Tuesday, May 12, 2020

12 maja 1943 r - Samobójstwo Szmula Zygielbojma - Powstanie w Getcie Warszawskim trwa!

"Milczeć nie mogę i żyć nie mogę, gdy giną resztki ludu żydowskiego w Polsce" – napisał w liście pożegnalnym członek Rady Narodowej RP w Londynie Szmul Zygielbojm, który odebrał sobie życie pod koniec Powstania w Getcie Warszawskim w proteście przeciwko obojętności świata wobec Zagłady.


12 maja 1943 r. - Samobójstwo Szmula Zygielbojma

"Milczeć nie mogę i żyć nie mogę, gdy giną resztki ludu żydowskiego w Polsce" – napisał w liście pożegnalnym członek Rady Narodowej RP w Londynie Szmul Zygielbojm, który odebrał sobie życie pod koniec Powstania w Getcie Warszawskim w proteście przeciwko obojętności świata wobec Zagłady.

Po wielkiej Akcji w Warszawskim Getcie w listopadzie 1942 roku Karski przekazał polskiemu rządowi w Londynie informacje na temat sytuacji w getcie. Spotkał się z Zygielbojmem i przekazał mu apel przywódców żydowskiego ruchu oporu w getcie, którzy błagali o pomoc aliantów i sugerowali jemu podjęcie głodówki przed siedzibą brytyjskiego rządu w Londynie.
Niestety, wstrząsające relacje Karskiego i starania rządu polskiego na uchodźstwie, domagającego się pomocy dla mordowanych w Warszawie Żydów, przyniosły nikły skutek. Alianci wystosowali jedynie deklarację potępiającą masową zagładę ludności żydowskiej. Zygielbojm był załamany i żądał zdecydowanej reakcji. Ta jednak nie nadeszła.
Z Polski przyszły natomiast informacje: o tragicznej sytuacji powstańców w getcie (Powstanie od początku było skazane na niepowodzenie w sesie wojskowym. Powstanie które wybuchło 19 kwietnia 1943 roku i zostało bezlitośnie stłumiony przez Niemców prowadzacych taktyke palonych domów. W Powstaniu zostali zamordowanie i żona Zygielbojma i jego 16-letni syn.

12 maja zdesperowany i załamany Zygielbojm popełnił samobójstwo. W ten sposób żydowski działacz polskiego rządu zaprotestował przeciwko zobojętnieniu aliantów/Swiata na los Żydów.
"Przez śmierć swą pragnę wyrazić najgłębszy protest przeciwko bezczynności, z jaką świat się przypatruje i pozwala lud żydowski wytępić. Wiem, jak mało znaczy życie ludzkie, szczególnie dzisiaj. Ale skoro nie potrafiłem tego dokonać za życia, może śmiercią swą przyczynię się do wyrwania z obojętności tych, którzy mogą i powinni działać, by teraz jeszcze, w ostatniej bodaj chwili, uratować od niechybnej zagłady tę garstkę Żydów polskich, jaka jeszcze żyje" - pisał w liście pożegnalnym skierowanym do Prezydenta RP Władysława Raczkiewicza i premiera Władysława Sikorskiego.

Zygielbojma pochowano w zbiorowej mogile na cmentarzu w Londynie. Kiedy grobowi zagroziła likwidacja w związku z nieopłacaniem placu, bundowcy dokonali ekshumacji i przewieźli prochy do Nowego Jorku. Tu spoczęły na cmentarzu Mount Carmel w dzielnicy Ridgewood. Na grobie jest pomnik z czerwonego granitu oraz inskrypcje po angielsku i hebrajsku.