Tuesday, August 12, 2014

§§ - 99 paragrafów unie­winniających i 10 skazujących czyli Sąd koleżeński wg. Janusza Korczaka

Symbole Korczaka - Dzisiaj po raz drugi §§ - paragrafy 

Symbole Korczaka - Dzisiaj po raz drugi §§ (paragrafy) Korczaka.
Pierwsze paragrafy to te po raz pierwszy spisane prawa dziecka w Deklaracji Genewskiej z 1924.

Dzisiejsze §§ to z Domu Sierot i z Naszego Domu w Warszawie czyli

KODEKS SĄDU KOLEŻEŃSKIEGO.

"(...) sędziowie sami są dziećmi i wiedzą, jak trudno jest nie zrobić nic złego i wiedzą, że każdy się może poprawić, jak chce i stara się, że by się poprawić."  Janusz Korczak, Sejm i sąd, Pisma wybrane T. II


Oczywiście jakiś tam § użyto gdy zesłali Króla Maciusia na wyspę bezludną.

Może znacie inne "§§ powiązane z Januszem Korczakiem"?
Napiszcie! Dziekuje!

Do sądu dzieci mogły podawać nie tylko siebie nawzajem, ale również dorosłych – wychowawców i wszystkich pozostałych pracowników domu łącznie z Doktorem. Funkcję sędziów pełnili losowo wybrani ci członkowie społeczności – dzieci i opiekunowie – którzy w ostatnim czasie nie mieli problemów z prawem. Kodeks sądowy stworzony przez Korczaka liczył 1000 paragrafów (tak naprawdę to trochę mniej), z czego

dopiero § 500 wyznaczał karę, a tylko ostatni § 1000 decydował o wydaleniu dziecka lub pracownika z zakładu.
Wcześniejsze §§ mówiły o uniewinnieniu i przebaczeniu.

Kary naszego sądu koleżeńskiego, paragrafy naszego kodeksu - nie biją, nie zamykają nikogo w ciemnych komórkach, nie pozbawiają nikogo ani jedzenia, ani nawet zabawy. Paragrafy naszego kodeksu są tylko ostrzeżeniem. One mówią: Postąpiłeś niesłusznie, źle, bardzo źle. Staraj się, pilnuj się. Jeżeli ktoś zrobił ci coś złego, najlepiej mu przebaczyć. Jeżeli zrobił coś złego, bo nie wiedział, to już wie teraz. Jeżeli zrobił coś złego nieumyślnie, będzie w przyszłości ostrożniejszy. Jeżeli zrobi coś złego, bo mu się trudno przyzwyczaić, będzie się starał. Jeżeli zrobił coś złego, bo go namówili, już się nie będzie słuchał. Ale sąd musi bronić cichych, by im nie dokuczali silni, sąd musi dbać o to, aby był porządek – pisał Doktor.
§§
Pierwsze 99 paragrafów — to paragrafy unie­winiające 
lub takie, które mówią: Sąd sprawy nie rozważał.


§§ - 10 następnych to paragrafy skazujące

§ § 100, 200, 300, 400 
(niema 101, 102, 103, — od 100 — idą setki tylko) 
mówią: Sąd nie przebacza. 
Wysokość cyfry stwierdza rozmiar winy.

§§ - Od § 500 już represje. 

§ 500: wyrok z imieniem i nazwiskiem ogłasza się w gazetce 
zakładowej.
§ 600: — Sąd wywiesza wyrok na tablicy 
na przeciąg tygodnia i ogłasza w gazecie.
§ 700: prócz tego co przynosi w skutkach 
§ 600 treść wyroku przesyła się rodzinie.
§ 800: pozbawienie praw obywatelskich 
na przeciąg tygodnia.
§ 900: — wydala z zakładu. Może jednak pozostać, 
jeżeli ktoś weźmie go na swoją odpo­wiedzialność. 
Opiekun odpowiada przed Sądem 
za wszystkie jego winy. 
Sąd określa czas trwa­nia opieki.
§ 1000: — wydalenie.
Każdemu wydalonerńu przysługuje prawo po upływie 3 miesięcy 
zwrócenia się z prośbą o ponowne przyjęcie.

Co miesiąc zestawienia: kto ile miał spraw, 
ile razy zapisywał, suma §§ skazujących każde­go,
wykres spraw i suma §§ każdego. — Oprócz 
zestawień i wykresów indywidualnych — zesta­wienia 
i wykresy porównawcze — ogólne. 
Co rok obliczenia sumy §§ otrzymanych przez każ­dego 
i sumy ogólne. 

