Saturday, May 2, 2026

From Korczak’s Circle to the Underground: Chajka Klinger and the "Condemnation to Life".



In the photograph from the Ha-Shomer Ha-Tzair seminar in Michalin, a young girl with an oblong face sits on the ground to the left of Janusz Korczak (here in the left corner). This is Chajka Klinger—one of the most important heroines of the Jewish resistance movement in Poland during World War II.

 

Condemned to Life: Chajka Klinger, Co-founder and Leader of the Jewish Fighting Organization (ŻOB) in Będzin.
In the photograph from the Ha-Shomer Ha-Tzair seminar in Michalin, a young girl with an oblong face sits on the ground to the left of Janusz Korczak. This is Chajka Klinger—one of the most important heroines of the Jewish resistance movement in Poland during World War II. It is extraordinary that this single photograph captured not only Klinger and Korczak, but also two other young women who were later recognized as legendary heroes: Tosia Altman, who became a key courier and hero of the Warsaw Ghetto Uprising, and Chajka Grossman, a leader of the Białystok Ghetto Uprising and later a member of the Knesset. At that moment in Michalin, they were simply students and dreamers; soon, they would become the 'lionesses' of the underground.
Chajka Klinger was a key figure of the underground in the Będzin Ghetto and was the first to deliver written testimonies about the ghetto uprisings (including Warsaw) to Eretz Israel. She was born in Będzin to a poor Hasidic family. Despite a traditional upbringing, she secretly graduated from a modern gymnasium and, in 1934, joined the left-wing Zionist youth movement Ha-Shomer Ha-Tzair. She devoted herself entirely to the organization—becoming an instructor, then an editor of the movement's newspaper, and a member of the leadership. The organization filled the role of a family and became an alternative to her traditional home.
In 1938, Chajka went to Kalisz for hachshara (pioneer training), where she spent a year preparing for emigration to Palestine to join Kibbutz Galon. She and her fiancé, Dawid Kozłowski, had their departure scheduled for September 5, 1939.
Mordechai Anielewicz secretly arrived in Będzin from Warsaw and shared information with the shomerim (members) about the approaching Holocaust. He proposed that the youth participate in the Jewish conspiracy. Chajka was enchanted by Anielewicz and the idea of struggle. She would later write:
'We do not want to defend ourselves, for we cannot—but to die with dignity, as humans. (...) No revolutionary movement, let alone a youth movement, has ever faced such problems as we have—faced with death. We stood face to face with it and found an answer. (...) Guerrilla warfare and defense.' 'The Jewish Fighting Organization (ŻOB) was created. It was built on principles quite different from educational organizations like Ha-Shomer Ha-Tzair; here, iron-clad, hard discipline and military efficiency prevailed.'
During the occupation, she was one of the founders and leaders of the ŻOB in Będzin. She organized self-defense, acquired weapons, and prepared bunkers for the fighters.
She was 'Condemned to Life' because, during the liquidation of the ghetto, her comrades decided that Chajka must survive to tell the world about their struggle and the fate of the Jews in Poland. During the final liquidation of the Będzin Ghetto (August 1943), Chajka was hiding in a bunker. She was captured with a weapon in her hand and subjected to brutal torture by the Gestapo. Battered and wounded, she was sent to the barracks of the transit camp (Umschlagplatz), from where Jews were loaded into cattle cars destined for Auschwitz. Because she was briefly assigned to a group cleaning the ghetto area, she managed to slip away unnoticed and escape to the 'Aryan side.' For about four months, she hid with Polish families—the Kobylecs and the Banasiks—in Michałkowice and Dąbrówka Małej, where she wrote down her testimony of the Holocaust.
Her harrowing diaries became one of the earliest and most detailed documents of the Jewish resistance. In them, she described, among other things, the attitude of the Judenrats, which she judged very harshly. In 1944, she reached Palestine, where her reports caused a shock. For the rest of her life, she struggled with 'survivor’s trauma' and the guilt of not having died alongside her brothers-in-arms. She committed suicide on April 18, 1958, the eve of the fifteenth anniversary of the Warsaw Ghetto Uprising."

