Wednesday, April 15, 2026

Złoto i złote zęby z Obozu Zagłady Treblinka.


Grabież

22 lipca 1942 roku na ulicach Getta Warszawskiego rozplakatowano podyktowane przez Niemców obwieszczenie. Było ono sygnowane bezosobowym podpisem „Rada Żydowska”, ze względu na fakt, że Adam Czerniaków odmówił jego podpisania. Obwieszczenie informowało, że „wszyscy Żydzi zamieszkali w Warszawie, bez względu na wiek i płeć, będą przesiedleni na Wschód”. Przesiedleńcom zezwalano na zabranie 15 kg bagażu, w tym pieniędzy i kosztowności, a także zalecano zabranie żywności na trzy dni. Oczywiście, informacja o bagażu i żywności na kilka dni była czystą dezinformacją.

Niemcy traktowali mienie Żydów jako własność państwową III Rzeszy, tak że powyższe pozwolenie, niemal zachęta, na zabieranie ze sobą w podróż złota, pieniędzy i innych kosztowności było właściwie przedsionkiem do Treblinki.

Stacja Treblinka -  makabryczne targowisko
Stacja kolejowa Treblinka stała się wielkim placem handlowym. Z jednej strony Polacy i strażnicy z pociągu, a z drugiej strony Żydzi za zakratowanymi okienkami bydlecych wagonów. Przedmiotem handlu była głównie woda, za którą płacono w złocie.
Podczas Wielkiej Akcji transporty z Warszawskiego Getta jechały do Treblinki w potwornym upale, często bez kropli wody. Ludzie w wagonach byli wykończeni zarówno psychicznie, jak i fizycznie.
Zawiadowca stacji Treblinki, tam, gdzie dzielono pociąg na trzy składy, Franciszek Ząbecki, wspominał: – z zakratowanych okienek wystawały setki rąk trzymających złote pierścionki, dolary czy perły, a z wnętrza dobiegał jeden wielki krzyk: „Wody!”. Za jedną butelkę wody (często brudnej, zaczerpniętej z pobliskiego stawu lub parowozu) płacono złotą biżuterią lub banknotami o wysokich nominałach. Strażnicy (wachmani z Trawnik) często pełnili rolę „ochrony” tego procederu, sami biorąc lwią część zysków. Dopuszczali do wagonów cywilów (miejscowych lub handlarzy, którzy przyjeżdżali tam specjalnie w tym celu), o ile ci dzielili się z nimi łupem.
Oszustwa były częste. Po odebraniu złota przez okienko handlarz lub strażnik odchodził, nie podając wody. Na stację przybywały osoby z okolicznych miejscowości, a nawet z odległych miast, zwabione wieściami o łatwym zarobku.

Ten niemiecki dokument jest dowodem na logistyczne przygotowania do masowej eksterminacji. Użyty w tekście eufemizm "Umsiedlersonderzüge" (pociągi specjalne z przesiedleńcami) w rzeczywistości oznaczał transporty Żydów kierowanych z gett bezpośrednio do komór gazowych w Obozie zagłady Treblinka. Zamknięcie stacji Treblinki dla cywilów miało na celu ukrycie zbrodni przed osobami postronnymi, usprawnienie transportów śmierci i zatrzymanie handlu, w którym miejscowi wymieniali butelki z wodą za złoto i kosztowności. Dokument z 27 sierpnia 1942 r. zbiega się w czasie z kulminacyjnym momentem likwidacji Getta warszawskiego podczas Wielkiej Akcji, która trwała od 22 lipca do połowy września.

