Autorem tych słów jest Janusz Korczak (Henryk Goldszmit). Cytat pochodzi z jego listu z 1937 roku do Edwina Markuze. Korczak wierzył, że dzieciństwo nie jest jedynie "przygotowaniem" do bycia dorosłym, ale pełnowartościowym etapem życia. Jeśli ten etap zostanie pozbawiony radości, poczucia bezpieczeństwa i szacunku, człowiek wchodzi w dorosłość z emocjonalnymi brakami („kalectwem”), które trudno później uleczyć.
Słowa te współgrają z naczelną zasadą Korczaka: „Nie ma dzieci, są ludzie” i podkreślają podmiotowość dziecka, jego prawo do szacunku i samodzielności, dokładnie tak samo jak dorosły.

