Saturday, December 2, 2023

Skarb zakopany w Warszawskim Getcie w lutym 1943 r - Dwie bańki po mleku.


1 grudnia 1950 r. na terenie osiedla „Muranów C”, a dokładnie przy ul. Nowolipki 68, koparki i spycharki Państwowego Przedsiębiorstwa Budowlanego Budowa Osiedli Robotniczych przygotowują wykop pod nowy budynek. W pewnym momencie natrafiają na dwie bańki po mleku kryjące skarb zakopany w lutym 1943 r. – drugą część Podziemnego Archiwum Getta Warszawy.


Józef i Cecylja Goldszmit - Rodzice Korczaka - Pożegnanie - Dedykacja.

Korczak bardzo ciężko przeżył śmierć matki. O jej śmierci dowiedział się dopiero po pogrzebie. Po jej śmierci opublikował książkę pt. "Sam na sam z Bogiem. Modlitwy tych, którzy się nie modlą" (1922). Książkę zadedykował rodzicom - Matuś — Ojczulku.

Józef Goldszmit ojciec Janusza Korczaka (Henryka Goldszmita) zmarł 25 (26) kwietnia 1896 roku. Został pochowany w alei głównej cmentarza żydowskiego przy ulicy Gęsiej (obecnie Okopowa) w Warszawie (kwatera 71, rząd 2). Oddzielnie wydrukowano podziękowanie ogrodnikowi**.

Nekrolog Cecylji Goldszmit w „Kurierze Porannym" (2 II 1920, nr 42).

Pracując w szpitalu na Kamionkach (Grochów) Korczak zaraził się tyfusem. Opiekowała się nim matka, która także uległa zarażeniu i zmarła z tego powodu 11 lutego 1920 r. Jej pogrzeb odbył się 13 lutego 1920 roku na cmentarzu żydowskim.

Po śmierci ojca Korczaka, Józefa Goldszmita redakcja „Izraelity" opublikowała nekrolog/wspomnienie następującej treści:

Śmierć przecięła żywot człowieka zacnego i żałowanego przez wszystkich, co go bliżej znali, był nim b.p. Józef Goldszmit, adwokat przysięgły, zmarły dnia 25 IV w 50. roku życia. Zeszedł z, nim do grobu człowiek, który dobro miłował z całym zapałem szlachetnej duszy (…….].
Izraelita światłego umysłu i postępowych dążeń, skwapliwie uczestniczył w każdem przedsięwzięciu ku oświeceniu współwierców i ich obronie od potwarczych oskarżeń, Gdy pismo nieniejsze w latach 60.tych zaczeło wychodzic, on pierwszy pospieszył ofiarowac redakcji swe spólpracownictwo i przez dłuższy czas zasilał "Izraelitę swoimi artykułami (.......).
Niestety, w samym rozkwicie lat i zabiegliwej pracy niemoc go napadła ciężka i po kilkuletnich cierpieniach, zacny swój żywot zakończył. Osierocił żonę, córkę i syna dla których rzadkiej czułości i troskliwości był mężem i ojcem.



Podczas wojny, w 1920 roku Janusz Korczak działał jako lekarz wojskowy w szpitalu epidemiologicznym w Łodzi, a następnie w warszawskim Kamionku. To właśnie w szpitalu zaraził się tyfusem. Matka Korczaka, Cecylia, zabrała syna do domu i pielęgnowała go, zarażając się od niego tyfusem. Jeszcze zanim Korczak wyzdrowiał, Cecylia zmarła. Jej pogrzeb odbył się 13 lutego 1920 roku na cmentarzu żydowskim.

W „Kurierze Porannym" (2 II 1920, nr 42) ukazał się nekrolog następującej treści*: 
B.P. 
CECYLJA GOLDSZMIT
Wdowa po Adwokacie Przysięgłym Józefie Goldszmit, 
po krótkich, lecz ciężkich cierpieniach zasnęła w Bogu dnia 11 lutego 1920, 
przeżywszy lat 63. 
Wyprowadzenie zwłok z domu przedpogrzebowego na cmentarz wyznania mojżeszowego nastąpi w Piątek 13 lutego o godzinie 1-ej po poł., o czym zawiadamiają krewnych i życzliwych dotknięci tym ciosem bolesnym 
Córka i Syn.

