, — w postępie. Przypuszczam, że nie było. ani nieuczciwości, ani prywaty, ani nietaktów,—nic, tylko trzy głosy, reprezentujące trzy odmienne kierunki.

Pierwszy głos: —* My polacy katolicy, wszyscy na wski i icz, pragniemy pracować dla postępu, dla kultury naszego kraju. Pragniemy wykrzesać z duszy umiłowanego przez nas narodu iskry dumnej, hardej, niespożytej, młodej a mającej piękną tradycję postępowej myśli polskiej, i z iskier tych, wierzymy głęboko, taki płomień po duszach ziomków naszych pójdzie, że oblicze Zachodu i Wschodu purpurą się okryje — wzruszenia i wstydu. Niech bergi, sohny i steiny pójdą na Franciszkańską ulicę ,— tam są dorny podobne do domów Solca, a w domach tych, od suteryn do poddaszy, mieszkają ludzie, z których każdy ma dwie nogi i jedno serce i jeden mózg. Niech oni tam niosą postępu pochodnię, niech czerpiąc ze skarbnicy naszej, karmią głodnych, niech z czystej krynicy naszej biorąc, spieczone usta spragnionych napoją. Niech nam nic nie dają, niech biorą od nas. Nie chcemy ich pracy dla nas, bo pleciem y wieniec z niezabudek, a oni wpleść nam chcą róże do wieńca. Nasz pas rycerski pragniemy ozdobić tylko brylantami, a oni chcą nam dać perły. A wreszcie są, którzy powiedzą śród nas: „macie obcych pracowników, a więc my możemy spocząć, leniwiej pracować, świętować częściej.”— Idźcie więc na Nalewki, i dobra gwiazda niech wam przyświecą. Rozejdźmy się, by tem owocniej pracować,— spotkamy się. Taki jest głos pierwszy, a oto drugi; — Pracować dla polskiego postępu? — Policzmy ilu nas jest: trzech, pięciu, piętnastu, i jeszcze piętnastu. Razem —jednostki,—jednostki przeciw setkom tysięcy. Ja, albo ojciec albo dziad mój, wyrwał się, ach, z jakim mozołem, — wyrwał się z średniowiecza myśli ną łąkę radosną współczesnej wiedzy; potargał okrwawioną ręką kajdany, choć stróżowała go czujnie cudza i własna zła wola. Ilu zginęło, zanim my jednostki wyszliśmy z podziemi i spojrzeliśmy w twarz słońca. Ilu nam pomagało—tych, którzy tam pozostali i cierpią pod strażą cudzej i naszejzłej woli—wkajdanacb. I dziś ich zdradzić? Przejść do tych, którzy są układniejsi, którzy nas nie lubią, bo mówiąc, mamy zwyczaj niewinny chwytania słuchacza za guzik?—My, potomkowie Salomonów Dawidów, Izajaszów, Makabeuszów, Halewich, Spinozów,— prawodawców, myślicieli, poetów — mamy być tolerowanemi parwenjuszami, my, szlachta najstarsza w Europie, o herbie wspólnym: „dziesięcioro przykazań.” Na Solec, panowie wski. i icze, a my—my pójdziemy na Krochmalną. Możecie się uczyć od nas, waszego starszego brata, ale nam nic dać nie możecie, nie byście byli niezdolni, ale jesteście—za młodzi. Oto trzeci głos,—wreszcie: , — Jesteśmy braćmi jednej ziemi. W ieki wspólnej doli i niedoli, — długa wspólna droga — jedno słońce nam przyświeca, jeden grad niszczy nasze łany i jedna ziemia kryje kości przodków naszych,— więcej łez było, niż uśmiechów; ani wasza ani nasza w tem wina. Ot, pracujmy razerm Jesteśmy biedni, wspierajmy się, jesteśmy smutni, pocieszajmy. Może nam dobra dola zaświeci. My wasze rany, wy nasze opatrujcie,— ą że mamy wady, wychowujmy się razem. Ski i berg, icz i sohn—społem, dziś na Solec, jutro na Nalewki. Rozpalimy wspólne ognisko, otworzymy przy świetle jego dusze nasze, — co złe, w ogień, co dobre—cenne—dostojne—do wspólnej skarbnicy. Jako żyd—polak najbliżej jestem własnem sercem tego właśnie głosu, ale nie mogę nie rozumieć dwućh pierwszych, bo będę —• albo niedorozwiniętym, albo też zasuggestjonowany myślą, że nie mam prawa do zrozumienia głosów tak wyraźnych, jak „Popioły”, „Chłopi”, „Pan Balcer”, jak Szalom Asz, Szolem Alejchem Perez. J * *v Jest jeszcze czwarty głos, czwarty kierunek, mocny psiakrew, jak sto djabłów, ale o tym sza, bo tego postępowi naszemu naprawdę rozumieć nie wolno.

J. Korczak


Stöd Föreningen Förintelsens Minne - Swedish Holocaust Memorial Association - FFM - SHMA.


Stöd Föreningen Förintelsens Minne - Swedish Holocaust Memorial Association - FFM - SHMA.

Vi värnar om att Minnet om Förintelsen lever vidare! Vi dokumenterar sedan 1994 öden av Förintelsens offer begravda i Sverige och de överlevande som efter att ha fått vård i Sverige åkte vidare för att bygga Staten Israel.

Kampen mot antisemitism är viktig och därför är det centrala att människor i Sverige får gedigna kunskaper om Förintelsen på rätt sätt. Annars kommer antisemitismen, läs antisionismen i Sverige att fortsätta att blomstra. Som nu. Inga statliga utredningar stoppar det! Judar i Sverige är mer och mer utsatta och utlämnade.

Antisionismen har nu fått en farlig roll i spridandet av vår tids antisemitism. Hatet mot judar och hatet mot Israel hänger ihop.

Du kan stödja FFM genom att köpa boken The Liberated 1945.. till ett starkt reducerat pris 350:-. Maila adressen.