Saturday, July 8, 2023

Geszeft w Warszawie - Kamienie Pamięci, Stolpersteiny - Trywializacja Zagłady! - Deptanie po Żydowskich nazwiskach.

 

Rok 1944 - Równo 2 lata po Wielkiej Akcji w Getcie Warszawskim. Kościół Wszystkich Swietych i plac Grzybowski. W prawym, górnym rogu ulica Pańska. Widać cień dwóch wież kościoła który wskazuje na godzinę 12-ta. Dwie furmanki zakręcają z ul. Twardej na plac Grzybowski w kierunku ulicy Granicznej. Asterisk po prawej to Twarda 3, miejsce gdzie mieszkała moja babcia Helena i dziadek Gabriel z trzema córkami.


Nowy Geszeft w Warszawie - Kamienie Pamięci, Stolpersteiny. Wywieziono z Warszawskiego Getta 375 000 Żydów. Czy wybrukuje się teraz całą Warszawę czy też to tylko dla bogatych Żydów? Tutaj tylko jeden.

Geszeft w Warszawie - Kamienie Pamięci, Stolpersteiny. Wywieziono z Warszawskiego Getta 375 000 Żydów. Czy wybrukuje się teraz całą Warszawę czy też to tylko dla bogatych Żydów?

„Kamienie pamięci” to mosiężne kostki o boku długości ok. 10 cm. Umieszczane są w chodnikach, przed domami, w których mieszkały ofiary nazistów (Niemców).
To po prostu trywializacja Holocaustu i pozbawieniem go właściwej mu skali i ogromu.
Koszt kamienia (kilka lat temu) 120 Euro + hotel i przejazd dla Niemca.

Przykłady Trywializacji:

Dom moich Dziadków - Twarda 3
W Warszawie, w dobrej części żydowskiej dzielnicy na ul. Twardej 3 mieszkało 400 osób (dom był między ul. Twardą a Pańską). Z tego domu uratowały się 3 osoby. Dwie założyły rodziny. Urodziły się 4 osoby z tzw 2 generacji. Z nich 2 już zmarły, jedna nie chce mieć nic wspólnego z Pamięcią a jedna ewentualnie by coś zrobiła ale tylko dla dziadków bo dla 4 zamordowanych ciotek i 2 wujków będzie za drogo. Tak że z całego domu, z 400 osób tylko 2 osoby zostaną wspomniane czyli 0.5%. Nie piszę o innych domach na innych ulicach gdzie nie pozostał nikt!

Dom Sierot Janusza Korczaka - Sienna 16
W Warszawie, w dobrej części żydowskiej dzielnicy na ul. Siennej 16 mieszkało około 400 osób (239 dzieci). Z tego domu uratowały się w dniu deportacji 4 osoby. Czy będą one przywracać pamięć o 400 osobach, zamordowanych w Treblince 5 sierpnia 1942 roku? Chyba nie. Z tych 4 osób przeżył Zagładę tylko mój Tata.

Nie piszę o innych domach na innych ulicach gdzie nie pozostał nikt!

Friday, July 7, 2023

Gruzowcy - nie mylic z Gruzinkami

 Gruzowey mieszkali w tzw. melinach, ktore urzadzali sobie w nielicznych ocalal



ych lokalach.

Fallen Monuments and Contested Memorials in Stockholm and New York - Taliban work?


Years of the Covid Pandemic resulted in the death of numerous Holocaust survivors. Swedish press reported about it and also such a situation was described in the Jewish elderly homes in New York. Covid Pandemic actually sped up the death of Holocaust survivors as most of them left us during 2010-2020.

Svenska Dagbladet, a Swedish newspaper reported on April 11th, 2020: The contagion silences the Holocaust's last witnesses. The wind is cold at Skogskyrkogården on this April day. Soon it will be time for another Jewish funeral. Then another one, the same day. And one more tomorrow. Last week, ten funerals took place here, nine were corona-related. At least half of those who died were Holocaust survivors.

The year 2020 marks 75 anniversary of the end of the Holocaust and also the UNRRA action White Boats that brought to Sweden thousands of Holocaust survivors, mainly from the Bergen-Belsen concentration camp. Many of them lived just a few days or weeks after arrival in Sweden. Numerous Holocaust survivors died reaching just 50-60 years.

