Saturday, November 15, 2025

Okolice kolonii Korczaka w Gocławku - Tereny Huty Szkła były terenem ustawicz­nych dziecięcych poszukiwań barwnych ułamków szkła różnych ko­lorów w rozmaitych odcieniach. Kwitł handel wymienny i kolekcjo­nerstwo. Najbardziej cenione były czerwone!

Janusz Korczak i  Stefania Wilczyńska przyjeżdżali zazwyczaj na kolonie w Gocławku pociągiem. Bursiści, wychowawcy i dzieci natomiast tramwajem 24 do pętli Gocławek. Pętla tramwajowa “Gocławek” (czerwona kropka po lewej stronie) powstała u  zbiegu ulic Grochowskiej i Olszynki Grochowskiej w związku z  utworzeniem linii nr 24 łączącej Gocławek z Placem Trzech Krzyży. Ta droga od pętli tramwajowej była dłuższa niż od stacji kolejowej w Wawrze, ale komunikacja tramwajowa była tańsza od kolejowej. Droga też była milsza, bo szło się wśród pachnących pól, jak opowiadali moi rodzice.


    Tereny Huty Szkła (niebieska kropka na mapie) były terenem ustawicz­nych dziecięcych poszukiwań barwnych ułamków szkła różnych ko­lorów w rozmaitych odcieniach. Kwitł handel wymienny i kolekcjo­nerstwo. Najbardziej cenione były czerwone!
    Jestem niemal pewny że te kawałki szkła, kolekcje, zawędrowały do szufladek dzieci Domu Sierot na Krochmalnej w Warszawie.

Gazeta Wawerska, sobota, 15 listopada 2025
Naprzeciwko wylotu Kościelnej (obecnie ul. Paprociowa) na ulicę Niepodległości (obecnie ul. Żegańska) po Hucie ­Szkła „Wawer” M. Szpitbaum i Bracia (potem Hita Goldmanowej), działającej od 1909 roku pod adresem Kaczy Dół Poczta Praga, i zatrudniającej ok. 50 robotników, pozostały już tylko osmalone ceglane ściany ja­kie­goś małego, parterowego budynku oraz pokłady szklanych odpadów. Były one terenem ustawicz­nych dziecięcych poszukiwań barwnych ułamków szkła różnych ko­lorów w rozmaitych odcieniach. Kwitł handel wymienny nimi i kolekcjo­nerstwo. Najbardziej cenione były czerwone, jako że było ich naj­mniej i znajdowano je rzadko. Dodatkową atrakcją było odnajdywanie różno­kształtnych sopli i buł szkla­nych różnej wielkości. Ułamki szkła barwnego pochodziły prawdopodobnie z pierwszego okresu działalności Huty w latach 1909–1914. Wówczas bo­wiem produkowano „słoje, szkła do lamp itp.”. Właśnie klosze i to, co Berger określa skrótem „itp.” mogły być intensywnie różnokolorowe. Józef Kociszewski (1907) był w Hucie dozorcą od 1932 do 1938 roku, i twierdzi że produkowano tam butelki ap­tecz­ne i monopolowe. Wskazują na to również znajdowane w całości jak i we fragmentach różnokształtne i rozmaitej pojemności butelki.

Photo from Michalin, Poland, Participants in seminar arranged by "Noar Zioni" (Zionist youth), lecturer: Janusz Korczak, 1938.


Organizacja Noar Zioni Korczak (lub też Ha-No'ar ha-Cijoni) to żydowska organizacja młodzieżowa o profilu syjonistycznym, której działalność była popierana przez Janusza Korczaka. Mimo opisu zdjecia, nie znalazłem Korczaka w tej grupie młodzieży.