Korczak bardzo ci
ężko przeżył śmierć matki. O jej śmierci dowiedział się dopiero po pogrzebie. Po jej śmierci opublikował książkę pt. Sam na sam z Bogiem. Modlitwy tych, którzy się nie modlą (1922). Książkę zadedykował rodzicom:

DEDYKACJA.
 Matuś — Ojczulku. Wy mi te modlitwy szybko dyktowali, musiałem je mozolnie z pamięci — wyraz po wyrazie, po literze litera — składać i spisywać. Czasem nie dosłyszałem, często nie rozumiałem, robiłem błędy, pamięć zawodziła, przepuściłem wiele. — Zrzadka poprawialiście — niewiele — tyle, by zrozumialej było dla mnie i dla ludzi.
 Nie wiem, czy Waszą mowę do mnie mogę nazwać swoim dla Was nagrobkiem. Dziękuję Wam za życie i za śmierć Waszą, za moje życie i śmierć. Rozeszliśmy się na chwilę, aby się znów spotkać razem.
 Matuś — Ojczulku, ze wszystkich skamieniałych tęsknot i bólów Waszych i moich przodków pragnę wznieść wysoką, strzelistą, samotną wieżę dla ludzi. Liczba tych pod ziemią szkieletów, których głosem pod Wasze dyktando przemawiam — jest tylko za ostatnich lat trzysta — aż tysiąc — i dwadzieścia — i cztery. Jak różne nosili imiona.
 Dlatego na tym małym nagrobku nie kładnę imienia.
 Dziękuję, żeście nauczyli słyszeć szept zmarłych i żywych, dziękuję, że poznam tajemnicę Życia w pięknej godzinie śmierci.
Wasz syn.

Friday, December 1, 2023

Dnia 9 grudnia 1919 Henryk Goldszmit - Janusz Korczak został formalnie przyjęty do Wojska Polskiego z byłej Armii Rosyjskiej.

Szpital Ujazdowski, gmach komendantury, ul. Piękna 1. 1917 r.


Szpital Ujazdowski, gmach komendantury, ul. Piękna 1

Szpital Ujazdowski był ogromny. Ciągnął się wzdłuż skarpy od Zamku Ujazdowskiego aż po ul. Piękną. Dziś pozostało z niego zaledwie kilka pawilonów.

Dnia 9 grudnia 1919 Henryk Goldszmit - Janusz Korczak został formalnie przyjęty do Wojska Polskiego z byłej armii rosyjskiej z warunkowym zatwierdzeniem posiadanego stopnia kapitana lekarza, zaliczony do Rezerwy armii, z jednoczesnym powołaniem do czynnej służby na czas wojny aż do demobilizacji i przydzielony do Rezerwy personalnej Szpitala Ujazdowskiego. 

Pracując w szpitalu na Kamionkach (Grochów) Korczak zaraził się tyfusem. Opiekowała się nim matka, która także uległa zarażeniu i zmarła z tego powodu 11 lutego 1920 r. Jej pogrzeb odbył się 13 lutego 1920 roku na cmentarzu żydowskim.

W „Kurierze Porannym" (2 II 1920, nr 42) ukazał
się nekrolog następującej treści*: 
B.P. 
CECYLJA GOLDSZMIT
Wdowa po Adwokacie Przysięgłym Józefie Goldszmit, 
po krótkich, lecz ciężkich cierpieniach zasnęła w Bogu dnia 11 lutego 1920, 
przeżywszy lat 63. 
Wyprowadzenie zwłok z domu przedpogrzebowego na cmentarz wyznania mojżeszowego nastąpi w Piątek 13 lutego o godzinie 1-ej po poł., o czym zawiadamiają krewnych i życzliwych dotknięci tym ciosem bolesnym 
Córka i Syn.

