![]() |
| Budynek na górze fotografi zaznaczony * to Sienna 16 podczas wojny. |
![]() |
| Korczak nie ustaje w pracy, nie wpada w rozpacz, ale martwi się. I głębokie zmarszczki na jego wysokim czole pogłębiają się. |
| "Podział jednego pokoju na szwalnię, jadalnię, uczelnię, pokój rozrywkowy i... sypialnię ( na noc) przypomina...". |
Korczak nie ustaje w pracy, nie wpada w rozpacz, ale martwi się. I głębokie zmarszczki na jego wysokim czole pogłębiają się.
Kto zwątpił w dobroć i bezinteresowność ludzką, czyja dusza tęskni za prawdziwym przeżyciem, głębokim, jak sam ból, jak sama czysta radość tworzenia, niech pójdzie i przyjrzy się oczom i twarzy Korczaka.
Bo z daleka to jeszcze nie cały człowiek. Wiemy – Korczak to jedna z najpopularniejszych postaci Warszawy kulturalnej, a też całego kraju. Jego dziesiątki powieści dla dzieci i o dzieciach, jego dzieła pedagogiczne, jego referaty, odczyty, przemówienia – to przecież prawdziwe biesiady duchowe, które niejednemu z nas umilały godziny skupienia. Jego Zakład Sierót, słynny na całym świecie, instytucja, która była i pozostanie wzorem i przykładem – również jest znany każdemu. A jednak poznać prawdziwą wielkość można tylko, obserwując Korczaka wśród „jego” dzieci, w jego Zakładzie. (Ostatnio został przeniesiony z ul. Chłodnej na Sienną 16). Dlatego jest on i pozostanie dumą żydowskiej ludności Warszawy; choćby nie wszyscy o tym dziś pamiętali...
twórcą, duchem, kierownikiem – Januszem Korczakiem. Ta twierdza dziecięca – jak ją sam Janusz Korczak nazywa – znajduje się obecnie w kilku salach. Na pierwszy rzut oka zda się, panuje nieład, ale gdzie tam! Już po bliższym poznaniu, stwierdza się przedziwną planowość i co najdziwniejsze! – planowość charakterystyczną dla dziecka, które potrafi swymi małymi rączkami, często niezaradnymi, w jednym małym pudełeczku urządzić sobie piękne trzy- ba, nawet czteropokojowe mieszkanie. I gdy dorosły sceptycznie pokręci głową – ono wskaże Ci każdy pokój, każdy kąt i objaśni ich celowość. I rzeczywiście z podziwem musisz przyznać, że w mistrzowski sposób wszystko zostało zbudowane.
Podział jednego pokoju na szwalnię, jadalnię, uczelnię, pokój rozrywkowy i... sypialnię (na noc) przypomina taką zabawę dziecka, ale jak to się mówi „naprawdę”. Moi dwaj mali przewodnicy, dwaj chłopcy doskonale się tu czują i nie przejmując się wcale moim sceptycyzmem z dumą mię oprowadzają, oświadczając po kolei: to jest jadalnia, a to szwalnia... itd. – nie zrażając się wcale faktem, że w końcu przecież znajdujemy się w tym samym pokoju. Wszak – czyż nie widzę najwyraźniej, że tu pracują tzw. szwaczki przy stole, które reparują bieliznę dzieci. Nie zawsze pracują te same, bo to by było za ciężkie – są dyżury. Nawet chłopcy też tu mają swoje dyżury. No i czy nie widzę tych wszystkich dzieci przy tych wielkich stołach? Gwar i hałas mówi, że się teraz bawią, więc i miejsce gdzie się znajdują, jest „salą zabaw” – wszak to oczy-
![]() |
| "Podział jednego pokoju na szwalnię, jadalnię, uczelnię, pokój rozrywkowy i... sypialnię ( na noc) przypomina...". |
| List Janusza Korczakado redaktora Gazety Żydowskiej na temat poprzednio zamieszczonego artykułu 7 stycznia 1942 r. |
Szanowny Panie redaktorze!Dziękuję za życzliwą ocenę pracy Domu Sierot, ale..."Miły Platon, bardziej miła prawda"Dom Sierot nie był, nie jest, nie będzie Domem Sierot Korczaka. Za mały, za słaby, za biedny i za głupi na to, by dwie setki bez mała dzieci wybrać, ubrać, zgromadzić wyżywić, ogrzać otoczyć opieką i w życie wprowadzić... Tej wielkiej pracy dokonał wysiłek zbiorowy wielu setek ludzi dobrej woli i światłego zrozumienia sprawy dziecka... sieroty. Są wśród nich liczne piękne imiona, są liczni bezimienni... - ich praca,, pomoc, rada, doświadczenie budowały materialnie i duchowo.Wilczyńska, Pozówna, Korczak (jeśli potrzebne imiona) - to urzędnicy i administratorzy znacznej fortuny.Zabezpieczeni odnośnie potrzeb osobistego życia ile umieją, wiedzą i mogą - starają się poprawnie i celowo wypełniać warunki umowy z Zarządem Towarzystwa "Pomoc dla sierot", a przez Zarząd ze Społeczeństwem. Na debet i credit Instytucji składają się walory i braki całej dzielnicy żydowskiej, wszystkich jej członków. Zasługą dzieci, ich rodzin, byłych i obecnych wychowawców, zarówno najbliższych jak i najdalszych sercu i pamięci, jest że Dom Sierot posiadł życzliwość i zaufanie, imię dobre i możność dalszego istnienia.Nie zajmowałbym czasu, uwagi i papieru sprostowaniem mało ważnej niedokładności, gdyby nieporozumienie nie miało ogólnego znaczenia: mylnie utożsamiamy zakres, technikę, sprawność i wynik pracy z osobą urzędnika, któremu została powierzona do wykonania. JKPS. Na cmentarzu w Paryżu jest piękny pomnik z napisem: "Zmarłym, Wszystkim, którzy odeszli, ku pamięci". Niezadługo staraniem Patronatu naszego odbędzie się nabożeństwo za dusze zmarłych Przyjaciół i wychowanków Domu Sierot.
| Budynek Sienna 16 "za Cara". |
ź




