![]() |
| Bekuś 1 år |
Saturday, September 21, 2013
Thursday, September 19, 2013
Mörkö - svamp och tennisbollar
Mörkö.
Efter inlärningsperioden så släppte jag ut Nelly i skogen med ett kommando leta svamp!
Hon kom lycklig tillbaka med 2 st. tennisbollar. Att leta efter tennisbollar lärde hon sig för 3 år sedan. Tyvärr, fick jag leta svamp på ett traditionellt sätt!
Jag tror att hon tyckte att svampletandet i en skog fylld med svampar var ingen utmaning för henne. Däremot att hitta där tennisbollar, det var något!
Efter inlärningsperioden så släppte jag ut Nelly i skogen med ett kommando leta svamp!
Hon kom lycklig tillbaka med 2 st. tennisbollar. Att leta efter tennisbollar lärde hon sig för 3 år sedan. Tyvärr, fick jag leta svamp på ett traditionellt sätt!
Jag tror att hon tyckte att svampletandet i en skog fylld med svampar var ingen utmaning för henne. Däremot att hitta där tennisbollar, det var något!
Tuesday, September 17, 2013
Monday, September 16, 2013
Krylov (Иван Андреевич Крылов), Lenin (Влади́мир Ильи́ч Ле́нин) och jag (я́)
Lenin och jag använde oss av Krylovs fabel för att beskriva vissa besynnerliga situationer.
Fabeln, på ryska "Лебедь, Щука и Рак" (En svan, en gädda och en kräfta) skrev Ivan Andriejewicz Krylov, rys. Иван Андреевич Крылов år 1814.
Jag översatte fabeln från ryska nästan 200 år senare
på förekommen anledning,
som det heter på svenska!
Fabeln, på ryska "Лебедь, Щука и Рак" (En svan, en gädda och en kräfta) skrev Ivan Andriejewicz Krylov, rys. Иван Андреевич Крылов år 1814.
Jag översatte fabeln från ryska nästan 200 år senare
på förekommen anledning,
som det heter på svenska!
När det ej råder ett samförstånd mellan kamraterna,
kommer icke deras förehavanden att lyckas.
En gång, bestämde sig en svan, en gädda och en kräfta
att tillsammans med gemensamma krafter
dra en vagn.
Alla tre spändes fast och kämpade hårt och slet och drog med alla krafter
men vagnen rörde sig inte ur fläcken.
Den var inte så tungt lastad!
Men svanen flaxade upp mot skyarna,
gäddan drog mot vattnet
och kräftan drog bakåt.
Vem som drar rätt eller vem är skyldig är inte vår sak att bedöma
Det är bara en sak som är säker, vagnen står kvardär den stod, som om den slagit rot.
One day a swan, a pike, a crab,
Resolved a load to haul;
All three were harnessed to the cart,
And pulled together all.
But though they pulled with all their might,
The cart-load on the bank stuck tight.
The swan pulled upward to the skies;
The crab did backward crawl;
The pike made for the water straight —
It proved no use at all!
Now, which of them was most to blame
’Tis not for me to say;
But this I know: the load is there
Unto this very day
Лебедь, Щука и Рак
Когда в товарищах согласья нет,
На лад их дело не пойдёт,
И выйдет из него не дело, только мука.
Однажды Лебедь, Рак да Щука
Везти с поклажей воз взялись
И вместе трое все в него впряглись;
Из кожи лезут вон, а возу всё нет ходу!
Поклажа бы для них казалась и легка:
Да Лебедь рвётся в облака,
Рак пятится назад, а Щука тянет в воду.
Кто виноват из них, кто прав — судить не нам;
Да только воз и ныне там.
На лад их дело не пойдёт,
И выйдет из него не дело, только мука.
Однажды Лебедь, Рак да Щука
Везти с поклажей воз взялись
И вместе трое все в него впряглись;
Из кожи лезут вон, а возу всё нет ходу!
Поклажа бы для них казалась и легка:
Да Лебедь рвётся в облака,
Рак пятится назад, а Щука тянет в воду.
Кто виноват из них, кто прав — судить не нам;
Да только воз и ныне там.
Saturday, September 14, 2013
Nazistowskie czy żydowskie - How to name the gold dug in Treblinka? Dug by the Polish peasants in the "German" death camps ... Jewish? German or Polish
Doszedłem do tego dlaczego PG (Pierwsza Generacja) tak mało zrobiła jeżeli chodzi o odszkodowania. Zdjęcie się nazywa Złoto nazistów ale to jest głównie złoto żydowskie i pierścionki żydowskie i sztaby ze złota z zębów żydowskich...
