Friday, May 15, 2015
Thursday, May 14, 2015
Tuesday, May 12, 2015
Polonica bör tacka Nelly för förlikningen
| Södertörns tingsrätt idag |
| Utsikten från Södertörns tingsrätt. Besöksadress: Björnkullavägen 5 A 141 51 Huddinge (vid Flemingsbergs pendeltågsstation). |
| En härlig promenad med Nelly istället för en fortsatt förhandling vid Södertörns tingsrätt |
Ingen hundvakt på eftermiddagen idag. Han-Tsu på väg till pojkvännen i Göteborg och Ingrid opererar sin gråstarr (katarakt).
Därför, en snabb förlikning med snabba cash från Polonica, Nowa Gazeta Polska och herr Tadeusz Nowakowski. Min fordran, ersättning för min fotografi och text blir gm en förlikning betald senast den 29 maj.
I februari ställde domaren samma fråga, således om möjligheten till förlikning till mig och min advokat och vi sa ja till det medan Nowakowskis jurist sa klart nej.
P.g.a. förlikningen kunde jag gå på en härlig lunchpromenad med Nelly, men istället får jag aldrig veta om Nowakowski skulle ha blivit fälld för grovt upphovsrättsbrott eller "bara" ett upphovsrättsbrott eller annat.
Då Nelly-hunden och "Bildombudsmannen" Staffan Teste som företrädde mig var glada över tingsrättsförhandlingens utgång så bör jag väl också vara det.
Inga fler intrång i någon annans upphovsrätt med uppsåt, tack!
Mina bröder Gabriel Wroblewski och Marian Wroblewski som på eftermiddagen skulle ånyo vittna mot mig blev på detta sätt utan en reseersättning mm.
Mina bröder Gabriel Wroblewski och Marian Wroblewski som på eftermiddagen skulle ånyo vittna mot mig blev på detta sätt utan en reseersättning mm.
Wednesday, May 6, 2015
Korczak and the board for the sparrows at Krochmalna 92 - He would talk to them in the morning when he opened the window and prepared their food.
Korczak always knocked on the door to his empty room in the attic before entering the room, just not to scare the sparrows afraid of his sudden appearance! Korczak was also feeding the sparrows, which flocked to receive their groats on a specially constructed board for this purpose at his window at the attic. He also rebuilt a window so sparrows could warm themselves there during cold days.
Igor Newerly (Pan Jerzy), Korczak's secretary for many years, told us that Korczak loved to watch the sparrows and wrote two notebooks about them.
From Igor Newerly's book:
— Mr. Igor, you have already said "subtenants" twice... are those the little sparrows that took flight when you entered?
— Yes, but not only them... The Doctor had been looking after the sparrows for many years. He deeply valued these brave little street birds. He fed them and kept them warm at his place during the winter. He observed them, knew them by their appearance and character, gave them names, had two notebooks full of notes about sparrows, and wanted to write a book about them. He would talk to them in the morning when he opened the window and prepared their food. And in the evening, he would chat with the other subtenants.
— So someone else lived with him? But you said he was a lonely old bachelor.
— Well, not exactly... He needed solitude...
Monday, May 4, 2015
Krochmalna 92 - Dom Sierot - Pokój Korczaka i łóżko "Konrad Jarnuszkiewicz i s-ka"
![]() |
| Czy łóżko Korczaka z firmy "Konrad, Jarnuszkiewicz i S-ka" było podobne do tego? |
W książce Żywe wiązanie (1966) Igor Newerly bardzo dokładnie opisuje pokój Korczaka i łóżko Korczaka z firmy "Konrad, Jarnuszkiewicz i s-ka".
Centralną postacią książki Igora Newerlego (1903-1987) jest Janusz Korczak, ale nie jest to powieść biograficzna, lecz pełna dygresji refleksyjna opowieść o Korczaku.
Firma "Konrad, Jarnuszkiewicz i s-ka"pojawiła się w 1894 r. pod nazwą "Władysław Gostyński i s-ka". W 1890 r. kupiła posesję fabryczną przy ul. Ciepłej 12, kilka lat później sąsiednią działkę przy Grzybowskiej 27, a wreszcie trzecią przy Grzybowskiej 25.