Zestawienia, wnioski pró­by wniosków.
Zestawienia, wykresy uzmysławiają dziecku tendencje jego do poprawy 
łub do pogorszenia albo zastój. Bu­dzą czujność, zachęcają do wysiłku bez
morału wychowawcy, gniewu i wymówek. Często bronią. 

Sąd nie sądzi sprawy.
§§ 
I. Sąd oznajmia, że A cofnął swoją skargę, 
wybaczył.
2. Sąd uważa, że nie warto się trudzić 
rozwa­żaniem podobnych spraw.
3. Sąd nie wie dlaczego tak się stało, jak się
rzecz miała, kto ma słuszność, więc zrzeka się 
sądze­nia sprawy.
4. Sąd wyraża przekonanie, że nic podobnego 
już się nie powtórzy, więc zrzeka się sądzenia tej 
sprawy*).
5. Sąd zrzeka się sądzenia sprawy w przewi­dywaniu 
że, przewinienia te znikną niezadługo same.
6. Sąd odkłada sprawę na tydzień, aż do cza­
su, gdy...
7. Sąd przyjmuje do wiadomości.
8. Sąd uważa oskarżenie za niesumienne.

9. Sąd oskarżenie uważa za przedawnione.

* Uwaga. Na paragraf ten oskarżony musi wyrazić zgodę

Sąd pozwala.— Dziękuje.— Wyraża żal. — 
Przyznaje słuszność.
§§ 
1O. Sąd w czynie widzi nie winę, a przykład: 
obywatelskiej odwagi (dzielności, prawości, 
sprawie­dliwości, szlachetnego porywu, 
bohaterskiego przywią­zania, szczerości, 
dobroci, poświęcenia i.t.d.).
11. Sąd dziękuje A, że zawiadomił go o swej 
w inie.
13. Sąd wyraża żal, że tak się stało, nie wini 
jednak A .
14. Sąd ubolewa nad nieszczęściem, stratą, nie 
wini jednak A.
15. Sąd uznaje, że A słusznie się żali.
20. Sąd uznaje, że A spełnił swój obowiązek.
21. Sąd uznaje, że A miał prawo tak postąpić 
(powiedzieć).
22. Sąd uważa, że A ma słuszność.
23. Sąd uważa, że A nie ubliżył B.
24. Sąd uważa, że A powiedział prawdę.
25. Sąd uważa, że A nie zrobił nic złego.
Sąd składa winę na mus — warunki — przypadek — 
na wielu, na innego.
§§ 30. Sąd uznaje, że A nie mógł postąpić inaczej.
31. Sąd składa winę na warunki, przypadek, nie 
winiąc A za to, co się stało.
32. Ponieważ wielu czyni to samo, byłoby nie­
słusznie, potępiać jednego za to, co czyni wielu bez­
karnie.
33. Sąd za to, co uczynił A, składa odpowie­
dzialność na B.

Sąd uprasza o przebaczenie.
§§ 
40. Sąd uważa, że B nie powinien gniewać 
się na A.
41. Sąd prosi, by przebaczono A.
42. Sąd prosi, by zapomniano. 

Sąd przebacza, bo nie widzi złego zamiaru, złych intencji.
§§ 
50. Sąd przebacza A, który móg ' nie wiedzieć, 
lub nie rozumiał, że tego robić, mówić nie wolno — 
nie należy. Sąd wyraża nadzieję, że A dowiedziawszy 
się, zrozumiawszy, więcej tego nie zrobi, mówić tak 
nie będzie.
51. Sąd przebacza A, który niezupełnie zrozu­
miał, co robi, mówi. Sąd wyraża nadzieję, że A więcej 
tego nie zrobi.
52. Sąd przebacza A, bo nie wiedział, że tak 
się stanie, to nieumyślnie, przez nieostrożność, przez 
pomyłkę, przez zapomnienie.
53. Sąd przebacza A, bo on nie miał zamiaru 
zrobić B przykrości, ubliżyć.
54. Sąd przebacza A, bo to był żart (głupi żart).

Sąd przebacza, zważywszy okoliczności 
łagodzące winę.
§§ 
60. Sąd przebacza A, bo zrobił to (powiedział) 
w gniewie, a jest porywczy.
61. Sąd przebacza A , bo zrobił to przez upór* 
ale walczy z tą wadą.
62. Sąd przebacza A, bo zrobił to przez fałszy­
wą ambicję, zarozumiałość, ale pragnie się poprawić.
63. Sąd przebacza A, ile, że jest kłótliwy, ale 
walczy z tą wadą.
64. Sąd przebacza A , bo postąpił tak z obawy 
odpowiedzialności, ale chce być mężniejszy.
65. Sąd przebacza A, bo jest słaby.
66- Sąd przebacza A, bo postąpił tak dlatego, 
że mu dokuczano.
67. Sąd przebacza A , bo postąpił przez brak 
zastanowienia.

