Friday, April 22, 2022

Henryk Goldszmit - Janusz Korczak - Al. Karola Świerczewskiego, Aleja "Solidarności" lub Trasa W-Z - Przykuwa mnie budynek na ul. Solidarności 66 poprzednio na ulicy Bielańskiej 18. Stoi na miejscu gdzie urodził się w 1878 roku Janusz Korczak, Henryk Goldszmit.

Od prawej ulica Bielańska nr 18, nr 20 i nr 22. Trzypiętrowa kamienica nr 22 (żółta kropka) stoi dokładnie na miejscu gdzie poprzednio była Bielańska nr 18 czyli dom w którym w 1878 roku urodził Henryk Goldszmit - Janusz Korczak. Zdjęcie z okresu Getta Warszawskiego. To oczywiście skrzyżowanie ulicy Bielańskiej z Długą.


Od lewej Bielańska nr 15, nr 17, nr 19, nr 21, nr 23, trzypiętrowa kamienica nr 25 i nr 27 (róg Długa). W środku dawny kościół Brygidek przy Długiej (róg Nalewki) przebudowany na warsztaty artylerii. Po prawej, na pierwszym planie, oficyny przyuliczne pałacu Przebendowskich, dalej, po tej samej stronie dom w którym się urodził Henryk Goldszmit - Janusz Korczak. Fotografia K. Brandel.

Znów biegam, tym razem digitalnie, wzdłuż Al. Karola Świerczewskiego w Warszawie – obecnie aleja "Solidarności" lub Trasa W-Z. Przykuwa mnie budynek na ul. Solidarności 66 poprzednio na ulicy Bielańskiej 18. Pewny jestem na 100%że to jest miejsce gdzie urodził się w 1878 roku Janusz Korczak, Henryk Goldszmit. Obecny budynek stoi jednak na działce gdzie poprzednio stało kilka budynków obok siebie aż do ulicy Długiej. Prawdopodobnie dom gdzie urodził się Janusz Korczak stał mniej więcej w połowie obecnego budynku. Na zdjęciu (prawdopodobnie z 1946 rok) od prawej budynek Bielańska 16, 18 i ruiny po domach 20 i 22.  Numeracje przedwojenna, nie z okresu gdy urodził się w 1878 roku Janusz Korczak, Henryk Goldszmit. Obecny budynek stoi, mimo zmian numeracji, na działce gdzie gdy urodził się Korczak.

Po prawej (nad autobusem) pusta przestrzeń po wysadzonej przez hitlerowców Wielkiej Synagodze.I Zachowany budynek to Instytut Nauk Judaistycznych, obecnie Żydowski Instytut Historyczny/ Tłomackie 3/5. Po lewej Gruba Kaśka, a za nia ruiny Pałacu Przebendowskich (Radziwiłłów) przy ulicy Bielańskiej 14. Foto: Stefan Rassalski, 1948.


Znów biegam, tym razem "digitalnie", wzdłuż Al. Karola Świerczewskiego w Warszawie – obecnie aleja "Solidarności" lub Trasa W-Z. Przykuwa mnie budynek na ul. Solidarności 66 poprzednio na ulicy Bielańskiej 18. Pewny jestem na 100% że to jest miejsce gdzie urodził się w 1878 roku Janusz Korczak, Henryk Goldszmit. Obecny budynek stoi jednak na działce gdzie poprzednio stało kilka budynków obok siebie (609-611) aż do ulicy Długiej. Prawdopodobnie dom gdzie urodził się Janusz Korczak stał mniej więcej w połowie obecnego budynku. Na zdjęciu (prawdopodobnie z 1946 rok) od prawej budynek Bielańska 16, 18 i ruiny po domach 20 i 22. Numeracje przedwojenna, nie z okresu gdy urodził się w 1878 roku Janusz Korczak, Henryk Goldszmit. Obecny budynek stoi, mimo zmian numeracji, na działce gdzie gdy urodził się Korczak.