Została "Skazana na życie" - Chajka Klinger była jedną z założycielek i liderem Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) w Będzinie.

Na fotografiach z seminarium Ha-Szomer Ha-Cair w Michalinie na lewo od Janusza Korczaka siedzi na ziemi młoda dziewczyna o pociągłej twarzy (pierwsza od lewej). Chajka Klinger to jedna z najważniejszych bohaterek żydowskiego ruchu oporu w Polsce podczas II wojny światowej. Prawdopodobnie za Chajką siedzi Dawid Kozlowski (w okularach), wieloletni przyjaciel Chajki.


Chajka Klinger była jedną z założycielek i liderem Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) w Będzinie. Jako pierwsza dostarczyła do Erec Israel pisemne świadectwa o powstaniach w gettach (w tym w Warszawie).

Na fotografiach z seminarium Ha-Szomer Ha-Cair w Michalinie na lewo od Janusza Korczaka siedzi na ziemi młoda dziewczyna o pociągłej twarzy. Chajka Klinger to jedna z najważniejszych bohaterek żydowskiego ruchu oporu w Polsce podczas II wojny światowej. Chajka Klinger była kluczową postacią podziemia w getcie będzińskim i jako pierwsza dostarczyła do Erec Israel pisemne świadectwa o powstaniach w gettach (w tym w Warszawie).

Urodziła się w Będzinie w ubogiej rodzinie chasydzkiej. Mimo tradycyjnego wychowania, potajemnie ukończyła nowoczesne gimnazjum i związała się w 1934 roku z lewicowo-syjonistycznym ruchem młodzieżowym Ha-Szomer Ha-Cair. Całkowicie poświęciła się organizacji - została instruktorką, a następnie redaktorką gazety szomrowej i członkinią kierownictwa. Organizacja spełniała rolę rodziny i stała się alternatywą dla tradycyjnego domu.

W 1938 r. Chajka wyjechała na hachszarę do Kalisza, gdzie przez rok przygotowywała się do emigracji do Palestyny, do kibucu Galon. Razem z narzeczonym Dawidem Kozłowskim mieli zaplanowany wyjazd na 5 września 1939 roku.

Do Będzina przyjeżdża potajemnie z Warszawy Mordechaj Anielewicz i dzieli się z szomerami informacjami na temat nadchodzącej Zagłady. Proponuje młodzieży udział w żydowskiej konspiracji. Chajka jest oczarowana Anielewiczem i ideą walki. Napisze pózniej:
„Nie bronić się chcemy, bo się nie obronimy – ale umrzeć godnie, po ludzku. (...) Żaden ruch rewolucyjny, a tym bardziej młodzieżowy w żadnym okresie nie stanął przed takimi problemami jak my – przed śmiercią. My stanęliśmy oko w oko przed nią i znaleźliśmy na nią odpowiedź. (...) Partyzantka i obrona” . „Stworzono żydowską organizację bojową. Zbudowano ją na wręcz odmiennych zasadach niż organizacje wychowawcze typu Haszomer Hacair, tutaj obowiązywała żelazna, twarda dyscyplina i sprawność wojskowa”.

Podczas okupacji była jedną z założycielek i liderem Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) w Będzinie. Organizowała samoobronę, zdobywała broń i przygotowywała bunkry dla bojowników.

Została "Skazana na życie" albowiem podczas likwidacji getta jej towarzysze podjęli decyzję, że Chajka musi przeżyć, aby opowiedzieć światu o ich walce i losie Żydów w Polsce. Podczas ostatecznej likwidacji będzińskiego getta (sierpień 1943), Chajka ukrywała się w bunkrze. Została schwytana z bronią w ręku i poddana brutalnym torturom przez Gestapo. Skatowana i ranna, trafiła do baraków obozu przejściowego (Umszlagu), skąd Żydzi byli ładowani do bydlecych wagonów z destynacją do Auschwitz. Dzięki temu, że na krótko przydzielono ją do grupy sprzątającej teren getta, udało jej się niepostrzeżenie odłączyć i uciec na „aryjską stronę”. Przez około cztery miesiące ukrywała się u polskich rodzin – Kobylców i Banasików – w Michałkowicach oraz Dąbrówce Małej, gdzie spisywała swoje świadectwo Zagłady.