Sąd przebacza, bo była już kara, bo widzi żal.
§§
70. Sąd przebacza A, bo poniósł już karę za 
swój czyn.
71. Sąd przebacza A , bo A żałuje, że tak po­
stąpił.
72. Sąd przebacza, bo już nastąpiła poprawa.
Sąd próbuję przebaczyć.
§§ 80. Sąd przebacza A , bo jest zdania, że popra­
wić go może tylko dobroć.
81. Sąd próbuje wydać wyrok uniewinniający.
82. Sąd przebacza, nie tracąc nadziei, że A się 
poprawi.

Uniewinnienie wyjątkowe.
§§ 
90. Sąd przebacza, zważywszy, że A tak bardzo 
chciał, że mu mocy nie starczyło, by się powstrzymać.
91. S ąd przebacza, bo A je st u n as niedaw no 
i nie m oże zrozum ieć p o rząd k u bez kar.
92. Sąd przebacza, bo A niezadługo nas opuści, 
więc nie chce, by odszedł od nas z żalem .
93. Sąd przebać za A , bo uw aża, że ze p su ła go 
zbytnia życzliwość i pobłażliw ość ze strony w szyst­kich;
(sąd ostrzega A , że w szyscy są równi wobec prawa).
94. Sąd uwzględnia gorącą prośbę brata, siostry, 
przyjaciela i przebacza A .
95. Sąd przebacza A, bo był w śród sędziów 
głos, k tóry się tego uparcie domagał.
96. Sąd przebacza A, bo A nie chce powiedzieć, 
co go do podobnego czynu skłoniło, a gdyby chciał, 
mógłby n a swoje usprawiedliwienie coś powiedzieć.

Wyroki skazujące.
§§ 
100. Sąd stwierdza, że A uczynił to, o co jest 
oskarżony. Sąd nie przebacza.
200. Sąd uznaje, że A p o stąp ił niesłusznie-
300. Sąd uznaje, że A ź!e postąpił.
400. Sąd uznaje, że A bardzo żłe postąpił.
500. Sąd uznaje, że A bardzo żle postąpił.
Wyrok ten ma być ogłoszony w gazecie.
600. Sąd uznaje, że A bardzo źle postąpił, wyrok 
ma być ogłoszony w gazecie i na tablicy.
700. Sąd uważa, że Ą bardzo źle postąpił;
wy­rok ma być ogłoszony w gazecie i na tablicy, 
zakomunikow any rodzinie.
800. Sąd pozbawia A praw na przeciąg tygodnia, 
wzywa rodzinę, by się z nią porozumieć. 
Wyrok ogła­sza w gazecie.
900. Sąd szuka dla A opiekuna, który w ciągu 
dwóch dni winien się zgłosić.
§ 1000. Sąd wydala A z Zakładu.

Dodatki do wyroków.
a) Sąd dziękuje za prawdziwe zeznanie.
b) Sąd dziwi się, że A sam nie zawiadom ił o tem .
c) Sąd prosi, by się to więcej nie p o w tarzało .
d) Sąd występuje do Rady z prośbą, aby zapobiegła temu na przyszłość.
e) Sąd prosi Radę, by pozwoliła wyroku nie wykonywać.
f) Sąd wyraża obawę, że A wyrośnie na szkodliwego człowieka.
g) Sąd wyraża nadzieję, że A wyrośnie na dziel­nego człowieka.
h) Wpisać na tablicę dokuczania, niepokoju, niszczycielstwa, zaniedbań.
i) Zawiadomić, ostrzec rodzinę.


Więźeń nr. 211 - Król Maciuś I, Janusza Korczaka




Monday, August 11, 2014

Sunday, August 10, 2014

Korczak symbols - The paragraph sign §§ Genewa - Warszawa - Janusz Korczak monument - World Wide Concept - Korczak - prekursor i obrońca praw dziecka



The paragraph sign §§.

This would reflect Korczak’s involvement in being among international delegates in Geneva 1923 in drawing up and signing the original children’s bill of rights. During the bombing of Warsaw in 1939, Korczak wrote to orphanage supporters for financial help and food, invoking paragraph 3 of the document, insisting that in a time of disaster children should be the first to receive aid. His children’s court also used graded paragraphs suggesting what might constitute trespasses against fellow children, and thus in reflecting on each other’s rights the children developed an inner awareness of justice and forgiveness, rather that justice as a set of arbitrary rules. The paragraph sign could be included in the window picture as a latch on the open window.


