Tuesday, May 26, 2015

"PANI STEFA" i "O KRNĄBRNYM KORCZAKU KTÓRY BAŁ SIĘ TYLKO PANI STEFY"



Korczak wracając wieczorem ze swoich wykładów lub też z redakcji Małego Przeglądu często wstępował do pobliskiej piekarni (czyli niedaleko Krochmalnej 92) i kupował chlebki tureckie. Były robione na melasie z rodzynkami i z dodatkiem kawy zbożowej, pycha! 

Leżeliśmy zazwyczaj w łóżkach gdy Doktor się wkradał po cichu do sypialni i szeptał:


"Czy Jej tu nie ma?". 


Chodziło oczywiście o Panią Stefę. Bał się jej bowiem bardzo. Pani Stefa była w Domu Sierot 24 godziny na dobę! O ile Pani Stefy nie było w pobliżu, wyjmował Pan Doktór dużą papierową torbę i rozdawał dzieciom tureckie chlebki.

Zdaje się ze Pani Stefa nigdy się nie dowiedziała jak krnąbrny był Janusz Korczak.

Oczywiście chodzi o Stefę Wilczyńską!

RW, wg. opowiadania przez telefon Szlomo, Szlomo Nadel, 2011.


Czekam na nowowydaną książkę 
"Pani Stefa", 
autor Magda Kicińska