In Stockholm where I live, I initiated two different Holocaust Monuments. One at the Jewish synagogue and the second at the Northern cemetery. One is left...

The first was supposed to be ready in 1995, and the second one was ready in 2019 to mark the year 2020, the 75 anniversary of the end of the Holocaust and Jewish women, the Holocaust survivors that died after they were brought to Stockholm by the White Boat mission, starting July 1st, 1945. Survivors that become Holocaust victims. Most of them were the only survivors of the big families that were murdered in the death camps like Auschwitz, Treblinka, Sobibor, Chelmno, Majdanek, and Belzec.

So what happened around 2020 in Stockholm and New York. Concerning the Jewish population, the new generation took over the leading position in Jewish Congregations.

New generations of Jews in Stockholm Congregation and Park Avenue Synagogue decided to remove Holocaust monuments.  

Why?

In the New York Jewish congregation, Park Avenue Synagogue performed the desecration of the Holocaust Monument at Madison Avenue without permission from the donors. The monument was an artwork by Nathan Rapoport that was specially incorporated into the building from the very beginning, already when the Educational building was planned. Now, the only item that is left between the former top and middle panel (between 1 and 2) is the stone with one word in Hebrew - Remember. Of this action, Park Avenue Synagogue got three rooms with windows at Madison Avenue. Until recently, the monument, the tryphtyk including two sculptures in bronze and 16 stones with inscriptions could be seen above the Madison Avenue entrance to this beautiful synagogue, where according to rabbi at Park Avenue Synagogue, "every Jew and non-Jew who comes into the orbit of this institution and what it represents – all of these are thundering statements that the values of Korczak, his children, those murdered in the Warsaw Ghetto and all the Six Million live on." These words were delivered in the sermon year 2013. The rabbi, Eliot J Cosgrove, continued: Tomorrow evening we will begin our observance of Yom HaShoah – Holocaust Remembrance Day. This year marks the 70th anniversary of the Warsaw Ghetto Uprising.

 


Years of the Covid Pandemic resulted in the death of numerous Holocaust survivors. Swedish media reported about it and also such a situation was in the Jewish elderly homes in New York. Covid Pandemic actually sped up the death of Holocaust survivors as most of them left us during 2010-2020.


The very first Holocaust Monument at Madison Avenue in New York dedicated to the Holocaust Children lasted just for 4 decades. Thereafter Raus!



The very first Holocaust Monument at Madison Avenue in New York dedicated to the Holocaust Children lasted just for 4 decades. Thereafter Raus!


The very first Holocaust Monument at Madison Avenue in New York dedicated to the Holocaust Children lasted just for 4 decades. Thereafter Raus!



















Pocztówkowcy Małego Przeglądu Janusza Korczaka - Pocztówka Kwiatów i Pocztówka Owoców.

 

Zaproszenie do kina z 19 grudnia 1930, do Cyrku z 29 stycznia 1932.

Pocztówkowcy* - Pocztówka kwiatów i Pocztówka owoców.

Specjalne pocztówki pamiątkowe były jednocześnie wejściówkami na seanse filmowe kub na inne atrakcje jak wstęp do cyrku. By nie zjawiło się za dużo osób były ogłaszane na pierwszej stronie Małego Przeglądu seanse dla "współpracowników" posiadaczy widokówek z owocami i oddzielnie dla posiadaczy widokówek z kwiatami.

Bilety Prasowe do Cyrku Staniszewskich.
Każdy pocztówkowiec, o ile się nie spóźni, otrzyma dwa bilety: jeden dla siebie, drugi dla osoby przez niego zaproszonej. Bilety na cztery różne występy były tym razem tylko dla posiadaczy widokówek z owocami.

*Igor Newerly w swoich wspomnieniach używa słowa pocztówkarze.

Kino Apollo, Marszałkowska, założone w 1913 r. przez krawca i handlarza starzyzną Mojżesza Lejmana.


Thursday, July 6, 2023

„Mały Przegląd” Janusza Korczaka to właściwie gazeta szomrowska.