Jej wstrząsające dzienniki stały się jednym z najwcześniejszych i najbardziej szczegółowych dokumentów o żydowskim ruchu oporu. Opisała w nich m.in. postawę Judenratów, którą oceniała bardzo surowo. W 1944 roku dotarła do Palestyny, gdzie jej relacje wywołały szok. Do końca życia zmagała się z "traumą ocalałej" i poczuciem winy, że nie zginęła wraz z towarzyszami broni. Popełniła samobójstwo 18 kwietnia 1958 r., przeddzień piętnastej rocznicy powstania w getcie warszawskim.


                                                Będzin, 27.4.43.

Twój ostatni list sprawił nam wiele radości, za co Ci dziękujemy. Kochany Samek odwiedził nas ze swoim przyjacielem Helfem. Spędziliśmy czas w miłej atmosferze. Obecni byli również Frunka, Szlomo i inne rodzeństwo.
Proszę Cię, powiadom dziadka Meira, że jego drogie dzieci, które pracowały u pani Raszit, Tosia Mordohai i Mira, wyjechały do Józefa K. Czy znałeś Mordochaja? Był niezwykle utalentowanym człowiekiem. Jest dziadkiem Agny, którą kochał tak, jak jeszcze nigdy żaden ojciec. Dziadek może być dumny ze swojej rodziny.
Jestem dzisiaj nieco smutna, dlatego piszę niewiele. Napiszę szczegółowo o wszystkim do Heiniego. Natan, dlaczego Jaari jeszcze nie widział się z Arie Hadarom? Twoje postępowanie jest niezrozumiałe. U nas nic szczególnego. Jesteśmy zdrowi i silni.

                        Twoja Chaja

Friday, May 1, 2026

Powstanie w Getcie Warszawskim - Chajka Grossman - Tosia Altman - Opis Chajki Klinger.




To list napisany w języku niemieckim, wysłany z Będzina (Bendsburg) 27 kwietnia 1943 roku. Jest to przejmujący dokument z czasów wojny, pisany przez Chaję Klinger
Będzin, 27.4.43.
Twój ostatni list sprawił nam wiele radości, za co Ci dziękujemy. Kochany Samek odwiedził nas ze swoim przyjacielem Helfem. Spędziliśmy czas w miłej atmosferze. Obecni byli również Frunka, Szlomo i inne rodzeństwo.
Proszę Cię, powiadom dziadka Meira, że jego drogie dzieci, które pracowały u pani Raszit, Tosia Mordohai i Mira, wyjechały do Józefa K. Czy znałeś Mordochaja? Był niezwykle utalentowanym człowiekiem. Jest dziadkiem Agny, którą kochał tak, jak jeszcze nigdy żaden ojciec. Dziadek może być dumny ze swojej rodziny.
Jestem dzisiaj nieco smutna, dlatego piszę niewiele. Napiszę szczegółowo o wszystkim do Heiniego. Natan, dlaczego Jaari jeszcze nie widział się z Arie Hadarom? Twoje postępowanie jest niezrozumiałe. U nas nic szczególnego. Jesteśmy zdrowi i silni.
Twoja Chaja

