84 lat temu, 5 sierpnia 1942 roku została zamordowana Irka Waffel, 18 lat. Sierota, była do 1939 roku wychowanką Domu Sierot a później od 1 stycznia 1940 roku bursistką.
Ostatnia wiadomość od Irki Waffel to kartka pocztowa z ul. Chłodnej 33 wysłana 14 lipca 1941 roku do Argentyny do Helenki Lewi gdzie pisze o tym że zajmuje się chorymi dziećmi a oprócz tego przygotowuje przedstawienia kukiełkowe. Nie podaje jednak nic więcej na temat przedstawienia.
Ostatnia wiadomość od Irki Waffel to kartka pocztowa z ul. Chłodnej 33 wysłana 14 lipca 1941 roku do Argentyny do Helenki Lewi gdzie pisze o tym że zajmuje się chorymi dziećmi a oprócz tego przygotowuje przedstawienia kukiełkowe. Nie podaje jednak nic więcej na temat przedstawienia.
Dla mnie osobiscie, dokumenty od dwóch byłych wychowanek Domu Sierot Korczaka są szczególnie ciekawe i do konca nie rozpracowane. Dokumenty są od Chaji Lewi i od Cesi Grynbaum.
O Chaji Lewi
Album Helenki (Chaja - Jaia - Elena Lewi ur. Otwock, 1924 - zm. Argentina, 2007). Chaja była w Domu Sierot Korczaka przez 7 lat do lutego-marca 1939 roku.
Droga Listów i albumu Chaji
Droga Listów i albumu Chaji z Argentyny do Archiwum Bojowników Bohaterów Getta (Ghetto Fighters House in Israel) była długa. Młodszy brat Chaji Lewi, Reuven (Abram?) przekazał album po śmierci siostry dyrektorowi sieci szkół „Shalom Aleichem” w Argentynie. Dyrektor przekazał Album Chaji Ośrodkowi edukacyjnemu i ruchowi [syjonistycznemu] Jaime Finkelstein w Efal w Izraelu. Dopiero stamtąd album został przekazany do archiwum Domu Bojowników Getta.
Historia Chaji.
Droga Listów i albumu Chaji
Droga Listów i albumu Chaji z Argentyny do Archiwum Bojowników Bohaterów Getta (Ghetto Fighters House in Israel) była długa. Młodszy brat Chaji Lewi, Reuven (Abram?) przekazał album po śmierci siostry dyrektorowi sieci szkół „Shalom Aleichem” w Argentynie. Dyrektor przekazał Album Chaji Ośrodkowi edukacyjnemu i ruchowi [syjonistycznemu] Jaime Finkelstein w Efal w Izraelu. Dopiero stamtąd album został przekazany do archiwum Domu Bojowników Getta.
Historia Chaji.
Matka Chaji, Rywka, umiera w 1929 roku. Ojciec Chaji, Szmul jest w bardzo ciężkiej sytuacji. Wie że sam nie da rady wychowac Chaji i jej dwóch braci. Oddaje najmłodsze dzieci do sierocinca. Jednoczesnie decyduje się na emigrację ze starszym synem do Argentyny. W grudniu 1933 roku wyrusza do Buenos Aires przez Nowy York. Obiecuje dzieciom w Polsce że je jak szybko tylko będzie mógł sprowadzi do siebie. Dotrzymuje słowa. Chaja wyrusza z młodszym bratem wiosną 1939 roku do ojca do Argentyny. Tak ja odczytałem jej dokumenty w Archiwum GFH.
List ten, zatytułowany Uczucie bólu, musiał być dla niej wyjątkowo ważny gdyż Chaja zrobiła jego kopię przepisując go będąc już w Argentynie.
Kółko Pożytecznych Rozrywek (KPR) przy Domu Sierot miało Sekcję Dramatyczną (Teatralną). Sekcja była prowadzona przez Helenkę Lewi która reżyserowała wiele przedstawień i w Domu Sierot w Warszawie i na koloniach letnich w Goclawku w których również brała sama udział. Helenka (Chaja) wyemigrowała tuz przed wybuchem wojny do Argentyny. Zachowała się w Argentynie jej korespondencja z wieloma dziećmi.
Gdy na jesieni 1940 roku prowadzony przez Janusza Korczaka na Krochmalnej Dom Sierot został przeniesiony do getta, na Chłodną 33 walczył Korczak o zachowanie normalności i próbował zorganizować życie w sierocińcu według dawnych zasad. Posiłki, różnego rodzaju dyżury, lekcje, przedstawienia amatorskie, odczyty dla wychowanków, posiedzenia dziecięcego sądu, odbywały się jak poprzednio na Krochmalnej 92. Ukazywała się też Gazetka Domu Sierot i obchodzono żydowskie święta (również te reżyserowane). Tak też się działo, kiedy po kolejnej zmianie granic getta na jesieni 1941 gdy sierociniec przeniesiono na ulicę Sienną 16.