Rysunek szomera prowadzacego grupe młodziezy był na pierwszej stronie ostatniego numeru Małego Przeglądu z 1 września 1939. R. 14, nr 35, dodatku bezpłatnego do nr 244 "Naszego Przeglądu"





 
Rysunek szomera prowadzacego grupe młodziezy był na pierwszej stronie ostatniego numeru Małego Przeglądu z 1 września 1939. R. 14, nr 35, dodatku bezpłatnego do nr 244 "Naszego Przeglądu". Nie było zadnej informacji o wojnie, natomiast na stronie 3 był długi artykuł "Na Kolonii Szomrowej".

Rysunek szomera prowadzacego grupe młodziezy był na pierwszej stronie ostatniego numeru Małego Przeglądu z 1 września 1939. R. 14, nr 35, dodatku bezpłatnego do nr 244 "Naszego Przeglądu". Nie było zadnej informacji o wojnie, natomiast na stronie 3 był długi artykuł podpisany Noemi, "Na Kolonii Szomrowej".

Pseudonimy Henryka Goldszmita - Dlaczego "Janusz Korczak", dlaczego "Stary Doktor" i dlaczego "Dziecko"?







Pedagogika żartobliwa - na okładce obydwa pseudonimy.

Powieść Józefa Ignacego Kraszewskiego "Historia o Janaszu Korczaku i pięknej Miecznikównie".


Pseudonimów literackich miał Henryk Goldszmit wiele. Znany jest obecnie na świecie pod pseudonimem - Janusz Korczak. Pseudonimu "Janusz" używał Korczak od 1898 roku w "Czytelni dla Wszystkich", w 1898 Poprzednio, w 1896 roku opublikowano w ilustrowanym dwutygodniku humorystyczno-satyrycznym Kolce jego pierwszą humoreskę pt. „Węzeł gordyjski”. Napisał ją najprawdopodobniej w oparciu o własne obserwacje czynione podczas korepetycji w domach bogatych warszawiaków. Humoreskę podpisał swym pierwszym pseudonimem "Ryk" do sprawdzenia „Hen” a nastepne pseudonimy to "Hen Ryk" lub tylko "Janusz".

Korczak, ps. Hen, Kolce, w Węzeł Gordyjski: Kiedy nadejdzie chwila kiedy pedagogiki nie będą butwiały na półkach księgarskich. Kolce : tygodnik humorystyczno-satyryczny illustrowany. R. 26, 1896, no 39.

wydawać w Warszawie tygodnik "Czytelnia dla wszystkich: tygodnik literacko-powieściowy dla rodzin polskich". W numerze 3 z 7 stycznia 1899 roku jest zamieszczony pod pseudonimem Janusz utwór Korczaka "Ziarenka".

Pseudonim "Janusz Korczak"
Pseudonim Korczak obrał Henryk Goldszmit na konkurs dramaturgiczny w roku 1898. W druku pojawił się dwa lata później, w 1900 roku. Wpisując na internecie Korczak pojawia się często powieść Józefa Ignacego Kraszewskiego z 1875 roku: "Historya o Janaszu Korczaku i o pięknej Miecznikównie: powieść z czasów Jana Sobieskiego; dwa tomy w jednym". Książka tak zatytułowana opowiada o mezaliansie, miłości chudopachołka, Janasza Korczaka i Jadzi Miecznikówny, córki szlachcica. Kiedyś tego rodzaju relacje były uznawane za absolutnie niedopuszczalne mimo że jedyną przeszkodą były różnice klasowe. Dramat powieści Kraszewskego opiera się na wspomnianych różnicach klasowych które właściwie wykluczały bohatera powieści Janasza z grona ewentualnych kandydatów na męża szlachcianki, pięknej Jadzi Miecznikówny. Dla rodziców szlachcianki był Janasz osobą obcą spoza ich kręgu. Dzięki wytrwałości i uporowi Janasza i oraz miłości obojga dochodzi jednak na ostatniej stronie powieści do happy endu, zgody ojca szlachcica na to niby niemożliwe małżeństwo. Oczywiście autor zaznacza na ostatniej stronie że Janasz w jakiś sposób dopasował się to ich wyższego stanu.