 (hebr., Ha-Noar ha-Cij(j)oni = Młodzież Syjonistyczna), właśc. Zjednoczenie Młodzieży Syjonistycznej „Ha-Noar ha-Cij(j)oni” – młodzieżowa organizacja syjonistyczna związana z radykalnym skrzydłem ogólnego syjonizmu (Al ha-Miszmar), odwołująca się do metody skautowej. Powstała w Polsce latem 1932, w wyniku połączenia dwóch organizacji młodzieżowych, związanych z ogólnymi syjonistami – Ha-Szomer ha-Leumi z byłego zaboru rosyjskiego i Ha-Noar ha-Iwri z byłego zaboru austriackiego. N.S. miała stanowić przeciwwagę dla wpływów lewicowych młodzieżowych organizacji skautowych. Wiosną 1933 została podjęta próba połączenia organizacji Agudat ha-Noar ha-Iwri „Akiba" i N.S. 10 III 1935 na konferencji w Krakowie proklamowano zjednoczenie organizacji młodzieżowej: „Akiba”, N.S., Ahawa (hebr., Miłość) i Histadrut Akademim Cij(j)onim (hebr., Akademicki Związek Syjonistyczny). W 2. połowie lat 30. próbowano dalej konsolidować syjonistyczne organizacje młodzieżowe. Miały one przede wszystkim przygotowywać młodzież do pracy na roli, włączać ją w dzieło odrodzenia języka hebr. i kultury hebr. oraz w budowę żyd. siedziby nar. w Palestynie. Przebycie hachszary było niezbędnym warunkiem, poprzedzającym wyjazd do Palestyny. Organizowano lekcje j. hebrajskiego, pogadanki na temat historii syjonizmu. Urządzano kolonie letnie, kursy instruktorskie dla kierowników kibuców, wydawano prasę. Prowadzono akcje na rzecz Keren Kaj(j)emet le-Israel oraz Keren ha-Jesod. W organizacji obowiązywał podział na członków i uczestników. Ci, którzy nie ukończyli 18 lat, nie posiadali praw wyborczych. W Polsce na początku 1934 N.S. skupiał 22 tysiące młodzieży w 320 „gniazdach”, wchodzących w skład ponad 17 okręgów. W listopadzie 1937 odbyła się w Warszawie wspólna konferencja organizacji młodzieżowych: N.S., „Akiba”, FrajhajtGordoniaHa-Szomer ha-Cair, Ha-Szomer ha-Dati (hebr., Pobożny Strażnik) i He-Chaluc ha-Klal-Cij(j)oni (hebr., Pionier Ogólnosyjonistyczny). Postanowiono utworzyć wspólną, ogólnopolską centralę, a następnie zjednoczyć ruch chalucowy w ramach Brit ha-Irgunim ha-Chaluciim (hebrajski, Związek Organizacji Pionierskich). We wrześniu 1938 N.S. wezwała syjonistyczne organizacje młodzieżowe do zjednoczenia na płaszczyźnie programu Światowej Organizacji Syjonistycznej (ŚOS). Po wybuchu wojny N.S. podjął nielegalną działalność w gettach, miedzy innymi w Warszawie i Wilnie; zakładano komuny dla członków ruchu – uchodźców z innych miast; dzięki wsparciu Jointu organizowano akcję pomocy potrzebującym. Prowadzono także działalność kulturalną i wychowawczą, wydawano nielegalną prasę w językach jidysz i hebrajskim. Po wojnie organizacja wznowiła działalność w Polsce jako Ha-Noar ha-Cij(j)oni „Akiba” (hebr., Młodzież Syjonistyczna „Akiba”) i związana była ściśle z Ichudem. Na jej czele stała Naczelna Komenda Młodzieży Chalucowej „Ichud”. Zorganizowano kilkadziesiąt kibuców, uruchomiono seminarium dla kierowników tych instytucji. Tworzono też domy dziecka, przy których często działały szkoły hebrajskie; urządzano kolonie. Powstała szkoła morska „Zewulun” (por. Zabulon), kształcąca przyszłych marynarzy i rybaków w Palestynie (Izraelu). Artykuły i sprawozdania z działalności N.S. ukazywały się na łamach „Opinii”. Organizacja, na podstawie decyzji MAP, uległa likwidacji 1 I 1950. N.S., której członkami w znacznej mierze byli Żydzi emigrujący z Polski, działała także w Austrii, Bawarii, we Włoszech oraz na Cyprze, zaś Sekretariat Europejski ruchu mieścił się w Paryżu. N.S. związana była z palestyńską organizacją robotniczą Ha-Owed ha-Cij(j)oni (hebr., Robotnik Syjonistyczny).