The Geneva document was adopted by the Geneva Convention in 1924 and was then included in the UN Bill of Children’s Rights which is used today.


Po raz pierwszy prawa dziecka zapisano w Deklaracji Genewskiej z 1924 jednak najważniejszym, kompleksowym dokumentem określającym prawa dziecka jest Konwencja o prawach dziecka. 


Mycket av Korczaks eget arbete ligger till grund för barnkonventionen. Han ansåg bl.a att ett barn borde ha rätt att uttrycka sina tankar och aktivt delta i bedömningar och domslut som gäller dem själva - tankar som än idag är aktuella och långt ifrån genomförda.
Po raz pierwszy prawa dziecka zapisano w Deklaracji Genewskiej z 1924 jednak najważniejszym, kompleksowym dokumentem określającym prawa dziecka jest Konwencja o prawach dziecka. Deklaracja Praw Dziecka to nazwa nadana serii proklamacji powiązanych praw dziecka sporządzonych przez pierwotnie przez organizacje Save the Children i jej założycielkę Eglantyne Jebb w 1923 roku. Jebb wierzyła, że wg. prawa dzieci powinny być szczególnie chronione i prawa dzieci egzekwowane.
Oryginalny dokument, w archiwach miasta Genewa, wykonuje podpisy różnych międzynarodowych delegatów, w tym Jebb, Janusza Korczaka i Gustave Ador, byłego Prezydenta Konfederacji Szwajcarskiej.

W 1924 roku Zgromadzenie Ogólne Ligi Narodów przyjęło Deklarację Praw Dziecka (zwaną Genewską).

Po raz pierwszy w historii ludzkości prawa dziecka określono w Deklaracji Genewskiej, przyjętej przez Ligę Narodów w 1924 roku. Oto jej treść:
Niniejszą deklaracją, nazwaną Deklaracją Genewską, mężczyźni i kobiety wszystkich narodowości uznają, iż ludzkość powinna dać dziecku wszystko, co posiada najlepszego i stwierdzają, że ciążą na nich, bez względu na rasę, narodowość i wyznanie, następujące obowiązki:
1. Dziecku powinno się dać możność normalnego rozwoju fizycznego i duchowego.
2. Dziecko głodne powinno być nakarmione, dziecko chore pielęgnowane, dziecko wykolejone wrócone na właściwą drogę, sierota i dziecko opuszczone - wzięte w opiekę i wspomagane.
3. Dziecko powinno przed innymi otrzymać pomoc w czasie klęski.
4. Dziecko powinno być przygotowane do zarobkowania na życie i zabezpieczone przed wszelkim wyzyskiem.
5. Dziecko winno być wychowane w wierze, że jego najlepsze cechy powinny być oddane na usługi współbraci.


W 1959 roku Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło Deklarację Praw Dziecka, dokument, który wyznaczał - bardziej szczegółowe niż Deklaracja Genewska - kierunki ochrony prawnej dziecka ze strony państwa, nie mniej nie był aktem obligującym państwa do jego pełnego przestrzegania (nie wprowadzał mechanizmu kontroli).

Deklaracja Praw Dziecka zawiera 10 następujących zasad:

1. prawa zawarte w Deklaracji dotyczą wszystkich dzieci bez żadnego wyjątku,
2. dziecko musi korzystać ze szczególnej ochrony prawnej,
3. wszystkie dzieci mają prawo do nazwiska i obywatelstwa bez względu na urodzenie,
4. wszystkie dzieci powinny mieć zapewnione warunki do życia i możliwość korzystania z opieki socjalnej,
5. dzieci niepełnosprawne powinny być otoczone szczególną troską i opieką,
6. dzieci do harmonijnego rozwoju potrzebują miłości i zrozumienia; powinny wychowywać się i wyrastać głównie pod opieką swoich rodziców,
7. każde dziecko ma prawo do nauki; nauka powinna być bezpłatna i obowiązkowa przynajmniej w zakresie szkoły podstawowej,
8. dzieciom przysługuje pierwszeństwo do wszelkiej ochrony i pomocy, szczególnie we wszystkich sytuacjach katastrofalnych i w czasie wojny,
9. dorośli mają obowiązek chronić dziecko przed zaniedbaniem, okrucieństwem i wyzyskiem,
10. dzieci powinny być wychowywane w duchu pokoju, braterstwa, zrozumienia, tolerancji i przyjaźni między narodami.

Koncepcja ochrony prawnej dziecka przez ten ponad stuletni okres uległa oczywistej ewolucji - od postrzegania praw dziecka wyłącznie jako prawa do szczególnej ochrony i opieki ze strony dorosłych, do uznania, iż dziecko jako istota ludzka posiada pełnię praw i wolności, z których korzysta stosownie do osiąganej dojrzałości i samodzielności.