List ten jest pisany specyficznym „kodem”, używanym przez żydowski ruch oporu (szczególnie przez grupę w Będzinie), aby zmylić cenzurę:
  • „Józef K.” lub „wyjechali do Józefa” często oznaczało deportację lub śmierć (Józef to nawiązanie do biblijnego Józefa, który „zniknął” w Egipcie). Tutaj prawdopodobnie Józef Kapłan.
  • Miejscowość Bendsburg (Będzin) była w tym czasie ważnym ośrodkiem oporu (m.in. Frumka Płotnicka, wymieniona w liście jako „Frunka”).
  • Pytanie o Mordochaja (Mordechaja) i Agnę może odnosić się do konkretnych członków organizacji syjonistycznych.
Z kolekcji Alfreda – Alfa Schwarzbauma:
Konspiracyjny list napisany przez Chajkę Klinger, członkinię ruchu Haszomer Hacair w Będzinie, do Alfreda Schwarzbauma i/lub Natana Schwalba (Szwajcaria), dnia 27.04.1943 r.
List odnosi się do powstania w getcie warszawskim. Chajka Klinger często posługuje się w nim kodem i pseudonimami.
Treść wyjaśnień:
  • Chajka dziękuje adresatowi za list i pisze, że odwiedził ich Samek (Samuel Zachariasz) wraz ze swoim przyjacielem Helfem (Helf – pomoc).*
  • W spotkaniu uczestniczyli również Frumka (Frumka Płotnicka),** Szlomo (Zalman Gradowski?) i inni „bracia” (członkowie ruchu).
  • Chajka prosi adresata, aby powiadomił dziadka Meira (Meir Ya'ari), że jego drogie dzieci, które pracowały u pani Raszit (Główne Kierownictwo Haszomer Hacair) – Tosia (Tosia Altman), Mordechaj (Mordechaj Anielewicz) i Mira (Mira Fuchrer) – „wyjechali do Józefa K.” (zginęli/walczą w powstaniu w Warszawie).*
  • Mordechaj (Anielewicz) jest przedstawiony jako dziadek Agny (pseudonim oznaczający „Obronę” lub organizację bojową).*****
  • Chajka przeprasza, że pisze krótko, gdyż jest dziś smutna. Zapowiada, że napisze szczegółowy list do Heiniego (prawdopodobnie Heini Bornstein).
  • Pyta Natana (Schwalba), dlaczego Ya'ari (Meir Ya'ari) nie spotkał się jeszcze z Arie Hadarom (Erec Izrael – Palestyna). Krytykuje go słowami: „Twoje postępowanie jest niezrozumiałe”.
  • Kończy list słowami: „U nas nic szczególnego. Jesteśmy zdrowi i silni”.******

Klucz do symboli i postaci (przypisy):
  • * Helf: pomoc (niemieckie Hilfe).
  • ** Frumka Płotnicka: legendarna łączniczka ŻOB; „bracia” – członkowie ruchu Haszomer Hacair.
  • *** Meir Ya'ari: jeden z przywódców Haszomer Hacair; „Pani Raszit” (Hanhaga Raszit) – Główne Kierownictwo ruchu.
  • **** Józef K. (Warszawa): Kod oznaczający powstanie w getcie warszawskim lub śmierć w walce. Tosia Altman i Mordechaj Anielewicz byli przywódcami powstania.
  • ***** Agna: prawdopodobnie odnosi się do Hagany (obrony) lub żydowskiego oporu zbrojnego, którego „ojcem” był Anielewicz.
Ten list jest absolutnie wstrząsający, ponieważ został napisany w trakcie trwania powstania w getcie warszawskim (zaczęło się 19 kwietnia, list jest z 27 kwietnia). Chajka Klinger z Będzina informuje świat o tym, że przywódcy powstania – w tym Mordechaj Anielewicz i Tosia Altman – „wyjechali do Józefa”, co było zakamuflowaną wiadomością o ich walce i prawdopodobnej śmierci.
Klucz do postaci i symboli (Część 2 – uzupełnienie):
  • ** Frumka Płotnicka: Legendarna łączniczka ŻOB; „bracia” – członkowie ruchu Haszomer Hacair.
  • *** Meir Ya'ari: Jeden z przywódców Haszomer Hacair w Palestynie; „Pani Raszit” (Hanhaga Raszit) – Główne Kierownictwo ruchu.
  • Tosia Altman, Mordechaj Anielewicz, Mira Fuchrer: Przywódcy oporu w Warszawie. Chajka Klinger wymienia ich jako dzieci dziadka Meira.
  • Józef K. (Josef Kapłan): Jeden z założycieli ŻOB w Warszawie, aresztowany i zamordowany przez Gestapo we wrześniu 1942 r. W liście Chajki „wyjazd do Józefa K.” to tragiczny kod oznaczający śmierć lub dołączenie do tych, którzy już zginęli.
  • W momencie pisania listu (27 kwietnia 1943) Chajka Klinger była przekonana, że cała trójka (Tosia, Mordechaj i Mira) już nie żyje. W rzeczywistości walczyli oni jeszcze w getcie warszawskim i zginęli później (Anielewicz i Mira 8 maja w bunkrze na Miłej 18).
  • **** ŻOB: Żydowska Organizacja Bojowa.
  • ***** Heini Bornstein: Działacz Haszomer Hacair w Szwajcarii.
  • ****** Arie Hadarom (Ameryka Południowa): Kod ten odnosił się do starań o paszporty państw Ameryki Południowej, które miały ratować Żydów. Chajka pyta z goryczą, dlaczego ruch nie zapewnił im tych dokumentów, co mogłoby ocalić im życie.
 