Odszkodowania o których się mówiło w Polsce nazywały się Odszkodowania Niemieckie.... Moi rodzice i inni z PG uważali że nie moga brac pieniedzy od tych którzy zamordowali ich rodziny. Odszkodowanie to źle wybrane słowo, powinno być, zwrot zagrabionego mienia!
Moi rodzice i inni z PG uważali że nie mogą brać pieniędzy od tych którzy zamordowali ich rodziny. W swoim rozumowaniu albo z posiadanej informacji nie doszli do tego ze to są właściwie pieniądze ich rodzin. Czytając tylko dekrety wydawane w Warszawskim Getcie widać grabież mienia żydowskiego. Oddajcie meble, oddajcie obrazy, oddajcie radia, oddajcie futra. Przedostatnie oddajcie to tuż przed śmiercią - oddawanie do przechowania przed wejsciem pod prysznice czyli do komory gazowej a ostatnie, wyrywanie złotych zębów po śmierci.
Na przykład w Getcie Warszawskim "na święta" lub "na mróz" czyli 25-28 grudnia 1941 roku wyszło zarządzenie Auerswalda nakazujące Żydom oddanie wszystkich futer oraz innych płaszczy, okryć i kołnierzy futrzanych do 28 grudnia, opieszałym grozi kara śmierci (ostatecznie w getcie zarekwirowano futra, kożuchy i kołnierze na łączną sumę ponad 50 milionów zł).
In Treblinka there were undressing rooms for the men and separately for the women, who received haircuts there as well. There was a cashier's office which collected money and jewelry for "safekeeping" of the valuables and gold that was requested to bring along for the trip to East.
I think that I figured out why PG (Pierwsze Pokolenie - First Generation) did so little when it comes to compensation after WWII and the Holocaust. Photo above is called Nazis Gold but it is mainly gold and Jewish wedding rings Jewish and bars of gold from the teeth of Jewish peoples...
Compensation that I mentioned was in Poland called German compensation .... and my parents and many others found in difficult to receive German Compensation. However later, when it was called Swiss bank... Parents never fully understood that it was question of returning of stolen funds.
How to name the gold dug in Treblinka? After all dug in "German" death camps ...
Jak nazwac złoto wykopywane w Treblince? Przecież wykopywane na terenie "niemieckich" obozów zagłady...
Fotografia, opublikowana w artykule z 2008 roku pt. Gorączka złota w Treblince autorstwa Marcina Kowalskiego i Piotra Głuchowskiego, reporterów „Dużego Formatu” „Gazety Wyborczej. Fotografia zainspirowała Jana T. Grossa do napisania książki "Złote żniwa"
It seems at first commonplace: a group photograph of peasants at harvest time, after hard work well done, resting contentedly with their tools behind the fruits of their labor. (From the book by Gross "Golden Harvest").
![]() |
| What seemed innocent on first view become horrific skulls and bones! |
Polskie złoto czy żydowskie ?
Wednesday, September 11, 2013
Tuesday, September 10, 2013
Bursa Korczaka - Zeszyty - Tygodnik Bursy - Panna Rywka Boszes - Panna Róźka Sternkac (Sternkacówna) - Pan Józek Halpern - Pan Misza (Mojżesz) Wasserman Wroblewski - Pan Jakub Kutalczuk - Jak Dom Sierot funkcjonował przed 1923 rokiem, zanim powstała Bursa?
Jak powstała Bursa?
Nikt dotychczas o tym nie pisał, ale w sprawozdaniu "XXV lat działalności Towarzystwa "Pomoc dla Sierot”: 1908–1933” jest dokładny opis, jak właściwie powstała Bursa w Domu Sierot Korczaka. Na początku Bursa była przeznaczona dla byłych wychowanków (dzieci), którym, według regulaminu Towarzystwa Pomoc dla Sierot, nie można przedłużyć pobytu w Domu Sierot (dłużej niż 7 lat, czyli do 14. roku życia). W wymienionym Sprawozdaniu są wyraznie wymienione warunki Bursy; "Wszyscy mieszkańcy Bursy obowiązani są do pracy w Domu Sierot w dziale gospodarczym w ciągu 4 godzin dziennie i w dziale pedagogicznym — w ciągu 3 godzin — Jest to ekwiwalent za utrzymanie w Bursie".Powoli jednak ci małoletni bursisci zostają powoli zamieniani na studentów wyższych szkół i uniwersytetu, wielu poza Warszawy, którzy w ten sposób rozwiazują sprawę mieszkania i dostają również znikomą zapłatę. Bursa przakształca się w rodzaj Seminarium Pedagogicznego Janusza Korczaka.
