Saturday, August 18, 2018

Staś i Smyk - Na i pod barykadą na rogu ulicy Pańskiej i Komitetowej - Cytat "Istnieje też podejrzenie że twoja matka się kurwi. Mordy na Żydach w Polsce, ja pierdole"

Tu, w piwnicy, ukrywał się Staś Hoffer. Z lewej, niewidoczny kościół Wszystkich Swiętych na placu Grzybowskim. Resztki fasady to pierwsze numery nieparzyste na ul. Twardej 1-3-5. Na drugim planie to domy i barykady na Pańskiej. Niemiecki opis - Das zerstörte Warschau nach dem Bor-Komorowski Aufstand. Beschreibung: Trümmer von Gebäuden der Twarda Straße in westlicher Richtung. Die Häuser befanden sich auf der Grenze zum Getto-Gebiet und wurden während des Getto-Aufstandes von 1943 zerstört. Autor: Heydecker, Joe J. Technik: Azetatfilm Datierung 20.11.1944.


Zdjęcie Luftwaffe z sierpnia 1944 roku. Na lewej stronie zdjęcia ulica Sienna. Po prawej, przecinająca łukiem zdjęcie ulica Twarda. Miedzy Panska, Bagnem i Twarda, Kosciół Wszystkich Swietych i pl. Grzybowski. Po prawej stronie ulica Prózna, plac Grzybowski i Twarda. Widać cień wiezy koscioła który potwierdza godzine z samolotowego zegara 3,15 po południu. Kosciół Wszystkich Swietych na placu Grzybowskim stracił swój dach. Dwie barykady powstancze na Sienej (1 a-b), Pańskiej (2), Twardej (3) i innych ulicach sa widoczne jak czarne poprzeczne kreski. Barykada 1 a jest tuz obok ostatniej siedziby Domu Sierot dra Korczaka. 1b - to róg barykady na skrzyzowaniu ulic Wielkiej i Siennej. 2 - ul. Pańska 20-22 przy plebani Koscióła Wszystkich Swietych. 3 - ulica Twarda, miedzy domem Twarda 4 i miejscem gdzie stał dom Twarda 1.

Dawny rejon tzw.  Małego Getta gdzie działało AK. 

Ulica Twarda 3, tu w piwnicy AK odkryło Stasia Hoffera. 
Ulica Prosta 4. tu AK zamordowało grupę Żydów dnia 11 września 1944 r. 
Ulica Pańska 35, róg Komitetowej, tutaj ciało Stasia a własciwie wystajace nogi i buty poznał wujek Stasia, Hoffer i żona Mariana Berlanda, Maria. Leżał pod kamieniami barykady powstańczej.

Chłopiec Staś  (Hoffer) przeżył likwidację Getta Warszawskiego (latem 1942). Deportowany po Powstaniu w Getcie w 1943 roku, wyskoczył z pociągu jadącego do obozu smierci. Ukrywał się przez 15 miesiecy w oficynie domu Sienna 42.

Gdy wybuchło Powstanie Warszawskie opuscił Sienna 42. Nie przeżył Powstania Warszawskiego w 1944 roku. Ciało jego a własciwie wystające buty poznał wujek Stasia, Hoffer i żona Mariana Berlanda, Maria. Leżał pod kamieniami barykady powstanczej na rogu ulicy Pańskiej i Komitetowej w sierpniu 1944 roku.

Maria Berland opowiedziała o tym zdarzeniu w wywiadzie dla Shoah Foundation (USC Shoah Foundation Institute testimony of Maria Berland Oral History | VHA Interview Code: 25559). Gdy Maria zaczeła sie awanturowac to jeden z powstanców wg. niej powiedział: "Niech pani nie krzyczy, on pania też zabije.... (...) Karolak to jest były bokser".

Notesy Mariana Berlanda czytam w jasne dni.

W książce Jacka Leociaka Biografie Ulic wydanej wiosna 2018 roku jest opisana ta okolica dawnego Małego Getta jak również cytowane za Marianem Berlandem losy chłopca który przeżył likwidacje getta (w 1942 i 1943 roku) i w chwili wybuchu Powstania Warszawskiego ukrywał się w ruinach domu na Twardej 3 w którym aż do zburzenia przez Luftwaffe we wrzesniu 1939 rmieszkała moja mama i dziadkowie.

Zdjęcie Luftwaffe z sierpnia 1944 roku. Na lewej stronie zdjęcia ulica Sienna. Po prawej, przecinająca łukiem zdjęcie ulica Twarda. Miedzy Panska, Bagnem i Twarda, Kosciół Wszystkich Swietych i pl. Grzybowski. Po prawej stronie ulica Próżna, plac Grzybowski i Twarda. Widać cień wiezy koscioła który potwierdza godzine z samolotowego zegara 3,15 po południu. Kosciół Wszystkich Swietych na placu Grzybowskim stracił swój dach. Dwie barykady powstancze na Sienej (1 a-b), Pańskiej (2), Twardej (3) i innych ulicach sa widoczne jak czarne poprzeczne kreski. Barykada 1 a jest tuz obok ostatniej siedziby Domu Sierot dra Korczaka (Sienna 16). 1b - to róg barykady na skrzyzowaniu ulic Wielkiej i Siennej. 2 - ul. Pańska 20-22 przy plebani Koscióła Wszystkich Swietych. 3 - ulica Twarda, miedzy domem Twarda 4 i miejscem gdzie stał dom Twarda 1.