Czy jest grób Janusza Korczaka w Treblince. I tak i nie! - Rozdział 15 - Post Scriptum.

Na cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej w Warszawie jest pomnik, poświęcony Januszowi Korczakowi i dzieciom z jego sierocińca. Pomnik jest dziś powszechnie uważany za jego symboliczny grób (cenotaf - pusty grób). Pomnik ten służy jako miejsce pamięci i żałoby w mieście, w którym żył i pracował. Jest symboliczny, ponieważ prochy Korczaka, personelu i dzieci z Domu Sierot spoczywają na terenie obozu zagłady w Treblince. Na fotografii Pan Misza - Michał Wasserman Wróblewski, jedyny wychowawca Domu Sierot który przeżył deportacje 5 sierpnia 1942 r.

Liczba przesiedlonych w poszczególnych dniach od 22.07 do 12.8.1942 r. to liczba wysłanych do Treblinki odpowiadająca ilości tam zamordowanych.

W Treblince jest kamień upamiętniający dr. Janusza Korczaka (Henryka Goldszmita). Jest to jedyny kamień spośród 17 000 kamieni/nagrobków na tym terenie, który nosi imię a nie nazwę miasta lub kraju.

    Post scriptum to łacińskie wyrażenie oznaczające „po piśmie”, używane jako dopisek na końcu tekstu, a w listach po podpisie. Pod Post Scriptum (w skrócie PS), dodaje się informację, o której zapomniano lub której treść nie pasuje do głównej wiadomości. Ja myślałem o tym swoistym post scriptum czytając i redagując książkę Pana Miszy, mojego ojca. Podobnie jak mój tata nie chciałem, w przeciwienstwie do wielu innych, wcześnie wprowadzać tej części martyrologicznej by przyciągać uwagę czytelnika. Niniejsze post scriptum to właściwie odpowiedz na moje własne dawne pytania, przemyślenia.

    Czy jest grób Janusza Korczaka w Treblince. I tak i nie! Podobnie jest z prawie 950 000 Żydów zamordowanych w tym obozie zagłady. Cały teren obozu zagłady w Treblince jest uważany za mogiłę masową, ponieważ prochy ofiar zmieszane są z piachem i ziemią na całym terenie obozu. W rzeczywistości właściwie na całym terenie wokół obozu. Dlaczego?

    Początkowo ofiary chowano w dużych mogiłach zbiorowych. W 1943 roku naziści, próbując ukryć ślady masowego mordu, nakazali ekshumację ciał z grobów zbiorowych i spalenie ich na dużych stosach na wolnym powietrzu. Te olbrzymie rożna były wykonane z szyn kolejowych i drewna. Po spaleniu, prochy zmieszano z piaskiem i ziemią i rozrzucono na dużym obszarze obozu. Dlatego pomnik w Treblince upamiętnia wszystkich zamordowanych tam ludzi, w tym Korczaka, pracowników Domu Sierot i 239 dzieci.
W Treblince jest jednak kamień upamiętniający dr. Janusza Korczaka (Henryka Goldszmita). Jest to jedyny kamień spośród 17 000 kamieni/nagrobków na tym terenie, który nosi imię a nie nazwę miasta lub kraju.

    
Po raz ostatni raz moja matka, Lunia Rozental, widziała ojca, Gabriela Rozentala, było to 26 czerwca 1942 roku w getcie warszawskim. Wczesnym rankiem mój dziadek, poszedł po darmową zupę do ulicznej kuchni przy ulicy Ogrodowej. Tego samego dnia, gdy nie wrócił w domu, reszta rodziny zrozumiała, że ​​jest deportowany do obozu zagłady w Treblince. Po tym dniu siostry, Lunia i Krystyna Rozental nie miały już żadnych wieści od ojca. Tego dnia 6,400 Żydów zostało deportowanych do obozu zagłady w Treblince. Nie zachowało się ani jedno zdjęcie mojego dziadka Gabriela Rozentala. Został zamordowany w Treblince w wieku 48 lat.