Punkt VIII Regulaminu Domu Sierot*:
Gdy dziecko ma lat 13. wzywa się rodzinę i informuje, że jest
to być może ostatni rok pobytu w internacie, co zamierza czynić, czy
życzenia dziecka i opieki uzgodniły się, jakie są ich żądania w stosunku
do „Domu Sierot" i szkoły.
B. Począwszy od 14 roku życia, wychowaniec ma prawo składać
podanie o roczną prolongatę pobytu. Podanie to z wnioskiem Samo
rządu dzieci przechodzi do decyzji Komisji Opiekuńczej.
C. W podaniu musi być nadmienione, jakie zobowiązania przyj
muje wychowaniec na przyszły rok szkolny w stosunku do nauki włas
nej i pomocy, którą okazać może „Domowi Sierot” — w dyżurach,
szwalni, opiece nad młodszemi dziećmi.
W Domu Sierot przebywało 106 dzieci. Na kolonii podczas lata oprócz dzieci z D. S. przebywały dzieci z 5 innych internatów, a także organizacje kolonij letnich dla słabowitej dziatwy szkół powszechnych.
Wstrząśnienia ekonomiczne tego roku ciężko zaważyły na dochodach Towarzystwa. W najcięższych jednak miesiącach ratowali budżet szlachetni ofiarodawcy, którzy jako składkę wpłacali całkowity koszt utrzymania jednej sieroty.
Wydatki wynosiły Mkp. 2.504.451 695.—
Gospodarstwo fermy rozwija się pomyślnie. Dzięki ofiarom na ten cel zakupiono 2 krowy (dostarczające mleko dla kolonii letniej), kołniorę, wozy i narzędzia rolnicze.
Gospodarstwo dało dochodu Mkp. 114.376.700.—
Gdzie mieszkali bursiści?
Z opisu Idy Merżan wynika, że istnieje możliwość, że pierwsi bursiści mieszkali w Frontowym domku. Dopiero później Korczak stworzył Bursę w samym budynku Domu Sierot na poziomie antresoli gdzie bursiści mieli m.in. własną kuchnię i bibliotekę:
Gdy dziecko ma lat 13. wzywa się rodzinę i informuje, że jest
to być może ostatni rok pobytu w internacie, co zamierza czynić, czy
życzenia dziecka i opieki uzgodniły się, jakie są ich żądania w stosunku
do „Domu Sierot" i szkoły.
B. Począwszy od 14 roku życia, wychowaniec ma prawo składać
podanie o roczną prolongatę pobytu. Podanie to z wnioskiem Samo
rządu dzieci przechodzi do decyzji Komisji Opiekuńczej.
C. W podaniu musi być nadmienione, jakie zobowiązania przyj
muje wychowaniec na przyszły rok szkolny w stosunku do nauki włas
nej i pomocy, którą okazać może „Domowi Sierot” — w dyżurach,
szwalni, opiece nad młodszemi dziećmi.
Rok 1923.
Na czoło bieżących zagadnień wysunęła się potrzeba Bursy dla wychowańców, którym nie można przedłużyć pobytu w Domu Sierot, a którzy muszą skończyć szkołę lub uzupełnić przygotowanie fachowe. W braku innego lokalu, Bursę otworzono na wyższem piętrze Domu Sierot, lokując narazić
10 młodzieży.
10 młodzieży.
W Domu Sierot przebywało 106 dzieci. Na kolonii podczas lata oprócz dzieci z D. S. przebywały dzieci z 5 innych internatów, a także organizacje kolonij letnich dla słabowitej dziatwy szkół powszechnych.
Wstrząśnienia ekonomiczne tego roku ciężko zaważyły na dochodach Towarzystwa. W najcięższych jednak miesiącach ratowali budżet szlachetni ofiarodawcy, którzy jako składkę wpłacali całkowity koszt utrzymania jednej sieroty.
