Monday, March 26, 2018

W tym roku w "Wielki Piątek" zaczyna się Pesach - Pesach u Korczaka



W tym roku w "Wielki Piątek" zaczyna się Pesach.

Na zdjęciu, transport macy na ul. Wierzbowej w 1940 roku czyli 5700. W Warszawskim Getcie synagogi były zamknięte, ale na każdym podwórzu świadczone były usługi religijne a kantorzy śpiewali modlitwy i pieśni. Zgodnie z tradycją, nawet najbiedniejszemu Żydowi nie może tego dnia zabraknąć macy.
W wigilię Paschy w 1940 roku (24 kwietnia) ludzie biegali wokół, nosząc paczki z macą, jakby nie żyli stale pod groźbą zagłady - autor wspomnienia uważa, że było w tym coś nieprawdopodobnego.

Ostatni Pesach w Domu Sierot Korczaka to ten w 1942 roku.

W 1943 roku na tydzień przed Paschą, Niemcy ogosili, że można piec macę na pesach, to znaczy, że Pesach będzie spokojny. W getcie nie było mąki jasnej tylko ciemna, to ludzie chodzili do rabina pytać, czy można z mąki ciemnej zrobić macę. Rabin odpowiedział, że w takich czasach można.


14 kwietnia 1943 w przeddzień Paschy, specjalne oddziały SS, w pełnym szyku bojowym, stały naprzeciwko muru getta. Lufy karabinów maszynowych sterczały z balkonów, okien i dachów przylegających do muru domów po aryjskiej stronie. Niemieccy zwiadowcy obserwowali teren przez dziury wydrążone w murze getta. Ulice w pobliżu były wyłączone z ruchu, patrolowali je niemieccy policjanci na motocyklach.


18 kwietnia, plakaty rozlepione nocą z apelem ŻOB, wzywają mieszkanców Warszawskiego Getta do nie słuchania rozkazów niemieckich przemysłowców. Poniatów i Trawniki (niedaleko od Lublina) w rzeczywistości są kolejnymi obozami zagłady.


http://jimbaotoday.blogspot.se/2014/04/passover-matza-korczak-orphanage-in.html