Nie byłem jednak tego tak do końca pewny. O pomoc proszę napisałem na Face book!:
Janusz Korczak urodził się w 1878 roku na ulicy Bielańskiej 18 w Warszawie. Myślę, że dzisiaj jest na tym miejscu częściowo Trasa W-Z. Niedaleko dawnego Pałacu Przebendowskich (Radziwiłłów) które znajdowało się przy ulicy Bielańskiej 14. Jezdnie Trasy W-Z otaczają teraz budynek pałacu zarówno po północnej, jak i po południowej stronie budynku. Północna jezdnia trasy W-Z to Bielańska to chyba były numer 16. Czytałem że budynek na ulicy Bielańskiej 18 gdzie się urodził Korczak wyburzono i postawiono ten co przetrwał wojnę. Niestety obecna numeracja i widok domów nie zgadza się z mapką. Zaznaczyłem dom Korczaka (Goldszmita) jako G.

Odezwał się niezastąpiony Ryszard Mączewski
Ryszard Mączewski. Jeszcze raz dziękuję. Opis problemu. W dokumentach związanych z rodziną Korczaków nie ma numeru hipotecznego działki na której stała kamienica w której mieszkali Goldszmitowie. To co wiemy to jego rok urodzenia i adres. Oczywiście byłem na www.warszawa1939! Szukałem zdjęcia domu, który stał na miejscu Domu Handlowego Tarasowicza (Bielańska 18). Dom Handlowy został oddany do użytku w 1912 roku czyli poprzedni, ten zburzony pasował by "historycznie". Wiem skąd pochodzi informacja o urodzinach Korczaka-Goldszmita i adresu Bielańska 18. Wiadomo że kancelaria adwokacka ojca Józefa, tzw. adwokata przysięgłego była w mieszkaniu przy ul. Bielańskiej 18 i ten adres jest w spisach adwokatów warszawskich z tego roku. Tak że PROBLEM który pozostaje jest chyba ostateczne określenie gdzie w w roku 1878 była Bielańska numer 18.
Czy możemy być pewni że to działka o numerze hipotecznym 611? Pozdrawiam

Ryszard Mączewski napisał: Ostatnią taryfą z hip 611 = Bielańska 18 jest taryfa z kalendarza Ungra na rok 1885. A numer był niezmienny od 1869 (czyli od wprowadzenia numerów policyjnych).

Powodem zmiany numeracji było rozbicie posesji nr hip 607 (nr 10) na dwa numery policyjne: 10 dla dawnego pałacu Potockiego i 12 dla budynku mennicy oraz rozbicie na dwa numery posesji nr hip 608 (dotychczasowy nr 12): 14 dla pałacu Przebendowskich i 16 dla kamienicy go zasłaniającej.  W ten sposób nr 18 stał się numerem 22.

Po werdykcie Ryszarda Mączewskiego mogę już spać spokojnie!

Znów biegam, tym razem "digitalnie", wzdłuż Al. Karola Świerczewskiego w Warszawie – obecnie aleja "Solidarności" lub Trasa W-Z. Przykuwa mnie budynek na ul. Solidarności 66 poprzednio na ulicy Bielańskiej 18. Pewny jestem na 100% że to jest miejsce gdzie urodził się w 1878 roku Janusz Korczak, Henryk Goldszmit. Obecny budynek stoi jednak na działce gdzie poprzednio stało kilka budynków obok siebie (609-611) aż do ulicy Długiej.  Działka 609 to jest miejsce gdzie urodził się w 1878 roku Janusz Korczak - stara Bielańska 18 (żółta kropka)Działka 611 to jest miejsce gdzie w okresie miedzywojennym była Bielańska 18 (niebieska kropka).

Ryszard Mączewski napisał: Ostatnią taryfą z hip 611 = Bielańska 18 jest taryfa z kalendarza Ungra na rok 1885. A numer był niezmienny od 1869 (czyli od wprowadzenia numerów policyjnych). Powodem zmiany numeracji było rozbicie posesji nr hip 607 (nr 10) na dwa numery policyjne: 10 dla dawnego pałacu Potockiego i 12 dla budynku mennicy oraz rozbicie na dwa numery posesji nr hip 608 (dotychczasowy nr 12): 14 dla pałacu Przebendowskich i 16 dla kamienicy go zasłaniającej.  W ten sposób nr 18 stał się numerem 22.

Video z Bielańskiej - Luty 2022.
Video z Bielańskiej gdzie urodził się w 1878 roku Janusz Korczak, Henryk Goldszmit. Panorama 180° z ul. Solidarności 66 i ulicy Bielańskiej 18 do rogu placu Bankowego. Obecny budynek stoi jednak na działce gdzie poprzednio stało kilka budynków obok siebie (609-611) aż do ulicy Długiej. Działka 609 to jest miejsce gdzie urodził się w 1878 roku Janusz Korczak - stara Bielańska 18. Działka 611 to jest miejsce gdzie w okresie miedzywojennym była Bielańska 18 (za szyldem 2.5 t).