Historia Szpitala Ujazdowskiego
  • Pierwszy lazaret wojskowy ulokowano w Zamku Ujazdowskim w 1794 roku, a w roku 1809 w okresie Księstwa Warszawskiego – miał on zostać przekształcony w Szpital Centralny Wojska Polskiego.
  • 1 kwietnia 1818 roku utworzono Szpital Główny Wojskowy, potocznie nazywany "Szpitalem Ujazdowskim".
  • Początkowo szpital posiadał tysiąc łóżek.
  • Po upadku Księstwa Warszawskiego budynek przejęli Rosjanie, dookoła wznosząc szereg pawilonów, do których przeniesiono szpital i jego oddziały.
  • W okresie międzywojennym Szpital Ujazdowski działał nadal, a od 1922 roku w części pawilonów mieściła się Szkoła Podchorążych Sanitarnych.
  • Po wojnie szpital nie wznowił już działalności - pawilony na Ujazdowie przejęło Biuro Odbudowy Stolicy.

* Kurjer Poranny. R. 43, 1920, no 42, str. 5.


Wednesday, November 29, 2023

1 Listopada 1913 roku opublikował Janusz Korczak w "W Słońcu" pierwszy "Wstęp do powieści" której nigdy nie napisał! - "Po sufitach w Domu Sierot nie chodzą nawet najniegrzeczniejsze dzieci".

"W Słońcu" dodatek do pisma "Z Blizka i z Daleka".

"Z Blizka i z Daleka": ilustrowane pismo dla młodzieży z dodatkiem dla dzieci p.t. W Słońcu / red. odp. Wanda Kłyszewska. kierowniczki pisma: Janina Mortkowiczowa, Stefania Sempołowska.

Janusz Korczak pisywał do kilku czasopism przeznaczonych dla dzieci, m.in. do tygodnika „W Słońcu”. „W Słońcu” był cotygodniowym dodatkiem do pisama "Z Blizka i z Daleka". W numerze 5 z datą 1 listopada 1913 roku zaczął Korczak pisać powieść której pierwszy rozdział był opublikowany pod tytułem "Wstęp do powieści która się jeszcze nie nazywa". Po tym pierwszym Wstępie, opublikował Korczak drugi takowy tydzień pózniej i jeszcze jeden. Po dwóch tygodniach gdy czytelnicy już niecierpliwością czekali na początek powieści opublikował Korczak trzeci Wstęp, tym razem z konkretną zapowiedzią!

W tym pierwszym odcinku powieści a właściwie w pierwszym Wstępie są opisane dzieci z Domu Sierot, panna Stefania która wyrzuciła z gabloty muzealnej w Domu Sierot bardzo strudzone buty chłopca którego nazywano Barszcz. Korczak pisze że czytelnicy nie wiedza nic o dyżurnej piętra. Korczak podaj imiona, przezwiska dzieci tak że oprócz chopca Barszcz dowiadujemy się o Helence, Myszce, Szmulku, Naci. Inne imiona, to Figa, Szyferka, Kluska, Chasia i Kogut którego tak nazwano w Grodzisku gdzie była jedna z pierwszych siedzib sierocińca Towarzystwa Pomoc dla Sierot przed przeprowadzką na ulicę Franciszkańską w Warszawie. Korczak wspomina również braci Zaba i kolonie w Michałówce.

W drugim "Wstępie" opublikowanym tydzien pózniej nawiazuje do kolonii letnich w Łapigroszu. Korczak był tam zapewne z dziećmi sierocińca z ul. Franciszkańskiej nr. 2. To było przed przeprowadzką do budującego się nowego Domu Sierot na Krochmalnej 92. Korczak wcześnie odczuł nerwowość dzieci przed przeprowadzką mimo że warunki w sierocińcu na ul. Franciszkańskiej nr. 2 były dużo gorsze w porównaniu z nowoczesnym budynkiem na Krochmalnej. Oficjalnie 7 października 1912 wprowadzili się na Krochmalną pierwsi wychowankowie - 85 dzieci. Z tego drugiego Wstępu wynika że część robót budowlanych nie była zakonczona. "W suterenie przy świecy w kubku z piaskiem jedzą dzieci kolację - przez nieoszklone okna wiatr dmucha" - pisze Korczak. 

Ze Wstępu mozna wywnioskować że część dzieci w Domu Sierot była na koloniach letnich w Łapigroszu tuż przed wprowadzeniem sie do nowego budynku Domu Sierot na Krochmalnej 92.. Kolonie letnie w Łapigroszu to lato 1912. Poprzednio pracował Korczak jako wychowawca na koloniach w Michałówce i Wilhelmówce.

