Friday, January 16, 2026

Druciane okulary Pana Doktora - 5 sierpnia 1942.


Zabrałem też druciane okulary. I tylko one ocalały. Po słynnym moście wzniesionym nad ulicą Chłodną na wysokości drugiego piętra przeszliśmy do Dużego Getta.

Opis Pana Miszy

W środę 5 sierpnia 1942 Korczak, jak zwykle pożegnał nas, gdy szliśmy do pracy. Pracowaliśmy na ulicy 11 listopada, pod numerem 21 przy budowie magazynu.

Wróciliśmy około szóstej po południu. Ulice Małego Getta były wyludnione, te ulice zawsze pełne ruchu i zgiełku. To był znak katastrofy.

Po drodze zbieraliśmy informacje - była kolejna wywózka.

Dom pusty, a na stole rozrzucone talerze, niedopita herbata. I ślady po pierwszych szabrownikach.

Wszedłem do pokoju Korczaka, pomieszczenie, gdzie spał z kilkorgiem chorych dzieci, nie miało okna, jego łóżko i łóżka chorych dzieci odgrodzone zielonymi parawanami. Na stole leżały druciane okulary Pana Doktora. Obok stała karbidówka*.

W dwóch walizkach pod łóżkiem były dokumenty. Zebraliśmy je w jedną walizkę. Zabrałem też druciane okulary. I tylko one ocalały.

Po słynnym moście wzniesionym nad ulicą Chłodną na wysokości drugiego piętra przeszliśmy do Dużego Getta.

* Karbidówka (lub lampa karbidowa) to przenośna lampa gazowa. Poprzez reakcję chemiczną wody z karbidem powstaje gaz który w wyniku spalania daje jasny, biały płomień. Wspomniana w tekście Pana Miszy karbidówka prawdopodobnie służyła jako jedyne źródło światła w pokoju Janusza Korczaka.