Podróże do Mandatu Palestyny i ruch chalucowy
Głęboka dynamika syjonistyczna i idea stołów hebrajskich w Domu Sierot wiązały się bezpośrednio z osobistymi podróżami i poszukiwaniami Korczaka w latach 30. XX wieku.
Pierwsza podróż Janusza Korczaka do Mandatu Palestyny rozpoczęła się latem 1934 roku – Doktor przypłynął statkiem do Hajfy dokładnie 24 lipca 1934 roku. Spędził tam kilka tygodni, badając tamtejszy system edukacyjny oraz codzienne życie osadników.
Wyjątkowym świadectwem tych planów jest jego odręczny list napisany tuż po powrocie do Polski, datowany na 18 października 1934 roku (18/X 34). List ten, będący kluczowym elementem moich badań archiwalnych, rzuca światło na to, jak blisko Korczak pragnął poznać ruch chalucowy (kibucowy). Do listu dołączona jest unikalna koperta zachowana w zbiorach Ghetto Fighters' House Museum (nr kat. 58/KR/11/13).
Koperta ta nie nosi nazwiska konkretnej osoby (jak Arie Buchner), lecz została zaadresowana bezpośrednio i oficjalnie pismem hebrajskim oraz angielskim: „לmזכירות / קבוץ עין חרוด / Palestine” (Do Sekretariatu / Kibuc Ein Harod / Palestyna).
Adres ten oraz kontekst prawny mają dzisiaj fundamentalne znaczenie. Zgodnie z brytyjskim prawem imigracyjnym z 1933 roku (Immigration Ordinance), obcokrajowiec wjeżdżający do Palestyny na wizę turystyczną mógł przebywać tam legalnie przez maksymalnie trzy miesiące. Korczak wiedział, że jako zwykły turysta jest tam jedynie gościem na chwilę. Aby móc osiedlić się w Mandacie Palestyny na pobyt stały, musiał ominąć ten trzymiesięczny limit. Właśnie dlatego zwracał się bezpośrednio do oficjalnego kierownictwa osady, aby uzyskać formalne zaświadczenie o gwarancji zatrudnienia. Taka promesa pracy od Sekretariatu była Doktorowi niezbędna do ubiegania się o oficjalny brytyjski certyfikat imigracyjny, stanowiący jedyną stałą przepustkę prawną.
Oto dokładna, dosłowna transkrypcja odręcznego listu Janusza Korczaka widocznego na zdjęciu, z zachowaniem jego oryginalnej interpunkcji, wielkich liter, podziału na wersy oraz charakterystycznych nadpisań i przekreśleń:
18/X 34
Kochany Panie.
W liście do Józefa Halperna z Ein-
Hamifrac (znacie się zapewne?)
wytłumaczyłem, dlaczego w tej mojej
Pierwszej Próbnej Podróży chciałem
niedostrzeżony przemknąć się przez
ułamek mapy Palestyny. Próba
była tyle dla mnie ważna, że nie
mogłem liczyć się z żadnemi wzglę-
dami grzeczności towarzyskiej, czy
przyzwoitości. – Na drugą Podróż – jej
temat – zostawić zmuszony byłem:
Poznanie kibuców wzorowych, kib.
Polskich i najciekawszych, a trudnych
W liście do Józefa Halperna z Ein-
Hamifrac (znacie się zapewne?)
wytłumaczyłem, dlaczego w tej mojej
Pierwszej Próbnej Podróży chciałem
niedostrzeżony przemknąć się przez
ułamek mapy Palestyny. Próba
była tyle dla mnie ważna, że nie
mogłem liczyć się z żadnemi wzglę-
dami grzeczności towarzyskiej, czy
przyzwoitości. – Na drugą Podróż – jej
temat – zostawić zmuszony byłem:
Poznanie kibuców wzorowych, kib.
Polskich i najciekawszych, a trudnych
do Poznania „mizrachów”. –
Prócz tego: kibuce robotnicze w
miastach, – może Tel-Aviv i Jerozo-
lima (to już chyba na raz trzeci?)
Serdeczne Pozdrowienie
Korczak
Prócz tego: kibuce robotnicze w
miastach, – może Tel-Aviv i Jerozo-
lima (to już chyba na raz trzeci?)
Serdeczne Pozdrowienie
Korczak
