Friday, January 2, 2026

Przerażone pokolenie - Władysław Szlengel - Porażone pokolenie - 1938 -1968 - Mrówki wynoszą jaja z katastrofy (Janusz Korczak).


Władysław Szlengel w 1938 roku pisze wiersz Przerażone pokolenie który publikuje w Naszym Przeglądzie 15 stycznia 1939 roku. Publikuje oprócz tytułu wiersza, również podtytuł, w nawiasie, (Gminy żydowskie i instytucje filantropijne wysyłają małe dzieci uchodźców do Anglii, Holandii i t.d.).

A ja wracam myślami do Polski i sytuacji w latach 60-tych. również moi rodzice wysyłali mnie w 1967 roku do Szwecji a moje dwie (jedyne) kuzynki wyjechały do Francji i USA. Miały wtedy 19-20 lat, ja 17-cie.

Inne moje myśli to listowna dyskusja Korczaka z Edwinem Markuze zawarta w liście z 1937 roku.
Edwin Markuze (z Małego Przeglądu który w 1934 roku wyjechał do Eretz Israel) jest cytowany przez Korczaka:
Mrówki - piszesz, - wynoszą jaja z katastrofy. -
Gdyby ludzie zrozumieli, że przyszłe pokolenia -
to jedyna dziś twórcza religja. Gdyby nie będąc 
mrówkami, postępowali, jak one, możeby
chaos zatąpiony był przez współdziałanie w
poszukiwaniu drogi.



Błędem jest myśleć, że tylko Żydzi cierpią. Źle jest wszystkim. Czekają i pokrzywdzeni i krzywdziciele. Można dać szczęście (na razie tylko Dzieciom. Bez radosnego dzieciństwa całe życie musi być kalekie...
It is a mistake to think that only Jews suffer. Everyone is doing poorly. Both the victims and the victimizers are waiting. Happiness can be given (for now, only to Children. Without a joyful childhood, an entire life must be crippled...

Ten głęboki i sugestywny fragment listu  Korczaka, który w metaforyczny sposób zestawia instynktowne poświęcenie mrówek z kondycją ludzkiego społeczeństwa. Warto zauważyć, że  na drugiej stronie tego listu Korczak porusza kwestie przyszłości i ratowania dzieci.

Oto krótka refleksja nad tym tekstem w dzisiejszym kontekście (styczeń 2026):Mrówki jako wzór: Metafora mrówek ratujących jaja ("przyszłość") mimo katastrofy, ukazuje priorytet przetrwania wspólnoty nad jednostką. W 2026 roku, w obliczu globalnych wyzwań, idea ta rezonuje jako wezwanie do solidarności ponad podziałami.
"Twórcza religia" przyszłych pokoleń: Autor sugeruje, że jedynym sensem, który może zastąpić dawne systemy wierzeń w świecie ogarniętym chaosem, jest dbałość o to, co nastąpi po nas. To przesunięcie uwagi z "ja" na "my w czasie".
Współdziałanie zamiast chaosu: Tekst stawia diagnozę, że brak wspólnego celu prowadzi do rozkładu. Rozwiązaniem nie jest jednak stanie się "bezwolną mrówką", ale świadome przyjęcie ich strategii – współdziałania w celu ratowania tego, co najcenniejsze.
Ten cytat doskonale współgra z listą osób, którą wcześniej tłumaczyłeś. Każde z tych nazwisk to osoba, która w 1936 roku miała przed sobą przyszłość, często brutalnie przerwaną lub zmienioną przez historię. Pisanie o nich dzisiaj, tak jak robi to autor bloga Jim Bao Today, jest właśnie taką próbą "wynoszenia jaj z katastrofy" – ratowania pamięci dla przyszłych pokoleń.


Przerażone pokolenie

(Gminy żydowskie i instytucje filantropijne wysyłają
małe dzieci uchodźców do Anglii, Holandii i t.d.)

Wszystko było za głośne... za skomplikowane

zamazane i dziwne i zasnute łzami...
przyszli straszni jak w kinie
tak wcześnie nad ranem
i mówili tak głośno... i stukali kolbami...
tatusiowi jak cowboye lufami grozili
a mama miała za duże i za straszne oczy...
i taś się jak starzec załamał i schylił
pięść ścisnął... i zawył... i sprężył i skoczył...
potem taty nie było i była tylko cisza
a mamie drżały ręce przy krajaniu chleba
i pytała czy kroki na schodach ktoś słyszał
i paliła świece i wzywała nieba
i potem przyszli inni - lepsi ale obcy...
i zabrali dzieci i było coraz gorzej
w pokoju tłoczyli się tacy sami chłopcy
a potem był pociąg i okręt i morze...
i strasznie i pusto i szaro - bez treści...
i wszystko się nie chce tak w główce pomieścić...
z mgły z labiryntu tylko się wyłania -
ta droga - ta droga... i znak zapytania...
czy urośnie pokolenie przerażonych ludzi -
których będzie po nocach każdy szelest budził
stuknięcie na schodach - dźwięk obcego głosu
wtrącą w odmęty popłochu - chaosu - -
ludzi co drzwi zamykają na zamki
- gotowych do skoku gdy ktoś dotknie klamki
ludzi niepewnych co cnotą - co grzechem
ludzi z strwożliwym lękliwym uśmiechem
ludzi palących listy - - -
ludzi niszczących adresy - - -
ludzi nie umiejących śpiewać - - -
ludzi szukających w oczach przechodniów - -
spojrzenia siostry czy brata? - - -