Stacja Treblinka – Oficjalne zakończenie handlu.
Zamknięcie stacji Treblinki dla ruchu cywilnego w 1942 roku nie zakończyło procederu grabieży. Przeciwnie – zjawisko to trwało przez cały okres funkcjonowania obozu, Tyle tylko ze po oficjalnym zamknięciu stacji dla pasażerów, handel nie ustał, lecz stał się bardziej ryzykowny i skryty. Okoliczni mieszkańcy i handlarze podchodzili do wagonów w miejscach, gdzie pociągi zwalniały lub zatrzymywały się na bocznicach przed wjazdem do obozu. Cała okolica Obozu Zagłady Treblinki żyła, czerpiąc zyski z pieniędzy, złota i diamentów z transportów.
        Generalna Dyrekcja Kolei Wschodniej (Gedob)
Kraków, dnia 27 sierpnia 1942 r.
Zarządzenie dotyczące rozkładu jazdy nr 243.
„Aby umożliwić sprawną odprawę specjalnych pociągów przesiedleńczych [Umsiedlersonderzüge], stacja Treblinka zostaje z dniem 1 września 1942 r. do odwołania zamknięta dla publicznego ruchu pasażerskiego.”
„Od tego momentu pociągi pasażerskie nr 1570, 1573, 1574 i 1577 przejeżdżają przez Treblinkę bez zatrzymywania się. Dla pociągów P 1570, 1574 i 1577 godziny odjazdów obowiązują jako godziny przejazdu.”
Zarządzenie to miało zatrzymać handel, albowiem Niemcy, jak wspominałem, uważali całe mienie w wagonach za własność Rzeszy i byli niezadowoleni, gdy w postaci złota, pieniędzy i innych kosztowności wyciekało do okolicznej ludności polskiej. Wszystkie kosztowności miały być odebrane na terenie obozu, gdzie istniała specjalna sortownia dla rzeczy wartościowych.

Oczywiście, "Zarządzenie nr 243" miało również utrzymać w tajemnicy prawdę o obozie śmierci Treblinka. Zarządzenie nr 243 było kluczowym elementem niemieckiej polityki "Kamuflażu" (Maskierung). Choć oficjalnie mówiło o "sprawności transportów", jego prawdziwym celem było zbudowanie szczelnego muru milczenia wokół fabryki śmierci.
Przed 1 września 1942 roku pasażerowie pociągów osobowych, stojąc na peronie stacji w Treblince, widzieli wagony bydlęce, słyszeli krzyki i czuli przerażający odór palonych ciał. 
Zamknięcie stacji sprawiło, że pociągi pasażerskie przejeżdżały z pełną prędkością, co uniemożliwiało dostrzeżenie detali na rampie. Podobno wprowadzono surowy zakaz spoglądania przez okna. Konduktorzy i strażnicy SS w pociągach pasażerskich pilnowali, by zasłony były zaciągnięte, a pasażerowie nie wstawali z miejsc podczas mijania stacji Treblinka.
Poniżej konkretne dane liczbowe, które pochodzą z raportów Odilo Globocnika (szefa Akcji Reinhardt) oraz zestawień przygotowanych przez Georga Wipperna. Dane te obrazują skalę grabieży w trzech obozach zagłady (Treblinka, Bełżec, Sobibór), przy czym Treblinka – ze względu na liczbę ofiar – była „najbardziej dochodowa”. W raporcie końcowym z 15 grudnia 1943 roku (dokument NO-057), Globocnik przedstawił następujące kwoty zewidencjonowane oficjalnie i przekazane do Banku Rzeszy (Reichsbank):

Waluta i gotówkaGotówka w markach (RM): 73 852 080 RM
Waluty obce (papierowe): o wartości 4 521 224 RM (w tym miliony dolarów amerykańskich, tzw. „twarde”, które były najbardziej pożądane na czarnym rynku).
Złote monety: o wartości 1 736 554 RM.

Metale szlachetne (kruszce)
To dane, które najbardziej szokują, ponieważ w dużej mierze pochodziły z biżuterii i wyrywanych ofiarom złotych zębów:Złoto w sztabach: 2 909 kg (blisko 3 tony).
Srebro w sztabach: 18 733 kg (ponad 18 ton).
Złoto dentystyczne: Szacuje się, że z samej Treblinki wysyłano średnio 2-4 walizki złotych zębów tygodniowo.