Korczak opisuje budowniczego, architekta Stiefelmana który dbał o wszystkie detale i nie chciał oddac budynku nie dobrze wykonczonego. Korczak pisze: "- a pan budowniczy wcale się nie śpieszył i mówił że dom musi byc ładny. Naprózno prosiłem żeby dom był brzydki, albo taki sobie, że niewarto dla dzieci bo popsuja, że jak bedą grzeczne wtedy sie dom ozdobi. A ten pan powiedział że zrobi ładne sufity bo po sufitach nie chodzą nawet najniegrzeczniejsze dzieci."

Trzeci Wstęp  opublikowano wreszcie 29 listopada, pt. "Powieść, która się nie nazywa. Ostatni wstęp, czyli zapowiedz Tygodnika Domu Sierot".

Dopiero W Słońcu w numerze 9 z 6 grudnia 1913 jest kontynuacja, wyjasnienie tych trzech tajemniczych wstępów.
Zarówno dodatek „W Słońcu” jak i „Tygodnik Domu Sierot” – były swoistym pierwowzorem dla „Małego Przeglądu”. Pierwszy numer „Małego Przeglądu” pod red. Janusza Korczaka, ukazał się 13 lat pózniej, 9 października 1926 r.

„Tygodnik Domu Sierot” to gazetka wydawana w Domu Sierot od 1913 roku gdzie w każdą sobotę odbywało się uroczyste odczytywanie gazety razem z zawartymi tam informacjami i ogłoszeniami. Niestety nie zachował się ani jeden orginalny egzemplarz tego pisma tylko przedruki w „W Słońcu”.

W Słońcu ukazywały się zarówno relacje o wychowankach z żydowskiego Domu Sierot i robotniczego Naszego Domu publikowane w „W Słońcu”, piśmie Wanda Kłyszewskiej, Janiny Mortkowiczowej i
Stefanii Sempołowskiej dla dzieci (1913 – 1926).

W numerze 5 z datą 1 listopada 1913 roku Korczak zaczął pisać powieść której pierwszy rozdział był opublikowany pod tytułem "Wstęp do powieści która się jeszcze nie nazywa". W tym pierwszym odcinku powieści są opisane dzieci, panna Stefania i kolonie w Michałówce. Wspomniany jest również Grodzisk Mazowiecki gdzie była jedna z pierwszych siedzib sierocinca przed przeprowadzka na ulice Franciszkańska w Warszawie.

W numerze 5 z datą 1 listopada 1913 roku Korczak zaczął pisać powieść której pierwszy rozdział był opublikowany pod tytułem "Wstęp do powieści która się jeszcze nie nazywa". W tym pierwszym odcinku powieści są opisane dzieci, panna Stefania i kolonie w Michałówce. Wspomniany jest również Grodzisk Mazowiecki gdzie była jedna z pierwszych siedzib sierocinca przed przeprowadzka na ulice Franciszkańska w Warszawie.




Dopiero "W Słońcu" w numerze 9 z 6 grudnia 1913 jest kontynuacja, wyjasnienie tych trzech tajemniczych wstępów. Zarówno dodatek „W Słońcu” jak i „Tygodnik Domu Sierot” – były swoistym pierwowzorem dla „Małego Przeglądu”. Pierwszy numer „Małego Przeglądu” pod red. Janusza Korczaka, ukazał się 13 lat pózniej, 9 października 1926 r.

Dopiero "W Słońcu" w numerze 9 z 6 grudnia 1913 jest kontynuacja, wyjasnienie tych trzech tajemniczych wstępów. Zarówno dodatek „W Słońcu” jak i „Tygodnik Domu Sierot” – były swoistym pierwowzorem dla „Małego Przeglądu”. Pierwszy numer „Małego Przeglądu” pod red. Janusza Korczaka, ukazał się 13 lat pózniej, 9 października 1926 r.

Pierwszy Pamiętnik Janusza Korczaka to Pamiętnik Towarzystwa "Pomoc dla Sierot" w Warszawie za rok 1914. w następnych latach Pamiętnik zmienił tytuł na Sprawozdanie Towarzystwa "Pomoc dla Sierot". Zachowały się trzy Sprawozdania Towarzystwa "Pomoc dla Sierot" z 1914, 1926 i 1930 roku. Jest w nich wiele szczegółów zawartych "W Sloncu".