Na ulicy Twardej żółty prostokąt to dawna kamienica Twarda nr. 3. Tam w piwnicach ruiny domu który nie istniał od wrzesnia 1939 roku zostawiono Stasia gdy reszta grupy z którą sie dotychczas ukrywał w oficynie na Siennej 42 az do wybuchu Powstania Warszawskego poszla w poszukiwaniu jedzenia.

Żółta strzałka to barykada na ulicy Pańskiej miedzy domami nr. 35-36, na rogu Pańskiej i Komitetowej - miejsce gdzie spod sterty kamieni i cegieł wystawały nogi 13-14 letniego Stasia

Żółta strzałka to równiez barykada i zdjecie 12-letniego Smyka pozujacego z GrB 38.
W ruinach domów przy ulicy Twardej 3 ukrywał sie Staś Hoffer. Jego ciało znaleziono zasypane pod barykada 150 metrów od kryjówki (zółte kropki). Zamordowanie Stasia to nie był pojedynczy "wypadek". Wielu powstańców z oddziału kpt.  Strykowskiego Hala jest odpowiedzialnych za zamordowanie grupy Żydów dnia 11 września 1944 r. przy ulicy Prostej 4. Kpt. Hal przezył wojne i spisał swoje wspomnienia i dawał sporo wywiadów w latach 80-tych. Nie wiem czy opisal morderstwa na Żydach w swoim rejonie walk. Masakra na Prostej nie byla jedyna podczas której na terenach kontrolowanych przez powstańców zabito, zamordowano Żydów, bo byli Żydami. 
Zdjęcie Luftwaffe z 5 wrzesnia 1944 roku. Na dawnym terenie Małego Getta działało Zgrupowanie "Chrobry II" które miało rodowód NSZ-owski (lub mieszany). Było to jednak "Zgrupowanie". Chrobry II (dwa) to nazwa nadana w zwiazku z tym ze w tej samej okolicy działały inne grupy powstańców, m.in. Batalion Chrobry (nazywany pózniej Chrobry I). Zamordowanie Stasia Hoffera to nie był pojedynczy "wypadek". Wielu powstańców z oddziału kpt. W. Strykowskiego Hala jest odpowiedzialnych za zamordowanie grupy Żydów dnia 11 września 1944 r. przy ulicy Prostej 4. Kpt. Hal przezył wojne i spisał swoje wspomnienia i dawal sporo wywiadów w latach 80-tych. Nie wiem czy opisał morderstwa na Żydach w swoim rejonie walk. Masakra na Prostej nie była jedyna podczas której na terenach kontrolowanych przez powstańców zabito, zamordowano Żydów, bo byli Żydami. Zdjecie 
Żółta strzałka to barykada na ulicy Pańskiej miedzy domami nr. 35-36, na samym rogu Pańskiej i Komitetowej - miejsce gdzie spod sterty kamieni i cegił wystawały nogi, buty 13-14 letniego Stasia zamordowanego przez AK. 
Żółta strzałka to równiez barykada i zdjecie 12-letniego Smyka pozujacego z GrB 38. Inna barykada na Pańskiej widac miedzy domami 15-18. koło kosciola
Śródmieście Północne. Barykada Pańska 35-36.  Dwunastoletni "Smyk" łącznik szturmówki kpt. Lecha ze Zgrupowania Chrobry II z niemieckim GrB 38


Który Karolak z AK zamordował Stasia?

Karolak I - Marian Karolak (Flota Gdynia) zdobył Mistrzostwo Polski w 1938 roku waga półciężka (do 79,4 kg). 
Pseudonim "Karolak"
Prawdopodobnie Karolak I to ten sam co Karolak II który mial Stopień wojskowy Marynarki Wojennej - mat (kapral).

Karolak II - Karol Ropelewski
Pseudonim "Karolak"
Data urodzenia 1910-11-01 (Warszawa) Data śmierci 1976-06-16
Stopień-plutonowy podchorąży 
Imiona rodziców Romuald - Franciszka
Udział w konspiracji 1939-1944 Warszawski Okręg Armii Krajowej - I Obwód "Radwan" (Śródmieście) - 1. Rejon "Róg" - batalion "Bończa" - 101a kompania, II Pluton – dowódca plut. pchor. Karol Ropelewski „Karolak”
Oddział Armia Krajowa - Grupa "Północ" - zgrupowanie "Róg" - batalion "Bończa" - 101. kompania
Szlak bojowyStare Miasto - kanały - Śródmieście Północ Losy po Powstaniu Niewola niemiecka - brak informacji o miejscach pobytu

Karolak III - Marian Karolak
Pseudonim "Karolak", "Unrug" lub "Mat Unrug".
Data urodzenia 1915-02-15 Data śmierci 
Stopień mat
Udział w konspiracji 1939-1944
Szlak bojowyWola 2 Rejon (Koło - cmentarze) Oddział III Obwód "Waligóra" (Wola) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej - zgrupowanie kpt. "Hala"
Okoliczności śmierci: Poległ podczas Powstania Warszawskiego. 

Ciało Stasia, a własciwie wystajace nogi poznał wujek Stasia i żona Mariana Berlanda, Maria pod kamieniami barykady powstanczej na rogu ulicy Pańskiej i Komitetowej w sierpniu 1944 roku. Maria Berland opowiedziała o tym zdarzeniu (USC Shoah Foundation Institute testimony of Maria Berland Oral History | VHA Interview Code: 25559).

