Saturday, February 2, 2013

Korczak - Dom Sierot, Sienna 16 - Żydowska Orkiestra Symfonicznae

A poster announcing the performance of two concerts by the Jewish Symphony Orchestra, on September 2nd, 1941, under the direction of Marian Neuteich, and featuring a soprano named Helena Ostrowska. One of the concerts took place at 16 Sienna (street), at Janusz Korczaks Orphanage, Dom Sierot in the Warszawa Getto. 
Marian Neuteich (May 29, 1890 - c.1943) was a Polish-Jewish composer, cellist and conductor. During World War II, Neuteich was in the Warsaw Ghetto, where he was one of the conductors of the Jewish Symphony Orchestra. He was murdered in the Trawniki concentration camp.
Helena Ostrowska a popular 
soprano singer. She performed in the 'Femina' theatre in Leszno Street. Ostrowska was already well known before the war. Most probably escaped ghetto and crossed to the 'Aryan side'. 





Afisz z Getta warszawskiego. Koncert Symfoniczny. Znów Sienna 16, czyli pózniejszy Dom Sierot Janusza Korczaka.
Dyrygent,
Marian Neuteich (ur. 29 maja 1890, zamordowany w 1943 w Trawnikach) – kompozytor, dyrygent i wiolonczelista. Neuteich pracował przez wiele lat w polskim filmie i w Radiu Warszawa I. Podczas II wojny światowej został przesiedlony do getta warszawskiego, gdzie był jednym z dyrygentów Żydowskiej Orkiestry Symfonicznej, członkiem kwartetu smyczkowego oraz kierownikiem orkiestry symfonicznej w Melody Palace na ul. Rymarskiej 12. Zginął w obozie w Trawnikach.

Helena Ostrowska, popularna piosenkarka. Występowała w teatrze "Femina" na Lesznie, m.in. w „Księżniczce Czardasza”; żona dra Zukerwara. Sopranistka, znana jeszcze przed wojną; przypuszczalnie przeszła na stronę aryjską...


Affisch om en konsert i Warszawas Ghetto, lördagen den 2 september 1941.
Den andra konserten (höger sida av bilden) skall äga rum i vid Sienna 16, med andra ord i samma sal om senare övertogs av Janusz Korczaks Dom Sierot. Då bytte man åhörarstolar mot sängar och bord! Normalt så fungerade den stora salen där både som en sovsal och en matsal. Fram till den 5 augusti 1942...



Żydowska Orkiestra Symfoniczna powstała w getcie, m.in dzięki poparciu Adama Czerniakowa, prezesa Judenratu w getcie warszawskim. Zespół, składał się z ponad 80 instrumentalistów Filharmonii Warszawskiej, Teatru Wielkiego, Polskiego Radia i wtrąconych do getta warszawskiego muzyków z Berlina, Pragi, Wiednia.

Teatr "Femina", w którym występowała Ostrowska (poprzednio Kino Femina przy ul. Leszno 35, obecnie: Al. Solidarności 115) znalazł się w obrębie granic getta. W czerwcu 1941 r. w budynku kina otwarto teatr, którego dyrektorem artystycznym został Jerzy Jurandot. Wystawiono tu przedstawienia o różnej tematyce, organizowano także koncerty. Większość występujących tu artystów - między innymi słynna Miriam "Marysia" Ajzensztadt, zwana "Słowikiem warszawskiego getta" - zostało zamordowanych przez nazistów w getcie warszawskim lub obozach zagłady.


Miriam "Marysia" Ajzensztadt /Eisenstadt), zwana "Słowikiem warszawskiego getta"

Sunday, January 27, 2013

השואה Förintelsens Dag - Dzień Zagłady - A mojej krwi sądzone być strażnikiem pamięci




Wszystko przeminęło, wszystko w ruinie,
A mojej krwi sądzone być strażnikiem pamięci
Po wszystkich - krawcach, łachciarzach,
Żebrakach, śpiewakach, tragarzach,
żach o pospiesznych gestach -
Szlachetnych, cnotniwych żonach -
Oni wszyscy, wszyscy, wszyscy
Płoną w bóżnicach, w stodołach.

