Saturday, February 25, 2023

Janusz Korczak przed 101 laty - Jesteśmy dzieci żydowskie z Domu Sierot - Prosimy dzieci robotnicze, żeby nas nie zaczepiały, bo to dla nas łzy, a dla nich wstyd - Robotnik 20 luty 1922.

Więc prosimy dzieci robotnicze, żeby nas nie zaczepiały, bo to dla nas łzy, a dla nich wstyd! - "Głosy czytelników", Robotnik 20 luty 1922 str. 3.


Jesteśmy dzieci żydowskie z Domu Sierot przy ulicy Krochmalnej No 92, chodzimy do szkól powszechnych […].

Bardzo często zaczepiają nas na ulicy, najczęściej chłopcy, którzy nie dają przejść, albo straszą, albo spychają do rynsztoka i zrywają czapki i biją. Jak zaczepią małe dziecko, to się nie może bronić zaczyna płakać, albo ucieka i przewraca się. A jak podrze ubranie to się na nas gniewają w domu. Nam nie wolno się bić na ulicy bo nam w Domu Sierot zabronili. A jak nas zaczepiają i widzą że się nie bronimy tembardziej nam dokuczają. […]

I trzeba powiedzieć że to starsi chłopcy rzadziej zaczepiają niż mali. Dziewczynki nie biją tylko wołają "żydzi-Mośki " i to jest nieprzyjemne.

Więc prosimy dzieci robotnicze, żeby nas nie zaczepiały, bo to dla nas łzy, a dla nich wstyd!


Praczka z Domu Sierot Pani Wosia (Wolańska) przy pomocy bursisty Pana Miszy wybiegali na Krochmalną i ratowali swoich wychowanków.

Thursday, February 23, 2023

Szkic informacyjny Zakładu wychowawczego "Nasz Dom" to powielenie tego istniejącego w Domu Sierot Janusza Korczaka.






Sąd Koleżeński to jeden z elementów modelu samorządności opracowany przez Janusza Korczaka na potrzeby instytucji opieki nad sierotami. Był stosowany w Domu Sierot i w Naszym Dom. Nasz Dom był kierowany wspólnie z bliską współpracowniczkę Korczaka, Marię (Marynę) z Rogowskich Falską. z którą Korczak współpracował od czasu gdy był stacjonowany w Kijowie. Korczak w 1915 roku służył jako lekarz wojskowy w armii rosyjskiej. Wtedy zapoznał Falską i dom sierot przez nią tam prowadzony. Dalsza ich współpraca to Nasz Dom w Pruszkowie.

Nasz Dom był kierowany wspólnie z bliską współpracowniczkę Korczaka, Marię (Marynę) z Rogowskich Falską. z którą Korczak współpracował od czasu gdy był stacjonowany w Kijowie. Korczak w 1915 roku służył jako lekarz wojskowy w armii rosyjskiej. Wtedy zapoznał Falską i dom sierot przez nią tam prowadzony. Dalsza ich współpraca to Nasz Dom w Pruszkowie. Maryna Falska, druga od prawej, obok niej Janusz Korczak. Podwórko na ul. Cedrowej w Pruszkowie.

 

Rogowska-Falska, Maria (1877-1944): Zakład wychowawczy "Nasz Dom" : szkic informacyjny

Wednesday, February 22, 2023

Janusz Korczak - Pierwsza analyza snu dzieci - Dusza żydowskiego dziecka na koloniach w Michałówce - Z opowiadania "Dozorcy" w Izraelita z 1904 r.



Trzy okna po jednej stronie sali otwarte: ciepły, wonny zapachem rozgrzanych sosen powiew letniego wieczoru, -- Jeszcze chwil kilka -cisza: śpią.

Niektóre nakryte kołdrą nu głowę, odkrywam ostrożnie, aby nie obudzić --zbytnia obawa nowicjusza; otworzy
ł przez sen usta, głęboko zaczerpnął powietrza, mruknął coś, -niezdecydowany ruch ręką - i śpi; głowy już kołdrą nie owija.

Większość, ogromna większość dzieci, skurczona w 
łóżkach, boleśnie skurczona.