Na dawnym terenie Małego Getta działało Zgrupowanie "Chrobry II" które miało rodowód NSZ-owski (lub mieszany). Było to jednak "Zgrupowanie". Chrobry II (dwa) to nazwa nadana w zwiazku z tym ze w tej samej okolicy działały inne grupy powstańców, m.in. Batalion Chrobry (nazywany pózniej Chrobry I).
Zamordowanie Stasia to nie był pojedynczy "wypadek". Wielu powstańców z oddziału kpt. W. Strykowskiego Hala jest odpowiedzialnych za zamordowanie grupy Żydów dnia 11 września 1944 r. przy ulicy Prostej 4.  Kpt. Hal przezył wojne i spisał swoje wspomnienia i dawal sporo wywiadów w latach 80-tych. Nie wiem czy opisał morderstwa na Żydach w swoim rejonie walk.
Masakra na Prostej nie była jedyna podczas której na terenach kontrolowanych przez powstańców zabito, zamordowano Żydów, bo byli Żydami.

Michał Cichy napisał artykuł w Gazecie Wyborczej pt. Polacy - Żydzi: czarne karty Powstania. Został opublikowany w latach dziewięćdziesiątych. W artykule pisze Cichy że Stykowski (Strykowski - Hal) w czasie Powstania zgromadził wokół siebie niewielki oddział przyboczny złożony z wolskich kryminalistów, którzy mieli dopuścić się zbrodni na ludności cywilnej, czyt. żydowskiej.

Inne ciekawostki internetowe 
Z Wykop.pl
  • istnieje też podejrzenie że twoja matka się kurwi.
    Mordy na Żydach w Polsce, ja pierdole


    @LowcaAndroidow: nie czytałem żadnego opracowania podpisanego przez doktora lub profesora wydziału historii na temat domniemanego nierządu mojej matki. Czytałem natomiast takie opracowania dotyczące zbrodni popełnionych przez zgrupowanie "Chrobry II" (11 września 1944 r.). To jest ta subtelna różnica. Sprawa nie jest oczywista ponieważ według różnych relacji:

    - to wcale nie było zgrupowanie "Chrobry II" tylko grupa Wacława Stykowskiego, świadkowie zdarzeń pomylili zgrupowania

    - to nie była grupa Wacława Stykowskiego tylko grupa wolskich kryminalistów a Stykowski podejrzanych aresztował (http://armiakrajowa.org.pl/pdf/hal.pdf - prof. dr hab. Leszek Żukowski )
  • I dalej:
    Pierwsze sygnały, że działo się tam źle, znalazły się w opu­blikowanej w 1957 r. w Londynie książce „Wicher Wolności" Wacława Zagórskiego „Lecha Grzybowskiego", dowodzącego batalionem zgrupowania „Chrobry II". Książka miała trzy wy­dania w języku angielskim. Zostały w niej opisane m.in. mordy na Żydach dokonane przez żołnierzy oddziału kpt. „Hala". Powiadomiony przez Zagórskiego, że na jego terenie (skraj Ma­łego Getta, ulice: Towarowa, Twarda, Prosta) odkryto w piw­nicy zamordowane Żydówki z dziećmi, bagatelizował sprawę, mówiąc, że może się nimi zająć „Ostatnia Posługa" (tak na­zywało się przedsiębiorstwo pogrzebowe działające w getcie). Zagórski powiadomił o zabójstwie przełożonych, m.in. samego „Montera". Obiecując, że zabójcy zostaną ukarani, kazano mu zachować sprawę w tajemnicy. „Wieść o mordzie w lochu na terenie getta mimo nakazu tajemnicy rozniosła się szeptem wśród żołnierzy czwartej kompanii"

    Z meldunków żandarmerii polowej AK wynika, że w od­dziale kpt. „Hala" funkcjonowała tolerowana przez dowódcę „bojówka"- w jej skład wchodzili m.in. dwaj bracia o nazwisku Mucha (jeden miał pseudonim „Wrona", a drugi „Mu­cha"). Należeli do niej także: starszy sierżant „Nowina", kapral „Dmowski", strzelec „Kotek", kapral Marian Karo­lak „Mat Unrug", strzelec „Francuz" (prawdopodobnie Robert K.). Część z nich należała zapewne do półświat­ka zamieszkującego okolice Hali Mi­rowskiej. Jeden ze świadków z grupy „Hala" zeznał, że „Mucha", „Wrona" i inni nocami „wychodzili" na miasto, urządzali pijatyki, sprowadzali sobie kobiety.
https://groups.google.com/forum/#!msg/soc.culture.polish/JR6BsQMhNrA/5HN5LZw3S8IJ


Thursday, August 16, 2018

Notes nr. 4 Mariana Berlanda - O szkole na Umszlagu (Umschlagplatz) w Warszawskim Getcie 1942-1943 - W ten sposób ludzie chcieli upamiętnić swoje istnienie, chcieli przekazać tym którzy kiedyś tu przyjdą, wiadomość o sobie, o tym jaki spotkał ich los. W ten sposób ludzie za życia jeszcze układali swoje nekrologi. To dziesiątki tysięcy klepsydr...

Ściany wszystkich pokoi to dziesiątki tysięcy klepsydr...

