Sunday, March 4, 2018

E T I O L O G I A - W Y P A D K O W - M A R C O W Y C H - i "Komu w drogę, temu czas"

Oprócz paczek wysłałem im dwa samochody, czerwonego Garbusa i Mercedesa 190 SE. Ten ostatni, na zdjeciu z naszego okna stoi koło drzew, za Syrenka.


E T I O L O G I A
W Y P A D K O W
M A R C O W Y C H
będzie omawiana w wielu instytucjach rządowych i "nierządowych" w przyszłym tygodniu.

Tutaj, po poprzedniej opowieści o testosteronie wśród członków Klubu Poszukiwaczy Sprzeczności, historia wyjazdu moich braci z Polski.
Będac juz w Szwecji od lata 1967, i pracujac na kilku posadach czułem za obowiązek pomóc finansowo mojej rodzinie w Polsce by im było łatwiej wyjezdzac. Oprócz paczek wysłałem im dwa samochody, czerwonego Garbusa i Mercedesa. Ten ostatni, na zdjeciu z naszego okna, za Syrenka. Bracia jednak nie chcieli wyjeżdżac, mimo umowy. Dopóki istaniał Bristol i inne instytucje...

Ja ze Szwecji naciskałem że jak nie ruszą to ja jadę dalej, do Cioci Różyczki, tzn do Kraju (okreslenie Korczaka, m.in.).

Ostatecznie, jeden się zdecydował, ten poszukiwacz sprzeczności, ale z drugim było ciężej. W koncu, ten poszukiwacz kupił dla drugiego płytę z nagraniem piosenki "Komu w drogę, temu czas". A że był po technikum radiowo-telewizyjnym im. Marcina Kasprzaka to przystosował płytę w odpowiedni sposób.

Gdy płyta dochodziła do miejsca gdzie był refren "Komu w drogę, temu czas" zahaczała się i grała już tylko:
Komu w drogę, temu czas
Komu w drogę, temu czas
Komu w drogę, temu czas
Komu w drogę, temu czas


Przyjechali oddzielnie i pierwszą wspólną wycieczkę zrobilismy do Cioci Różyczki, do Kraju, do Izraela. Rodzice czekali w dalszym ciągu w Polsce na pozwolenie na wyjazd, dostali je 20 wrzesnia 1969 roku, w dzien moich urodzin. Trzy lata obchodziłem moje urodziny w Szwecji bez rodziców. I tak z wyjazdu do Kraju nic nie wyszło, tym razem.

Poniżej urywki piosenki dla Tych wszystkich "Komu w drogę, temu czas".

Komu w drogę, temu czas
Popatrz, księżyc już zgasł
Już tramwaj z Woli się gramoli
Świt się wdarł między nas

Bo komu w drogę, temu czas, temu czas
Idźmy tam, gdzie jeszcze nie ma nas

Co to za droga, w jaki wiedzie kraj?
Co czeka człowieka na niej: ból czy raj?
.
Komu w drogę, temu czas
Niech się dzieje, co chce
.
Bo komu w drogę, temu czas, temu czas
Idźmy tam, gdzie jeszcze nie ma
Idźmy tam, gdzie jeszcze nie ma
Idźmy tam, gdzie jeszcze nie ma nas

Monday, February 26, 2018

Bzdury internetowe Muzeum Polin* i niepoprawianie ich przez 2 lata - to nie jest historia wyłącznie Korczaka.





Bzdury internetowe Muzeum Polin i niepoprawianie ich przez 2 lata
Bzdury internetowe Muzeum Polin i niepoprawianie ich przez 2 lata – to nie jest historia wyłącznie Korczaka. Opisy deportacji na Umschlag itp. były wprost skandaliczne. Dyrektor muzeum p. Dariusz Stola odsyłał mnie w wielu sprawach do swoich współpracowników a ci do... Agencji fotograficznych (East News Poland), gdzie Muzeum Polin kupowało (!) darmowe (bez copyrightu) fotografie i że stamtąd mają informacje, kto i co jest na fotografiach. No i to ich zadowala!*

Pan Stola pisze, że mam permanentne pretensje. To jedyna prawda w tym, co Stola pisze, bowiem mam od lat  takowe. Dlaczego permanentne? Pan Stola bowiem permanentnie nie poprawia błędów na stronach internetowych.

Po 24 miesiącach indolencji
Nagle udaje p. Stola, po 24 miesiącach indolencji, zaszczutego. Pisze:
Bardzo dziękuję wszystkim powyżej za obronę przed p. Romanem Wroblewskim, dla którego atakowanie Muzeum Polin jest chyba ulubionym hobby. Z jego licznych wpisów można odnieść wrażenie, że nasze muzeum i ja osobiście jesteśmy wiodącymi przykładami antysemityzmu i manipulowania historią w Polsce. Obawiam się, że niestety tak nie jest. Proszę się rozejrzeć, a może znajdzie Pan jakiś lepiej uzasadniony obiekt krytyki.