    Moja babcia, Helena Rozental z domu Polirsztok, również została zamordowana w Treblince. Aby uniknąć deportacji, pracowała i mieszkała w fabryce w getcie, która produkowała szczotki dla niemieckich przedsiębiorców. Stamtąd jednak 3 sierpnia 1942 roku została wyprowadzona na Umschlagplatz i 
wywieziona do Treblinki. Tam uduszona gazem w wieku 45 lat. Tego wieczoru moja matka gdy przyszła do niej w odwiedziny zastała w pokoju, w którym mieszkała z innymi robotnikami, tylko puste łóżko. Długo siedziała na łóżku matki. Prawdopodobnie wtedy zdecydowała się uciec z getta, mimo wielkiego niebezpieczeństwa na zewnątrz. Tego dnia 6,458 Żydów zostało wywiezionych do obozu zagłady w Treblince.

    5 sierpnia do obozu zagłady w Treblince wywieziono 6623 Żydów. Wśród nich Janusz Korczak, Pani Stefa, 239 dzieci i dziesięcioro nauczycieli. Tego dnia do Treblinki trafiło również kilka innych sierocińców z Małego Getta.

    Prochy moich dziadków, Heleny i Gabriela Rozental i 100 innych członków rodzin Polirsztok i Wójcikiewicz z Warszawy są rozproszone po terenie Treblinki.

    Treblinka była drugim najtragiczniejszym jeżeli chodzi o ilość zamordowanych nazistowskim obozem zagłady, po Auschwitz-Birkenau. Większość polskich Żydów została zamordowana właśnie tam (nie w Auschwitz). Ofiary były przewożone do obozu w bydlęcych wagonach i mordowane w komorach gazowych za pomocą tlenku węgla. Działo się to natychmiast po przybyciu.

    Obóz zagłady w Treblince działał od 23 lipca 1942 do października 1943 roku. Gazowanie ustało po powstaniu więźniów 2 sierpnia 1943 roku, a ostatni transport Żydów został zamordowany 19 sierpnia 1943 roku.

    Na cmentarzu żydowskim w Warszawie jest pomnik, poświęcony Januszowi Korczakowi i dzieciom z jego sierocińca. Pomnik jest dziś powszechnie uważany za jego symboliczny grób (cenotaf - pusty grób). Pomnik ten służy jako miejsce pamięci i żałoby w mieście, w którym żył i pracował. Jest symboliczny, ponieważ prochy Korczaka, personelu i dzieci z Domu Sierot spoczywają na terenie obozu zagłady w Treblince.

    
Do dnia dzisiejszego nie wiemy, kiedy i gdzie dokładnie Korczak został zamordowany. Mój ojciec, Pan Misza (jedyny wychowawca z Domu Sierot który przeżył deportację i Zagładę) zawsze rozważał możliwość że zmarł z braku powietrza i wody w przepełnionym bydlęcym wagonie w pociągu jadącym do Treblinki.



Janusz Korczak does and does not have a grave at Treblinka - Chapter 15 - Post Scriptum.

The monument dedicated to Janusz Korczak and the children of his orphanage at the Jewish Cemetery in Warsaw is widely regarded as his symbolic grave (cenotaph). Pan Misza - Michal Wasserman Wróblewski, the only teacher from Dom Sierot who survived the deportation, stands before his master.

Chapter 15

Post Scriptum

Post scriptum is a Latin expression meaning "after writing," used as a note at the end of a text, and in letters after a signature. Under the Post Scriptum (abbreviated as PS), information is added that has been forgotten or whose content doesn't fit the main message. I contemplated this particular post scriptum while reading and editing the book by Pan Misza, my father. Like my father, I didn't want to introduce the martyrdom section early in my descriptions, so this will not attract the reader's attention. This particular postscriptum is actually a response to my own long-standing questions and reflections.

 

    Janusz Korczak does and does not have a grave at Treblinka. The same situation concerns almost 950,000 Jews who were murdered in the Treblinka extermination camp. Initially, gassed victims were buried in large mass graves.