Umierają z głodu, gorączki,
Gnani, by kłaść się do grobu
Warstwa na warstwie
I czekać na ostatnie katusze - tak spokojnie,
I czekać, aż ich zasypią
W samym środku życia,
w samym środku życia.

_____________________________________
Binem Heller z "W ruinie" [1948], przeł. M. Rut




If This Is a Man

You who live safe
In your warm houses,
You who find, returning in the evening,

Hot food and friendly faces:
Consider if this is a man
Who works in the mud,
Who does not know peace,
Who fights for a scrap of bread,
Who dies because of a yes or a no.
Consider if this is a woman
Without hair and without name,
With no more strength to remember,
Her eyes empty and her womb cold
Like a frog in winter.
Meditate that this came about:
I commend these words to you.
Carve them in your hearts
At home, in the street,
Going to bed, rising;
Repeat them to your children.
Or may your house fall apart,
May illness impede you,
May your children turn their faces from you.


Primo Levi


Jag vet ej


När skall jag bege mig
ut på resa
i din ungdoms år?

Var skall jag söka
Förintelsens spår
i ett land fyllt med aska och blod?

Jag hör förfäran.
Jag hör gråt.
Jag hör skrik.

1973

I evig oförglömlighet

Du ser alltjämt
hennes flätade, glänsande hår,
en hand som söker handens värme,
ögon som blickar tillitsfullt
i ett ansikte fyllt av rädslan hos ett barn,
då hon,
bortryckt med våld
och avklädd sin mänsklighet,
ensam gick
mot livets slut.

1979



Varthän?

Ändlösa
taggtrådsstängsel
i flera rader,
torn, strålkastare.

Långa kolonner av mänskliga gestalter
i träskor och randiga trasor
i denna gråbleka skymning,
som långsamt förflyttar sig
längs lägrets ödsliga gångar.

Allt som hörs är en röst som förföljer,
kommandots skarpa rop,
som det yttersta ropet från den som blir mördad,
men ändå annorlunda.

Ingen vet varthän
Till höger, till vänster, till baracken?
Till duschen med vatten,
eller till den med gas?

Ingen nämnde Gud.
Vad hände Gud?

1974



Mannen berättade allt

Mannen i den mörka hatten
påminde mig om morfar Simon
på fotografiet.

Jag såg hans ansikte spegla sig
i fönstret på det förbirusande tåget.
En tår stannade upp på hans kind
täckt med livets rynkor.

I handen kramade han hårt en sten,
då han plötsligt kom ihåg
hur värmen från hans dotters lilla hand
sakta försvann.

Hon frös ihjäl vintern 1942
i en plomberad vagn
på väg till gaskammaren,
tillsammans med sina systrar.

1973


Går det att tänka bakåt?

– Går det att tänka bakåt?
frågade jag det förgångna.

– Ja, det gör det och det borda man,
där finns minnet av det som varit.

– Går det att glömma det förgångna?
Du svarar – nej.

– Det förgångna är vårt liv
i svart-vita färger.

1981


av Barbara Kobos Kaminska 

Saturday, January 26, 2013

Zagłada Żydów - Chomsk

Zazwyczaj nie kopiuje tekstów innych, ale praca K. Bielawskiego i jego unikalny film, musiałem!  Chomsk, miasto miedzy Brest a Pinsk!



Chomsk - Хомск 70 km na zachód od Pinska


W 1921 r. podczas spisu powszechnego żydowskie pochodzenie zadeklarowało 1048 chomszczan, co stanowiło 62,5% wszystkich mieszkańców Chomska. W okresie międzywojennym w Chomsku aktywne były organizacje syjonistyczne oraz Bund.
Dnia 2.08.1941 r. do miasta przybyła jednostka SS (Schutzstaffeln), która przeprowadziła akcję eksterminacyjną. W ciągu jednego dnia w zbiorowych egzekucjach naziści zgładzili wszystkich żydowskich mieszkańców Chomska, m. in. rabinów Omera Atingena i Jakowa Zryckiego.Nikołaj Jakowlewicz Gałach opowiada o zagładzie Żydów z Chomska. Fragmenty relacji zarejestrowanej przez K. Bielawskiego w dn. 23.08.2011.