Oczywiście pełne bzdury. I jeszcze dodatki o antysemityzmie i manipulacjach. Oczywiście że dane podawane przez Muzeum Polin były podawane przez opłacanych pracowników w tzw. dobrej wierze. Niepoprawianie błędów natomiast to inna sprawa i za to jest nikt inny niż Stola odpowiedzialny!

Przykład indolencji Muzeum Polin na zdjęciu ze stron internetowych, po lewej. Po prawej dane, które z narażeniem życia spisywała Oneg Szabat dla przyszłych pokoleń. Dla przyszłych pokoleń, dla przyszłych pokoleń! Oczywiście, to nie "żandarmi" pakują, tylko policja żydowska.

W pierwszych tygodniach Wielkiej Akcji wysyłano do Treblinki ponad 6 000 Żydów dziennie – Muzeum Polin napisało: "po kilka tysięcy, a potem nawet 4 tysiące”. I nie chcieli tych cyfr zmienić! A te cyfry nie powinny im być "obce". Musiałem przesłać dokumenty, ręcznie pisane listy przed członków Oneg Szabat i niemieckie listy wywożenia, by pan Stola i Muzeum zmieniły cyfry.

W tych pierwszych dniach Akcji wywieziono mojego dziadka, Gabriela Rozentala, dwa dni później babcię Helenę i znów po 2 dniach Korczaka, Stefę, wychowawców i 239 dzieci z Domu Sierot. To tylko jeden przykład, mały, bo to tylko różnica 2 500 uduszonych gazem Żydów dziennie.

Tak jak ktos napisal "Dariuszu (Stola) nie trzeba sie przejmowac krytykanctwem" - o to wlasnie chodzi, to nie trzeba sie przejmowac to indolencja.

Dobry znajomy Stoli napisał (w obronie) panie professorze Dariusz Stola, jest pan wspanialym dyrektorem polin i jestem szczesliwy, ze pan zajmuje sie moja historia

Niestety znów "moja historia", czyli pisze w obronie Żyd, a ta nasza wspólna, o której inni pisali, że powinna być opisana prawidłowo, bez karygodnych błędów jak ta opisywana przez Muzeum Polin na internecie!

Obrońcy pana Stoli
Nikt z obrońców Stoli nie dyskutuje z podanymi przeze mnie bzdurami z internetu, które Stola nie chciał zmienić. Rzucają się na ślepo „do obrony" winnego karygodnych błędów. Pelny smród!

Tak, smród znany z autopsji – dla mnie normalka – pracowałem na wydziale patologii przez 10 lat i na patologii sądowej przez 2 lata. Nie mogłem się jednak przyzwyczaić do jednego zapachu – zwlok wyłowionych słodkiej wody. Gdy znajoma z Warszawy pisze, że mając bilety na te państwowe obchody rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim, że chyba jednak nie pójdzie, i pisze o obchodach i  atmosferze wokół  — to ja to już to wszystko znam z autopsji — smród. 

Jest już niewiele osób w naszym kręgu, które mogą porównać to, co się dzieje teraz i lata przed- i pomarcowe. Wiem, że to różne lata (i nawet pokolenia), ale odczucia, myśli dają się porównywać niezależnie od podkładu. Moje patologiczne pytanie: czy ten zapach ciała z jeziora na zawsze zostanie wokól Muzeum Polin?


* Muzeum POLIN, nabywając zdjęcia z domeny publicznej, teoretycznie nie płaci za samą „własność” obrazu, lecz za wysoką jakość cyfrową oraz profesjonalne opracowanie archiwalne (datację, lokalizację, identyfikację osób). Taka usługa powinna w założeniu oszczędzać czas badaczy i historyków. Niestety, w praktyce Muzeum POLIN nie tylko ponosi koszty zakupu, ale często nabywa zbędne licencje na materiały, które są już ogólnodostępne.
Problem z jakością zasobów wizualnych jest wyraźnie widoczny na stronach internetowych muzeum, gdzie fotografie prezentują się gorzej niż te dostępne w zasobach Żydowskiego Instytutu Historycznego (ŻIH) czy nawet na Wikipedii. Ponadto opisy wielu zdjęć są niedokładne lub wręcz błędne, co jest szczególnie dotkliwe, biorąc pod uwagę dużą liczbę użytkowników online korzystających z tych zasobów. Zakup kosztownych licencji na materiały niskiej jakości sugeruje braki w kompetencjach kadry zarządzającej, z dyrektorem Dariuszem Stolą na czele, i poddaje w wątpliwość efektywność wydatkowania środków publicznych.

