Korczak z przyjaciółmi jest na wysokości dawnego nr 120, za nimi widać narożną kamienicę 122 i półokrągłe balkony kamienicy Towarzystwa Ubezpieczeń "Rosja" nr 124/128 (jedyny na zdjęciu dom, który w jakiejś formie przetrwał do dziś).
Janusz Korczak pisał o Warszawie w Pamiętniku pisanym za murami getta:
... kocham Wisłę warszawską i oderwany od Warszawy odczuwam żrącą tęsknotę. Warszawa jest moja i ja jestem jej. Powiem więcej: jestem nią. Razem z nią cieszyłem się i smuciłem, jej pogoda była moją pogodą, jej deszcz i błoto moim też. Z nią razem wzrastałem.
...Warszawa była terenem czy warsztatem mojej pracy, tu miejsca postoju, tu groby...