Przedmioty i mienie ruchome (15 kg)
Grabież nie dotyczyła tylko złota. Treblinka była ogromnym „kombinatem” sortującym:Wagony z odzieżą: Z samych obozów Akcji Reinhardt wywieziono ponad 1900 wagonów kolejowych z odzieżą, bielizną i pierzem.
Zegarki: Zebrano i wysłano do Niemiec około 160 000 sztuk zegarków (często naprawianych przez więźniów-zegarmistrzów przed wysyłką).
Grabież nie dotyczyła tylko złota. Treblinka była ogromnym „kombinatem” sortującym przywiezione rzeczy Żydów "na przesiedlenie".  Z samych obozów Akcji Reinhardt wywieziono ponad 1900 wagonów kolejowych z odzieżą, bielizną i pierzem. Fotografia to dokument przewozu – wagony z odzieżą należącą do Waffen-SS z Treblinki do Lublina.

Dlaczego powyższe liczby są ważne w kontekście stacji Treblinka i Obozu Zagłady?
Historycy podkreślają , że to tylko ułamek grabieży. Powyższe liczby to tylko to, co udało się SS oficjalnie „zaksięgować”. Szacuje się, że od 20% do nawet 50% mniejszego cennego mienia (brylanty, dolary, złote monety) zostało rozkradzione przez strażników na stacji i w obozie śmierci.
Logistyka śmierci: Zamknięcie stacji Treblinka dla pasażerów było konieczne, by te transporty – nie tylko ludzi jadących na śmierć, ale i wagonów wyładowanych ich mieniem – mogły odbywać się bez świadków i zakłóceń.
Globocnik w swoim raporcie cynicznie podsumował, że „całkowita wartość mienia ruchomego przekazanego Rzeszy wynosi 178 745 960,59 marek”. W dzisiejszej sile nabywczej byłyby to miliardy dolarów. Czyli właściwie suma grabieży, ta nieoficjalna, powinna być podwójna.

Osobno muszę napisać o Złocie dentystycznym podczas funkcjonowania obozu Zaglady i po jego zamknięciu.

Włosy mojej babci, Heleny Rozental
W aktach procesowych oraz dokumentach wywiadu SS dotyczących Akcji Reinhardt (w tym Treblinki) pojawiają się nazwy konkretnych firm, które odbierały włosy ofiar jako surowiec przemysłowy. Niemcy traktowali je jako towar o ustalonej cenie rynkowej (np. 0,50 marki za kilogram).
Głównym odbiorcą wymienianym w dokumentach oskarżenia podczas procesów norymberskich i późniejszych śledztw była firma: Alex Zink Filzfabrik (Fabryka Filcu Alex Zink) z siedzibą w Norymberdze.
Więźniowie, fryzjerzy z Sonderkommando, np. Abraham Bomba czy Gustav Boraks, zeznawali, że kobiety strzyżono tuż przed wejściem do komór gazowych. Włosy były suszone, wiązane w pęczki i pakowane w worki. Następnie magazynowano je w tzw. Auffanglager (obozie przyjęć), skąd ładowano je do wagonów towarowych i przetaczano na stację Treblinka.



Icchak Cukierman, członek-założyciel Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) i jedyny zastępca jej komendanta Mordechaja Anielewicza, wraz z żoną Cywią Lubetkin, również członkiem i założycielem Żydowskiej Organizacji Bojowej.

Icchak Cukierman, członek założyciel Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) i jedyny zastępca jej komendanta Mordechaja Anielewicza, wraz z żoną Cywią Lubetkin, również członkiem i założycielem Żydowskiej Organizacji Bojowej.