 

    In 1943, the Nazis, in an attempt to hide evidence of the mass murder, ordered the bodies to be exhumed from mass graves and burned on large, open-air pyres made of railway lines and wood. Thereafter, ashes were mixed with sand and spread over a large area of the campgrounds. Therefore, the Treblinka monument serves as a memorial to all those who were murdered there, including Korczak, the Dom Sierot staff, and 239 children. The entire area at the Treblinka death camp is regarded as a mass grave as the ashes of the victims are commingled with the soil of the camp site. 


    There is, however, a single stone within the Treblinka memorial that commemorates Dr. Janusz Korczak (Henryk Goldszmit). The stone is the only one among the 17,000 stones at the site that bears an individual name.

    Treblinka was the second deadliest Nazi extermination camp, after Auschwitz-Birkenau. Most of the Polish Jews were murdered there (not in Auschwitz). Victims were transported to the camp in the cattle wagons and murdered in gas chambers with carbon monoxide exhaust fumes. It happened immediately upon arrival. The Treblinka extermination camp was in operation from July 23, 1942, to October 1943. Gassing operations ceased after the prisoner uprising on August 2, 1943, and the final transport of Jews was murdered on August 19, 1943.

 

The last time my mother, Lunia Rozental, saw her father was on June 26, 1942, in the Warsaw ghetto. In the morning, my grandfather, Gabriel Rozental was going to get a free soup from a soup kitchen on Ogrodowa Street. Gross Action had just started. The same day he did not show up at home, the rest of the family understood that he was being deported to the Treblinka death camp. After that day, the Rozental sisters heard nothing more from their father. On that day, 6,400 Jews were transported to the death camp Treblinka. There is no single photo of my grandfather Gabriel Rozental. He was murdered in Treblinka at the age of 48. 

 

    My grandmother, Helena Rozental née Polirsztok, was also murdered in Treblinka. To avoid deportation, she worked and lived in a factory in the ghetto that manufactured brushes for German contractors. However, she was taken from there on August 3, 1942, to Umschlagplatz and Treblinka. My mother went to visit her that evening and found only an empty bed in the room where she lived with other workers. She sat on her mother's bed for a long time. It was probably then that she decided to escape from the ghetto despite the great dangers outside. On that day, 6,458 Jews were transported to the death camp Treblinka.

 

    On August 5, 6,623 Jews were transported to the death camp Treblinka. Among them were Janusz Korczak, Pani Stefa, 239 children, and ten teachers. Several other orphanages from the Little Ghetto were also sent on that day to Treblinka.

 

The ashes of my grandparents, Helena and Gabriel Rozental, and more than 100 other members of the Polirsztok, Rozental, and Wójcikiewicz families from Warsaw are scattered around the Treblinka area.


    The monument dedicated to Janusz Korczak and the children of his orphanage at the Jewish Cemetery in Warsaw is nowadays widely regarded as his symbolic grave (cenotaph). The monument serves as a place for remembrance and mourning in the city where he lived and worked. It is symbolic because his physical remains lie at the site of the Treblinka extermination camp.



Pan Misza, (Wasserman-Wróblewski) at the Korczak stone in Treblinka.






There is, however, a single stone within the Treblinka memorial that commemorates Dr. Janusz Korczak (Henryk Goldszmit). The stone is the only one among the 17,000 stones at the site that bears an individual name.

Friday, November 14, 2025

Kamień Korczaka w obozie zagłady Treblinka.

Pan Misza, (Wasserman-Wróblewski) jedyny wychowawca który cudem przeżył deportacje Domu Sierot, 5 sierpnia 1942.

Kamień (6) w Treblince, który upamiętnia Janusza Korczaka (Henryka Goldszmita), jest częścią dużego upamiętnienia zamordowanych w Treblince.

Kamień w Treblince, który upamiętnia Janusza Korczaka (Henryka Goldszmita), jest częścią dużego upamiętnienia zamordowanych w Treblince. Wśród ok. 17 tysięcy kamieni, symbolizujących ofiary obozu zagłady, znajduje się jeden, który nosi imię Janusza Korczaka i jego dzieci. Jest to jedyne imienne upamiętnienie.