Przeprowadzka Domu Sierot z ulicy Franciszkańskiej 2 na ul. Krochmalną 92 - Ładne sufity!




Janusz Korczak był z dziećmi sierocińca z ul. Franciszkańskiej nr. 2 na koloniach w Łapigroszu. To było przed przeprowadzką do budującego się nowego Domu Sierot na Krochmalnej 92 *. Tzn. ponad 100 lat temu. Korczak wcześnie odczuł nerwowość dzieci przed przeprowadzka mimo ze warunki w sierocińcu na ul. Franciszkańskiej nr. 2 były dużo gorsze w porównaniu z nowoczesnym budynkiem na Krochmalnej. 7 października 1912 wprowadzili się na Krochmalną pierwsi wychowankowie - 85 dzieci. Wnioskuję że część z nich była właśnie na koloniach letnich w Łapigroszu.

Kolonie letnie w Łapigroszu to lato 1912. Poprzednio pracował Korczak jako wychowawca na koloniach w Michałówce i Wilhelmówce. Łapigrosz 100 lat temu to była wieś. Teraz Łapigrosz to niewielkie osiedle w północno-wschodniej części Warszawy, w dzielnicy Białołęka.

Przeprowadzka Domu Sierot z ulicy Franciszkańskiej 2 ze starego poklasztornego budynku przy ulicy Franciszkańskiej do nowowobudowanego na Krochmalnej nie była łatwa. Korczak porzucił wtedy pracę w szpitalu Bershonów i Baumanów i został dyrektorem Domu Sierot.

Korczak pisał o ostatniej wieczerzy dzieci z Franciszkańskiej i pierwszych dniach na Krochmalnej w gazecie W Słoncu.

W sierocińcu przy Franciszkańskiej Janusz Korczak spotkał Stefę Wilczyńską. W dniu 12 maja 1910 r. zakupiono przy ulicy Krochmalnej 92 plac za kwotę 24 000 rubli. Powołano Komisję Budowlaną pod przewodnictwem dra. Izaaka Eliasberga. W skład komisji wchodził także Janusz Korczak. Budynek zaprojektował znany architekt warszawski Henryk Stiefelman wraz z Januszem Korczakiem.
14 czerwca 1911 r. położono kamień węgielny. Budynek został oddany do użytku w październiku 1912 roku.

Towarzystwo "Pomoc dla Sierot” rozpoczęło działalność jako „Sieroca Pomoc”, oddział założonego w 1900 roku towarzystwa „Bratnia Pomoc”. Jako samodzielny podmiot zarejestrowana została w końcu 1907 roku. Już od 1908 roku towarzystwo prowadziło niewielki zakład opiekuńczy, początkowo w Warszawie, później w Grodzisku, i na nowo w Warszawie przy ulicy Franciszkańskiej 2. 

Sunday, November 26, 2023

Korczak i stenografia - Każdy wychowawca znać winien stenografię.

J. Korczak, Radio dla dzieci, tygodnik „Pion” 42 (1935).  "STARY DOKTÒR".

J. Korczak, Radio dla dzieci, tygodnik „Pion” 42 (1935). 

Korczak wspomina stenografię i potrzebę robienia notatek "na żywo" w książce Momenty Pedagogiczne z 1924 roku.

Pierwszy raz wspomina Korczak stenografię w "Jak kochać dziecko: Dziecko w rodzinie",
1919.


I. Pierwszy raz wspomina Korczak stenografię w "Jak kochać dziecko: dziecko w rodzinie"Opowiadam bajkę: czarodzieje, smoki, wróżki, zaklęte królewny, nagle zjawia się pozornie naiwne pytanie:853

— Czy to prawda?

854

I słyszę, jak któreś tonem wyższości tłomaczy:

855

— Przecież pan mówił, że to bajka.

856

Ani osoby ani akcja, nie są nieprawdopodobne; to mogłoby być, a nie jest dlatego, żeśmy zapowiedzieli: bajki nie są prawdą.

