Monday, April 20, 2026

Powstanie w Getcie Warszawskim - "Łączy na pamięć", tak, ale nie ta pomarcowa z żonkilowymi kłamstwami i narracjami ambasadorów Muzeum Polin - Wolontariusze i symbole.



Wolontariusze i symbole
Byli wolontariusze Muzeum POLIN, którzy poprzednio rozdawali żółte papierowe żonkilki; nie przyczepili ich w tym roku. Zdecydowali się na manifestowanie pamięci z flagami Izraela. Flaga, która podkreśla ciągłość historyczną między powstańcami a współczesnym państwem.

Ciekawostką było również zobaczenie fotografi z wieńcami od tych, co wyjechali "po marcu". Kwiaty, piękne róże były białe, a wstęgi, m.in. Wstęgi niebiesko-białe z napisem "Emigracja". Podobnie jak wolontariusze, by podkreślić ciągłość historyczną między powstańcami a współczesnym państwem Izrael i odsunąć się od akcji Muzeum Polin z kontrowersyjnymi "ambasadorami" pana Stoli i żółtymi papierowymi żonkilkami.

Powstanie w Getcie Warszawskim - "Łączy na pamięć", tak, ale nie ta pomarcowa z żonkilowymi kłamstwami i narracjami ambasadorów Muzeum Polin. Narracje popierane przez pana Stole doprowadziły do nowej, ostrej fali antysemickiej w Polsce.

Selektywna Pamięć
Co do selektywnej pamięci, teraz nazywanej popularnie narracją, wystarczy przejrzeć wpisy organizacji żydowskich, muzeów i osób prywatnych opisujących obchody Powstania w Getcie Warszawskim. Poszukajcie hasła "Anielewicz"! Dla niewtajemniczonych, generacji wychowanej w Polsce pomarcowej, to Anielewicz Mordechaj był dowódcą Powstania w Getcie Warszawskim. To jego postać widać na pomniku. W jednej ręce trzyma granat, a druga ręka obwiązana jest bandażem.
Odległość między Pomnikiem Bohaterów Getta a Kopcem Anielewicza (miejsce bunkru przy Miłej 18) wynosi około 300 metrów. Przejście tej trasy pieszo zajmuje około 5–7 minut.
Kopiec Anielewicza jest wspólnym grobem dla około 100–120 bojowników Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB).Miejsce spoczynku: Pod kopcem, w ruinach bunkra przy dawnej ulicy Miłej 18, spoczywają ciała dowódców i żołnierzy powstania, którzy zginęli 8 maja 1943 roku. Wśród nich jest komendant powstania Mordechaj Anielewicz.
Symbolika grobu: Ciała poległych nigdy nie zostały ekshumowane. W 1946 roku usypano nad nimi kopiec z gruzów okolicznych domów.
Choć w bunkrze zginęło ponad 100 bojowników (oraz grupa cywilów), na pamiątkowym obelisku u podnóża kopca wyryto nazwiska 51 osób, których tożsamość udało się ustalić historykom.
Pomijanie, marginalizowanie Anielewicza i jego roli jako komendanta nie powinno odbywać się kosztem pamięci o człowieku, który spoczywa pod gruzami Miłej. Pamięć o Zygielbojmie i jego tragiczny gest w Londynie czy Edelmanie (jeden z dowódców odcinkowych w Szopie Szczotkarzy) jest ważna, ale pomijanie Anielewicza to po prostu hamstwo i fałszerstwo historii.
Dosyć kreowania hierarchii bohaterów według współczesnych potrzeb politycznych czy towarzyskich!



Z Facebook - Foto K. Panek.