Kamień jest symbolem heroicznej postawy Korczaka i wierności swoim podopiecznym do samego końca, 5 sierpnia 1942 roku.

11 kamieni symbolizuje kraje, skąd przywożono ofiary.

5 sierpnia 1942 roku, w słoneczny dzień, cały Dom Sierot Janusza Korczaka (239 dzieci) zostaje deportowany z Małego Getta na Umschlagplatz. Ten słoneczny dzień był jednocześnie bardzo upalny. Moja mama, Lunia Rozental widziała deportacje. To był dzień jej urodzin.

Tego dnia do Treblinki wysłano 6 783 osoby.


Tablica pamiątkowa na Monumencie Holokaustu w Sztokholmie z tym samym tekstem który jest w Treblince.



Niebieskie strzałki to droga 60-cio wagonowego pociągu. Z Umszlagu poprzez Małkinie, gdzie przeczepiano parowóz do stacji Treblinka. Czerwone strzałki: Ze stacji Treblinka lokomotywa manewrowa zabierała po 20 wagonów do Obozu Natychmiastowej Zagłady - Treblinka II.





Wednesday, November 12, 2025

Humor Korczaka w notatkach (pamiętniku) Adama Czerniakowa.

Humor Korczaka w notatkach (pamiętniku) Adama Czerniakowa. Notatka z 12 maja 1940 roku, tzn. zanim Getto warszawskie zostało zamknięte 16 listopada 1940 roku.

12 V 1940

Korczak powiada, że wieczorem wracając do domu śpiewa "do wuja starca rzekło dziewczę raz".

 

Kupując kaszę w sklepiku w ogonku zwraca się do kupcowej: "Jak mi Pani przypomina moją starszą wnuczkę". W rezultacie kupcowa się rumieni, daje szybko paczkę i starannie zawija ją w papier. 

 

Innym razem prosi motorniczego, aby zatrzymał tramwaj: gdybym był młodą dziewczyną, to bym Pana uściskał za zwolnienie ruchu, bo chcę wyskoczyć na rogu. — Nie potrzebuje mnie Pan całować — odburknął motorniczy i pokręcił korbą w myśl jego życzenia.

 

16 IX 1940
Korczak opowiada, że rozpuszcza o sobie pogłoski, że jest złodziejem. Sądzi, że w ten sposób dostanie się do zarządu pewnego sierocińca. Wedla prosił o sprzedaż 50 kg ziarna. Na replikę W, że Żydowi nie wolno sprzedać, odrzekł, że jest wyjście, niech podaruje.

Humor Korczaka w notatkach (pamiętniku) Adama Czerniakowa. Notatka z 16 wrzesnia 1940 roku, tzn. zanim Getto warszawskie zostało zamknięte 16 listopada 1940 roku.

6 października 1939 roku - 18 marca 1940 - 2 października 1940 roku - 16 listopada 1940

Judenrat, Rada żydowska w Warszawie została utworzona 6 października 1939 roku, zaraz po przybyciu do Warszawy władz niemieckich. Adam Czerniakow został jego przewodniczącym, prezesem.
 
Getto warszawskie zostało utworzone 2 października 1940 roku na mocy zarządzenia gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera. Było to największe getto utworzone przez władze niemieckie na ziemiach polskich.

Warszawskie getto zostało zamknięte 16 listopada 1940 roku. Zamknięcie miało na celu odizolowanie ludności żydowskiej od reszty miasta. Przy 22 bramach getta znajdowała się straż złożona z niemieckich żandarmów, polskich policjantów „granatowych” i żydowskiej Służby Porządkowej.

18 marca 1940 roku Czerniakow napisał w swoich notatkach: żądanie, aby Gmina odrutowała getto, wbiła pale etc. oraz pilnowała tego potem. 

Humor Janusza Korczaka, kwitnie w dziele "Pedagogika żartobliwa".  Sam tytuł jest intrygujący!

