Sztukateria na zdjęciu to klasycystyczny kosz obfitości wypełniony owocami (głównie okrągłymi formami przypominającymi jabłka, gruszki lub granaty, z centralnie wyeksponowaną strukturą przypominającą kiść winogron lub owoc szyszki/pinii). Fakt, że te małe, powtarzalne reliefy umieszczone pod dziesięcioma oknami antresoli przetrwały pożar i zniszczenie poddasza gmachu (gdzie mieścił się pokój Korczaka) podczas II wojny światowej, nadaje im status niezwykłych, materialnych reliktów. Stanowią one bezpośredni, fizyczny łącznik z czasami, gdy Doktor Korczak, Pani Stefa, Pan Misza i dzieci codziennie wchodzili do tego budynku.
- Pleciony kosz (podstawa): W dolnej części widać wyraźne pionowe i poziome żłobienia imitujące wiklinowy lub słomiany kosz.
- Gęsta korona owoców: Z kosza „wylewa się” obfita, półkolista kompozycja owocowa.
- Symbolika w pedagogice Korczaka: Umieszczenie koszów pełnych owoców na fasadzie instytucji opiekuńczej miało głęboki sens architektoniczny i pedagogiczny. W tradycji europejskiej kosz owoców (oraz róg obfitości) to uniwersalne symbole dostatku, bezpieczeństwa, owoców ciężkiej pracy, zdrowia oraz duchowego i fizycznego nasycenia. Stifelman i Korczak, projektując ten gmach w latach 1911–1912, chcieli, aby budynek już od zewnątrz komunikował dzieciom ubogim, że wchodzą do miejsca, które da im pełnię życia, schronienie i bogactwo rozwoju.
- Tego typu motyw dekoracyjny (często określany w sztukatorstwie jako kosz owocowy, foton lub element festonu) był niezwykle popularny w architekturze przełomu XIX i XX wieku:
- Stylistyczne analogie (Eklektyzm i Modernizm historyzujący): Henryk Stifelman bardzo chętnie operował oszczędną, ale wyrazistą dekoracją rzeźbiarską, nawiązującą do klasycystycznych i barokowych motywów roślinnych. Podobne kosze pełne owoców lub kwiatów można zobaczyć na wielu warszawskich kamienicach z tego okresu (m.in. w rejonie Śródmieścia Południowego, na fasadach kamienic w alejach Ujazdowskich czy na ul. Lwowskiej i Wilczej).
- Wersje przestrzenne (trójwymiarowe): Bardzo podobne motywy w formie wolnostojących, betonowych lub kamiennych koszów/waz z owocami były w tamtej epoce masowo stosowane jako zwieńczenia słupów bramnych, balustrad, schodów czy dekoracji tarasów ogrodowych.
Fakt, że te małe, powtarzalne reliefy umieszczone pod oknami przetrwały pożar i zniszczenie poddasza gmachu podczas II wojny światowej, nadaje im status niezwykłych, materialnych reliktów. Stanowią one bezpośredni, fizyczny łącznik z czasami, gdy „Pan Misza” i Doktor Korczak codziennie wchodzili do tego budynku

