Sunday, June 25, 2017

Ucieczka z Polski - Flykten fr Polen



Droga ucieczki z Polski

Zastanawiałem się czy mam w tym tygodniu jechać z Polski promem ze Świnoujścia czy też z Gdyni.

Przez Świnoujście uciekłem z Polski równo 50 lat temu. Promem do Ystad a póżniej pociągiem do Sztokholmu.
Teraz, po 50 latach pierwszy raz promem z Polski do Szwecji i dylemat.
Którą wybrać drogę?

Romantycznie to powinienem wybrać prom do Ystad, wybrałem jednak drogę ucieczki kapitana Jerzego Milisiewicza na ORP Batory z 1 pażdziernika 1939 roku. Czyli prom z Gdyni by zobaczyć Hel.

Właśnie z Helu zorganizował na kilka godzin przed kapitulacją 2 października 1939 kapitan łaczności (ale świetny żeglarz) Jerzy Milisiewicz ucieczkę kutrem pościgowym ORP Batory.
Wypłynęli wieczorem o 19.30. Milisiewicz, zamiast obrać kurs na północ w stronę Szwecji, skierował Batorego w kierunku równoległym do Mierzei Wiślanej czyli kurs 45 stopni bowiem najsilniejszy kordon niemieckich okrętów znajdujował się od strony północnej i zachodniej portu helskiego, a wody w kierunku Prus Wschodnich są znacznie słabiej kontrolowane. Po dwóch godzinach, o 21.40 kpt. Milisiewicz zmienił kurs i obrał kierunek na północ 345 stopni w stronę szwedzkiej wyspy Gotland. Od wyjścia z portu Batory płynął z wyłączonymi światłami rozpoznawczymi.

Gdzieś w połowie drogi do szwedzkiej wyspy Polacy zauważyli dwa niemieckie okręty patrolowe. Skręcili na nowo na wschód udało się im się uniknąć reflektorów i kontaktu z niemieckimi jednostkami. Wrócili na poprzedni kurs. 
Nad ranem na Bałtyku zerwał się silny wiatr, który zaczął rzucać „Batorym”. Oficerowie marynarki wojennej zaczęli niedowierzać kpt. Milisiewiczowi bo wg. nich był z łączności. Atmosfera buntu! Oficerowie marynarki wojennej uważali że okręt zszedł z kursu. 
kpt. Milisiewicz powiedział że sa na zachód od wyspy Gotland i jeżeli jego kalkulacje są słyszne ro głębokość Bałtyku nie powinna przekraczać 20 metów. Zmierzono głębokość 18 metów.

Rankiem 2 października zauważono niemiecki samolot zwiadowczy. Informacja o ucieczce polskiego kutra pościgowego szybko dotarła do jednostek niemieckiej Kriegsmarine. Zaczęła się walka z czasem. Batory płynął w kierunku Gotlandii i szwedzkich wód terytorialnych. Niemieckie okręty powiadomione przez lotnictwo zaczęły zmierzać w kierunku Gotlandii i Batorego. 
Załoga kanonierki „Grille” prawie dogoniła Batorego (Grille był do wybuchu wojny jachtem/statkiem Hitlera). Jednocześnie szwedzki niszczyciel torpedowy „Ragnar” pośpieszył z pomocą i Grille zmienił kurs.
 „Batory” spokojnie przekroczył granicę wód terytorialnych Szwecji i Polacy bezpiecznie dopłynęli do portu rybackiego w  Klintehamn.

ORP Batory to ten sam na którym pływałem na początku lat 60 tych gdy był jednostką LOKu w Warszawie i na Zalewie Zegrzyńskim. Batory jest w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, na stałe, podobnie jak ja, na stałe w Szwecji.

Kpt. Jerzy Milisiewicz, kpt. Eligiusz Ceceniewski, kpt. Konrad Sawicz-Korsak, por. Tadeusz Męczyński, por. Alfons Górski i ppor. Mieczysław Tarczyński przedostali się następnie ze Szwecji do Anglii i walczyli aktywnie podczas 2 WS. Konrad Sawicz-Korsak został dowódcą na ORP Blyskawica.