Ściany wszystkich pokoi to dziesiątki tysięcy klepsydr...Widzimy kilka nazwisk o jednakowym brzmieniu, pisane jedno pod drugim, otoczone czarną obwódką. To są całe rodziny. Przy niektórych dołączony jest też wiek. W ten sposób ludzie chcieli upamiętnić swoje istnienie, chcieli przekazać tym którzy kiedyś tu przyjdą, wiadomość o sobie, o tym jaki spotkał ich los. W ten sposób ludzie za życia jeszcze układali swoje nekrologi. Już się nie waham, moze to jednak po nas zostanie i przetrwa. (....). Biorę olówek do ręki i wypisuję na scianie nasze nazwiska, wiek i datę przybycia.

Notes nr. 4. Mocna literatura. Marian Berland pisze m.in. o szkole na ul. Stawki która należała do Umszlagu i gdzie Żydzi byli trzymani w oczekiwaniu na nastepny transport do Treblinki w 1942 roku i w 1943, wtedy głównie do Majdanka.

Czytam Mariana Berlanda - Notes nr. 4. Mocna literatura. Pisze m.in. o szkole na ul. Stawki która należała do Umszlagu i gdzie Żydzi byli trzymani w oczekiwaniu na następny transport do Treblinki i w roku 1942 i w 1943 (wtedy głównie do Majdanka).

Okazuje się że sciany w klasach były całe pokryte ostatnimi zapiskami przed smiercia. Najczęściej to byly imiona, nazwiska miejsce i data urodzenia i spodziewana data deportacji (czytaj śmierci). Chcieli po sobie zostawic ślad.

Gdyby moja mama i jej siostra nie przeżyły Zagłady nie pozostałby po ich 110 osobowej rodzinie Rozentali i Polirsztoków żaden ślad tak jak po większości tych którzy spędzili swoje ostatnie godziny życia w szkole na ul. Stawki.

Te notesowe wspomnienia Berlanda to chyba te wydane jako "Dni długie jak wieki". Niestety nie mam i nie znalazłem nic na internecie. Była za 10 zł ale w zeszłym roku. Dwa ciekawsze urywki powiększyłem.

Co zostało z Umszlagu? Budynki szkół i mur który znajduje się na tyłach budynku Zespołu Szkół Licealnych i Ekonomicznych teraz ul. Stawki 10 (poprzednio 8). Mur ma ok. 2,5 m wysokości i 70 m długości. Biegnie prostopadle do gmachu szkoły, a następnie skręca w prawo pod kątem 90 stopni. Na jego szczycie zachowały się fragmenty metalowych pałąków i drutu kolczastego.


Umschlagplatz. Po prawej, za murem, budynek Stawki 5/7, gdzie dziś mieści się Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. W 1942 roku była tak komenda SS. Po lewej budynki szkół przy ulicy Stawki 6-8. W okresie deportacji był tam chwilowo szpital a pózniej miejsce oczekiwania dla tysiecy Żydów na pociąg śmierci do Treblinki. 
Ściany pokryte jakąś pisaniną od góry do dołu... To są całe rodziny. Przy niektórych dołączony jest też wiek. W ten sposób ludzie chcieli upamiętnić swoje istnienie, chcieli przekazać tym którzy kiedyś tu przyjdą, wiadomość o sobie, o tym jaki spotkał ich los. 
Widzimy kilka nazwisk o jednakowym brzmieniu, pisane jedno pod drugim, otoczone czarną obwódką. To są całe rodziny. Przy niektórych dołączony jest też wiek. W ten sposób ludzie chcieli upamiętnić swoje istnienie, chcieli przekazać tym którzy kiedyś tu przyjdą, wiadomość o sobie, o tym jaki spotkał ich los. W ten sposób ludzie za życia jeszcze układali swoje nekrologi. Już się nie waham, może to jednak po nas zostanie i przetrwa. (....). Biorę olówek do ręki i wypisuję na scianie nasze nazwiska, wiek i datę przybycia. To opis Mariana Berlanda z jego notesu.
Powyższe zdjęcie to zaledwie kilka nazwisk mojej rodziny zamordowanej w Treblince których nazwiska są zachowane na Holocaust Monument w Sztokholmie.
Powyższe zdjęcie podwórko szkoły na ul. Stawki którzy po nocy w szkole zostali zamordowani w Treblince wieczorem jeszcze tego samego dnia. Opis Mariana Berlanda z jego notesu: To są całe rodziny. Przy niektórych dołączony jest też wiek. W ten sposób ludzie chcieli upamiętnić swoje istnienie, chcieli przekazać tym którzy kiedyś tu przyjdą, wiadomość o sobie, o tym jaki spotkał ich los. W ten sposób ludzie za życia jeszcze układali swoje nekrologi. Już się nie waham, moze to jednak po nas zostanie i przetrwa. 

Co zostało po tych ludziach zamordowanych Treblince? Ja sądzę że ich nazwiska nie są znane i zachowane. Wtedy w nie było żadnej rejestracji, ani na Umszlagu ani w Treblince. Liczono tylko liczbę wysyłanych do Treblinki gdyż SS płaciła rachunki do Deutsche Bahn za przewóz. Za powrót pociagu z pustymi wagonami była niższa opłata.

