Monday, July 4, 2022

Taki specjalny film o Korczaku i dzieciach z Domu Sierot.










Ambulans

W tym filmie nie pada ani jedno słowo… Film rozpoczyna znane przemówienie Hitlera w Reichstagu o wyniszczeniu rasy żydowskiej. Chrapliwy głos Hitlera przechodzi w takty marsza Heili-Heilo. Obraz uciekających kwadratów betonowej drogi, zostaje nagle przyciemniony spalinami pędzącego ambulansu. Spaliny wydobywające się z dziwnej rury wydechowej samochodu robią się coraz bardziej ciemne.

Na ogromnym, pustym placu, okolonym drutami z wieżą strażniczą na drugim planie, stoi mała grupka żydowskich dzieci oczekujących wraz z opiekunem na swą ostatnią podróż.

Od razu nasuwają się skojarzenia z postacią Janusza Korczaka, intencja reżysera Janusza Morgensterna i Tadeusza Łomnickiego który napisal scenariusz. Ten dziwny spokój dzieci i wśród nich ten jedyny dorosły nauczyciel lub wychowawca który dobrze wie, co ma nastąpić za chwilę. Dorosły człowiek, wychowawca dobrze wie o co chodzi ale swą niezachwianą postawą chce dodać otuchy małym podopiecznym. Po chwili ta pozorna atmosfera beztroskiej zabawy ma już w sobie grozę śmierci. Zabawa w ciuciubabkę kończy się. Trzy twarze - oprawcy i wychowawcy i małego chłopca. Cała trójka wie! Niemcy na placu szykują do drogi ambulans. Niby normalne czynności które po chwili, nabierają jednak zupełnie nowego wyrazu. Ta trochę dziwna rura wydechowa samochodu widoczna na początku filmu jest na nowo pokazana. Teraz Niemcy podłączają rurę wydechową do środka samochodu i tak na próbę czarne spaliny wydostają się ze środka ambulansu. Dzieci mają za chwilę wejść do ambulansu. Mała dziewczynka gubi but. Próbuje się cofnąć by go na nowo załozyć, niemiecki owczarek, pies pilnujący grupy rzuca się na nią a po chwili na nauczyciela który chce jej pomóc. Po chwili nauczyciel rezygnuje z prób odzyskania buta, wie przecież że on już nigdy nie będzie dziecku potrzebny.

Uwagę wszystkich zwraca mały ptaszek, wróbelek, beztrosko skaczący po placu. To aluzja do niemieckiego powiedzenia - vogelfrei - wolny jak ptak. Jeden z chłopców rzuca kamieniem w kierunku ptaszka, jest to jednak tylko rzut by go spłoszyć, żeby on, mając możliwość uciekl z tego strasznego miejsca na wolność.

Wchodzącym do wnętrza wozu dzieciom, towarzyszą liryczne tony popularnej piosenki żydowskiej - "Lata dziecinne, moje drogie lata dziecinne". Gorzka ironia wobec tych którym już w dzieciństwie odebrano prawo do życia. Drzwi Śmierci zatrzaskują się. Samochód z czerwonym krzyżem wyjeżdża przez bramę, wioząc w swym wnętrzu grupkę dzieci z wychowawca, z których wraz z obrotami kół ucieka życie. 9 minutowy film Morgensterna to jest to ich ostatnia podróż.


Ambulans – czarno-biały polski fabularny film krótkometrażowy (trwa 9 minut) z 1961 roku w reżyserii Janusza Morgensterna ze scenariuszem Tadeusza Łomnickiego i zdjęciami Jerzego Lipmana. Muzykę do filmu stworzył Krzysztof Komeda-Trzciński.

Bezposrednia linka do filmu

https://www.youtube.com/watch?v=I0pwxuGdQfo