Jak p. Miecznik wesół do domu wrócił i przyjemnie żonę humorem swym zadziwił — o tem szeroko pisać nie widziemy potrzeby. Z Jadzią się przywitał po staremu w czoło ją pocałowawszy.
 Mówił wiele twarzą, ale ustami nic. Wytrzymał tak chwilę — potem niby obojętnie.
 — Ale — ale — spotkałem w Żółkwi Janasza, wiedzie mu się też, wiedzie.... Król mu Starostwo dał, a królowa jejmość chce go z jakąś Francuzicą ożenić. Myślę jednak, że to do skutku nie przyjdzie, bo.... bo.... ja go do Mierzejewic prosiłem.
 Głos mu drżał. Jadzia skoczyła i padła do kolan płacząc.
 — A tylko już tych szlochów dosyć — wybuchnął — gdy źle — buczą, gdy dobrze — płaczą! Skaranie boże z temi łzami! Czegóż już więcej odemnie chcecie? Niechże będzie w domu wesoło.
 Uściskał córkę.
 A na tem kończy się historya Janasza Korczaka i pięknej Miecznikównej.

KONIEC.


Gdy 1898 roku młody Henryk Goldszmit wysyła na konkurs literacki ogłoszony przez Ignacego Paderewskiego na łamach czasopisma „Echo Muzyczne, Teatralne i Artystyczne”, dwie sztuki. Jedną podpisuje Janasz Korczak a drugą tylko Janusz pseudonimu który używał przez cały 1898 rok w pismach takich jak Kolce. W marcu 1898 otrzymuje Henryk Goldszmit wyróżnienie na konkursie za sztukę "Którędy?" podpisaną Janasz Korczak.  Jest to ogłoszone w numerze 13 z 29 marca 1898 pisma „Echo Muzyczne, Teatralne i Artystyczne” gdzie czytamy: Konkurs odsłonił obce dotad nazwiska młodych pisarzy: Kisielewskiego, Lewickiego, Korczaka,  Maryi Zawiszyny i Starży.  
Oczywiście to mit że Janusz Korczak a nie Janasz był błędem zecera. Mniej więcej rok później ustala się ostatecznie forma pseudonimu poprzez połączenie Janusz, poprzednio używanego w "Czytelni dla wszystkich" i Korczak z konkursu literackiego czasopisma „Echo Muzyczne, Teatralne i Artystyczne”, pseudonimu który stał się jego drugim nazwiskiem. Od 1900, publikując w „Wędrowcu” cykl felietonów pod tytułem Dzieci i wychowanie, zaczął używać tego powszechnie dzisiaj znanego pseudonimu „Janusz Korczak”. Henryk Goldszmit był wtedy studentem medycyny na Uniwesytecie Cesarskim w Warszawie.

Kraszewski i Goldszmitowie.
Józef Ignacy Kraszewski był recenzentem tomiku Z życia żydowskiego (Warszawa 1870), wydanego przez Jakuba Goldszmita (stryja Janusza Korczaka), zawierającego kilka utworów o tematyce żydowskiej, m.in samego Jakuba Goldszmita pt. SZADOHONIM, czyli KOJARZYCIELE MAŁŻEŃSTW. W utworze opisana jest m.in. historia pi
ęknej i mądrej żydówki z "potworem". Jestem pewny że Korczak czytał ten utwór jak również podzielał słowa stryjka Jakuba w przedmowie o sierocincach dla żydowskich dziewcząt i chłopców gdzie cytowana jest kobieta Eleonora Pochrancowa (?):
Jako zamieszkała w Wiedniu mam obecnie sposobność przypatrywać sią, jak dzieci ubogie przez swe zdolności dobijają sią stanowiska. Herb i nazwisko za granicą należy już do zabytków starożytności. Zresztą, żyd powinien znać jeden tylko herbarz, a tym jest — praca i nauka, z tego wynika zasługa — czyli szlachectwo osobiste. . . Owoce, jakie ochronki dla dziewcząt wydają, powinny być zachątą do mnożenia podobnych zakładów; zwłaszcza, że na oświacie dla chłopców, jeżeli nie więcej, to pewno nie mniej nam zależy, jak na wychowaniu dziewcząt.