Drugi od lewej "Drapacz chmur" to Bielańska 18. Tam się urodził Janusz Korczak. Na tym małym skwerku jest miejsce na tablice pamiątkową lub pomnik Korczaka.

Dom gdzie urodził się Janusz Korczak stał mniej więcej w połowie obecnego budynku zaznaczonego litera G. Teraz budynek Bielańska róg ul. Solidarności 66. Na zdjęciu 3D z Google maps budynek oznaczony WS - stoi na miejscu gdzie do maja 1943 stała Wielka Synagoga na ul. Tłomackie.

Thursday, April 21, 2022

Archiwum UW – Uniwersytetu Warszawskiego zawiera dokumentację studencką z lat 1915-1939. Dlatego postanowiłem szukać dokumenty "Bursistów Korczaka" którzy tam studiowali. - Biała plama.

Archiwum UW – Uniwersytetu Warszawskiego przechowuje również dokumenty studentów z okresu II RP, m.in. dokumentacje studencką z lat 1915-1939. Archiwum te mieści się w Warszawie, ul. Krakowskie Przedmieście 26/28.

Podanie z 1929 roku. W nim opisane warunki w Bursie Korczaka na ulicy Krochmalnej 92. Warunki mieszkaniowe w Bursie widocznie się zmieniały. Rywka Boszes pisze w swoim podaniu o pokojach 6-osobowych dla bursistów. Mój Ojciec opowiadał o kilku osobach w pokoju które ja przyjąłem jako dwie na pokój...


Biała plama to ziemia nieznana). Określenie to używane jest kontekście braku źródeł historycznych jak i umiejętności ich interpretowania.

Szukając dokumentów mojej mamy o której wiedziałem że studiowała na Uniwersytecie Warszawskiem natknąłem się nagle na akta mojego taty i jego siostry i dokumentacje studencką bursistów z Domu Sierot Janusza Korczaka. Wiedziałem że bylo conajmniej trzech bursistów z Pinska gdzie się urodził mój tata.
Mój Tata wspominał:
Maturę, czyli świadectwo dojrzałości do wyższych studiów, otrzymałem w 1931 roku. Idąc za życzliwą radą Rywki Boszes, córki przyjaciela mojego ojca, też nauczyciela z Pińska, bursistki u Korczaka i studentki medycyny na UW, złożyłem podanie o przyjęcie do bursy przy Domu Sierot w Warszawie.

Archiwum UW – Uniwersytetu Warszawskiego przechowuje dokumenty studentów także z okresu II RP. Część zawierająca dokumentacje studencką z lat 1915-1939, powojenne akta studentów WL, WFARM, WWET, WTK, WTK i STP oraz akta ogólne Uniwersytetu mieści się w Warszawie, ul. Krakowskie Przedmieście 26/28.






Wednesday, April 20, 2022

Fałszywy rozkwit żonkilków i prawda o bieganiu z trumną przed Anielewiczem i Pomnikiem Bohaterów Getta. Wycinki z Face Book.

 

Bieganie z trumną Edelmana przed pomnikiem Bohaterów Getta nie było oddaniem hołdu komendantowi Anielewiczowi tylko tak jak to było z trumną Bolesława Bieruta przed Pałacem Kultury im. Stalina, dalszy ciąg "edelmani".



Willy Brandt - oddanie hołdu.



Leon Rozenbaum

Roman Wroblewski: aby odpowiednio naświetlić, prześwietlić i tym samym zrozumieć "edelmanię" należałoby wrócić do czasów PRL, kiedy to w odpowiedzi na powszechnie dotychczas popularyzowaną wersję władz, wg której powstanie w getcie było przede wszystkim wysiłkiem grup komunistycznych tam działających lewicowa opozycja anty-rządowa "wypisała" się niejako z oficjalnej uroczystości pod pomnikiem organizując odrębnie swoje. Zaczęło się to bodajże w r. 1988, w 45-tą rocznicę powstania. Wtedy to "Solidarność" odbyła swoją własną uroczystość, kreując i prezentując dr. Marka Edelmana, wybitnego wówczas opozycjonistę i jednego z przywódców powstania na jego ostatni symbol. Przyczynił się do tego niemało sam Edelman bagatelizując w wywiadach samo powstanie i postać jego prawdziwego przywódcy, Mordechaja Anielewicza. Ogólne przedstawienie powstania w Muzeum Polin jest w dużej mierze wynikiem dominacji koncepcji "edelmanii" jako że muzeum to powstało w okresie jej zwolenników będących u władzy. Fałszywy rozkwit żonkilów z okazji kolejnych rocznic jest tylko kolejnym symbolem tej koncepcji.
Skriv något ...