I nic dziwnego: tylko dwoje z siedemdziesięciu sześciu śpi w domu samo. A reszta, z bratem, z ojcem i bratem, z ojcem i dwojgiem jeszcze dzieci, we czworo w jednem łóżku. --Pierzyna krótka, w izbie zimno, w łóżku ciasno, -trzeba sig skurczyć,--skurczyć w nocy ciałem, jak w dzień duszą, -duszą żydowskiego dziecka...

Kilku śpi w czapkach; zdejmuję czapki, notuję nazwiska.

Od chwili, gdy pierwsze pary formują się na podwórku, -wszystko notuje: -kto ma uszy czyste, kto robactwo na głowie, kto spóźnił się do biura i na dworzec, sam przyszedł na stację, nie dostał karmelków lub piernika na drogę od matki, w chałacie czy bluzie, -kto pierwszy raz czy drugi wyjeżdża, kto mimo zakazu wychyla się przez okno wagonu, --skarży, -wybiega z pary, - Daje mi to możność z pewnem prawdopodobieństwem postawić djagnoze srodowiska, rodziny, wreszcie samego dziecka, -daje mi to możność w ciągu pierwszych dwóch dni rozejrzeć się w materiale, -poznać dzieci, z któremi obcując przez krótkie cztery tygodnie dając im maksimum swobody przy koniecznym porządku ,-pragnęłoby się, do licha coś-coś drobnego, nieuchwytnego, jak jedna z tych nikłych gwiazd, punkcików które patrzą na sale przez otwarte okna, - zostawić coś jasnego, złocistego, co nie zgaśnie, wplesc jedną bodaj pajęczą nitkę promienia w szare, mroczne życie.

I z nieubłaganą bezwzględnością sprawdza się fakt: najbardziej zaniedbane, to te najbiedniejsze. Te które w czapkach spać pragną, w sobotę się mydlem nie myja, obcięte paznokoie chcą palić na pięciu drewienkach, w łóżkach leżą w kłębek zwinięte, -to te, którym matka nie dała piernika na drogę, których uszy były najbrudniejsze, a chałat najbardziej zniszczony.

Cisza.
 
Rozgrzane dziennem ciepłem sosny woń żywiczną przez otwarte okna na sale. Na niebie gwiazdy migocą. -Czasem które z dzieci westchnie głośniej, poruszy się lub mruknie coś przez sen. -A pozatem zupełna - przeczysta - niezmącona cisza łagodnie uśpionej natury.

W 1904 i 1907 roku Korczak pracował jako wychowawca na koloniach dla dzieci żydowskich w ośrodku Michałówka pod Małkinią, blisko miejscowości Daniłowo-Błędnica. Doświadczenia z kolonii opisał w Izraelita, bezpośrednio po powrocie z kolonii w 1904 roku a następnie w powieści Mośki, Joski i Srule (1910), prawdziwy debiut Korczaka jako pisarza.

W roku 1924 Korczak napisał obszerny i wnikliwy artykuł do czasopisma „Opieka nad dzieckiem” – pod tytułem „Sen”. W artykule opisał sen dziecka obserwowany w Domu Sierot w 1913 roku. Korczak zapisywał, o której godzinie dziecko zasypiało, o której się budziło, ile godzin spało, ile minut czekało na sen, czy obudziło się samo. Doktora Korczaka interesowało nawet to, w jakiej pozycji dziecko śpi. Zastanawiał się czy każde dziecko potrzebuje tyle samo godzin snu. Korczak notował też temperaturę w sypialni.


50 lat działalności Towarzystwa Kolonii Letnich dla Dzieci imienia D-ra Stanisława Markiewicza 1882 - 1932 : Sprawozdanie rachunkowe za rok jubileuszowy 1931/1932.

W 1904 i 1907 roku Korczak pracował jako wychowawca na koloniach dla dzieci żydowskich w ośrodku Michałówka pod Małkinią, blisko miejscowości Daniłowo-Błędnica. Doświadczenia z kolonii opisał w odcinkach w gazecie Izraelita, bezpośrednio po powrocie z kolonii w 1904 roku a następnie w powieści Mośki, Joski i Srule (1910), prawdziwy debiut Korczaka jako pisarza. Ostatni odcinek Michałówka ukazał się 30 grudnia 1904 roku. 