Żydzi – wiedzcie, deportacja to Treblinka, Treblinka zaś – to śmierć. Nie polegajcie na kartach pracy. Ukryjcie dzieci i starców. Młodzi, brońcie się wszelkimi sposobami. Przynajmniej utrudnijmy mordercom ich zbrodnicze działania, nie bójmy się, że nas schwytają i rozstrzelają. Lepsza śmierć od kuli niż zagłada w Treblince.

Plakaty o takiej treści pojawiły się na terenie warszawskiego getta w sierpniu 1942 r. Wywieszenie tych ulotek było pierwszym aktem oporu Żydowskiej Organizacji Bojowej, która powstała 28 lipca 1942 r.

Icchak i Cywia brali udział w Powstaniu Warszawskim w 1944 roku w batalionie im. Anielewicza. W 1949 r., założyli kibuc Bojowników Gett w Galilei oraz Muzeum Bojowników Gett, w którym co roku 19 kwietnia, w rocznicę wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim w 1943 roku, organizowano obchody kolejnych rocznic wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim.

Monday, April 13, 2026

Sabon - Sabonim - The Myth of the 'New Israeli' vs. the Truth of the Ma’apilim*.

 

Holocaust survivors. Maapilim are on their way from Sweden to Eretz Israel.


In Poland, following the anti-Semitic campaign and the 1968 'Exodus,' attempts were made to posthumously discredit the commander of the Warsaw Ghetto Uprising, Mordechai Anielewicz. This was done by weaponizing distortions of Marek Edelman’s accounts, as recorded by Hanna Krall.

Meanwhile, in Israel, the contribution of the Ma’apilim—illegal immigrants who, like the passengers of the famous ship Exodus 1947, fought to reach Eretz Israel despite the British blockade—was silenced for years. Survivors arriving in the homeland were often derisively called 'sabon' or sabonim (soap).

The term 'soap' refers to the grim myth of the mass production of soap from the human fat of those murdered in Nazi death camps. Although almost all of these newcomers joined the Haganah, and later the IDF, fighting and dying on the front lines, their experiences were met with silence in Israel. Instead, the state promoted only the myth of the 'True Israeli'—the strong Zionist, unburdened by the 'stigma' of the Holocaust and its traumatic survival.

This post is the result of a meeting with Halinka (not Halina) Birenbaum—born in 1929, an Israeli writer and Holocaust Survivor."

* Roughly 110,000 people - Ma’apilim, attempted to reach Eretz Israel via Aliyah Bet during the entire pre-state period. However, only a small fraction successfully evaded the British blockade to land directly on the shores of Palestine. Most were intercepted and taken to detention centers—first to Atlit (near Haifa) and later to the detention camps in Cyprus.

Approximately 52,000 to 53,500 Ma’apilim were imprisoned in the Cyprus detention camps between August 1946 and February 1949. Before May 1948, the British allowed a trickle of detainees from Cyprus to enter Palestine under a monthly quota (usually 750 people per month), prioritizing families and the elderly.
 
The ship, Exodus 1947: 4,515 passengers of the Exodus 1947 were famously forced back from Haifa to Europe (Germany) rather than being sent to Cyprus, which sparked international outrage.

Flaga izraelska "bez dodatków" - Byłem członkiem TPPR (Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej) już w 1. klasie szkoły podstawowej.

Flaga izraelska "bez dodatków". Podczas mojego wykładu w Izraelu, gdy pokazałem to zdjęcie zrobione w Szwecji w 1946 roku, dowiedziałem się od dzieci „szwedzkich Maapilim”, że na fotografii znajduje się ich rodzina i przyjaciele, a siedząca para wzięła później ślub w Izraelu. Czego zupełnie się nie spodziewałem, to była również historia roweru na tej fotografii. Rower widoczny na zdjęciu to w rzeczywistości Monark z 1945 roku, z nierdzewnymi kołami i błotnikami. Gdy jedna z dziewcząt w Myckelby napisała do znajomych w Izraelu z pytaniem, czego brakuje w kraju i co powinny zabrać ze sobą ze Szwecji, odpowiedź brzmiała: brakuje rowerów! W rezultacie trzy dziewczyny – ocalałe z Holocaustu, które przybyły do Szwecji „Białymi Statkami” UNRRA – zaczęły oszczędzać swoje kieszonkowe, aby wspólnie zakupić ten rower”