  • Roman Wroblewski
    Författare
    Administratör
    Leon Rozenbaum Twoja analiza i opis to PRAWDA. Wracajac do "komunistycznej" Polski to jednak trzeba przyznac ze obok portretów Józefa Lewartowskiego a właściwie Arona Finkelsteina był Anielewicz. Tutaj trzeba pamietać ze Lewartowski, wspólnie z m.in. Mordechajem Anielewiczem, Josefem Kapłanem oraz Icchakiem Cukiermanem zorganizowali w marcu 1942 w getcie Blok Antyfaszystowski. Moja mama i mama Orit Zehavi Bergman były wtedy w Getcie Warszawskim i wstąpiły do PPRu i razem uczyły sie posługiwaniem się bronia. Lewartowski za swoja działalność do 1 wrzesnia 1939 r siedział w więzieniu w Rawiczu gdzie poznał m.in. Pawła (Pinkusa) Findera i Bolesława Bieruta. To chyba za czasów Bieruta Lewartowski był eksponowany na rocznicach Powstania w Getcie Warszawskim (musze sprawdzić). Wracając do "edelmani" albo tej grupy odpowiedzialnej za "Fałszywy rozkwit żonkilków" to ta grupa była i jest popierana przez Muzeum Polin które w związku ze swoja odpowiedzialna funkcja powinno jednak trzymac się prawdy historycznej. Był tam niejaki p. Stola (z doktoratem) i stanowiskiem który pozwolił i aktywnie, jako naukowiec, współdziałał w szerzeniu się kłamstw na temat ZOB i aktywnie przyczynił się do eksponowania Edelmana kosztem Anielewicza. Bieganie z trumną Edelmana przed pomnikiem Bohaterów Getta nie było oddaniem hołdu komendantowi Anielewiczowi tylko tak jak to było z trumną Bolesława Bieruta przed Pałacem Kultury im. Stalina, dalszy ciąg "edelmani".

    A gdzie Komendant Powstania Mordechaj Anielewicz? Wiem że Muzeum Polin notorycznie, od lat unika jego nazwiska i fizjonomi. Poprzednim razem Muzeum Polin umieściło Go, prawdziwego bohatera, w kącie muralu, za wejściem do metra. Oj Polin, Polin!!! Co roku to samo!

    Jest Pani Stefa która została zamordowana w 1942 roku.

    Moze sie skonczyła taśma w Twoim Nikonie, Renata Zawadzka-Ben Dor?


Tuesday, April 19, 2022

About Mordechaj Anielewicz´s drawing by Abba Fenichel - Anielewicz was the Commander of the Warsaw ghetto uprising - Fenichel was Ma´apilim.

Mordechaj Anielewicz, drawing by Abba Fenichel. JHI collection, Central Jewish Library in Warsaw. Drawing was probably done in Poland after WWII (1945-1947).  Abba Fenichel was most probably using the photo of Anielewicz shown on the right. 

Abba Fenichel was born on Nov 13, 1906, in Mielec, Poland, the son of the painter Isak Fenichel and Hena. His brothers were Szymon (born 1897), Ester, in years to come – Ester Goldstein (born 1895) and Leizer (born 1904).

Abba engaged in painting and violin playing from an early age. He graduated art and art teaching studies in 1935 at the Academy of Arts in Krakow (Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie).
He married the painter Frida Sternberg during the second half of the 1930'.