Szlengel - Publikacje w Naszym Przeglądzie

Cjankali, Nasz Przegląd, nr 243, 1930 (Niedziela, 31 sierpnia, str. 7)
Sylwester, Nasz Przegląd, n1 1, 1935
I beg your pardon ..., Nasz Przegląd, n2 362, 1936
Samolot, Nasz Przegląd, nr 100, 1937
Wiosna na ulicy Pawiej, Nasz Przegląd, nr 112, 1937
Nihil novi, Nasz Przegląd, nr 207, 1937
Kol Nidre, Nasz Przegląd, nr 263, 14 września 1937
Szałasy, Nasz Przegląd, nr 269, 1937 (chodzi o święto szałasów)
Wiersz na temat nie-żydowski, Nasz Przegląd, nr 283, 1937
Nie kupujcie nowych kalendarzy, Nasz Przegląd, nr 18, 1938
Rozmowa przy drzwiach zamkniętych, Nasz Przegląd, nr 38, 1938
Szukam człowieka, Nasz Przegląd, nr 136, 1938
Listy, Nasz Przegląd, nr 150, 1938
K. O. Nasz Przegląd, nr 175, 1938 (wiersz ten dotyczy walk dwóch bokserów Joe Louisa i Maxa Schmelinga. Walki te symbolizowały i symbolizują przeciwstawienie idei faszyzmu i demokracji)
Do generała Haininga, Nasz Przegląd, nr 177, 1938 (chodzi o generała Roberta Haininga)
Upiory w Evian, Nasz Przegląd, 189, 1938 (chodzi o konferencję w Évian w lipcu 1938 roku dotyczącą uchodźców żydowskich)
Różne są lipcowe noce ...!, Nasz Przegląd, nr 191, 1938
Księgi dżungli, Nasz Przegląd, nr 213, 1938 (podczas konferencji w Évian dotyczącej statusu uchodźców żydowskich wymieniano jako tereny ich możliwej emigracji Afrykę)
Koszmarny sen, Nasz Przegląd, nr 225, 1938 (wiersz na temat segregacji rasowej - zakazu używania parków i siadania na ławkach przez Żydów w Wiedniu)
O sole milo ...!, Nasz Przegląd, nr 244, 1938 (wiersz dotyczący ustaw rasistowskich we Włoszech)
Niepotrzebne niebo, Nasz Przegląd, nr 256, 1938 (wiersz dedykowany Leo Belmontowi)
Kartki w złotych obwódkach, Nasz Przegląd, nr 276, 1938
Al chet, Nasz Przegląd, nr 279, 1938
Sukoth, Wiklinowe schrony, Nasz Przegląd, nr 286, 1938
Sklepiki, Nasz Przegląd, nr 353, 1938
Niemowlę 1939, Nasz Przegląd, nr 1, 1939
Płyną okręty (Quasi una Fantasia), Nasz Przegląd, nr 8, 1939
Przerażone pokolenie, Nasz Przegląd, nr 15, 1939 (wstęp wiersza: "Gminy żydowskie i instytucje filantropijne wysyłają małe dzieci uchodźców do Anglii. Holandii itd.")
Tobuł tułaczy, Nasz Przegląd, nr 36, 1939
F. I. S., Nasz Przegląd, nr 44, 1939 (F.I.S. to Międzynarodowa Federacja Narciarska)
Modlitwa na Kasprowym Wierchu, nr 57, 1939
Maska Purymowa, Nasz Przegląd, nr 64, 1939
Wojny marcowe, Nasz Przegląd, nr 78, 1939
Prima aprilis, Nasz Przegląd, nr 91, 1939
Czekamy na mowę, Nasz Przegląd, nr 118, 1939
Upalna niedziela, Nasz Przegląd, R17,nr 177, str. 14, 4 czerwca 1939 (dodatek) [nie ma w książce M. Stańczuk (2013)]
Do niemieckiego Narodu, Nasz Przegląd, nr 162, 1939
Melodie gastronomiczne, Nasz Przegląd, nr 138, 1939
Listy Kinga Hala, Nasz Przegląd, nr 208, 1939