Ja byłem członkiem TPPR (Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej) już w 1. klasie szkoły podstawowej. Byłem wtedy jeszcze nieuświadomiony. Czerwona legitymacja bardzo mi się wtedy podobała i dawała wstęp na filmy wojenne w budynku TPPR na Kredytowej. Zostawcie te indolowe żonkile! Nasza gwiazda jest niebieska na białym tle – tak jak w naszej drużynie harcerskiej w szkole nr. 211 im. Janusza Korczaka w Warszawie. Podobne kolory, chociaż odwrotnie, mieli przedwojenni szomrowcy w Polsce. 

Zostawcie naszą flagę w spokoju!

Saturday, April 11, 2026

The Deportation of Korczak’s Orphans and the Rozental Family - July 26, 1942 - August 3, 1942 - August 5, 1942 - The Ashes of Treblinka Death Camp.

This aerial photograph, often labeled 'after November 30, 1943,' likely dates to the Spring of 1944. Patches of melting snow are still visible, collecting in characteristic patterns along paths and in ground depressions. Although the camp was dismantled in November 1943, a disguised farmhouse was constructed to conceal the evidence of the crimes committed here. There is a stark contrast between the areas surrounding the Treblinka death camp (encircled) and the site itself. The surrounding land shows a very regular patchwork of fields prepared for spring sowing, whereas the area within the right portion of the circle remains irregular. This scarred section of land marks the location of the mass graves, where the remains of nearly one million Jews were buried after being cremated on open-air pyres.
Records from the Oneg Shabbat archive detail the systematic deportations from the Warsaw Ghetto to the Treblinka extermination camp. Here from the beginning of the Gros Action on July 22, 1942, to August 11th, 1942.
July 26, 1942 - 6,400 Jews
Records from the Oneg Shabbat archive detail the systematic deportations from the Warsaw Ghetto to the Treblinka extermination camp. On July 26, 1942, my grandfather, Gabriel Rozental, was seized at a soup kitchen on Ogrodowa Street while waiting for a meal. He was taken to the Umschlagplatz and deported to Treblinka; on that day alone, 6,400 Jews were transported to the death camp.

August 3, 1942 - 6,458 Jews
My grandmother, Helena Rozental (née Polirsztok), sought to evade deportation by living and working in a brush factory within the ghetto. However, on August 3, 1942, she too was taken to the Umschlagplatz. Records show that 6,458 Jews were sent to Treblinka that day.

August 5, 1942 - 6,458 Jews
Two days later, on August 5th, a transport of 6,623 Jews included Janusz Korczak, Stefania Wilczyńska (Pani Stefa), 10 teachers, and 239 children from their orphanage, alongside children from several other institutions in the Little Ghetto.
Today, the ashes of my grandparents, Helena and Gabriel Rozental, and more than 100 members of the Polirsztok, Rozental, and Wójcikiewicz families, lie scattered across Treblinka—forever joined with the ashes of the Old Doctor, his staff, and the children they refused to abandon.
During the infamous Grossaktion Warschau (the Great Action), which took place between July 22 and September 21, 1942, approximately 265,000 Jews were transported from the Warsaw Ghetto to the Treblinka death camp. 
The photograph captures the two primary faces of the Treblinka murders: the commander of Treblinka, Franz Stangl, and his successor, Kurt Franz. Stangl, who is on the left with the whip behind him. He used the whip to maintain the "elegance" of his rank, ensuring he remained a master of the scene without "dirtying his hands" with the manual labor of murder. Kurt Franz, on the right, used the whip as a literal weapon of torture, often striking prisoners across the face or kidneys, or using it to signal his dog, Bary, to attack. Franz Stangl was the commandant from September 1942 to August 1943. He turned Treblinka into an efficient death factory. Kurt Franz was his successor, the last commandant, Aug 1943 – Nov 1943, who oversaw the final dismantling. Under Franz’s orders, the gas chambers were razed, and the remains of the victims were exhumed and burned to hide the evidence. Richard Goldszmid (Glazar), former prisoner in Treblinka testimony about Stangl: A man in a brilliant white uniform and riding boots, with a whip in his hand, stood there in the midst of all the chaos. He did not look like an executioner; he looked like a noble horseman who had accidentally ended up in the wrong place. But when he moved his whip, the entire mass of people moved. He didn't need to shout. He just pointed, and fate was sealed.
What happened later at Treblinka Death Camp after the Germans closed it in October 1943? The last commander of Treblinka, Kurt Franz, oversaw the final dismantling of the camp. Under Franz’s orders, the gas chambers were razed. The remains of the victims were exhumed and burned to hide the evidence. The ashes were thereafter put into the former mass graves and covered with sand. The entire area was thereafter smoothed.