Tuesday, August 14, 2018

Holocaust Monument i Stockholm och Umschlagplatz i Warszawa - Namnen är den gemensamma nämnaren




Bilden ovan - en granittavla med inristade namnen på mina närmaste eller egentligen på mina föräldrars närmaste då jag växte upp utan mormor och morfar och utan farmor och farfar! Granittavlan var det första försöket jag gjorde år 1993 med de namn jag fick som skulle vara på Stockholm Holocaust Monument. Försöket blev det första och sista. Därefter gjorde man hela Monumentet enligt detta prov. Listan, den verkliga är hela 110 namn. Här kan man klart urskilja två grupper av mina mördade släktingar. Den ena gruppen är den från Warszawa där de flesta mördades år 1942 i Treblinka. Den andra gruppen, min farfar Boruch Wasserman (han kallades även för Borys) och min faster Rywka Wasserman - de mördades av Einsatzgruppen, blev skjutna och begravdes i massgravar utanför staden Pinsk. "Hedras av familjen Wroblewski" - är en del av systemet som jag kom på för att man skall kunna hitta "sina" bland de tusentals namn på Monumentet.

Umschlagplatz i Warszawas Getto är platsen där judar instängda i getto lastades i boskapsvagnar för transport till förintelselägret Treblinka.

Under Großaktion Warschau, som inleddes den 22 juli 1942, deporterades judar med godsvagnar till Treblinka. Vissa dagar deporterades upp till 11 000 människor. Det uppskattas att 475 000 judar från Warszawa Gettot togs till gaskamrarna i Treblinka. Flera källor beskriver det som den största utrotningen av ett enskilt samhälle under andra världskriget. Deporteringarna som ingick i den Stora Aktionen upphörde den 12 september 1942.

Under Förintelsen så kallades godsterminalen vid Warszawa Gdańska järnvägsstationen för Umschlagplatz - på tyska, en uppsamlingsplats eller omlastningsplats. Warszawa Gdańska järnvägsstationen hette då på tyska Warschau Danziger Bahnhof. Umschlagplatz skapades på våren 1942 genom att man delade och inhägnade av den västra delen (närmast Dzikagatan) av godsstationen. Den delen låg i anslutning till de norra delarna av Stora gettot. Mest använda ingången till Umschlagplatz var den som skapades i hörnan av Stawki/Dzikagatan. U markerar platsen framför skolbyggnaden där man samlade judar innan man lastade de till boskapsvagnarna. U-night är skolans gård (till höger om den blåa linjen) där de som fick inte plats under dagens deportation och de som fördes till Umschlagplatz på eftermiddagen fick tillbringa natten i väntan på tåget som skulle föra de till döden i Treblinka nästa dag. S är platsen för selektioner och D det området  där deportationen, lastningen till de 60 godsvagnar ägde rum. I byggnaden i vars skugga finns bokstaven U fanns SS-komando och vaktstyrkorna ämnade för att sköta deportationerna.
Järnvägsstationen Warszawa Gdańska finns och fungerar även idag. Godsterminalen   - med sina sidåspår är dock borta och på platsen där ingången till Umschagsplatz fanns under åren 1942-1943 finns numera ett monument med förnamn av de som fördes i de förseglade boskapsvagnar mot döden.

Umschlagplatz skapades genom att man inhägnade den västra delen av järnvägsstationen Warszawa Gdańska Danzig Bahnhof, vilken låg intill Warszawa Gettots norra del. Inhägnaden bestod först av ett trästaket, som senare ersattes av en mur.
Ett flertal byggnader i området, bl.a. en skola som under en viss tid fungerade som ett sjukhus
och intilliggande byggnader blev platsen där judar fick vänta på ett nästkommande tåg.
Resten av järnvägsstationen fortsatte vara öppen som vanligt och tog emot gods för resten av staden under deporteringarna.

På vänstra sidan av bilden är framsidan av skolan mot Stawkigatan (nr. 6 och 8). På högra sidan löper en hög mur och bakom muren syns huset där det fanns SS-komando och vaktstyrkorna (oftast från baltländerna och Ukraina). Här. på den avstängda Stawkigatan samlade man gettobor under dagen inför deportationerna. På skolans gård samlades de som skulle deporteras nästa dag. De fick tillbringa natten på gården eller i skolans fd klassrum.
På vänstra sidan av bilden är framsidan av skolan mot Stawkigatan (nr. 6 och 8). På högra sidan löper en hög mur och bakom muren syns huset där det fanns SS-komando och vaktstyrkorna (oftast från baltländerna och Ukraina). Här. på den avstängda Stawkigatan samlade man gettobor under dagen inför deportationerna. På skolans gård samlades de som skulle deporteras nästa dag. De fick tillbringa natten på gården eller i skolans fd klassrum. Här syns grupper eskorterade av judiska poliser lämna platsen på väg mot de godsvagnar som stod på andra sidan av skolbyggnaden. På kvällen var alla de som transporterades till Treblinka döda.


Men tillbaks till den gemensamma nämnaren i Stockholm och i Warszawa. Den finner man i namnen som folk skrev med blyerts på väggarna i skolan. De visste att de var dödsdömda och ville lämna ett spår efter sig.  De skrev sina förnamn och efternamn, födelsedatum och födelseplatsen. De skrev sina barns namn och födelsedatum och så skrev de dagens datum. Dagens datum var oftast dagen för deportation vilket innebar i de flesta fall datumet de blev mördade i gaskammrarna i dödslägret Treblinka. De skrev på polska, på jiddish och även på tyska och andra språk då judar i Warszawas Getto var även de som tidigare har transporterats dit från Tyskland.
Många har sett de sista försöken av de som skulle mördas inom några timmar. Det fanns även andra texter och hälsningar. Tyvärr, har de inte ens avfotograferats och dokumenterats. Skolbyggnaden som var ny år 1939 renoverades snabbt efter kriget och nya elever började där skolåret 1945.