1959 – Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych proklamowało Deklarację Praw Dziecka, która jest rozszerzeniem Deklaracji Genewskiej.(link do dokumentu znajdującego się w aktach prawnych)

1989 – Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło Konwencję o Prawach Dziecka, która weszła w życie w 1990 r.

§3 Dziecko powinno przed innymi otrzymać pomoc w czasie klęski - list Korczaka do Chrzescijan.

§3 Dziecko powinno przed innymi otrzymać pomoc w czasie klęski.  List Korczaka do Chrzescijan.

Symbol Ptaki Korczaka - Czasem krzyk jak ptak zabłąkany... Korczaks symbols - The bird

Symbol Korczaka - Ptaki 

Poprzednio pisa
łem o tym że jak myślę o Januszu Korczaku to myślę często w specjalny sposób. Niewerbalny sposób myślenia jest bardziej podstawową cechą ludzkiego umysłu. W uproszczeniu możemy określić go jako myślenie za pomocą obrazów.
Okno w pokoju Korczaka na Krochmalnej to również ptaki, wróbelki i sikorki które codziennie karmił.


Okno w pokoju Korczaka na Krochmalnej to również ptaki, wróbelki i sikorki które codziennie karmił.

Pierwsze traumatyczne przeżycie Korczaka jak miał 5 lat to śmierć i pogrzeb jego kanarka. Myśl o tym nurtowała Go przez 50 lat, aż do śmierci.

Podobne myśli Korczaka to wolne ptaki i ptaki w klatce. Ptaki dzikie, uwięzione i ptaki w klatce tam urodzone i wychowane.


Pamietnik Blumki z Domu Sierot





Trochę jak w utworze Ignacego Krasickiego który na pewno Korczak znał "Ptaszki w klatce" i rozmowa miedzy młodym i starym czyżykiem w klatce. Stary ptak urodził się na wolności, zakosztował jej i utracił. Płacz starego czyżyka to wyraz tęsknoty za najważniejszą dla niego wartością - wolnością. Słowa młodego towarzysza, sławiące wygody więzienia, brzmią dla niego prawie jak obelga.

Czegóż płaczesz? – staremu mówi czyżyk młody –
masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody”.
„Tyś w niej zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę;
Jam był wolny, dziś w klatce i dlatego płaczę.”


Uwięzione ptaki to zamknięte getto.
Uwięzione ptaki to świadomość że poza obszarem getta czeka na nie Zagłada.
Uwięzione ptaki to straszna świadomość bezsilności, beznadziejności, sytuacji bez wyjścia.




Uwięzione ptaki to zamknięte getto. Uwięzione ptaki to świadomość że poza obszarem getta czeka na nie Zagłada i przerażająca świadomość bezsilności, beznadziejności, sytuacji bez wyjścia.

Ptaki Korczaka to tez Szczygieł który Stasiek (dziecko z Domu Sierot) miał ze sobą wracając od swojej rodziny. Warszawski policjant zatrzymał go na przystanku tramwajowym. 
"Skąd masz tego ptaka?" zapytał podejrzliwie.
"On jest mój!" powiedział Stasiek .
"To niezgodne z prawem, by chować dzikiego ptaka w klatce," poinformował go policjant. "Mam zamiar go uwolnić..."


Kanarki Korczaka to ten pierwszy który umarł i okazał si
ę Zydem i te wolne, szybujące gdy Król Maciuś był na zesłaniu na bezludnej wyspie. 
"...Przecież to dziecko - mówi królowa Kampanella. - Trzeba mu dać trochę drzew, zieleni, trochę śpiewu ptasząt. Maciuś wyrządził mi krzywdę, ale mu przebaczam...".

"Ale mówiłeś, że kiedyś kanarka," Stasiek ten z uwolnionym szczygłem przypomniał Korczakowi jego kanarka w klatce. "Tak, miałem kanarka, ale to nie to samo," wyjaśnił Korczak . "Kanarek to zwierze domowe jak kot lub pies. Jeśli jest uwolniony, nie może znaleźć przyjaciół i jedzenia.




W gazecie, "W Słońcu" ukazywały się regularnie artykuły Korczaka z gazetek tygodniowych z Domu Sierot i z Naszego Domu. Tam znajdziemy ten wzruszający metaforyczny  tekst o kontakcie duchowym z przeszłością, dzieciństwem.