Przyjechał pluton egzekucyjny. Mieli czaszki na głowach i na rękawach. Oni jeździli po wioskach i rozstrzeliwali Żydów. I wiecie co zrobili? Najpierw wszystkich mężczyzn zebrali w synagodze. Okna w synagodze były wysoko. Tak wysoko, że laską nie dosięgniesz. Był rabin z brodą, to mu tą brodę oderżnęli nożycami. Rabinowi i jeszcze innym dwóm nakazali Niemcy, żeby zebrali złoto. Kontrybucję. A jak nie, to rozstrzelamy. Żydzi zebrali jeden mieszek złota, a w drugi mieszek zebrali dolary.


Przyjechał pluton egzekucyjny. Mieli czaszki na głowach i na rękawach. Oni jeździli po wioskach i rozstrzeliwali Żydów. I wiecie co zrobili? Najpierw wszystkich mężczyzn zebrali w synagodze. Okna w synagodze były wysoko. Tak wysoko, że laską nie dosięgniesz.  Синагога в Хомске


Ja wtedy byłem w młynie. Niemcy kazali zebrać 30 ludzi i zabrali nas na górę, tam gdzie leżeli wszyscy mężczyźni. Przyszedł oficer i pokazał nam: "30 metrów na 30 metrów". I trzy metry na głębokość. I kazał nam kopać. I my kopaliśmy jamę. Ja kopałem. Gdy wykopaliśmy tą jamę, to nas zabrali. Przyprowadzili do jamy Żydów, pewno z 50 ludzi. Potem widzieliśmy, jak przyszedł Niemiec. On niósł wiadro wody. I rozstrzelał tych Żydów. My musieliśmy ułożyć ich w rzędach. Potem dano nam umyć ręce. Tłumacz powiedział nam, że jeśli ktoś z nas opowie, że my ich rozstrzelaliśmy, to też się znajdzie w jamie. Przyszedłem do matki i opowiedziałem, co Niemcy zrobili. Chciałem uciekać. Ale wioska była okrążona, nie wypuszczali nikogo. Matka kazała, abym ostrzegł Żyda Mejlecha Kantora, aby choć chłopcy schowali się gdzieś. To były nieduże jeszcze dzieci. Ale jego matka powiedziała: "Oj, gewałt! Zaraz powiem Niemcom, że ty tak powiedziałeś!". Że Niemcom doniesie. Odpowiedziałem jej: "Rób co chcesz, ale ja będę uciekać".

Potem Niemcy zebrali kobiety i dzieci. Powiedzieli im, żeby nie brały bagażu, a jedynie cenne rzeczy, bo zostaną wywiezione do Palestyny. I wzięli te dzieci i wywieźli. A u każdego Żyda na drzwiach była sześcioramienna gwiazda, żółta. Każdy mężczyzna nosił, tu gdzie serce i na plecach, żółtą łatkę. I oni przygnali te Żydówki, kolumny z każdej ulicy, i zaprowadzili ich pod górę i tam postawili. I rozumiecie.... Jeden karabin maszynowy stał na moście, a drugi na skrzyżowaniu. I padła komenda. Karabiny zagrały i upadły. Ale nie wszyscy byli zabici. Byli i ranni. Starosta zebrał ludzi i kazał zasypać mogiłę. Ja na noc uciekłem, ale rano wróciłem zjeść. Starosta kazał wziąć łopaty i je zakopać. Niemcy wtedy zaczęli wozić mężczyzn z synagogi na drugą jamę. Ładowali ich do krytego samochodu, pełno. Zawieźli ich na drugą jamę. I podjechał drugi samochód. Dwa samochody jeździły. Jama była wysoka, tam trupy leżały o tak [rozmówca pokazuje laską na wysokości głowy]. Trupy były wyżej niż ja. Zasypaliśmy ich ziemią.