Humor Janusza Korczaka, kwitnie w dziele "Pedagogika żartobliwa". Sam tytuł jest intrygujący! Korczak poprzez anegdoty, dowcip i zabawę ukazuje dziecięcą wrażliwość, jednocześnie krytykując postawy dorosłych i podważając stereotypowe poglądy na wychowanie. W pracach Korczaka humor jest narzędziem budowania relacji, akcentowania partnerstwa między dzieckiem a dorosłym oraz podkreślania szacunku dla dziecka jako indywidualnej istoty ludzkiej.

Tuesday, November 11, 2025

Od Вассерман (Wasserman), Wajserman do Wróblewski.

Mojżesz Wajserman. Przy kolejnym przepisywaniu pierwsze to s przekształciło się w j i tak powstało nowe nazwisko pod którym zarejestrowano go w Polskim Gimnazjum Humanistycznym w Pińsku. I już od tego nie było odwrotu...


Na Uniwersytecie Warszawskim w tym samym dokumencie są dwa różne imiona, Mojsij (po prawej) i Mojżesz, pod zdjęciem jako podpis..

Mój tata urodził się w 1911 roku w Pińsku. Pińsk nie należał wtedy do Polski, albowiem znajdował się pod panowaniem Imperium Rosyjskiego od rozbiorów w 1793 roku do zakończenia I wojny światowej w 1918 roku. W 1911 roku Polska jako państwo nie istniała, gdyż była podzielona między Prusy, monarchię Habsburgów i Rosję. Pińsk powrócił do Polski dopiero po wojnie polsko-bolszewickiej w 1921 roku.

משה וואסערמאן
Tak chyba został zarejestrowany w rabinacie używając liter hebrajskich., czyli Mojżesz Wasserman.

Następnie, prawdopodobnie w księgach miasta Pińsk, po rosyjsku jako,
Моисей Вассерман.

Mojżesz WassermanPo 1921 roku gdy przepisywano księgi rosyjskie, pisane cyrylicą na polski był jeszcze jako Wasserman.

Mojżesz Wajserman
Przy kolejnym przepisywaniu pierwsze to pierwsze wydłużone s przekształciło się w j i tak powstało nowe nazwisko pod którym zarejestrowano go w Polskim Gimnazjum Humanistycznym w Pińsku. I już od tego nie było odwrotu... 

To samo z imieniem. Na Uniwersytecie Warszawskim w tym samym dokumencie są dwa różne imiona, Mojsij i Mojżesz.

Моисей - Mojsiej - Mojżesz - Michał no i Mejsze jak był dzieckiem.

Wspomnienie - Treblinka 1964 - Panie Majorze, nasi leżą i tu, i tam!


Latem w 2009 roku pojechałem z siostrą do Treblinki. Pierwszy raz! Straszny upał. Tak jak 5 sierpnia 1942 roku. Dopiero wtedy, w upale, po wielu latach, mogłem zrozumieć słowa mojego taty (cytowane następnie przez innych) że Janusz Korczak nie dotarł do Treblinki żywy, ale zmarł z wyczerpania i braku powietrza, w ciemności i oparach chloru, w gorącym śmierdzącym wagonie.


Latem w 2009 roku pojechałem z siostrą do Treblinki. Pierwszy raz! Straszny upał. Tak jak 5 sierpnia 1942 roku kiedy deportowano Dom Sierot Korczaka i wiele innych sierocińców.

Dopiero wtedy, w upale, po wielu latach. mogłem zrozumieć słowa mojego taty że Janusz Korczak nie dotarł do Treblinki żywy, ale zmarł z wyczerpania i braku powietrza, w ciemności i oparach chloru, w gorącym śmierdzącym wagonie.

Mój ojciec, Michał Wasserman-Wróblewski (Pan Misza) pracował w Domu Sierot od czasów studenckich (1931) do ostatniego dnia Domu Sierot w getcie - 5 sierpnia 1942.

Inną rzeczą, którą usłyszałem od mojego ojca, to o jego rozmowie podczas inauguracji pomnika w Treblince w 1964 roku. Pojechał tam jako oficjalny przedstawiciel Ludowego Wojska Polskiego i Polskiego Komitetu Korczakowskiego.

Przy odsłonięciu pomnika miał łzy w oczach. Inny oficer, major z informacji, widział to i zwrócił się do ojca:

Panie Pułkowniku, niech pan się tak nie wzrusza!
Nasi leżą tam, wskazując na obóz pracy, Treblinka I.

