 |
| Symboliczny gr贸b Starego Doktora oraz 239 dzieci z Domu Sierot. Od prawej wieloletni wychowawca w Domu Sierot (1930-1942), Pan Misza (Wasserman Wr贸blewski i jego 偶ona kt贸ra by艂a 艣wiadkiem marszu Korczaka, dzieci i personelu na ul. Zamenhofa, dnia 5 sierpnia 1942 roku. |
 |
Symboliczny gr贸b Starego Doktora oraz 239 dzieci z Domu Sierot. Po lewej stronie stoi wieloletni wychowawca w Domu Sierot (1930-1942), Pan Misza (Wasserman Wr贸blewski), jedyny wychowawca, kt贸ry prze偶y艂 deportacj臋 Domu Sierot dnia 5 sierpnia 1942 roku.
|
Sacrum Profanum - Zr贸wnani z ziemi膮.
Jak bezmy艣lna przebudowa zniszczy艂a symboliczny gr贸b Janusza Korczaka.
Cz臋sto wydaje nam si臋, 偶e cok贸艂 pomnika to tylko techniczny „sto艂ek” – zb臋dny element konstrukcyjny, kt贸ry mo偶na bezkarnie usun膮膰 lub zmodyfikowa膰 w imi臋 „nowoczesnego porz膮dkowania przestrzeni”. To dramatyczny b艂膮d. Cok贸艂 to integralna cz臋艣膰 samego dzie艂a sztuki.
Rze藕biarze od pocz膮tku projektuj膮 figur臋 i jej rozmiary w 艣cis艂ej relacji do wysoko艣ci i wygl膮du bazy. Gdy ta symbioza zostaje przerwana, dochodzi do artystycznego i historycznego barbarzy艅stwa.
W艂a艣nie taki los spotka艂 jeden z najbardziej przejmuj膮cych i ekspresyjnych monument贸w w Warszawie – pomnik Janusza Korczaka i dzieci na Cmentarzu 呕ydowskim przy ul. Okopowej (kwatera 72), autorstwa Miros艂awa Smorczewskiego z 1982 roku.
Niedawno zdemontowano cok贸艂 tej rze藕by. Monument, traktowany od dekad jako symboliczny gr贸b Starego Doktora oraz 239 bezbronnych dzieci z Domu Sierot, zosta艂 brutalnie odarty ze swojej to偶samo艣ci. Rze藕b臋 postawiono bezpo艣rednio na brukowcach, kt贸re dodatkowo zasypano ostrym, technicznym 偶wirem – takim, jakim zim膮 posypuje si臋 za艣nie偶one chodniki.
Rozbicie granicy mi臋dzy Sacrum a Profanum
Wprowadzone do nauki przez Mirce臋 Eliadego poj臋cia sacrum (艣wi臋to艣膰) i profanum (codzienno艣膰) idealnie t艂umacz膮 sens istnienia coko艂u w architekturze cmentarnej.
- Sacrum to w tym miejscu nietykalna sfera pami臋ci o m臋cze艅stwie i Zag艂adzie. Cok贸艂 pe艂ni艂 funkcj臋 o艂tarza pami臋ci – fizycznie wynosi艂 ofiary ponad grunt, buduj膮c barier臋 szacunku i moralnego dystansu. M贸wi艂 przechodniowi: „Zatrzymaj si臋, to nie jest zwyk艂e miejsce”.
- Profanum to strefa potocznego, miejskiego 偶ycia – bruk, po kt贸rym depczemy, i drogowe kruszywo.
Likwiduj膮c cok贸艂, sprowadzono pami臋膰 o Korczaku i dzieciach do sfery profanum. Zr贸wnano symboliczny grobowiec z poziomem alejek, po kt贸rych chodz膮 zwiedzaj膮cy, odzieraj膮c to 艣wi臋te miejsce z nale偶nej mu godno艣ci.
Destrukcja proporcji i kar艂owacenie postaci
Rze藕by pomnikowe projektuje si臋 z uwzgl臋dnieniem skr贸t贸w perspektywicznych – widz ma patrze膰 na nie z do艂u, co nadaje im monumentalny tragizm i dostoje艅stwo. Obni偶enie monumentu Smorczewskiego zrujnowa艂o t臋 optyk臋. Posta膰 Janusza Korczaka, kt贸ra mia艂a g贸rowa膰 nad dzie膰mi i os艂ania膰 je swoim autorytetem, drastycznie zmala艂a w oczach widza. Z kolei figury dzieci, odci臋te u do艂u przez pryzm臋 technicznego 偶wiru, straci艂y swoje sylwetki. Wygl膮daj膮 teraz nienaturalnie, niczym ma艂e pingwinki z wystaj膮cymi 艂apkami. Zamiast pot臋偶nego wyrazu dramatycznego marszu na Umschlagplatz, otrzymali艣my postacie przysadziste, st艂amszone i optycznie zniekszta艂cone.
"Modernizacja" to jawne 艂amanie prawa autorskiego (Copyright)
To nie jest tylko kwestia estetyki – to sprawa bezprawia. Zgodnie z ustaw膮 o prawie autorskim i prawach pokrewnych, tw贸rcy dzie艂a (lub jego spadkobiercy) przys艂uguj膮 niezbywalne autorskie prawa osobiste, w tym prawo do nienaruszalno艣ci tre艣ci i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania (tzw. prawo do integralno艣ci dzie艂a). Miros艂aw Smorczewski zaprojektowa艂 pomnik jako sp贸jn膮 ca艂o艣膰 przestrzenn膮. Usuni臋cie bazy i drastyczna zmiana sposobu posadowienia rze藕by bez zgody dysponent贸w praw autorskich to ewidentne z艂amanie prawa i zniekszta艂cenie intencji autora.
Lekcja szacunku z Borz臋ciczek. Mo偶na inaczej?
Wychowankowie i dyrekcja tamtejszego o艣rodka podeszli do tematu z najwy偶szym pietyzmem. Aby zachowa膰 odpowiednie kontury, proporcje i przede wszystkim intencj臋 rze藕biarza, postawiono tam rze藕b臋 na cokole o dok艂adnie takich samych wymiarach, jakie pierwotnie zastosowano w Warszawie.
W tej ma艂ej wielkopolskiej miejscowo艣ci zrozumiano, 偶e bez odpowiedniej bazy dzie艂o sztuki traci sens. Tymczasem w stolicy, na jednym z najwa偶niejszych cmentarzy w Polsce, ten sam fundamentalny element zosta艂 bezmy艣lnie zlikwidowany.
Podsumowanie
Zast膮pienie czystej formy architektonicznej technicznym szarym 偶wirem – kojarz膮cym si臋 z niedba艂o艣ci膮, tymczasowo艣ci膮 i placem budowy – to potworne lekcewa偶enie historii. Tradycja 偶ydowska nakazuje k艂a艣膰 na grobach drobne, przynoszone z szacunkiem naturalne kamyki. Zasypanie otoczenia pomnika masowym, drogowym kruszywem to zaprzeczenie tego rytua艂u.
To, co wydarzy艂o si臋 na Okopowej, to podr臋cznikowy przyk艂ad urz臋dniczej lub wykonawczej bezmy艣lno艣ci, kt贸ra w imi臋 rzekomej „modernizacji” niszczy fundamenty – zar贸wno te materialne, jak i emocjonalne – naszej narodowej i ludzkiej pami臋ci. Borz臋ciczki pokaza艂y, jak dba膰 o pami臋膰 i sztuk臋. Warszawa powinna wzi膮膰 z nich przyk艂ad i natychmiast przywr贸ci膰 cok贸艂 na Okopowej.