857

Mowa, która miała rozwikłać grozy i dziwy otaczającego świata, przeciwnie pogłębiła i rozszerzyła niewiedzę. Dawniej małe bieżące życie osobistych potrzeb wymagało pewnej liczby stanowczych odpowiedzi, nowe wielkie życie słowa zatopiło je we wszystkie naraz zagadnienia, wczorajsze i jutrzejsze, dalekie i najdalsze. Niema czasu ani rozważyć, ani nawet rozpatrzeć wszystkiego. Wiedza teoretyczna odrywa się od życia codziennego i wzlatuje ponad sprawdzalność.

858

Tu, temperamenty czynny i bierny przeobrażają się w typy umysłowe: realny i refleksyjny.

859

Realny wierzy i nie wierzy, zależnie od woli autorytetu: wygodniej, korzystniej wierzyć; refleksyjny rozpytuje, wnioskuje, przeczy, buntuje i w myślach i czynach. Nieświadomy fałsz pierwszego przeciwstawiamy woli poznania u drugiego, to błąd, który utrudnia diagnozę i nieudolną czyni terapię wychowawczą.

860

W klinikach psychiatrycznych stenograf zapisuje monologi i rozmowy pacjentów, to samo będzie w przyszłych klinikach pedologicznych. Dziś mamy tylko materjał pytań dziecięcych.


II. Korczak porusza stenografię i potrzebę robienia notatek "na żywo" w książce Momenty Pedagogiczne z 1924 roku:

Jabłka — widziałem jabłka — takie malutkie — drzewa duże takie — można leżeć i huśtać się — taki był pies — a jak jedno jabłko upadnie — to on leży i śpi — mama idzie — chcę sam iść — i tam jest krzesło — tam pies — jakiś pies — ukąsił tak — ossstre zęby miał — więc jak on spał, to on go ukąsił — trzeba psa łupić, że ukąsił — tam jest pani — takie ma zęby — zapomniałem, jak się nazywa — Foks się nazywa — ukąsił i krrrew — jadł kość — Foks, poszoł, poszoł won— a on wytrzeszczył tak oczy i ukąsił — rzucił kość i ukąsił — rzuciłem temu piesu jabłko — a jak z drzewa oderwał jabłko i rzucił daleko — takie twarde jabłko — słodkie, że nie wiem — tylko powąchał — a potem przyszedł żołnierz — bac w pieska — bac — taki ładny — ładny — ładny.

89

Zanotowałem, ile można bez stenografii. — Porównaj: „ossstre, krrrew” Wiktora z „wiatrrr” — Bolka.


III: Korczaka pierwsza i ostatnia sztuka, "Senat szaleńców" została wystawiona w 1931 r. w warszawskim teatrze Ateneum. Wsród 20 wystepujacych osób jest postać Stenografa — osoby potrafiącej stenografować czyli zapisywać systemem skrótów.

IV. Korczak pisał jako Stary Doktór (pisownia!) w tygodniku Pion* z 19 października 1935 roku:
Każdy wychowawca znać winien stenografję: Poznalibyśmy szczere relacje dzieci. W listach, które otrzymałem, jedno było autentyczne: podpisy i adresy; dały nie rozumienie, ale odczucie, że słucha cała Polska. najbardziej ukryte dalekie zakątki, — salon, izba, chata, dwór. Jakim trzeba być poliglotą, by do wszystkich zrozumiałym językiem?... A no,— uczyć się trzeba.— Jak ?— Nie pomoże, przeciw nie— zmyli krytyka prasy. Tylko listy, szczere listy dzieci i spraw ozdania czujnej ich opieki. Jak słucha. co mówi, jakie zadaje pytania, co zachowało w pamięci? Doraźne uwagi i-—wiele ważniejsze, późniejsze echa. Posiadam w swej kolekcji dokumenty, że dziecko wsi miasteczka wyobraża sobie Warszawę, jako cmentarz (wraziły mu się w pamięć jej pomniki), jako pobojowisko (rubryka wypadków— zabójstwa, napady, przejechania, wypadki), jako wyspę (szeroka Wisła).— Tak. Zlecono mi audycje dla dzieci młodszych. Ależ dziecko musi widzieć opowiadającego, stara się być blisko, najbliżej. I ja muszę je widzieć, kontrolować spojrzenia i gesty, pracę jego myśli i stopień znużenia".