„Tęsknota jest jak cichy, biały gołąb.
Tęsknota wasza na białych skrzydłach
leci do rodzinnego domu i stuka w okno:
‘Otwórzcie’ .
I spotyka się z białym gołębiem waszych
bliskich i serdeczny, i dobry składa [mu] pocałunek.
Kochajcie białego gołębia waszej tęsknoty”.



Janusz Korczak, Tęsknota
"W Słońcu”, Gazetka „Nasz Dom”
nr 10 / 11, 1 VI 1920.


Ostatni ptak Korczaka to wiersz Władysława Szlengela z 10 sierpnia 1942. Wiersz opisujący dzień 5 sierpnia 1942 roku i deportację Domu Sierot i Korczaka na Umszlag. Wiersz "Kartka z dziennika akcji” który ja nazywam:

Czasem krzyk jak ptak zabłąkany

Dziś widziałem Janusza Korczaka
Jak szedł z dziećmi w ostatnim pochodzie,
A dzieci były czyściutko ubrane,
Jak na spacerze w ogrodzie.
Nosiły czyste fartuszki świąteczne,
Które dzisiaj już można dobrudzić,
Piątkami Dom Sierot szedł miastem,
Knieją tropionych ludzi.
Miasto miało twarz przerażoną,
Masyw dziwnie odarty i goły,
Patrzyły w ulicę puste okna,
Jak martwe oczodoły.
Czasem krzyk jak ptak zabłąkany
Był dzwonem śmierci bez racji,
........

W musicalu Korczak jest postać Staszka i zamkniętego w klatce ptaka - metafora niewoli i wolności. Potomstwo ptaka postanowiło nie wracać do tego miejsca.




The bird as the symbol on the Korczak Monument.
Korczak became first aware of his Jewishness when burying his canary and a Polish child explained that the bird could not have a cross since it was Jewish. He loved to care for and feed the sparrows outside his attic window. He worked to build an awareness of other’s feelings including animal’s welfare in children, as seen in the account of Staszek, a a child in Korczak’s children’s home, and the wild bird that he kept in a cage as a pet. Korczak hoped to bring Staszek to a point of choosing himself to let the bird free, but a policeman forced Staszek to free the bird. Imprisoned in the ghetto, birds were a rare sight and a symbol of freedom. A poem written directly after Korczaks dOrphanage deportation to Treblinka in August 1942 by Wladyslaw Szlengel also likened the cries of birds on the children’s walk to the trains for Treblinka as the tolling of bells.

Saturday, August 9, 2014

Korczak monument - World Wide Concept - Otwarte Okna Janusza Korczaka - An open window - one of Janusz Korczaks symbols


Anna Czerwińska napisała powieść dla dzieci, której nadała tytuł "Po drugiej stronie okna". Czerwińska, podobnie jak inni, szukając klucza do postaci Starego Doktora zauważyła, że w Jego życiu niezwykle konsekwentnie przeplata się motyw okna.

Okno w Domu Sierot to te najbardziej znane okno w Domu Sierot, na poddaszu.


Opisane jako "Otwarte okno" (J. Korczak, Otwarte okno, Szkoła Specjalna, tom III, 1926 - 27, s. 24 – 26.). 


Dzieci mają wolny wstęp do mojego pokoju. Umowa z góry: będzie wolno się bawić, lub tylko półgłosem rozmawiać, albo bezwzględna cisza. Mam na przyjęcie gości małe krzesło, fotelik i stołeczek. Są trzy okna, stykające się wzajemnie; środkowe otwarte; parapety nisko, 30 ctm nad podłogą.

Od szeregu lat, codziennie – umieszczam krzesełko, fotelik i stołek zdala od otwartego okna, bywa że je ukrywam gdzieś w kącie. I codziennie wieczorem stoją niezmiennie przy oknie otwartem.

Niekiedy widzę jak je od razu zdecydowanym ruchem przysuwają, niekiedy podnoszą cicho i ostrożnie niemal ukradkiem. Najczęściej nie wiem, jak to się stało. W różnych miejscach umieszczałem tygodniki ilustrowane, utrudniałem dostęp do okna doniczkami. I cieszyło mnie, jak przemyślnie wymijają pokusy i usuwają przeszkody; otwarte okno zwycięża; nawet, gdy wiatr, nawet, gdy deszcz, gdy zimno. Tropizm, który każde wodorostom zbierać się tu czy tam, który wzwyż i wniż aż do krystalizacji. Chemicznego pokrewieństwa – rozkazuje wiązać się tak, a nie inaczej; prawo, które każe naci kartoflanej i wspinać się w piwnicy po murze do zakratowanego w górze okienka – i ten sam nakaz, wbrew ludzkim zakazom, który więźnia pcha do okna, by – spojrzeć w przestrzeń.