Wydatki wynosiły Mkp. 2.504.451 695.—
Gospodarstwo fermy rozwija się pomyślnie. Dzięki ofiarom na ten cel zakupiono 2 krowy (dostarczające mleko dla kolonii letniej), kołniorę, wozy i narzędzia rolnicze.
Gospodarstwo dało dochodu Mkp. 114.376.700.—
Rok 1924.
Dalsze kontynuowanie zakreślonej pracy
W Domu Sierot — 106 dzieci
W Bursie — 16 dzieci — wszyscy mieszkańcy Bursy są obowiązani do pracy w Domu Sierot w dziale gospodarczym w ciągu 4 godzin dziennie i w dziale pedagogicznym — w ciągu 3 godzin. Jest to ekwiwalent za utrzymanie w Bursie.
W Domu Sierot — 106 dzieci
W Bursie — 16 dzieci — wszyscy mieszkańcy Bursy są obowiązani do pracy w Domu Sierot w dziale gospodarczym w ciągu 4 godzin dziennie i w dziale pedagogicznym — w ciągu 3 godzin. Jest to ekwiwalent za utrzymanie w Bursie.
Z opisu Bursy w Sprawozdaniu Towarzystwa "Pomoc dla Sierot" za 1926 r. wynika że bursisci w tym roku to już nie dzieci powyżej 14 lat z Domu Sierot tylko młodzież od od 17 do 23 lat.
![]() |
| Sprawozdanie Towarzystwa "Pomoc dla Sierot" za 1926 r. Z opisu Bursy wynika że bursisci to nie dzieci powyżej 14 lat tylko młodzież od od 17 do 23 lat. |
Z opisu Idy Merżan wynika, że istnieje możliwość, że pierwsi bursiści mieszkali w Frontowym domku. Dopiero później Korczak stworzył Bursę w samym budynku Domu Sierot na poziomie antresoli gdzie bursiści mieli m.in. własną kuchnię i bibliotekę:
„Tuż przy bramie, przy samym ogrodzeniu, znajdował się tzw. Frontowy Domek, pomalowany na żółty kolor (dół był ciemniejszy). Stał już, gdy Towarzystwo «Pomoc dla Sierot» zakupiło posesję na Woli. Mieściło się w nim 11 pokoi rozlokowanych po obu stronach korytarza oraz sanitariat. Pierwszymi jego mieszkańcami byli wychowankowie, którzy ukończyli 14 lat, a jeszcze terminowali lub uczyli się zawodu. Z czasem zamieszkali w nim pracownicy Domu Sierot (...)".
![]() |
![]() |
![]() |
| Z Tygodnika Bursy – pisma Korczaka przeznaczonego dla praktykujących u Korczaka bursistów, przyszłych wychowawców – zostały tylko odpisy. |
![]() |
| Z Tygodnika Bursy – pisma Korczaka przeznaczonego dla praktykujących u Korczaka bursistów, przyszłych wychowawców zostały tylko odpisy. |
![]() |
| Z Tygodnika Bursy – pisma Korczaka przeznaczonego dla praktykujących u Korczaka bursistów, przyszłych wychowawców – zostały tylko odpisy. |
![]() |
| Dyrektor Domu Sierot i Bursy - Goldszmit - Korczak. |
Seminarium Pedagogiczne - Bursa
Korczak pisze o Bursie:
Dwa warsztaty pracy dla młodych wychowawców.
Niech spojrzą żywymi oczami, jak należy i można. Niech swych sil próbują. Niech niosą dobrą wieść o uznaniu praw dziecka.
Tak powstaje Bursa dla wychowawców.
Trzy pokoje tylko. Ciasno niestety - ubogo. Przeciez trwają. - Już troje w Palestynie wsród dzieci, inni w kraju w sierocincach, przedszkolach.
Był moment. Marzyło sie, że
W zamian za mieszkanie i utrzymanie młodzież bursy zobowiązana była do pracy w Domu Sierot. Rodzaj pracy był przydzielany bursistom tak, żeby nie kolidował z ich własnymi studiami poza Domem Sierot. Obowiązkowe były również pisemne sprawozdania z zajęć i obserwacji dzieci (tzw. Zeszyty), regularnie prowadzone przez bursistów. Sprawozdania i obserwacje były oddawane do Doktora lub Pani Stefy a następnie dyskutowane i poprawiane z sugestiami rozwiązania problemów przez Korczaka i Wilczyńską. System zeszytów z dziennymi notatkami był też w Naszym Domu na Bielanach. Tam notatki czytane i komentowane na piśmie przez Korczaka lub Marynę Falską. W obydwóch placówkach prowadzone były cotygodniowe spotkania z bursistami.