From the Notebook No. 4 (of 15) page 27 by Marian Berland:. His writings were printed as “The last days of the Warsaw ghetto,” Notebook 4 is the description of the waiting in the former school building at the Umschlagplatz in late April 1943. 60 pages, handwritten, in Polish.


Men tillbaks till den gemensamma nämnaren i Stockholm och i Warszawa. Den finner man i namnen som folk skrev med blyerts på väggarna i skolan. Som ett ögonvittne beskrev det "alla väggar i alla klassrum"De visste att de var dödsdömda och ville lämna ett spår efter sig.  De skrev sina förnamn och efternamn, födelsedatum och födelseplatsen. De skrev sina barns namn och födelsedatum och så skrev de dagens datum. Dagens datum var oftast dagen för deportation vilket innebar i de flesta fall datumet de blev mördade i gaskammrarna i dödslägret Treblinka. De skrev på polska, på jiddish och även på tyska och andra språk då judar i Warszawas Getto var också de tyska judarna som tidigare har transporterats dit från Tyskland.
Många har sett det som ett sista försök av de som skulle mördas inom några timmar att bli ihågkommna. Det fanns även andra texter och hälsningar. Tyvärr, har de inte ens avfotograferats och dokumenterats. Skolbyggnaden som var ny år 1939 renoverades snabbt efter kriget och nya elever började där skolåret 1945.

Skolan vid Stawkigatan. I den fann man i namnen som folk skrev med blyerts på väggarna på natten eller på morgonen innan de lastades i godsvagnarna (1943). Skolans gård där folk fick även tillbringa natten har markerats på bilderna nedan --.

Skolan vid Stawkigatan. Den blåa linjen indikerar gårdshuset av skola som finns på den unika bilden högst upp. I fd skolbyggnaden fann man i namn som folk skrev med blyerts på väggarna på natten eller på morgonen, strax innan de lastades i godsvagnarna (1943). Skolans gård där folk fick även tillbringa natten ligger till höger om den blåa linjen.

Namnen, många av de som har övermålats år 1945 i skolan vid Umschlagplatzen fanns dock i minnet av de judiska överlevande som kom till Sverige under åren 1945-1970. De överlevande bar de i minnet i flera år

Halina Neujahr och jag har samlat 6.000 av de glömda, tysta namnen. Bland de finns många av de som fanns skrivna med blyerts i skolan vid Stawkigatan i Warszawa. De namnen finns numera på Holocaustmonumentet i Stockholm och i boken 6 tusen av 6 milioner utgiven 1995 (red. R. Wroblewski). Uppställningen är densamma som de  namn i Warszawa - Efternamn, förnamn, födelsedatum och plats. När det gäller dödsdatummet så har merparten av Warszawas judar mördats under sommaren 1942 och i Treblinka.




Warszawa Gdańska hette på tyska Warschau Danziger Bahnhof. Här på bilden till höger är godsdelen av stationen kallad på tyska Umschlagplatz. Nära 400 000 judar har passerat Umschlagplatz på väg till döden i utrotningslägret Treblinka. På högra sidan siffror, antalet deporterade till Treblinka lägret under sista veckan i Juli och första veckan i Augusti. Bland de finns mina morföräldrar (olika dagar) och Janusz Korczak, Stefa Wilczynska och 239 barn som deporterades den 5 augusti 1942. Listan med siffrorna är en del av Oneg Shabbath arkiv. Skolbyggnaden syns inte på bilden men ligger till vänster.

1942-1943   400 000
Den 22 juli 1942 omringades gettot i Warszawa av tyska, ukrainska och lettiska SS-soldater och man började den Stora Aktionen. Den judiska befolkningen lastades ombord på järnvägsvagnar för en transport som det hette österut. Transporterna gick direkt till förintelselägret Treblinka. Judat from Warszawa Gettot kvävdes där till döds i gaskamrarna. Varje tåg som avgick från Umschlagplatz vid Danziger Bf förde mellan 6 000 - 10 000 judar mot döden. Varje dag betydde ett tåg på 60 boskaps vagnar. Ibland avgick det två.
Efter Warszawas Gettot Upproret i april-maj 1943 fördes därifrån den återstående befolkningen i gettot som lyckades att hålla sig vid liv efter den Stora aktionen 9 månader innan. Dryggt 400 000 judar fördes bort från Warszawas Gettot genom Warschau Danziger Bahnhof - Warszawa Gdańska




Vid skolbyggnaden vid Stawki(gatan) 6-8 widnieje finns en minnestavla med texten 
W tym budynku szkoły i przejściowo szpitala żydowskiego przetrzymywano Żydów przed ich wywiezieniem do Treblinki.
I denna skolbyggnad där det fanns under en kort tid ett judiskt sjukhus, här har man hållit judar innan de deporterades till Treblinka.

Vid byggnaden vid Stawki(gatan) 5/7 finns en minnestavla med texten
"Z tego budynku komenda oddziału SS nadzorowała w latach 1942-43 Umschlagplatz na który co dzień spędzano tysiące mieszkańców getta aby wywieźć ich do obozu śmierci w Treblince". 
Från denna byggnad har SS kommando övervakat och styrt verksamheten vid Umschlagplatz dit dagligen föste tusentals gettobor för att deportera de mot döden i Treblinkas gaskammare.