Tuesday, February 21, 2023

Summer 1904 - Early Korczaks analysis of children's sleep. Differences depending on the social group and living conditions at home. - "Shrink your body at night, as in the day soul, -the soul of a Jewish child...".




- The quilt is short, the room is cold, the bed is cramped, - you have to shrink, - shrink your body at night, as in the day soul, -the soul of a Jewish child... A few sleep in hats; I take off their hats, and write down their names. From the moment the first couples form in the backyard, everything records: --who has clean ears, who has vermin on his head, who was late to the office and to the station, came to the station himself, did not get caramels or gingerbread for the journey from his mother, in a gaiter or a sweatshirt, who leaves for the first or second time, who despite the ban leans out of the window of the train car, complains, runs out of steam. - This gives me the opportunity to make a diagnosis of the environment, the family, and finally, the child himself, with a certain probability, - this gives me the opportunity to look around at the material during the first two days, with the necessary order, - one would wish for something - something small, elusive, like one of those faint stars, dots that look at the room through the open windows, - leave something bright, golden, which will not go out, at least one spider thread of the ray into the gray, dark life. And with relentless ruthlessness, the fact is verified: the most neglected are the poorest. Those who want to sleep in hats, don't wash with soap on Saturday, and want to burn cut-off nails on five pieces of wood, And lie curled up in their beds, - these are the ones whose mother didn't give gingerbread for the road, whose ears were the dirtiest and most damaged. Silence. Warmed by the daytime warmth of the pine trees, the smell of resin wafted through the open windows and halls. Stars twinkle in the sky. - Sometimes one of the children will sigh louder, move or mutter something in his sleep. - And then the complete - pure - unbroken silence of nature gently sleeping.

Above is a part of Korczak's article about the sleeping habits of Jewish children published in Izraelita in 1904. In 1904 and 1907, Korczak worked as a tutor at summer camps for Jewish children in the Michałówka center near Małkinia, near the town of Daniłowo-Błędnica. He described his experiences in the colony in episodes in the newspaper Izraelita, immediately after returning from the colony in 1904, and then in the novel Mośki, Joski i Srule (1910), the real debut of Korczak. The last episode of Michałówka appeared on December 30, 1904.







Szablon Muzeum Polin dla Izraelczyków. Nauka nowożytnej (nowożydnej) historii. - Koń trojański na ulicach Tel-Aviwu..

Szablon Muzeum Polin dla Izraelczyków. Nauka nowożytnej (nowożydnej) historii.

Szablon Muzeum Polin dla Izraelczyków. Nauka nowożytnej (nowożydnej) historii.

Wytnij szablon a wtedy zrozumiesz kto był Komendantem Powstania w Getcie Warszawskim od 1968 roku. Do roku 1968 Komendantem Powstania w Getcie Warszawskim był Żyd, Mordechaj Anielewicz. Potem grupa zgorzkniałych Żydów, tych co nie wyjechali, postanowili zmienić komendanta Mordechaja Anielewicza na Bundowca i KORowca o nazwisku Edelman.

Teraz ta zmiana dotarła do Izraela używając akcji Muzeum Polin pt. żonkilki.

Na ulicach stolicy Izraela, Jerozolimy, w Tel-Aviv i w Hajfie mają byc rozdawane edelmanowskie żonkilki. Wolontariusze rozdający bedą zapewnie opowiadac legende o tym jak ktoś nieznany w Polsce po żydowskim exodusie w 1969 roku przesyłał p. Edelmanowi takie kwiatki. Oczywiście jednocześnie powtarzając że Edelman to polski komendant, bohater Powstania w Getcie Warszawskim.

Czy znajdzie Muzeum Polin jakas lokalna grupe żonkilowców którzy zgodzą sie na rozdawanie w Izraelu żółtych gwiazd Dawida? Chyba tak! O ile nie pojada do Warszawy na 80.a rocznice Powstanie w Getcie i zrobią sobie selfies z żonkilkami. Na pewno dostana wersje delux z agrafka.

