Wednesday, October 21, 2026

Listy Janusza Korczaka do byłych wychowawców z Domu Sierot i jego młodocianych redaktorów z „Małego Przeglądu”.



Jakub Kutalczuk z żoną Janką (Johevet) Lubraniecką, którą poznał w Bursie w Domu Sierot. Razem wyemigrowali do Erec Israel.

Sabina Damm była jedną z oddanych wychowawczyń i bursistek w Domu Sierot przy ul. Krochmalnej 92, która przed wybuchem II wojny światowej wyemigrowała do Palestyny. Zachowały się oryginalne, pisane odręcznie po polsku listy Janusza Korczaka do Sabiny Damm z lutego i sierpnia 1939 roku. Doktor dyskutuje z Sabiną na tematy czysto pedagogiczne – analizuje jej głębokie relacje z podopiecznymi oraz pochyla się nad intelektualnym rozwojem dzieci znajdujących się pod jej opieką. Historia Sabiny i Korczaka kończy się niezwykle przejmującym akcentem. 2 września 1939 roku – w drugim dniu niemieckiej inwazji na Polskę – Sabina Damm (będąca już bezpiecznie w Palestynie) otrzymała z powrotem list, który wysłała wcześniej do Doktora z informacjami o znalezionym dla niego pokoju. List został podstemplowany przez pocztę oficjalną adnotacją: „Zwrot do nadawcy z powodu zawieszenia wszelkiej komunikacji między Palestyną a Polską”.



Ciekawa i pouczająca jest listowna dyskusja Korczaka z Edwinem Markuze zawarta w liście z 1937 roku. Edwin Markuze (redaktor z Małego Przeglądu, który w 1934 roku wyjechał do Eretz Israel) jest cytowany przez Korczaka:
Mrówki - piszesz, - wynoszą jaja z katastrofy. -
Gdyby ludzie zrozumieli, że przyszłe pokolenia -
to jedyna dziś twórcza religja. Gdyby nie będąc 
mrówkami, postępowali, jak one, możeby
chaos zatąpiony był przez współdziałanie w
poszukiwaniu drogi.


Ciekawa i pouczająca jest listowna dyskusja Korczaka z Edwinem Markuze zawarta w liście z 1937 roku. Edwin Markuze (redaktor z Małego Przeglądu, który w 1934 roku wyjechał do Eretz Israel).



List Korczaka do Arie Buchner, który wyemigrował do Erec Israel.


Większość ocalałych listów Korczaka to listy do byłych wychowawców z Domu Sierot i jego młodocianych redaktorów z „Małego Przeglądu”, którzy wyemigrowali do Palestyny. W latach 30. XX wieku, gdy w Europie gęstniała atmosfera antysemityzmu, Erec Israel - Ziemia Obiecana – stała się dla wychowanków Doktora nowym domem, a dla niego samego – oknem na świat pełen nadziei. W listach Korczak traktował tych młodych ludzi jak swoje dorosłe, duchowe dzieci. Śledził ich losy, doradzał w budowaniu nowej rzeczywistości i przelewał na papier swoje najbardziej intymne lęki oraz marzenia.
Wśród setek wysłanych kopert szczególne miejsce zajmowała korespondencja z rodzeństwem Markuze, redaktorami z Małego Przeglądu oraz grupą najbliższych współpracowników, bursistów i wychowawców z Krochmalnej.

Magdalena (Madzia) Markuze oraz jej brat Edwin byli głęboko związani z korczakowskim uniwersum. Madzia, utalentowana wychowawczyni i publicystka, po emigracji stała się jedną z najważniejszych adresatek listów Doktora. O czym pisał Korczak? Listy do Madzi to fascynujący zapis rozterek starszego człowieka. Korczak pisał do niej o swoim zmęczeniu, o trudzie prowadzenia Domu Sierot w kryzysowych latach, ale też o niezwykłej więzi, jaka łączyła go z młodym pokoleniem. To w listach do rodzeństwa Markuze Doktor najpełniej odsłaniał swoje plany i wrażenia z własnych podróży do Palestyny (w 1934 i 1936 roku), gdzie z zapartym tchem podglądał życie w kibucach.

Estera Budko była oddaną wychowawczynią, która pracowała m.in. w filii Domu Sierot – „Różyczce” w Gocławku. Po jej wyjeździe do Palestyny Korczak pisał do niej listy, które dziś uważa się za filary jego filozofii życiowej. To właśnie do Estery skierował te słynne, poruszające słowa:

„Najłatwiej umrzeć za ideę. Taki ładny film: pada z piersią przestrzeloną – strumyk krwi na piasku – i grób spowity w kwiaty. Najtrudniej dzień po dniu i rok za rokiem dla idei żyć”.

Józef Arnon (wcześniej Halpern) przeszedł w Domu Sierot drogę od bursisty, aż po bliskiego przyjaciela Korczaka.  Do Józka Korczak pisał o sprawach najbardziej intymnych. W jednym z listów o filmach w Domu Sierot robionych przez dzieci (z listopada 1938 roku) dzielił się radością z teatrzyku cieni, jaki dzieci urządziły w klasie z pudełka po papierze woskowym, dodając: 
„Gdy dla nas życie już powtarza się, jedyną radość czerpać można z tego, że dla innych zaczyna się. Oto misterium wzrostu i odnowienie się pokoleń”. 
Po wojnie Arnon stał się jednym z głównych strażników pamięci o swoim mentorze.

Jakub Kutalczuk (później Yaakov Zuk) wraz z żoną Janką Lubraniecką tworzył zręb kadry opiekuńczej na Krochmalnej. Po ich wyjeździe do Palestyny, Korczak słał do nich długie listy pełne troski o ich aklimatyzację w nowym, surowym świecie. Co ciekawe, to właśnie do Jakuba swój dramatyczny, ostatni list z kwietnia 1939 roku napisała Stefania Wilczyńska (Pani Stefa). Informowała go wtedy, że przerywa swój pobyt w Palestynie i wraca do Warszawy, bo „nie może zostawić Doktora i dzieci samych” w obliczu nadchodzącej wojny.

Lejb Arie Buchner był bursistą i studentem Korczaka w Warszawie. Podobnie jak inni, w 1932 roku wybrał życie w kibucach. Buchner nie tylko regularnie korespondował ze Starym Doktorem, ale po jego tragicznej śmierci podjął się tytanicznej pracy i przetłumaczył kluczowe dzieła Korczaka – w tym „Kiedy znów będę mały” – z języka polskiego na hebrajski, dając nowemu pokoleniu Izraelczyków klucz do zrozumienia pedagogiki serca.