Holocaust
At the outbreak of WWII Abba Fenichel fled to the Soviet Union and was imprisoned in a labor camp in Siberia, where he continued to paint in spite of the harsh conditions.
When the Soviet Union joined the alliance against Nazi Germany and the Polish exiles were liberated in 1941, he was accepted as a member of the painters association of Russia and worked as set designer in the theater. 
Abba Fenichel´s entire family perished in the Holocaust: His father Isak perished at an unknown time in the village Berdechow; the mother Hena, the brother Szymon and the sister Ester were murdered in 1942 at Belzec camp; the brother Leizer passed away in the Soviet Union at an unknown date; His wife Tzila perished also in Belzec in 1942. The artist's wife – Frida Fenichel perished at Krakow ghetto in 1942.
Fenichel returned to Poland in 1945 and worked as ilustrator at the Historical Jewish committee (Centralna Żydowska Komisja Historyczna), in years to come – The Jewish history institution (ZIH - Zydowski Instytut Historyczny) and that very same year exhibited his drawings in an exhibition at the National museum of Krakow (Muzeum Narodowe w Krakowie).

Maapilim
Fenichel tried in 1946 to illegally immigrate to Eretz Israel on board the ship "She'ar Yashuv" but the ship was captured and its passengers were deported to a detention camp in Cyprus. For two years Fenichel held painting classes in Cyprus, teaching the inmates of the camp. He also documented the life of the camp in 500 drawings.

Maapilim - Abba Fenichel tried in 1946 to illegally immigrate to Eretz Israel on board the ship "She'ar Yashuv" but the ship was captured and its passengers were deported to a detention camp in Cyprus. For two years Fenichel held painting classes in Cyprus, teaching the inmates of the camp. He also documented the life of the camp in 500 drawings.

Maapilim - Abba Fenichel tried in 1946 to illegally immigrate to Eretz Israel on board the ship "She'ar Yashuv" but the ship was captured and its passengers were deported to a detention camp in Cyprus. For two years Fenichel held painting classes in Cyprus, teaching the inmates of the camp. He also documented the life of the camp in 500 drawings.



Eretz Israel
On June 1948 Abba Fenichel and his second wife Rachel nee Bloch made Aliya to Israel and settled down in Tel Aviv. On August 1948 Fenichel already exhibited his drawings from Cyprus in his first solo exhibition at "Mikra" studio in Tel Aviv. He began teaching art in 1949 at the College for Art teachers in Tel Aviv and at the "People's University", Helena Rubinstein pavilion. He was among the founders of the Bat - Yam painting and sculpturing institute. From 1949 until 1974 he worked as illustrator at the newspapers "Davar" and "Davar Layeladim" (for children). He was also illustrator at several theaters, among them: "HaBima" theater, "Cameri" theater and "HaOhel" theater.
Abba Fenichel's drawings of his illegal immigration voyage and the life at the detention camp in Cyprus were published in in 1965 in the art book "Tales of illegal immigration (HaAppala)".
Throughout his years of work Abba Fenichel held several exhibitions around the world and in Israel as well as illustrated 25 books. Abba Fenichel passed away in Tel Aviv on June 3, 1986.
From GFH page.

Friday, April 15, 2022

När Förintelsen fick ett nytt, hittills okänt, ansikte - Bergen-Belsen!


Efter befrielsen förblev lägret stängt då både tyskar och britter var rädda att tyfusepidemi skulle drabba deras militära styrkor och den tyska civilbefolkningen.



Massgrav nummer 11, inte nummer II. I massgrav nummer 2 fanns 5 000 kroppar.



Bergen-Belsen befriades/övertogs av de brittiska styrkor den 15 april 1945. Soldaterna möttes av omkring 60 000 svältande, utmärglade och svårt sjuka fångar, och högar med tusentals lik.

I början av 1945 blev Bergen-Belsen lägret en slutstation för tiotusentals fångar som sändes ut på dödsmarscher då tyskarna evakuerade lägren på östfronten i slutet av 1944 och början av 1945.nBergen-Belsen blev snabbt överbefolkat. Livsmedels- och vattenförsörjningen upphörde, och en fruktansvärd fläcktyfusepidemi bröt ut. Från januari till mitten av april 1945 dog omkring 35 000 fångar. De flesta under mars-april. Döda kroppar fanns överallt, i barackerna, liggande bland de levande fångarna, mellan husen och staplade i högar runtom i lägret.

Efter befrielsen förblev lägret stängt då både tyskar och britter var rädda att tyfusepidemi skulle drabba deras militära styrkor och den tyska civilbefolkningen.

Den tysk-brittiska överenskommelsen är noggrant beskriven i boken The Liberated 1945... av Roman Wasserman Wroblewski och utgiven av Föreningen Förintelsens Minne. Många av de befriade kom till Sverige under juni-juli 1945 med UNRRAs aktion Vita Båtar.