W 1913 roku "Kurier Warszawski" doniósł, że na tej ostatniej firma buduje potężny gmach o czterech piętrach zaprojektowany przez Stanisława Grochowicza. Budynek o żelbetowej konstrukcji miał wielkie lustrzane witryny od Grzybowskiej. Wystawiano w nich wyroby firmy: od łóżek żelaznych, przez materace druciane i nocne szafki, po meble szpitalne, ogrodzenia i krzyże cmentarne.
Po Pierwszej Wojnie Swiatowej firma zaczęła się specjalizować nie tylko w łóżkach szpitalnych, lecz także koszarowych.
Tak, Dom Sierot był odbiorcą łóżek żelaznych widocznych na zdjęciach sypialni na drugim piętrze!
W czasie okupacji fabryka "Jarnuszkiewicz i s-ka" znalazła się na terenie getta. Działała w niej podziemna fabryka broni. Wyprodukowano w niej m.in. 80 karabinów maszynowych Sten. Takiej właśnie broni użyli równo 70 lat temu szturmowcy Szarych Szeregów w akcji pod Arsenałem.
Dom Sierot Korczaka - Krochmalna 92 - Budowa kajaku (kajaka) Newerlego.
![]() |
| Fotografia z podwórka Krochmalnej 92, Z lewej Izak (Izio) Skałka, w środku Felek Grzyb, z prawej Mosze (Mosiek) Czak. |
![]() |
| Fotografia z podwórka Krochmalnej 92, Z lewej Izak (Izio) Skałka, w środku Felek Grzyb, z prawej Mosze (Mosiek) Czak. |
Igor Newerly poznał w 1926 roku Janusza Korczaka i został jego sekretarzem, bursista a pózniej redaktorem założonej przez Korczaka gazety "Mały Przegląd". Newerly poświęcił Korczakowi dwie książki: "Żywe wiązania" i "Rozmowę w sadzie 5 sierpnia" (5 sierpnia 1942 roku to był dzień, kiedy Korczak wraz z dziećmi z Domu Sierot został z Umschlagplatzu wywieziony do obozu zagłady w Treblince). W czasie wojny pomagał Newerly ukrywającym się po aryjskiej stronie Żydom i - jako Sprawiedliwy wśród Narodów Świata - ma swoje drzewko w Yad Vashem. Aresztowany przez Gestapo przeszedł przez kilka obozów koncentracyjnych.
W Domu Sierot na Krochmalnej Pan Jerzy poznał Barbarę Abramow, przyszłą żonę która była wychowanką Domu Sierot Janusza Korczaka
Sunday, May 3, 2015
Korczakowski Ogrod Pamięci i Wspomnień w Sztokholmie
"Dzieci" na czarnobiałej fotografi które mój Tata odziedziczył po Korczaku to w latach 70-tych panowie w średnim wieku. Wiem że troje z nich przeżyło Zagładę (Adam Dembinski-1, Izio Skałka-2 i Zygmuś Wurell-5). Na kolorowym zdjęciu od lewej na czerwono oznaczony na czarnobiałym zdjęciu jako numer 5 Zygmuś Wurell. Pierwszy z prawej to Wolf Lejbman, Między nimi Jakubek Dodziuk. Zdjęcie zrobione prawdopodobnie w Danii dokąd Wolf i Zygmuś wyemigrowali z Polski w 1969 roku. Jakubek wyemigrował do Francji prawdopodobnie po w latach 40-tych. Pan Misza wyemigrował w 1969 roku do Szwecji.
|
Mój "gabinet" w Sztokholmie to swoisty Ogrod Pamięci i Wspomnień.Na czarnobiałym zdjęciu z Domu Sierot na Krochmalnej, czworo dzieci których wychowawcą był mój Tata - Pan Misza.
"Dzieci" na czarnobiałej fotografi które mój Tata odziedziczył po Korczaku to w latach 70-tych panowie w średnim wieku. Wiem że troje z nich przeżyło Zagładę (Adam Dembinski-1, Izio Skałka-2 i Zygmuś Wurell-5).
Szlomo Nadel nie pamiętał kto jest nr. 4 ale mój Tata pamiętał - Mosze (Mosiek) Czak.
Na kolorowym zdjęciu to od lewej Zygmuś Wurell (5), Jakubek Dodziuk i Wolf Lejbman. Losy Mosze Czak są nieznane.
Subscribe to:
Posts (Atom)