What happened later at Treblinka Death Camp after the Germans closed it in October 1943? The last commander of Treblinka, Kurt Franz, oversaw the final dismantling of the camp. Under Franz’s orders, the gas chambers were razed. The remains of the victims were exhumed and burned to hide the evidence. The ashes were thereafter put into the former mass graves and covered with sand. The entire area was thereafter smoothed. Following the camp's destruction in November 1943, the Nazis built a disguised farmhouse on the site. A Ukrainian guard was even settled there to act as a "farmer" to deter intruders. This building is clearly visible in the photograph below. Yes, to deter the intruders, who were mainly the peasants from the villages around.
The Disguise (Incircled): The building highlighted in the circle is the farmhouse built by the Nazis using material from the wooden barracks and possibly the bricks from the razed gas chambers and weapon arsenal. A Ukrainian guard was stationed there to act as a "farmer" to deter intruders and disguise the site of the mass genocide. There is a stark contrast between the regular patchwork of fields outside the camp and the irregular, scarred earth within the right portion of the circle. This disturbed ground marks the location of the mass graves of nearly one million victims.
The aspect of the Treblinka site and the robbery digging there was conveyed by Karol Ogrodowczyk, a member of a delegation from Warsaw that inspected the site in 1947:
    "The fields are dug up and rummaged through, the pits are about 10 meters deep, bones are lying around and objects of all kinds, shoes, spoons, forks, chandeliers, hair of wigs worn by Jewesses. In the air hangs the stench of decomposing corpses. … The foul smell so numbed me and my colleagues that we vomited and felt an unusual rasping in the throat. (...) Under every tree seekers of gold and gems have dug holes (...) Between the trees cavort local peasants, eager to find treasures. When we ask them 'What are you doing here?' they give no answer."

    Treblinka Death Camp after WWII (1947). The fields are dug up and rummaged through, the pits are about 10 meters deep, bones are lying around, and objects of all kinds, shoes, spoons, forks, chandeliers, hair of wigs worn by Jewesses. In the air hangs the stench of decomposing corpses. …

    Treblinka Death Camp after WWII (1947). The fields are dug up and rummaged through, the pits are about 10 meters deep, bones are lying around, and objects of all kinds, shoes, spoons, forks, chandeliers, hair of wigs worn by Jewesses. In the air hangs the stench of decomposing corpses. …

    Gold diggers at Treblinka - local peasants.

Thursday, April 9, 2026

Komendant Powstania w Getcie Warszawskim - Mordechaj Anielewicz w mundurze organizacji Haszomer Hacair (Młody Strażnik).

Komendant Powstania w Getcie Warszawskim - Mordechaj Anielewicz w mundurze organizacji Haszomer Hacair (Pierwszy z prawej).