Dziecku potrzebny ruch, powietrze, światło – zgoda, ale i coś jeszcze. Spojrzenie w przestrzeń, poczucie wolności, - otwarte okno!

Okno to również Okno Amala i scenografia Poczty na ostatnim przedstawienie w getcie, tym z 18 lipca 1942 roku.
"Mój dziadek był szklarzem" - pisze Korczak w Pamiętniku. - "Szkło to ciepło i światło" - dodaje. 

W życiu Doktora Korczaka po drugiej stronie okna zawsze znajdowało się coś ważnego, istotnego, godnego najwyższej uwagi. Najpierw, gdy pracował jako lekarz w szpitalu Bergsonów i Baumanów, przez okno w gabinecie lekarskim mógł obserwować chore dzieci. Potem, w Domu Sierot na ulicy Krochmalnej 92, zaplanował pokój wychowawców tak, aby okna małego pokoiku wychodziły na salę dziewcząt z jednej i chłopców z drugiej strony. 



Dom Sierot – Krochmalna 92, zdjęcie z około 1935 roku. Korczak mieszkał na poddaszu (JK). Pod jego pokojem, drugie piętro zajmowały dwie ogromne sypialnie (chłopców i dziewcząt). Miedzy sypialniami pokój nocny bursisty z dwoma oknami na sypialnie. Obok sypialni dziewczynek był pokój Stefanii Wilczyńskiej (SW) oraz izolatka dla chorych.


Dom Sierot – Krochmalna 92, zdjęcie z około 1935 roku. Korczak mieszkał na poddaszu. Na pierwszym piętrze mieszkali bursiści. Drugie piętro zajmowały dwie ogromne sypialnie (chłopców i dziewcząt). W nich duże okna, "na przestrzał". Miedzy sypialniami był pokój nocny bursisty z dwoma oknami na sypialnie. Obok sypialni dziewczynek był pokój Stefanii Wilczyńskiej oraz izolatka dla chorych.




Dom Sierot, Krochmalna 92, sypialnia chłopców, za oknem wewnętrznym (za białą szafką) był pokój dyżurnego bursisty (wychowawcy) który przez okno mógł obserwować śpiące dzieci. Okna wychodziły na salę dziewcząt z jednej i chłopców z drugiej strony.
Janusza Korczak i Stefania Wilczynska przed nowozbudowanym pawilionem na koloniach Różyczka.  Duże okna, "na przestrzał".

 
Strych gdzie był pokój Janusza Korczaka i znane otwarte okno zosta
ł zburzony przez bombę zapalającą Luftwaffe we wrześniu 1939 roku i nigdy nie był odbudowany.


Przedostatnie okno Korczaka to okno Amala. Przedstawienie Poczty wg. noblisty Tagore przygotowała z dziesięciorgiem wychowanków Estera Winogronówna, wychowawczyni z Domu Sierot. Premierowe i jedyne otwarte przedstawienie Poczty odbyło się w sobotę 18 lipca 1942 roku o godzinie 16.30 w dużej dwukondygnacyjnej sali balowej w ostatnim lokum Domu Sierot przy ulicy Siennej 16. Sztuka Poczta to baśń filozoficzna o poszukiwaniu wewnętrznej wolności, przyjaźni i samotności oraz o pogodzeniu się ze śmiercią. Opowiada o chorym chłopcu Amalu, który nie może opuszczać swojego pokoju. W odosobnieniu fantazjuje na temat świata, który obserwuje jedynie przez okno. Dzięki własnej wyobraźni komunikuje się z innymi ludźmi, od których izoluje go ciężka choroba. Sztuka Poczta to nauka umierania.
Przedostatnie okna Korczaka to okno Amala i wartownika niemieckiego. Pierwsze przedostatnie to w przedstawieniu Poczty wg. noblisty Tagore które przygotowała z dziesięciorgiem wychowanków Estera Winogronówna, wychowawczyni z Domu Sierot. Premierowe i jedyne otwarte przedstawienie Poczty odbyło się w sobotę 18 lipca 1942 roku o godzinie 16.30 w dużej dwukondygnacyjnej sali balowej w ostatnim lokum Domu Sierot przy ulicy Siennej 16. 
Drugie okno to te opisane przez Korczaka w jego dzienniku z dnia 4 sierpnia 1942 roku. Z rana Korczak podlewał kwiaty na parapecie okna w Domu Sierot, i patrzył na niemieckiego żołnierza po drugiej stronie ulicy Siennej. Wtedy odnotował w swoim Pamiętniku
"Moja łysina w oknie. Taki dobry cel. Tamten ma karabin. Dlaczego stoi i patrzy tak spokojnie? Może w cywilu był nauczycielem na wsi? A może rejentem, kelnerem, zamiataczem ulic? Co by zrobił, gdybym mu kiwnął głową? Przyjaźnie ręką pozdrowił? Może on nie wie nawet, że jest tak, jak jest? Może dopiero wczoraj przyjechał z daleka".
Sala balowa na 3 pietrze, ulica Sienna 16 - Gmach Tow. Pracowników Handlowych m. Warszawy. Z tego miejsca Korczak, dziesięcioro wychowawców i 239 dzieci zostali 5 sierpnia 1942 wyprowadzeni na Umschlagplatz, rampę kolejową Dworca Gdańskiego przy Stawkach. Stąd zostali przewiezieni wagonami bydlęcymi do obozu zagłady w Treblince, gdzie zostali zamordowani!