Halina Birenbaum, författare varvid Umschlagplatz tvenne gånger. Så här beskrev hon sin sista natt i Warszawa, iust i en klass i skolan före deportationen till Majdanek i september 1943:
Leżałam na pryczy na pół naga, omdlała z głodu i duchoty, gdy nagle matka szarpnęła mnie mocno za ramię: „ubierz się szybko, oprzytomnij!” „Nakryli" nas, walą już do wejścia!” -  Czym mierzy się klęskę nadziei, ile czasu trzeba, by sobie ją uświadomić i wejść w dalszy wyścig ze śmiercią?!

Wrzucony do środka granat, wpuszczona drabina, postacie w zielonych mundurach i wysokich, żołdackich butach z cholewami – uosobienie śmierci,  przerzucają nas błyskawicznie w inną erę: „Alles heraus! Wszyscy wychodzić!! Schneler! Nic wam nie grozi, jedziecie do pracy, tylko posłusznie wykonywać rozkazy!"  Może to prawda?... Nie, oni bali się w tym czasie o własne życie, bo już Żydzi strzelali do nich z niektórych bunkrów.
I znów Umschlagplatz, po raz drugi i dla tylu tysięcy Żydów, ostatnia droga w życiu! Dla mojej matki, Chilka, Heli. Ale nie przed dopełnieniem  tej męki w jednej z klas tej byłej szkoły Chilka.

Stłoczyli nas w nieopisanej ciasnocie wraz z tysiącami innych na podłogach. Wciąż wrzeszczeli i grozili, żeby im oddać wszystkie pieniądze, biżuterię. Znęcali się, nie wolno było poruszyć się z miejsca. Strach i bezradność, pragnienie doprowadzały do szału. Zazdrościłam myszom i szczurom, że mają swe nory, by uciec przed wrogiem. W pewnej chwili wszedł esesman do klasy, w której siedzieliśmy na podłodze ścieśnieni do niemożliwości. Trzymał butelki w rękach. Zapowiedział, grożąc rozstrzelaniem, że w kogo trafi butelką, ma wstać i dać mu pieniądze, złoto! Położyłam głowę na kolanach matki, zatkałam uszy. Nie chciałam widzieć, słyszeć. Matka pochyliła się nade mną, przykryła mnie swymi plecami. Nagle jej ciało nade mną zaczęło drgać  z trudem powstrzymywanym płaczem. Odetkałam uszy. W klasie panowała śmiertelna cisza przerywana miarowym trzaskaniem pejcza. Uniosłam głowę. To był Chilek, mój brat! Okrwawiony cały, w złamanych okularach, bez których ledwo widział, przyczołgał się do nas. Błagał o wodę. Mama miała w koszyczku jedynie butelkę oliwy... (A obok umywalnia szkolna, do której zabronione nam wejście...).

Nad ranem pognali nas krzykiem „Raus!”, przekleństwami, strzelaniną i biciem do wagonów. W okropnym tłoku nie dosięgałam wprost nogami schodów, tłum niósł mnie. Trzymałam tylko rękę matki kurczowo, z wszystkich sił, żeby jej tu nie zgubić, żebym nie została sama w tym obcym, szalonym tłumie!...

Monday, August 13, 2018

Nieustające rozważania na temat okoliczności śmierci Janusza Korczaka, data i gdzie.

Ciągłe jest aktualne rozważanie okoliczności śmierci Janusza Korczaka, data i gdzie. Ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie?
A jeśli nawet ma, to jest to wg. mnie, niezdrowe!

Podawane są daty to 4 - 5 - 6 - 7 a nawet 12 sierpnia.

Napisano, i w dalszym ciągu piszą "naukowcy" o różnych datach i wciąż cytują te same zródła. Jednak po przeczytaniu jaka pogoda byla w Warszawie 5 sierpnia a jaka w inne cytowane dni wszyscy powoli akceptują 5 sierpnia 1942 roku jako dzien deportacji.


Wiadomo że zły stan zdrowia Korczaka i warunki transportu w wagonie z 4 okienkami, zapełnionym do do ostatniego mozliwego stoj
ącego miejsca mogły sprawić, że umarł (został zamordowany) podczas podróży. – To była to kilkogodzinna jazda gdzie inne pociągi "na wschód" miały pierszenstwo. Wg. niemieckiego rozkładu  jazdy pociag mial docierac do Treblinki o godzinie 16.20. Wiadomo że każdym wagonie, który dojeżdżał do Treblinki byli umarli. O warunkach w takim rozpalonym wagonie miałem rozmowe z Haliną Birenbaum która przeżyła taka podróż z Umszlagu do Majdanka. Jednak nie wszyscy wiedzą albo nie mogą sobie wyobrazic jak w tych rozpalonych, bez powietrza wagonach było… 

Latem 2009 roku pojechałem z siostrą do Treblinki. Pierwszy raz! Straszny upał. Tak jak 5 sierpnia 1942 roku. Dopiero wtedy, w upale mogłem zrozumieć słowa mojego taty że Janusz Korczak nie dotarł do Treblinki żywy, ale zmarł z wyczerpania i braku powietrza, w ciemności i oparach chloru, w gorącym śmierdzącym wagonie.