Thursday, April 30, 2026

Sista Vita bussar kom till Sverige i slutet av april 1945 - Heinrich Ahrens arkiv.

Sista Vita bussar kom till Sverige i slutet av april 1945 - Heinrich Ahrens arkiv.

Dokumentation om Vita bussarnas transporter av flyende tysksvenskar (Nur für Deutsche) finns i den tyske fotografen Heinrich Ahrens arkiv. Han var en tysk fotograf och medhjälpare till Röda Korset i Lübeck. På bilden tysksvenskar med väskor på väg till Sverige.


Mycken vetskap om Vita bussarnas transporter av flyende tysksvenskar och även koncentrationslägerfångar, finns i den tyske fotografen Heinrich Ahrens arkiv. Han var en tysk fotograf och medhjälpare till Röda Korset i Lübeck.

Intyget är utställt av dr. Arnoldson är min stora hjälte. Det var han som styrde hela UNRRA-aktionen Vita Båtar. Till sista dagen av aktionen hade han reserverat en särskild båt för barntransport. Med den båten kom bl.a. barn från koncentrationslägret Bergen-Belsen.

Wednesday, April 29, 2026

Janusz Korczak last train travel - Treblinka Death Camp - The Mathematics of Torture – 21.3 m² and the Sediment of Death.


Luftwaffe aerial photo. Trains, usually with 60 wagons, from the Warsaw Ghetto went first east to the Malkinia Górna railway station (A). Thereafter, they changed direction and went south, directly to the Trablinka railway station (B) (enlarged at the bottom of the photo), where they were divided into three portions with 20 wagons each. A special locomotive took 20 wagons at a time into the death camp ramp.

The technical specifications of the Type G wagon, visible in the German markings, when compared with survivor testimonies, reveal the inhuman mechanism of transport.

The Mathematics of Torture – 21.3 m² and the Sediment of Death

The technical specifications of the Type G wagon, visible in the German markings, when compared with survivor testimonies, reveal the inhuman mechanism of transport:
  • Bodenfl 21.3 m²: Within this microscopic space, 100 to 150 people were crowded. In practice, this meant only 0.15 m² per person – the area of a single sheet of A4 paper.
  • The Mire of Excrement: As Halina Birenbaum recalls, the overcrowding was so extreme that parents held their children in their arms until they fainted. This was not only due to a lack of space. The wagon floor, covered in caustic lime, quickly turned into a corrosive mire of urine and excrement. In the sweltering heat and lack of ventilation, the waste mixed with chlorine to create toxic fumes.
  • Time Without Exit: While the transport from Warsaw took a few hours, trains from Częstochowa or Piotrków traveled much longer, often standing for hours on sidings in the blazing sun. The wagon doors remained bolted from the moment of departure until they were opened on the ramp at Treblinka. Throughout this time, victims were forced to stand in this caustic sediment, and holding children was the only desperate attempt to protect them from contact with the sludge.