![]() |
Co mówią zabawkiJanuszJania ma dwie lalki, dwie książki z obrazkami, gospodarstwo z porcelany, piłkę, loteryjkę i szafkę do swych zabawek.Ale Jania nie lubi porządku, więc też wszystko co do niej należy, jest ogromnie zniszczone. Cierpią nad tem zabawki, któreby przecie chciały wyglądać zawsze jakby nowemi były, i oto jaką raz między sobą prowadziły o Jani rozmowę.— Ładnie wyglądamy — zaczęła lalka — mam dopiero pół roku, a już mi Jania jedną rękę wyrwała i wydłubała oko.— Ze mną jeszcze gorzej — zawołała piłka — mnie Jania zrobiła dziurę w głowie i teraz gniewa się, że nie podskakuję wysoko. Ale powiedzcie sami, czy można skakać, gdy się ma dziurę w głowie?— A ja, to aż wstydzę się, kiedy mnie kto do ręki bierze, — żaliła się książka — Jania wydarła mi dwa obrazki, poplamiła mnie i pomazała ołówkiem. Jeżeli się już jej znudziłam, to mogła mnie oddać biednej dziewczynce, która by się mną bardzo ucieszyła.— Ja bo nic nie jestem teraz warta — powiedziała ze smutkiem loteryjka. — Jania zgubiła większą część moich liczb i teraz żadne z dzieci nie zechce bawić się mną.— Tak zupełnie, jak ze mną — westchnęła piłka z dziurą w głowie.— Ani ze mną — dodała lalka bez oka i bez ręki.— I ja nie jestem szczęśliwszą od was — rzekła szafka; — Jania mi drzwiczki wyrwała, a tak zawsze otwarta, nic już zachować nie mogę. Jestem do niczego.— A mnie ucho urwała — zawołał z gniewem czajniczek porcelanowy.I wszystkie zabawki żaliły się i gniewały na Janię, chociaż Jania jest bardzo dobra i miła dziewczynka, tylko nie umie utrzymać w porządku swoich zabawek.
Janusz.
Tekst „Co mówią zabawki?” (podpisany jako Janusz) ukazał się w 1901 roku (co potwierdza stopka na dole strony: „Dodatek do N-ru 4 — 1901 r.”). Jest to jedna z najwcześniejszych, niemal juwenilnych próbek pedagogicznego i literackiego stylu Henryka Goldszmita, Janusza Korczaka. Tutaj podpisany Janusz. W gazecie Wieczory Rodzinne używał również Korczak kryptonimu H.R.
Korczak niezwykle często oddawał głos zabawkom, roślinom czy zwierzętom. Uważał, że dziecko naturalnie animuje swój świat – dla małego człowieka lalka, misiek czy potłuczony kubek mają duszę, odczuwają ból, smutek i samotność.
Najdoskonalszym rozwinięciem tej miniatury stały się wydana w 1920 roku książka „Koszałki-opałki” oraz liczne audycje radiowe (Gadaninki), w których Korczak rozmawiał z rzeczami codziennego użytku. Sam motyw zabawek żalących się na dzieci powrócił też w jego późniejszych artykułach w gazetach „W Słońcu” i „Małym Przeglądzie”.
Najdoskonalszym rozwinięciem tej miniatury stały się wydana w 1920 roku książka „Koszałki-opałki” oraz liczne audycje radiowe (Gadaninki), w których Korczak rozmawiał z rzeczami codziennego użytku. Sam motyw zabawek żalących się na dzieci powrócił też w jego późniejszych artykułach w gazetach „W Słońcu” i „Małym Przeglądzie”.
Choć ten tekst ma jasny cel wychowawczy (nauka szacunku do przedmiotów i porządku), Korczak konstruuje go zupełnie inaczej niż ówcześni autorzy ramot dla dzieci: Piłka zadaje logiczne, niemal dziecięce pytanie: „czy można skakać, gdy się ma dziurę w głowie?”. Korczak genialnie łączy tu dziecięcy żal z mechaniczną właściwością przedmiotu.
Korczak nie potępia dziecka. Zamiast nazwać Janię „złą, nieznośną dziewczynką”, podsumowuje opowieść słowami: „Jania jest bardzo dobra i miła dziewczynka, tylko nie umie utrzymać w porządku swoich zabawek”. Korczak oddziela błąd (nieporządek) od wartości samego dziecka. Jania nie jest zła – ona po prostu jeszcze czegoś nie potrafi.
Nawet w tak krótkim tekście Korczak przemyca swój stały motyw – solidarność z dziećmi najuboższymi. Książka zauważa: „Mogła mnie oddać biednej dziewczynce, która by się mną bardzo ucieszyła”. To stały element myślenia Goldszmita: marnowanie rzeczy (niszczenie zabawek, wyrzucanie chleba) to grzech przeciwko tym, którzy tych rzeczy rozpaczliwie potrzebują.