Oznaka Haszomer Hacair „Bądź silny i odważny” -ח"צ - to cytat pochodzący z Księgi Jozuego 1:9 w Starym Testamencie.


Opis mundurów organizacji Haszomer Hacair (Młody Strażnik), które były kluczowym elementem ich tożsamości skautowej i syjonistycznej:

Mundury te były wzorowane na klasycznym skautingu, ale miały swoje unikalne cechy:

Koszula: Najczęściej w kolorze szarym lub szaroniebieskim (rzadziej khaki lub jasnobrązowym). Była to prosta, płócienna koszula z dwiema kieszeniami na piersiach i naramiennikami.
Chusta (Akeva): Najważniejszy element wyróżniający. Zazwyczaj była ciemnoniebieska z białym pasem lub lamówką, wiązana pod kołnierzem specjalnym suwakiem (zsuwką) wykonanym ze skóry lub drewna.
Spodnie: Krótkie spodnie (często sztruksowe) w kolorze ciemnym, zazwyczaj granatowym lub czarnym, noszone z długimi skarpetami (wywiniętymi pod kolanem).
Naszywki: Na lewym rękawie lub nad kieszenią znajdowała się naszywka z symbolem organizacji – charakterystyczną lilijką skautową, w którą wpisane były litery hebrajskie (ח"צ – Chet-Cade od Chazak we-Emac, czyli „Bądź silny i odważny”).
Sznur: Na lewym ramieniu noszono sznur, którego kolor oznaczał funkcję lub stopień w hierarchii organizacji.

Nie istnieją autentyczne kolorowe zdjęcia członków Haszomer Hacair z okresu przedwojennego w Polsce. Wszystkie zachowane materiały archiwalne są czarno-białe lub w sepii.

Obecnie można znaleźć wiele zdjęć archiwalnych poddanych współczesnej koloryzacji. Pozwalają one zobaczyć błękit chust i szarość koszul, co daje bardzo realistyczny wgląd w to, jak wyglądali młodzi bojownicy (m.in. Mordechaj Anielewicz, który często występował w takim umundurowaniu).

Fitzcarraldo-kanal med eller utan slussar eller en Fitzcarraldo-järnväg för att fredligt bli av med beroendet av Iran.





Fitzcarraldo-kanal med eller utan slussar eller en Fitzcarraldo-järnväg för att fredligt bli av med beroendet av Iran.

Jag tänkte på filmen Fitzcarraldo där de drar en hel ångbåt över ett berg i Amazonas! Det är en mäktig bild, men att skala upp det till en modern oljetanker innebär helt andra proportioner, då en fullastad oljetanker kan väga över 300 000 ton. Som jämförelse vägde båten i Fitzcarraldo-filmen bara 320 ton.

Jag tänkte på en kanal genom Omans territorium för att slippa runda Hormuzsundet. Ash Shishah (Shīşah) är den smalaste punkten på Musandam-halvön. Här skiljs den västra sidan (Persiska viken/Khor ash-Shamm) från den östra sidan. Lokala sjöfarare i liten skala, flyttade båtarna över näset och slapp att segla runt över 60 km. De gjorde som de svenska vikingarna vid platsen som numera heter Södertäljekanal – de rullade båtarna på stockar.

En fartygstunnel av det slaget som byggs i Norge är dock det bästa alternativet! Tunneln byggs där halvön Stadlandet är som smalast för att minimera sträckan
Längd: Cirka 1,7 kilometer.
Höjd: 50 meter (från botten till taket).
Bredd: 36 meter.
Vattendjup: Tunneln planeras ha ett seglingsdjup på 12 meter. Det går men med ett större djup då under borrningarna är tunneln torrlagd.

Höjden på en stor oljetanker av typen VLCC (Very Large Crude Carrier) från kölen (botten) till styrhytten (bryggan) eller masttoppen är vanligtvis omkring 60-65 meter. När fartyget är fullastat ligger cirka 20 till 22 meter av skrovet under vattenytan.