Od 1956 do 1968 roku Korczak jest tolerowany...
Mniej więcej tak. Chociaż Towarzystwo Korczakowskie, którego przez lata byłem przewodniczącym, było bezpośrednio podległe wydziałowi szkolnictwa wyższego przy Komitecie Centralnym. Szefem tego tworu był A. Werblan.
Potem znany antysemita, jeden z ideologów marca 68.
Jego zastępca, którego znałem jeszcze długo przed „marcem”, przekazał mojej żonie takie słowa „powiedz Michałowi, że-by on sobie z tym Korczakiem dał spokój, bo jemu to na dobre nie wyjdzie.” W 68 roku nieja-ki Rogalski powiedział mi - "w tych warunkach działalność komitetu jest niemożliwa". By-ło jasne, o co chodzi. Komitet powinien być czysty rasowo.