Thursday, April 14, 2022

Pokój Korczaka na Krochmalnej 92 - "Przez lufcik wróble składały często wizyty Wielkiemu Samotnikowi".

Brakuje zarówno zdjęć jak i planów architektonicznych poddasza na Krochmalnej 92 gdzie mieszkał Janusz Korczak. Na poddaszu budynku znajdował się pokój Janusza Korczaka. Na starych, przedwojennych zdjęciach Domu Sierot widać charakterystyczną mansardę w elewacji budynku.

Brakuje zarówno zdjęć jak i planów architektonicznych poddasza na Krochmalnej 92 gdzie mieszkał Janusz Korczak. Na poddaszu budynku znajdował się pokój Janusza Korczaka. Na starych, przedwojennych zdjęciach Domu Sierot widać charakterystyczną mansardę w elewacji budynku. Korczak mieszkał tu od samego powstania Domu Sierot w 1912 do 1932 roku, kiedy to wyprowadził się do mieszkania siostry przy ul. Żurawiej 42.

Strych Domu Sierot był specjalnie przystosowany do suszenia dużej ilości bielizny, miał także magiel oraz szafy do przechowywania bielizny, kołder, ubrań itp. Zbiory z farmy w Różyczce, np. jabłka były tam też przechowywane!

O pokoju Korczaka tyle już napisano, a właściwie nikt nie wie jak naprawdę wyglądał.
Wiem z powojennych opowiadań mojego Taty (Misza Wasserman Wróblewski) że profesor Politechniki Warszawskiej Helena Syrkusowa miała plany wraz z Komitetem Korczakowskim by "dobudować nowy strych" z pokojem Korczaka i muzeum korczakowskim na reszcie przestrzeni. Pamiętam że obliczenia prof. Syrkus wykazały że powojenne stropy ceglane na belkach żelaznych nie wytrzymają dobudowania jeszcze jednego piętra i nowego poddasza z mansardą Korczaka.

Pokój Korczaka, który mieszkał w Domu Sierot do 1932 r jest opisany przez wiele osób, bursistów, dzieci i samego Korczaka. Dla bursistów i dzieci to bylo coś specjalnego by wejść do pokoju Doktora.

Mam na przyjęcie gości małe krzesło, fotelik i stołeczek. Są trzy okna, stykające się wzajemnie; środkowe otwarte; parapety nisko, 30 cm nad podłogą
— opisał swój pokój Korczak.

W książce Żywe wiązanie (1966) Newerly bardzo dokładnie opisuje pokój Korczaka — z wysłużonymi meblami, z zeszłowiecznym biurkiem po ojcu, łóżkiem firmy „Konrad Jarnuszkiewicz i s-ka” i wiszącym nad nim dywanikiem z nie bardzo już wyraźnym deseniem... O pokoju pisze: „6 metrów na 5, sfatygowana przez dzieci kozetka pod ścianą obok drzwi, półka na książki”.

Pan Misza - Misza Wasserman Wróblewski — opisał pokój-mieszkanie Korczaka.
"Pokój Korczaka na poddaszu. Otwarte środkowe okno. Na oknie po lewej stronie (patrząc z zewnątrz) specjalnie zbudowany karmnik — by wróble mogły się ogrzać. Weneckie okno z przemyślnie otwierającym się lufcikiem. Na zewnątrz znajdował się karmnik dla ptaków. Przez lufcik wróble składały często wizyty Wielkiemu Samotnikowi”

Opisane jako "Otwarte okno" (J. Korczak, Otwarte okno, Szkoła Specjalna, tom III, 1926 - 27, s. 24 – 26.): Dzieci mają wolny wstęp do mojego pokoju. Umowa z góry: będzie wolno się bawić, lub tylko półgłosem rozmawiać, albo bezwzględna cisza. Mam na przyjęcie gości małe krzesło, fotelik i stołeczek. Są trzy okna, stykające się wzajemnie; środkowe otwarte; parapety nisko, 30 ctm nad podłogą.

Od szeregu lat, codziennie – umieszczam krzesełko, fotelik i stołek zdala od otwartego okna, bywa że je ukrywam gdzieś w kącie. I codziennie wieczorem stoją niezmiennie przy oknie otwartem.

