| Wszyscy (pokolenia) oczywiście uwierzyli Krall i Edelmanowi! A rodzice Anielewicza mieli sklep z warzywami i nigdy nie sprzedawali ryb. |
![]() |
| Mordechaj Anielewicz - Komendant (jedyny!) Powstania w Getcie Warszawskim. |
Podobizny prawdziwego bohatera i Komendanta, Mordechaja Anielewicza, znikły. Zaniechano (aktywnie) uroczystości i składania kwiatów na kopcu przy ul. Miłej 18, a pojawił się Edelman i jego domniemane żonkile.
Zdążyć przed Panem Bogiem* to książka napisana przez Hannę Krall oparta na wywiadzie z Markiem Edelmanem. Czyli to Krall jest odpowiedzialna za książkę i nieścisłości (kłamstwa!) tam spisane, wydrukowane? (!)
Znana pisarka, na miarę Szwecji, i to bardziej znana niż Krall. Pisała na zamówienie największej szwedzkiej gazety Dagens Nyheter. Napisała, że Korczak szedł do komory gazowej śpiewając. Żeby to wyglądało poważnie i fachowo, to dodała, że drzwi do komory były z drzewa i miały 7,5 cm (75 mm) grubości. Wszyscy oczywiście jej uwierzyli! Informacja o drewnianych drzwiach o 7,5 cm to silny argument! Prawie jak czerwone skrzela ryb sprzedawanych wg. Edelmana przez matkę Anielewicza. Wszyscy oczywiście uwierzyli Krall i Edelmanowi! A rodzice Anielewicza mieli sklep z warzywami i nigdy nie sprzedawali ryb.
Tak to jest z pisarkami co maja łatwość pisania.
Kiedyś poważałem Krall i Edelmana. Kiedyś! Dawno!