Mój ojciec odpowiedział krótko, ostro i sucho:

Panie Majorze, nasi leżą i tu, i tam!

Mój ojciec, pułkownik Michał Wasserman-Wróblewski (Pan Misza) pracował w Domu Sierot od czasów studenckich (1931) do ostatniego dnia Domu Sierot w getcie - 5 sierpnia 1942. Na fotografii składa hołd zamordowanym powstańcom Getta Warszawskiego. 1963 r.

Treblinka. Lata 90-te. Pan Misza, Michał Wasserman-Wróblewski (Pan Misza) który pracował w Domu Sierot od czasów studenckich (1931) do ostatniego dnia Domu Sierot w getcie - 5 sierpnia 1942 składa hołd Korczakowi i 239 dzieciom z Domu Sierot.

Monday, November 10, 2025

Wzorowy zakład „Dom Sierot“ mieszczący się przy ul. Krochmalnej 92, a kierowany przez D-ra Henryka Goldszmita, jest ośrodkiem znanym bez przesady w całej Polsce.

SPRAWOZDANIE TOWARZYSTWA „POMOC DLA SIEROT“ za czas od 1.I.28 do 31.III.29.

SPRAWOZDANIE TOWARZYSTWA „POMOC DLA SIEROT“ za czas od 1.I.28 do 31.III.29. 

Jednem z najbardziej zasłużonych i równocześnie znanych Towarzystw w Warszawie, jest Towarzystwo „Pomoc dla Sierot“. Wzorowy zakład „Dom Sierot“ mieszczący się przy ul. Krochmalnej 92, a kierowany przez D-ra Henryka Goldszmita, jest ośrodkiem znanym bez przesady w całej Polsce. W tym numerze naszego pisma dajemy kilka cyfr i klisz odzwierciedlających pracę Towarzystwa. 

„Dom Sierot“ — przy ul. Krochmalnej 92. 107 dzieci (dziewcząt 56, chłopców 51) od 7 do 14 lat, z których 94 uczęszcza do szkół powszechnych 2 do gimnazjum 6 do szkół zawodowych 2 na kursy wieczorowe 1 absolwentka kursów handlowych 1 przygotowuje się do gimnazjum 1 uczy się w domu.

Ukończyło szkołę powszechną 6 dzieci, kursy handlowe 1, kursy wieczorowe 2. W ciągu roku wystąpiło dziewcząt 10. chłopców 11 i na ich miejsce przyjęto taką samą liczbę dzieci. 

Bursa w „Domu Sierot“. Miejsc 19 (dziewcząt 12, chłopców 7) od 18 do 26 lat W tej liczbie 5 byłych wychowańców „Domu Sierot“, reszta przyjęta na zasadzie podań i zakwalifikowana przez Komisję Opiekuńczą.

OPIEKA HAD DZIECKIEM - CZASOPISMO, POŚWIĘCONE OCHRONIE MACIERZYŃSTWA, OPIECE NAD DZIEĆMI i MŁODZIEŻĄ.Rok VII. Wrzesień — Październik 1929. Nr. 5.

Kronika krajowa str. 223.

https://sbc.org.pl/Content/100739/PDF/100739.pdf

SPRAWOZDANIE TOWARZYSTWA „POMOC DLA SIEROT“ za czas od 1.I.28 do 31.III.29.


Sunday, November 9, 2025

Januszowi Korczakowi z okazji szwedzkiego Dnia Ojca - 9 listopada 2025.

DZIEŃ OJCA W SZWECJI – 9 listopada. 
Tradycja Dnia Ojca pojawiła się w Szwecji w latach 30. XX wieku, zainspirowana przez USA. Pierwotnie obchodzono go w czerwcu, tak jak w USA, ale później przeniesiono na listopad, aby oddalić go od Dnia Matki, który obchodzony jest w maju. Na zdjęciu dr Janusz Korczak, który miał wiele dzieci, prawdopodobnie kilka tysięcy, mimo że nie były jego „biologicznymi” dziećmi.