Czy Yad Vashem i Ghetto Fighters House również przyłączyło sie do rozdawania żonkilków nie rozumiejąc że to Koń trojański.

A tak to Polska nie ma prawdziwego ambasadora w Izraelu od konca 2021 roku. Teraz mamy rok 2023.

Nie cytuje wypowiedzi p. Edelmana na temat (braci walczących) terrorystów arabskich bo to po prostu jest za żenujące.
 


Określenie „koń trojański” jest synonimem podstępnego aktu.

Monday, February 20, 2023

Korczak: Więc kiedy byłem taki, jak na tej fotografii, sam chciałem zrobić to wszystko, co tu napisane. Historia pierwszej znanej fotografii Henryka Goldszmita - Król Maciuś Pierwszy.

Król Maciuś Pierwszy


Więc kiedy byłem taki, jak na tej fotografii, sam chciałem zrobić to wszystko, co tu napisane. A potem zapomniałem, i teraz jestem stary. I już nie mam ani czasu, ani sił, żeby wojny prowadzić i do ludożerców jeździć. A fotografię taką dałem, bo ważne jest, kiedy naprawdę chciałem być królem, a nie — kiedy o królu Maciusiu piszę. I myślę, że lepiej dawać fotografię królów, podróżników i pisarzy, kiedy nie byli jeszcze dorośli i starzy, bo tak — to się zdaje, że oni od razu byli mądrzy i nigdy nie byli mali. I dzieci myślą, że nie mogą być ministrami, podróżnikami i pisarzami, a to nieprawda.
Dorośli wcale nie powinni czytać mojej powieści, bo są w niej rozdziały niestosowne, więc nie zrozumieją i będą się wyśmiewali. Ale jak chcą koniecznie, niech spróbują. Przecież dorosłym nie można zabronić, bo nie posłuchają — i co im kto zrobi?
 


Fotografia portretowa Henryka Goldszmita - Janusza Korczaka wykonana w zakładzie fotograficznym „Rembrandt” w Warszawie. Atelier „Rembrandt” mieściło się przy ulicy. Marszałkowskiej 151 obok Ogrodu Saskiego.


Fotografia portretowa Henryka Goldszmita - Janusza Korczaka wykonana w zakładzie fotograficznym „Rembrandt”w Warszawie. Atelier „Rembrandt” mieściło się przy ulicy. Marszałkowskiej 151 obok Ogrodu Saskiego. Funkcjonowało od 1889 r. do okresu międzywojennego. Na rewersie ozdobny druk reklamowy zakładu fotograficznego. Właściciel: Jakub Kopelman. Zakład wykonywał fotografie z zakresu portretu, zdjęć reporterskich jak również widoki Warszawy. Wiele z tych zdjęć opublikowano w prasie warszawskiej (Tygodnik ilustrowany, Wędrowiec). Właścicielem zakładu przed I wojną światową był Jakub Kopelman, Nadworny fotograf Szacha Perskiego, nagrodzony przez Cara Rosji oraz Księcia Michała Mikołajewicza (Romanowa).


Rewers: Zakład fotograficzny: Właściciel: Fotografia Artystyczna REMBRANDT w Warszawie Warszawa ul. Marszałkowska 151 obok Saskiego Ogrodu, Jakub Kopelman


Inne zdjęcie z tego samego studia to Generał Nikołaj W. Bibikow. W latach 1892-1906 prezydent Warszawy, kontynuator zainicjowanej przez prezydenta Starynkiewicza budowy wodociągów i kanalizacji, za jego rządów wybudowano Hale Mirowskie, rozpoczęto elektryfikację miasta, założono park Ujazdowski, Skaryszewski, rozpoczęto budowę Trzeciego Mostu (ob. Poniatowskiego), urządzono wiele skwerów (nazywano Bibikowa „skwiernyj gienierał”), w 1905 r. pod naciskiem społeczeństwa wprowadził język polski do urzędów miejskich; fot. „Rembrandt”


Reklamy innych sklepów na Marszałkowskiej 151.