Saturday, October 17, 2026

Korczak - „czy można skakać, gdy się ma dziurę w głowie?" - Wieczory Rodzinne.


Co mówią zabawki
Janusz
Jania ma dwie lalki, dwie książki z obrazkami, gospodarstwo z porcelany, piłkę, loteryjkę i szafkę do swych zabawek.
Ale Jania nie lubi porządku, więc też wszystko co do niej należy, jest ogromnie zniszczone. Cierpią nad tem zabawki, któreby przecie chciały wyglądać zawsze jakby nowemi były, i oto jaką raz między sobą prowadziły o Jani rozmowę.
— Ładnie wyglądamy — zaczęła lalka — mam dopiero pół roku, a już mi Jania jedną rękę wyrwała i wydłubała oko.
— Ze mną jeszcze gorzej — zawołała piłka — mnie Jania zrobiła dziurę w głowie i teraz gniewa się, że nie podskakuję wysoko. Ale powiedzcie sami, czy można skakać, gdy się ma dziurę w głowie?
— A ja, to aż wstydzę się, kiedy mnie kto do ręki bierze, — żaliła się książka — Jania wydarła mi dwa obrazki, poplamiła mnie i pomazała ołówkiem. Jeżeli się już jej znudziłam, to mogła mnie oddać biednej dziewczynce, która by się mną bardzo ucieszyła.
— Ja bo nic nie jestem teraz warta — powiedziała ze smutkiem loteryjka. — Jania zgubiła większą część moich liczb i teraz żadne z dzieci nie zechce bawić się mną.
— Tak zupełnie, jak ze mną — westchnęła piłka z dziurą w głowie.
— Ani ze mną — dodała lalka bez oka i bez ręki.
— I ja nie jestem szczęśliwszą od was — rzekła szafka; — Jania mi drzwiczki wyrwała, a tak zawsze otwarta, nic już zachować nie mogę. Jestem do niczego.
— A mnie ucho urwała — zawołał z gniewem czajniczek porcelanowy.
I wszystkie zabawki żaliły się i gniewały na Janię, chociaż Jania jest bardzo dobra i miła dziewczynka, tylko nie umie utrzymać w porządku swoich zabawek.
                                                                                                                Janusz.

Tekst „Co mówią zabawki?” (podpisany jako Janusz) ukazał się w 1901 roku (co potwierdza stopka na dole strony: „Dodatek do N-ru 4 — 1901 r.”). Jest to jedna z najwcześniejszych, niemal juwenilnych próbek pedagogicznego i literackiego stylu Henryka Goldszmita, Janusza Korczaka. Tutaj podpisany Janusz. W gazecie Wieczory Rodzinne używał również Korczak kryptonimu H.R.
Korczak niezwykle często oddawał głos zabawkom, roślinom czy zwierzętom. Uważał, że dziecko naturalnie animuje swój świat – dla małego człowieka lalka, misiek czy potłuczony kubek mają duszę, odczuwają ból, smutek i samotność.
Najdoskonalszym rozwinięciem tej miniatury stały się wydana w 1920 roku książka „Koszałki-opałki” oraz liczne audycje radiowe (Gadaninki), w których Korczak rozmawiał z rzeczami codziennego użytku. Sam motyw zabawek żalących się na dzieci powrócił też w jego późniejszych artykułach w gazetach „W Słońcu” i „Małym Przeglądzie”.
Choć ten tekst ma jasny cel wychowawczy (nauka szacunku do przedmiotów i porządku), Korczak konstruuje go zupełnie inaczej niż ówcześni autorzy ramot dla dzieci: Piłka zadaje logiczne, niemal dziecięce pytanie: „czy można skakać, gdy się ma dziurę w głowie?”. Korczak genialnie łączy tu dziecięcy żal z mechaniczną właściwością przedmiotu.
Korczak nie potępia dziecka. Zamiast nazwać Janię „złą, nieznośną dziewczynką”, podsumowuje opowieść słowami: „Jania jest bardzo dobra i miła dziewczynka, tylko nie umie utrzymać w porządku swoich zabawek”. Korczak oddziela błąd (nieporządek) od wartości samego dziecka. Jania nie jest zła – ona po prostu jeszcze czegoś nie potrafi.
Nawet w tak krótkim tekście Korczak przemyca swój stały motyw – solidarność z dziećmi najuboższymi. Książka zauważa: „Mogła mnie oddać biednej dziewczynce, która by się mną bardzo ucieszyła”. To stały element myślenia Goldszmita: marnowanie rzeczy (niszczenie zabawek, wyrzucanie chleba) to grzech przeciwko tym, którzy tych rzeczy rozpaczliwie potrzebują.