Pseudonim "Stary Doktor"
Od wiosny 1935 r, z przerwą w latach 1936–1938, współpracował Korczak z Polskim Radiem. Jego oryginalne audycje nazywane "Gadaninkami radiowymi”, stały się z miejsca wielkim wydarzeniem radiowym. Korczak sam wygłaszał je jako "Stary Doktor” (Stary Doktór), nie podając Janusz Korczak, wszystkim znanego pseudonimu literackiego Henryka Goldszmita. „Gadaninki” były publikowane w Gazecie Polskiego Radia Antena. „Gadaninki” zostały zdjęte z anteny w marcu 1936 r, bez oficjalnego podania powodu.

Gadaninki Korczaka były publikowanepod pseudonimem Stary Doktór w Gazecie Polskiego Radia "Antena", zostały zdjęte z anteny w marcu 1936 r, bez oficjalnego podania powodu.


(Dziecko) - Pseudo Korczaka tygodniku w EWA , tutaj 17 kwietnia 1932.











Wednesday, July 5, 2023

Tuesday, July 4, 2023

Goebbels i Anielewicz - Pierwsze "starcie" w 1934 roku w Warszawie. Opowiada Anna Bajer - nauczycielka Mordechaja Anielewicza w gimnazjum Laor w Warszawie.

Minister propagandy Niemiec Joseph Goebbels w towarzystwie polityków, dyplomatów i wojskowych składa wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza. Widoczni m.in.: poseł nadzwyczajny i minister pełnomocny Niemiec w Polsce Hans Adolf von Moltke, niemiecki attache wojskowy gen. Max Schindler, generał Czesław Jarnuszkiewicz oraz komisarz Rządu na m.st. Warszawę Władysław Jaroszewicz. / Narodowe Archiwum Cyfrowe

 






Tekst

Anna Bajer - nauczycielka Mordechaja Anielewicza w gimnazjum Laor w Warszawie opowiada:


Chłopcy uprzedzają, że pragną odpowiednio przywitać przyjazd Goebbelsa do nas i dlatego, by uniknąć nieporozumienia, proszą o pozwolenie.

Nim zdążyłam cokolwiek odpowiedzieć, rozległo się zgodne, gwałtowne kilkuminutowe tupanie.

Taką chorągiew wywiesił przyszły Wódz Powstania Żydowskiego w getcie na cześć wielkiego przedstawiciela “kultury” hitlerowskich Niemiec.

Demonstracja trwała krótko, zdążyłam jednak uchwycić wyraz twarzy skupiony, poważny, niemal bojowy.

I potem jakby nic nie zaszło, wrócili wszyscy do normalnych zajęć szkolnych.

Słowo, “Baczność" zostało rzucone, przysięga podjęta, młody Wódz czuwał, by została spełniona.


Anna Bajer, teacher of Mordechaj Anielewicz remembers:

The boys warn that they want to welcome Goebbels' arrival to us properly, and therefore, in order to avoid misunderstanding, they ask for permission. Before I could answer anything, there was a concordant, rapid stamping for several minutes. Such a flag was raised by the future Leader of the Jewish Uprising in the ghetto in honor of the great representative of the "culture" of Nazi Germany. The demonstration lasted a short time, but I managed to catch the expression on the face focused, serious, almost combative. And then, as if nothing had happened, everyone went back to normal school activities.
The word "Attention" was uttered, the oath taken, and the young Leader saw to its fulfillment.


אנה באייר, המורה של מרדכי אנילביץ' זוכרת:

הנערים מזהירים שהם רוצים לברך את הגעתו של גבלס אלינו כראוי, ולכן, כדי למנוע אי הבנה, הם מבקשים רשות.

לפני שהספקתי לפעול, נשמעה דריכת רגליים, קולנית ומהירה למשך מספר דקות.
דגל כזה הונף על ידי מנהיג המרד היהודי לעתיד בגטו לכבוד הנציג הגדול של "התרבות" של גרמניה הנאצית.

ההפגנה נמשכה זמן קצר, אבל הצלחתי לתפוס את הבעת הפנים ממוקדת, רצינית, כמעט קרבית.

ואז, כאילו כלום לא קרה, כולם חזרו לפעילות בית ספרית רגילה.

המילה "תשומת לב"נאמרה, השבועה נשבעה, המנהיג הצעיר דאג למימושה.