Sam system zeszytów z obserwacjami dzieci jest opisany w pierwszej powieści Korczaka „Dzieci ulicy” która była publikowana w 17 odcinkach w 1901 roku na łamach czasopisma „Czytelnia dla Wszystkich”, a następnie wydana w formie książki.
Osobiście, dla mnie ciekawe jest, jak Dom Sierot funkcjonował przed 1923 rokiem, zanim powstała Bursa?
Do Korczaka i bursy na Krochmalnej 92 dostał się mój Ojciec, powszechnie nazywany w Domu Sierot, Panem Miszą*, dzięki pomocy krajanki z Pińska, bursistki Rywki Boszes. Rywka, która pomagała mojemu ojcu w przygotowywaniu się do matury w Gimnazjum Polskim w Pińsku. Bezpośrednio po maturze przyjechał Pan Misza do Warszawy na rozmowę z Korczakiem.
Warunki mieszkaniowe w Bursie widocznie się zmieniały. Rywka pisze w swoim podaniu z 1929 roku o pokojach 6-osobowych dla bursistów.
Lucyna Terpilowska-Woznicka to druga, oprócz Matyldy Temkin, bursistka, która pracowała jako bursistka i w Naszym Domu i w Domu Sierot. Trzecia osoba był Igor Newerly. Te trzy osoby to raczej przypadki. Nie było programu mieszania bursistów z Domu Sierot z bursistami z Naszego Domu.
Osobiście, dla mnie ciekawe jest, jak Dom Sierot funkcjonował przed 1923 rokiem, zanim powstała Bursa?
Do Korczaka i bursy na Krochmalnej 92 dostał się mój Ojciec, powszechnie nazywany w Domu Sierot, Panem Miszą*, dzięki pomocy krajanki z Pińska, bursistki Rywki Boszes. Rywka, która pomagała mojemu ojcu w przygotowywaniu się do matury w Gimnazjum Polskim w Pińsku. Bezpośrednio po maturze przyjechał Pan Misza do Warszawy na rozmowę z Korczakiem.
Zarówno ojciec Panny Rywki jak i ojciec Pana Miszy byli nauczycielami w Pińsku. Rywka była o 11 lat starsza od mojego Ojca i studiowała medycynę na Uniwersytecie Warszawskim. Jednocześnie zajmowała się dziećmi Domu Sierot jako bursistka, później lekarz. Wyręczała Korczaka w sprawach medycznych, opiekując się dziećmi. Rodzina Rywki Boszes, podobnie jak rodzina mojego ojca, została zamknięta w Getcie Pińskim i zamordowana w czasie akcji Einsatsgruppen w 1942 roku. Wiadomo że podczas wojny Rywka Boszes wylądowała w Rosji, w dalekim Saratowie, gdzie pracowała jako lekarz. Tak przeżyła Zagładę.
![]() |
Po wojnie Rywka Boszes wylądowała w dalekim Saratowie gdzie pracowała jako lekarz. Pochodzę z Pińska. Na skutek wojny straciłam wszystkich i wszystko pisze Rywka Boszes w podaniu do Rektora UW.
|
![]() |
| Podanie Pana Miszy |
![]() |
Do Domu Sierot Korczaka i bursy na Krochmalnej 92 dostał się mój Ojciec, powszechnie nazywany Pan Misza, dzięki pomocy krajanki z Pińska, Rywki Boszes. Rywka była o 11 lat starsza od mojego Ojca i studiowała medycynę na Uniwersytecie Warszawskim.
Róźka Sternkac (Sternkacówna), one of the apprentice teachers, wrote down the problems of children and cooperation in several notebooks then controlled by Stefa Wilczyńska with a red pencil.


Wyjątki z Zeszytu prowadzonego przez Pana Jakuba, Jakuba Kutalczuka, zatytułowane Czy świat jest suchy?, Również bursista i wychowawca Józek Halpern Arnon pisał w nowych wytycznych dla wychowawców o ich porannych obowiązkach, m.in. o sprawdzaniu porannym łóżek.