V. Jarosław Abramow, syn Igora Newerlego wspomina ojca: Dwa lata później podstawowym zajęciem młodego 22-letniego Igora była... stenografia**. Był w tym fachu tak biegły, że stenografował posiedzenia sejmu. Niebawem został sekretarzem Janusza Korczaka. - Doktor Korczak miał zwyczaj dyktowania swoich powieści. Dla ojca to była szkoła pisarska - . - Zaczął pracować jako dziennikarz, a potem Korczak polecił go na redaktora naczelnego "Małego Przeglądu".




* Pion: tygodnik literacko-społeczny. R. 3, nr 42, str. 5 (19 października 1935).

** Z Wikipedii: Stenografia (gr. stenós „ciasny”, gráphein „pisać”), tachygrafia (gr. tachýs „szybki”) – skrócona, symboliczna metoda zapisu; zwiększa jego szybkość lub zwięzłość, w porównaniu z tradycyjnymi dla danego języka metodami. Istnieje wiele form zapisu stenograficznego, więcej niż klasycznych alfabetów, czyli tzw. pisma długiego. Najlepsze z nich pozwalają dobrze wytrenowanemu stenografowi pisać szybciej niż ktokolwiek zdolny jest mówić.
Stenografia cieszyła się znacznie większą popularnością w przeszłości, przed wynalezieniem przenośnych urządzeń do nagrywania głosu. Metody stenograficzne, zwane też systemami, nakierowane były albo na zapis bieżącej mowy (przede wszystkim w parlamentach), albo na usprawnienie pracy biurowej i dziennikarskiej (także w wojsku). W wielu krajach nagrania dźwiękowego wciąż nie uznaje się za dowód sądowy, w przeciwieństwie do stenogramu.


Książka "Pogadanki Radiowe Starego Doktora" - Spółka Wydawnicza "RA".








Książka Pogadanki Starego Doktora niestety nigdy się nie ukazała.

"Radio zmieni ciężar gatunkowy człowieka" – pisał 1926 roku Janusz Korczak na łamach "Radiofonu Polskiego" grudniowego numeru . Do radia pchała Korczaka ciekawość oraz intuicyjne wyczucie jego bogatych środków wyrazu.
Regularne nadawanie programów radiowych rozpoczęło się 18 kwietnia 1926 roku. W grudniu tego samego roku Korczak napisał w tygodniku „Radiofon Polski”: „Radio zmieni ciężar gatunkowy człowieka”. Swój zachwyt wspaniałą perspektywą radia wyraził ponownie dziewięć lat później w następujących słowach: „Radio – kino – pomoc w nauce szkolnej, to pełne rozwiązanie tragicznego zagadnienia beznadziejnie dogorywającej szkoły. Dalsza perspektywa: telewizja”.

J. Korczak, Kino – radio – program dla dzieci, „Radiofon Polski” 51 (19.12.1926)


J. Korczak, Radio dla dzieci, Pion: tygodnik literacko-społeczny. R. 3, nr 42 =107 (19 października 1935)

Female and underage inmates, called "children" of Israeli prisons were not just throwing the stones.

The wounded Israeli was a civilian security guard in his 20s, who was posted to the city’s main entrance road. The attacker was identified as a Palestinian woman from Bethlehem, 22-year-old Halawa Alian (2015).

The released female and underage inmates were all convicted of terror-related offenses. Released prisoners include Israa Jaabis, 38, who was convicted of detonating a gas cylinder in her car at a West Bank checkpoint in 2015, wounding a police officer, and sentenced to 11 years in prison.

It also includes individuals like Shorouq Dwayyat, who was arrested in 2015 and is serving the ninth year of her 16-year sentence. Dwayyat was 18 when she was arrested for stabbing an Israeli with a knife. Her father said: “Shorouq is delicate and cannot harm an animal”.

Why were they imprisoned? Israel’s list includes:
  • carrying and manufacturing knives and daggers
  • threatening security
  • illegally entering Israel without a permit
  • throwing stones
  • supporting terrorism
  • associating with hostile/unknown organizations.