Korczak wiedział że zajęcia teatralne wpływają korzystnie na wszechstronny rozwój dziecka. W wielu wspomnieniach są opisane przygotowywania do sztuk teatralnych i ich wystawiania. Zachęcał dzieci i personel. Na jednej kartce maszynopisu który był uratowany wraz z kartkami przyszłego Pamiętnika pisał Korczak:
Przed wyjazdem z Polski 14-letnia Chaja chciała udokumentować swój okres życia w Domu Sierot. Prosiła o wpisy do swojego Pamiętnika, zebrała wszystkie przyznane jej Pocztówki i zdjęcia pamiątkowe. Oprócz tego poprosiła swojego ulubionego wychowawcę Pana Miszę (Michał Wasserman Wróblewski) o opis jej "czarnego dnia", gdy po odprowadzeniu ojca i brata na dworzec na pociąg do Gdanska wróciła do Domu Sierot. Było już prawdopodobnie po godzinie 9-tej tak że wszystkie dzieci były w sypialniach i panowała cisza.
List ten, zatytułowany Uczucie bólu, musiał być dla niej wyjątkowo ważny gdyż Chaja zrobiła jego kopię przepisując go będąc już w Argentynie.
Ktoś cicho zastukał do drzwi wejściowych Bursy. Mała dziewczynka z oczami babuleńki stała zmieszana, trochę zlękniona. W domu było już ciemno, pisał Pan Misza, poprzez salę mroczną ze skrzypiącą podłogą zawiodłem Helenkę do sypialni. Niewieleśmy ze sobą mówili. Ciężkie jest rozstanie z ojcem tem cięższe że niewiadomo było kiedy cię zobaczy. Jedno Helenka powiedziała wtedy: Ojciec przyrzekł że jak tylko będzie miał możność to mnie zabierze do siebie. I już wtedy ta silna wiara w słowa ojca nie pozwoliły łzom do oczu napływac. A ja nie pocieszałem: milczenie uspokaja. A słowa są za słabe żeby uczuć bólu rozstania stłumić. Już tyle lat.
Kółko Pożytecznych Rozrywek (KPR) przy Domu Sierot miało Sekcję Dramatyczną (Teatralną). Sekcja była prowadzona przez Helenkę Lewi która reżyserowała wiele przedstawień i w Domu Sierot w Warszawie i na koloniach letnich w Goclawku w których również brała sama udział. Helenka (Chaja) wyemigrowała tuz przed wybuchem wojny do Argentyny. Zachowała się w Argentynie jej korespondencja z wieloma dziećmi.
Gdy na jesieni 1940 roku prowadzony przez Janusza Korczaka na Krochmalnej Dom Sierot został przeniesiony do getta, na Chłodną 33 walczył Korczak o zachowanie normalności i próbował zorganizować życie w sierocińcu według dawnych zasad. Posiłki, różnego rodzaju dyżury, lekcje, przedstawienia amatorskie, odczyty dla wychowanków, posiedzenia dziecięcego sądu, odbywały się jak poprzednio na Krochmalnej 92. Ukazywała się też Gazetka Domu Sierot i obchodzono żydowskie święta (również te reżyserowane). Tak też się działo, kiedy po kolejnej zmianie granic getta na jesieni 1941 gdy sierociniec przeniesiono na ulicę Sienną 16.
Korczak wiedział że zajęcia teatralne wpływają korzystnie na wszechstronny rozwój dziecka. W wielu wspomnieniach są opisane przygotowywania do sztuk teatralnych i ich wystawiania. Zachęcał dzieci i personel. Na jednej kartce maszynopisu który był uratowany wraz z kartkami przyszłego Pamiętnika pisał Korczak:
„Byłem w internacie na Śliskiej, opowiedziałem dziewczynkom bajkę o Kocie w Butach.
Byłem w internacie na Twardej, opowiedziałem chłopcom bajkę o Waligórze.Bardzo byli zadowoleni. I ja rad byłem, że mogłem dać coś także nie swoim, nie tylko własnym swoim dzieciom.Przyjemnie dawać, nie odbierając nikomu, nie krzywdząc nikogo.I przyszło mi na myśl, że nasi średni i starsi, że nasze Kółko Pożytecznych Rozrywek albo koło zuchów mogą wprowadzić obowiązek uprzyjemniania czasu dzieciom z innych internatów – może na początek tylko z internatów na Śliskiej i na Twardej, gdzie mniej jest dzieci, więc mniej personelu, więc personel zajęty jest bardzo, więc mało mają bajek i innych rozrywek.”