Dalsze spekulacje i dalsze wymienianie dat 4 - 5 - 6 - 7 a nawet 12 sierpnia to kiedy Korczak zostal zamordowany o ile to nie mialo miejsca w rozpalonym wagonie.
Patrząc na liczbe wysyłanych z Umszlagu do Treblinki w tym okresie wiadomo że każdy transport w tych dniach to 6.500 - 10.500 ludzi. W Treblince nie było możliwosci "przetrzymywania ludzi". Logistyka mordów była prosta i bezwzgledna. Czasami zdażało sie ze transporty opóznione które przychodziły póznym wieczorem rozładowywano i mordowano rankiem nastepnego dnia. Pociag wiozący Dom Sierot wrócił na Umszlag w nocy o godzinie 23.19 i odjechał w południe (12.25) do Treblinki wiozą10.685 nowych ofiar Zagłady.. 

Janusz Korczak pozostanie bohaterem i symbolem, nieżaleznie od detali Jego zamordowania. Bo o zamordowanie tu chodzi, nie o zwykłą śmierć. I o Jego wspaniałą postawę życiową, Jego twórczość pisarską i naukową, Jego ofiarność i osiągnięcia.

I to przede wszystkim należy zapamiętać.




Na rozkładzie jazdy pociągów z Getta warszawskiego do Treblinki było napisane:

"Wagenzug bestehende aus 1C 58G 1C"
To chodzi o składy wagonów, przeważnie po 60 które były podstawiane na Umszlag.
1C to oznaczało 1 wagon z budką hamulcowego (Bremserhaus). Co oznacza skrót C, niestey nie wiem.
1G = Güterwagen (Güter = towar) albo G = Gedeckte Wagen (Gedeckte=pokryty). Niemiecka nazwa to Gedeckten Güterwagens mit Bremserhaus.

1C 58G 1C - oznacza 2 wagony 1C czyli z wyżej położonymi budkami dla hamulcowych były na początku i koncu pociągu, a miedzy nimi 58 normalnych bydlęcych wagonów. W budkach hamulcowych jechali uzbrojeni SS-mani. 58G to 58 wagonów (bez budki wartownika).


Sunday, August 12, 2018

Dicks sanning om Vita bussar är tagen från Wikipedia.


Dicks sanning om Vita bussar är tagen från Wikipedia

Vita bussar var en räddningsaktion av svenskfödda kvinnor gifta med tyskar godkänd av den svenska regeringen. Svenska regeringen i Stockholm har även gett direktiv om att fångar av rätt nationalitet som var fängslade i tyska koncentrationsläger skulle räddas till Sverige. Rätt nationalitet, läs nordiska arier. Det handlade om danskar och norrmän som fängslades p.g.a. sin medverkan i motståndsrörelsen.

Det florerar legender och sanningar om Sveriges agerande under krigets sista dagar och om de Vita bussarna. Vilka är sanningarna och vilka är legender?

Dick Harrison förmedlar idag i SvD endast de gamla, luddiga fakta.
Det behövs en sammanställning när och hur och hur många. Man vet att bland de 15.000 räddade fanns 1.500 svenskfödda kvinnor gifta med nazityskar och deras avkomma.

"Pojkar från Gestapo" följde de Vita bussarna... En härlig erfaren samling på sitt sista, så annorlunda uppdrag!

Ovan, ett utdrag ur sv. Röda Korsets pdf-fil om Vita bussarnas aktion. 
Vilka är "de andra svenskfödda tyskarna"? 
Aktioner som "Vita Bussarnas" folk företog fredagen den 24 april sammanfaller med tidpunkten då två ryska arméer slog ring runt Berlin och de ryska trupperna mötte USA trupperna (se kartan med de olika tidpunkterna markerade). Så det som verkligen stämmer var att det var i andra världskrigets slutskede. T.ex. de brittiska trupperna kom till Bergen-Belsen den 15 april 1945. De möttes av tusentals svältfödda lägerfångar och mängder av lik.

Droga książki lub tekstu od autora do czytelnika - Znaczenie tytułu - Korczak Janusz






34508 wyświetlen w 7 dni a tekstu
Wieczorem w środę 5 sierpnia 1942 roku do stosu butów w obozie śmierci Treblinka dorzucono 239 par butów i sandałków dzieci. 

Tekst Dr. Janusz Korczak jako narzędzie 3500 wyświetlen w 7 lat.


Droga książki/tekstu od pisarza/redaktora/autora do czytelnika.

Niedawno do to była, długa droga poprzez redakcje/wydawnictwo i drukarnie do czytelnika. Droga gdzie korekta, redakcja, projekt graficzny okładki oraz fachowy skład i łamanie była dotychczas w rękach wydawnictw.

Teraz, oprócz Self-publishing książka/tekst błyskawicznie trafia do czytelników poprzez blog i internet.

Bardzo ważna jest  jednak grafika i tytuł. Tytuł musi odpowiadac tzw. Key words. Key words - kluczowe słowa w wyszukiwarce.

Czy da się w 100% przewidzieć, czy tekst się spodoba czytelnikom? Czy wrócą na twój blog? Nie, ale dając odpowiedni tytuł i kluczowe słowa jest większa szansa że obecny tekst do czytelników łatwiej trafi!

Dobry pseudonim/nazwisko też pomaga by książka błyskawicznie trafiła na listę bestsellerów!

Jednak nie każdy autor odnajdzie się w roli wydawcy i dystrybutora własnej twórczości i wtedy dobrze jest skontaktować się z wydawcą.

Oczywiście pominąłem tzw. sprawy finansowe - aspekty sprzedaży tekstu.