Wyjątki z Zeszytu prowadzonego przez Pana Jakuba, Jakuba Kutalczuka, zatytułowane Czy świat jest suchy?, Również bursista i wychowawca Józek Halpern Arnon pisał w nowych wytycznych dla wychowawców o ich porannych obowiązkach, m.in. o sprawdzaniu porannym łóżek.
![]() |
| Ida Merżan (on the right) and Róźka, according to the description on the back of the photo. Róźka on the photo may be the Róźka Sternkac (Sternkacówna) |
Korczak took the apprentice teachers (bursisci, bursa students), who were adult students, into the orphanage to help him and his staff educate the children as they simultaneously trained themselves to be better educators. Most apprentices were between 18 and 25 years old, students at colleges in Warsaw, principally in the humanities. They worked four hours a day at the Home (Dom Sierot) and received guidance in weekly meetings with Korczak, individual meetings with members of the permanent staff, and more frequent guidance sessions with Korczak and Stefa as needed. Despite the true democracy that he instituted, Korczak ran his institution as the senior adult educator. He headed the parliament and shaped the court. The guardians reported to him and to his assistant, Stefa Wilczynska, who served as the house mother, on the progress of the children in their charge. Apprentice teachers were also under constant guidance, which was based on comments on the work diaries they kept as part of their training (Lifton, 1988).
Pruszków, Nasz Dom, ulica Cedrowa. 1925 rok. Personel oraz dzieci sierocińca Nasz Dom, prowadzonego przez Marynę Falską i Janusza Korczaka w Pruszkowie. Pierwsza z lewej siedzi Maryna Falska. Za nią stoją Maria Kosińska i Maria Podwysocka. Od prawej w drugim rzędzie od góry stoją: Matylda Temkin, Józinka Dzięcioł, Stanisław Żemis i Janusz Korczak. Matylda Temkin pracowała jako bursistka i w Naszym Domu i w Domu Sierot, m.in. Zastępującą Stefanie Wilczyńską.![]() |
| Studenci Bursy - wychowawcy Domu Sierot Janusza Korczaka na koloniach Różyczka. Na zdjęciu: Rywka Boszes, pierwsza od lewej i Ida Merżan, trzecia od lewej. |
![]() |
Zeszyt Jadzi Wajnsztok, dyżurnej Domu Sierot z kilkoma wpisami Janusza Korczaka. Opisane dzieci to te same, które przejął mój tata - Pan Misza. Wspomniany jest również Pan Piotr Zalewski - dozorca i palacz.
![]() |
| W pudełku ani kawałka mydła, napisał Korczak w zeszycie Jadzi Wajnsztok, bursistce Domu Sierot. Zbiory Korczakianum. |
![]() |
| Korczak w zeszycie Jadzi Wajnsztok, bursistce Domu Sierot. Zbiory Korczakianum. |
![]() |
| Korczak w zeszycie Jadzi Wajnsztok, bursistce Domu Sierot. Zbiory Korczakianum. |
* Pan Misza - Misza Wasserman - po wojnie Michal Wróblewski
**Lifton B, 1988. The King of Children: A Biography of Janusz Korczak.
*** 9 notebooks had belonged to Róźka Sternkac, 32 pages each, handwritten original, in Polish. She was an educator in an orphanage directed by Korczak. Written between 1933 and 1934. Róźka Sternkac studied pedagogy and was a trainee teacher (apprentice-teacher) in Korczak's "Bursa." She died in 1935, only 21 years old. The notations in red ink were made by Stefa Wilczynska. The notebooks are numbered 1 - 11, missing Nos. 5 and 10.
**Lifton B, 1988. The King of Children: A Biography of Janusz Korczak.
*** 9 notebooks had belonged to Róźka Sternkac, 32 pages each, handwritten original, in Polish. She was an educator in an orphanage directed by Korczak. Written between 1933 and 1934. Róźka Sternkac studied pedagogy and was a trainee teacher (apprentice-teacher) in Korczak's "Bursa." She died in 1935, only 21 years old. The notations in red ink were made by Stefa Wilczynska. The notebooks are numbered 1 - 11, missing Nos. 5 and 10.
° Sprawozdanie "XXV lat działalności Towarzystwa "Pomoc dla Sierot": 1908-1933".
Subscribe to:
Posts (Atom)








































