Thursday, August 9, 2012

Czerniakow, Korczak, Wilczynska, 239 dzieci z Domu Sierot, mój dziadek i babcia...


Od kilku miesięcy czytałem Pamiętniki Czerniakowa i Korczaka. Obydwa pisane wiosna 1942 roku.

Jeden pamiętnik urwał się 22 lipca a drugi 4 sierpnia 1942 roku. 
Janusz Korczak i Adam Czerniakow

Pamiętnik Korczaka znalazł mój ojciec, Misza Wasserman Wróblewski (Pan Misza), wieczorem dnia 5 sierpnia 1942 roku w budynku Domu Sierot na Siennej. Przeniósł Pamietnik i inne dokumenty Korczaka do Felka Grzyba na ul. Ostrowska czyli do Dużego Getta.

Od października 1941 roku, Dom Sierot ulokowany był w gmachu Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Pracowników Handlowych i Przemysłowych przy Siennej 16, w Małym Getcie w Warszawie. Do Domu Sierot należała wielka sala z bocznymi pokoikami na drugim piętrze, dawna sala balowa/teatralna na trzecim, kilku pomieszczeń na parterze, czwartym piętrze i na strychu. Na parterze budynku czynna była kawiarnia Tatiany Epstein.

Od października 1941 r, Dom Sierot ulokowany był w gmachu Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Pracowników Handlowych i Przemysłowych przy Siennej 16

W tej sali wychowankowie Domu Sierot, wystawili "Pocztę" Rabindranatha Tagorego

18 lipca w dawnej sali balowej wychowankowie Domu Sierot, pod kierunkiem młodej nauczycielki Esterki Winogron, wystawili "Pocztę" Rabindranatha Tagorego. Spektakl opowiadał o chorobie, umieraniu i śmierci małego chłopca o imieniu Amal. 

Kiedy zapytano Korczaka, dlaczego wybrał właśnie tę sztukę, powiedział, że "ostatecznie trzeba się tego nauczyć - przyjmować pogodnie anioła śmierci" - opowiadał przed laty pisarz i pedagog Igor Newerly.

Cztery dni później - 22 lipca 1942 r. - rozpoczęła się Grossaktion Warschau - akcja likwidacji getta warszawskiego, w wyniku której zamordowano w obozie zagłady w Treblince ponad 250 tys. żydowskich mieszkańców Warszawy. 

5 sierpnia 1942 r. wywieziono z Umschlagplatzu do obozu zagłady w Treblince ponad 6600 osób. Wśród nich był Korczak, jego współpracownicy, Stefania Wilczyńska i 239  dzieci z Domu Sierot. Drogę z Siennej na Umschlagplatz przeszli pieszo w starsznym upale. Na "Umszlagu" za
ładowano ich do bydlecych wagonów. Zatrzasnieto drzwi wagonów i nikt juz nigdy nie widział byłych mieszkanców Siennej nr. 16!