Niekiedy widzę jak je od razu zdecydowanym ruchem przysuwają, niekiedy podnoszą cicho i ostrożnie niemal ukradkiem. Najczęściej nie wiem, jak to się stało. W różnych miejscach umieszczałem tygodniki ilustrowane, utrudniałem dostęp do okna doniczkami. I cieszyło mnie, jak przemyślnie wymijają pokusy i usuwają przeszkody; otwarte okno zwycięża; nawet, gdy wiatr, nawet, gdy deszcz, gdy zimno. Tropizm, który każde wodorostom zbierać się tu czy tam, który wzwyż i wniż aż do krystalizacji. Chemicznego pokrewieństwa – rozkazuje wiązać się tak, a nie inaczej; prawo, które każe naci kartoflanej i wspinać się w piwnicy po murze do zakratowanego w górze okienka – i ten sam nakaz, wbrew ludzkim zakazom, który więźnia pcha do okna, by – spojrzeć w przestrzeń.

Dziecku potrzebny ruch, powietrze, światło – zgoda, ale i coś jeszcze. Spojrzenie w przestrzeń, poczucie wolności, - otwarte okno!


Józek Helpern, bursista, opisuje strych Domu Sierot i pokój Korczaka w swoim pamiętniku z dnia 3 marca 1929 roku.:



Natalia Wiślicka, żona posła Wacława Wiślickiego tak opisuje prywatną wizytę w Domu Sierot: 
„Jesteśmy gośćmi Korczaka w jego pokoju na Krochmalnej. Częstuje czteroletnią Ewunię herbatą i sam pije. Swój kawałek chleba dzieli na pół, dla siebie, dla Ewuni. Ona: - Dlaczego taki kubek? Korczak: - Wszystkie dzieci takie mają. Zwykły emaliowany, niebieski kubek, nieładny. [...] Jest z nami także mały Krzyś - gość z Moskwy - Przyjedź do nas. - Nie mogę. Jestem burżuj. Malec bardzo pragnie, żeby Korczak do niego przyjechał. - Ten dom, w którym mieszkasz to twój ? - Nie. Nie mój. - A te dzieci to twóje? - Nie, nie moje. - A co jest twojego? - Hm...mojego? To ciastko, które jem... Nie, tylko połowa ciastka, bo ta druga na talerzu jeszcze nie moja. - To nie jesteś burżuj, możesz przyjechać. Pokój Korczaka duży - na poddaszu. Nie ma w nim niczego, co nie jest konieczne. Stół. Fotografia matki na stole. Łóżko żelazne. Żadnych obrazków na ścianach. Jeszcze na stole bryłka z plasteliny (czy z czegoś innego), w którą od dołu do góry są wetknięte małe, białe kostki: mleczne zęby dzieci. Na lewo od drzwi biedna internatowa szafa. W niej papiery, papiery, rękopisy, notatki. Okno. [...] Czuł się dotknięty, gdy przyniosłam mu za pierwszą wizytę pieniądze. - Jeżeli pani chce, żebym przychodził, niech pani tego więcej nie robi”.

 