W getcie Korczak podlewał kwiaty na parapecie okna w Domu Sierot, patrzył na niemieckiego żołnierza po jego drugiej stronie ulicy Siennej i odnotował w swoim Pamiętniku
"Moja łysina w oknie. Taki dobry cel. Tamten ma karabin. Dlaczego stoi i patrzy tak spokojnie? Może w cywilu był nauczycielem na wsi? A może rejentem, kelnerem, zamiataczem ulic? Co by zrobił, gdybym mu kiwnął głową? Przyjaźnie ręką pozdrowił? Może on nie wie nawet, że jest tak, jak jest? Może dopiero wczoraj przyjechał z daleka." 




Ostatnie okna Korczaka, 5 sierpnia, Korczak, wychowawcy i 239 dzieci zostali przewiezieni wagonami bydlęcymi do obozu zagłady w Treblince, gdzie zostali zamordowani!
Piątkami Dom Sierot szedł miastem,
Knieją tropionych ludzi.
Miasto miało twarz przerażoną,
Masyw dziwnie odarty i goły,
Patrzyły w ulicę puste okna,
Jak martwe oczodoły.



Okno - ważny symbol

The open window - a sense of freedom

Korczak’s window in the attic room of the orphanage shows his commitment
to live with and care for the children.

Another image of the open window was in the
children’s play by Rabindranath Tagore The Post Office that Korcak put on in the
last days in the ghetto in the Sienna Street orphanage to evoke the children’s
release from the ghetto and hope for the future on a spiritual level.

The open window is also the final image that is mentioned in Korczak’s diary as he waters the plants at the orphanage window inside the ghetto and reflects on the humanity of the guard
watching him.

Friday, August 8, 2014

Trzy obrazy Janusza Korczaka

Moje obrazy.
Jak myśle o Januszu Korczaku to myśle czesto w specjalny sposób. Niewerbalny sposób myślenia jest bardziej podstawową cechą ludzkiego umysłu. W uproszczeniu możemy określić go jako myślenie za pomocą obrazów.
Korczak to "jedyne zdjęcie" które wisiało jako obraz w moim domu

.
Korczak to też jego okno na poddaszu na Krochmalnej przez które karmił ptaki i podlewał kwiaty. 
Okno to równiez Okno w sztuce Tagore pt. Poczta. wystawiane tuz przed smiercia przez dzieci z Domu Sierot w gmachu na Siennej 16. inateka.pl/audio/poczta-rabindranath-tagore

Korczak to sylwetka na której widok pędziły i otaczały Go dzieci. I w Domu Sierot i w Naszym Domu i na koloniach w Rozyczce.




Liczyłem wówczas pięć lat, a zagadnienie żenująco trudne: co robić, żeby nie było dzieci brudnych, obdartych i głodnych, z którymi nie wolno mi bawić się na podwórku, gdzie pod kasztanem pochowany był w wacie, w blaszanym pudełku od landrynek pierwszy mój zmarły, bliski i kochany, na razie tylko kanarek. Jego śmierć wysunęła tajemnicze zagadnienie wyznania.
Chciałem na jego grobie postawić krzyż. Służąca powiedziała, że nie, bo on ptak, coś bardzo niższego niż człowiek. Płakać nawet grzech.
Tyle służąca. Ale gorsze to, że syn dozorcy domu orzekł, że kanarek był Żydem.
I ja.
Ja też Żyd, a on - Polak katolik. On w raju, ja natomiast, jeżeli nie będę mówił brzydkich wyrazów i będę mu posłusznie przynosił kradziony w domu cukier - dostanę się po śmierci do czegoś, co wprawdzie piekłem nie jest, ale tam jest ciemno. A ja bałem się ciemnego pokoju.
Śmierć. - Żyd. - Piekło. Czarny, żydowski raj. - Było co rozważać.

(4 sierpnia 1942)