Kiedy zasypaliśmy te wszystkie trupy, przyszedł jeden z Żydów, młody chłopiec. Chciał, abyśmy pokazali mu, gdzie jest jego rozstrzelana matka: "Niech i mnie zastrzelą". Mówimy mu: "Ciebie nikt nie zna. Po co tu przyszedłeś? Idź stąd, chociaż ty zostań żywy". A on, że nie. I poszedł do Niemca. A on: "Komm" i "bach" i nie ma.... Kiedy poszliśmy zakopywać, Niemiec chodził i dobijał. Nikt nie ostał się żywy. Żaden człowiek nie uszedł stamtąd. Ludzie sypali ziemię z góry. A tam było błoto, krewa spływała.

Potem przygnali Żydów z Szereszowa. Tam jest druga, mała mogiła. To tam leżą ludzie z Szereszowa, koło Puszczy Białowieskiej. Ich przygnali do Chomska, zrobili getto, pilnowali ich, a potem ich rozstrzelali. Tam jest jedna mogiła Żydów chomskich, a obok druga - maleńka - szereszowskich.

Miałem wtedy 17-18 lat. Rok później Niemcy przyszli do domu i zabili moją matkę. Cały Chomsk został spalony.


http://www.youtube.com/watch?v=RC4UtSjsYN4&feature=share

Tuesday, January 22, 2013

Korczak, Zagłada i druga strona dokumentów


Kuchnia
Dzielna 34/8 III p front

P. Cywia = Pani Cywia Lubetkin.
P. Ichak = Pan Icchak Cukierman.
P. Sara = ?



Co jest napisane na drugiej stronie tego zaproszenia ?


What is written on another side of this famous invitation
There are three names there...
P. Cywia
P. Ichak i
P. Sara




P. Cywia = Pani Cywia (Zivia) Lubetkin.
P. Ichak = Pan Icchak Cukierman.
P. Sara = ?


  • I am very curious how this particular invitation was distributed?. Printing or copying possibilities in the Warszawa Ghetto were minimal. My feeling is that there were few messengers who were going around and showing this invitation ann just allowing people on the list to read it. The list on the invitation was written by Pani Stefa Wilczynska!


Druga strona zdjęcia moich rodziców

Moi rodzice - Mina föräldrar Misza med Lucyna (Lunia) Rozental och Michal (Misza) Wasserman. 



Ręczne zapiski na spodach starych fotografii bywają równie ważne, jak same fotografie i historyczne dokumenty.

Druga strona zdjęcia jest równie ciekawa! Na tej fotografii z 1938 roku mój tata zapisał datę: 
23 VI 1941 i dedykację dla mamy. 
Co robili z mamą tego dnia? Byli na pewno na terenie warszawskiego getta. 23 czerwca 1941 roku, szczególna data - rok i miesiąc przed wielką akcją deportacyjną i mordem w Treblince.

I moje własne zapiski na tej samej fotografii. Dopisałem dla pamięci: Lipiec Krościenko 1938.

Dedykacja dopisana w getcie:
23 VI 1941
Wierzmy że będziemy razem i będzie tak dobrze jak w Krościenku.


Druga strona zdjęcia jest równie ciekawa! Na tej fotografii Korczaka (z prawej) z 1937 jest pełny opis samej fotografii.
Janusz Korczak as a guest in the home of Waclaw Wislicki. Wislicki was a representative in the Polish Sejm (parliament). Photographed in 1937

Janusz Korczak as a guest in the home of Waclaw Wislicki. Wislicki was a representative in the Polish Sejm (parliament). Photographed in 1937. From the left Natalia Wislicka (wigow of late Wieslaw W), Ewa Janina Wislicka and Janusz Korczak.