W Małym Przeglądzie z 20 grudnia 1935 roku jest opisany pokój Korczaka na poddaszu poprzez pierwszych młodocianych redaktorów tej gazety którzy podpisali się jako Grupa siedmiu:
...Najbliższy sposród wielu internatów jest dla nas Dom Sierot przy ulicy Krochmalnej. Tam bowiem, w pokoju dr. Korczaka narodził się‎ Mały Przegląd", tam odbywały się‎ pierwsze narady i konferencje prasowe, stamtąd wyszli‎ ‎pierwsi‎ ‎współpracownicy, a‎ ‎następni‎ ‎co‎ ‎sobotę‎ ‎przychodzili‎ ‎na‎ ‎gazetkę‎ ‎wychowanków,‎ ‎aby się‎ ‎uczyć‎ ‎pisać.
    Wiele‎ ‎ciekawego‎ ‎materjału‎ ‎dali‎ ‎czytelnikom‎ ‎wychowańcy‎ ‎„Domu‎ ‎Sierot‎,‎ ‎poczynając‎ ‎od‎ ‎reportaży‎ ‎pierwszej‎ ‎spółki‎ ‎literackiej Harry‎ ‎-‎ ‎Maks‎ ‎poprzez‎ ‎listy‎ ‎i‎ ‎zanotowane‎ ‎opowiadania‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎pamiętnika‎ ‎p.‎t.‎ ‎„O‎ ‎choince‎ ‎na cmentarzu‎ ‎żydowskim'',‎ ‎zam.‎ ‎w tegorocznym‎ ‎numerze‎ ‎jom‎ ‎-‎ ‎kipurowym.
    Wszyscy‎ ‎oni‎ ‎należeli‎ ‎do‎ ‎Kółka Pożytecznych‎ ‎Rozrywek,‎ ‎o‎ ‎któ‎rym‎ ‎była‎ ‎mowa‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎pamiętniku.‎ ‎Kółko‎ pracuje‎ ‎dla‎ ‎całego‎ ‎internatu‎ ‎—‎ ‎dba‎ ‎o‎ ‎rozrywki‎ ‎umysłowe‎ ‎i‎ ‎sportowe‎ ‎wszystkich‎ ‎wychowańców‎ ‎w‎ ‎ciągu‎ ‎całego‎ ‎roku‎ ‎szkolnego‎ ‎oraz‎ ‎na‎ ‎kolonii‎ ‎letniej,‎ ‎organizując‎ ‎turnieje,‎ ‎gry‎ ‎i zabawy,‎ ‎przedstawienia‎ ‎i‎ ‎wycieczki,‎ ‎kupuje‎ ‎książki,‎ ‎zabawki, instrumenty‎ ‎muzyczne‎ ‎i‎ ‎sprzęt sportowy.
    Kiedy‎ ‎więc‎ ‎dowiedzieliśmy‎ ‎się że‎ ‎Kółko‎ ‎Pożytecznych‎ ‎Rozrywek‎ ‎znalazło‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎tak‎ ‎ciężkich tarapatach,‎ ‎w‎ ‎jakich‎ ‎nigdy jeszcze‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎w‎ ‎ciągu‎ ‎17‎ ‎lat swego‎ ‎istnienia—‎ ‎wystarczy‎ ‎powiedzieć,‎ ‎że‎ ‎nie‎ ‎miało‎ ‎nawet‎ ‎5 zł.‎ ‎w‎ ‎swojej‎ ‎kasie‎ ‎na‎ ‎stroje‎ ‎dla aktorów,‎ ‎występujących‎ ‎w‎ ‎komedyjce‎ ‎chanukowej,‎ ‎—‎ ‎pomyśleliśmy,‎ ‎że‎ ‎teraz‎ ‎my,‎ ‎małoprzeglądowcy,‎ ‎możemy‎ ‎spłacić‎ ‎„Domowi‎ ‎Sierot‎"‎ ‎dług‎ ‎wdzięczności, przychodząc‎ ‎z‎ ‎pomocą‎ ‎najczyniejszej‎ ‎jego‎ ‎organizacji,‎ ‎która daje‎ ‎rozrywkę‎ ‎i‎ ‎kulturalne wywczasy‎ ‎wszystkim‎ ‎dzieciom internatu.
    A‎ ‎więc‎ ‎krótko‎ ‎i‎ ‎konkretnie: Przekazujemy‎ ‎do‎ ‎dyspozycji Kółka‎ ‎Pożytecznych‎ ‎Rozrywek naszą‎ ‎składkę‎ ‎w‎ ‎sumie‎ ‎50‎ ‎zł.‎ ‎I wzywamy‎ ‎wszystkie‎ ‎koła‎ ‎korespondentów‎ ‎„Małego‎ ‎Przeglądu" do‎ ‎rozpoczęcia‎ ‎akcji‎ ‎zbiórkowej.
    Zwracamy‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎wszystkich‎ ‎czytelników‎ ‎z‎ ‎gorąca‎ ‎prośbą‎ ‎o‎ ‎poparcie‎ ‎naszej‎ ‎akcji,‎ ‎o‎ ‎nadsyłanie składek‎ ‎na‎ ‎wspólny‎ ‎fundusz‎ ‎chanukowy‎ ‎(Mały‎ ‎Przegląd,‎ ‎Warszawa,‎ ‎Nowolipki‎ ‎7,—‎ ‎z‎ ‎dopiskiem:‎ ‎„Chanuka‎ ‎-‎ ‎geld‎ ‎dla‎ ‎dzieci Domu‎ ‎Sierot"). 
                    Grupa‎ ‎Siedmiu.

 

.