Saturday, February 24, 2018

Marzec 1968 - Mars 1968 Warszawa Gdanska (Warschau Danzinger Bf)

I Polen skriver man nya pjäser, trycker nya böcker, järnvägsstationen Warszawa Gdanska (Warschau Danzinger Bf) abonneras.

I Sverige kemtvättas gamla kostymer, flugor tas fram och Botox fylls på.
.
Vad handlar det om? Om Mars-1968. Tidigare handlade Mars-68 om ett polskt studentuppror. Numera har det blivit rent judiskt. Upproret kvästes brutalt och följdes av ett tal av partisekreteraren Gomulka som bekräftade att Judar i Polen utgör en sk. 5 kolonn och får/bör lämna landet. Bara några månader tidigare, i Juni 1967 höll Gomulka ett liknande tal och varnade de polska judar (m.fl.) att inte visa sympatier för staten Israel (efter 6-dagars kriget).

Nuvarande situationen i Polen är mycket speciell. Antysemitismen blomstrar på nytt. Juden raus - syns inte bara på husen men kommer numera rakt ut ur munnen på polska politikerna.
Juden raus verbaliseras enbart på husgavlar och i media. Politikerna använder dock andra ord med samma innehåll för att stärka den polska nationella känslan.
.
Min mor började sina studier vid Warszawa Universitetet före kriget. Upplevde där antisemitiska protester och införandet av bänkar i föreläsningssalarna avsedda enbart för judiska studenter som fick sin nationalitet instämplad i sina studenleg. Bänkar var få så resterande judar skulle stå under föreläsningarna.


Stax innan studenrevolten 1968 lämnade min mor och hennes promotor en ansökan om ett disputationstillstånd (tillsammans med den färdigskrivna doktoravhandlingen).
.
Efter 3 månader, den 21 maj 1968 så kom svaret med ett fastställt datum för disputationen. Hennes opponent skulle bli den välkänd prof. Suchodolski..Antisemitismen luktade dock då lika illa 1968 som nu 2018. Precis som förr så var den inte enbart folklig men kom ifrån regeringspartiet.
Min mor bestämde sig att i protest inte disputera och lämna landet. Efter en lång väntan fick mina föräldrar ett utresetillstånd och lämna Polen. Med ett israeliskt och ett svenskt visum tog de tåget västerut från Warschau Danzinger Bahnhof som järnvägstation hette ett 20-tal år innan då min mors föräldrar packades i godsvagnar och sändes österut, mot förintelselägret Treblinka.
.
Naturligtvis det är en mycket förenklad beskrivning av läget. Polska judar där är dock ordentligt skrämda. Samma tankar och känslor som förr finns nu. Skall vi lämna landet?
Jag tror att Sochnutrepresentanten där får en hel del att göra, på nytt. Tack och lov Israel välkomnar alltid alla judar.
.
The same procedure since 1948. Det skall vi fira <3 br="">.
Det verkar att de som reser till Polen för att fira Mars-68 har tappat sitt luktsinne. De venärar minnet av sina föräldrar och hela den generationen som transporterades från Warszawa Gdanska österut, till dödslägret Treblinka.


Det kända Centret i Los Angelse rekomenderar numera att åka till Polen enbart för att besöka gravar och minnesplatser kopplade till Förintelsen.



* Studentrevolten 1968, ägde rum i flera europeiska länder, bl.a. i Sverige har också ägt rum i Polen i mars 1968. Till skillnad från andra europeiska länder har man dock i Polen pekat ut judarna eller som man kallade de för SYONISTER som orsaken till oroligheterna. Den av staten organiserad landsomfattande antisemitisk kampanj ägde rum knappt tjugo år efter Förintelsen. Kampanjen var rasistisk, den drabbade med trakasserier och avskedanden från arbete. Egentligen så började aktionen redan i mitten av sextiotalet. Min mor hade ett svårt beslut att fatta. Hon var mycket omtyckt lärare, lektor vid Warszawa Universitet (vid Stawki gatan) och höll på med didaktik för blivande lärare. Hon hade under flera decennier arbetat dubbelt således både som vanlig lärare i skolan och samtidigt som lektor undervisade hon vid olika lärarhögskolor. Hon ville känna till hela undervisningskedjan.
Hennes ställning och anställning vid Warszawa Universitetet hotades aldrig. Hon kvävdes dock av stämningen och att se andra hånas och diskrimineras. Hon har redan varit med om den mörka stämningen vid samma universitet före kriget. Som student fick hon uppleva numerus clausus och bänkar vid vilka de judiska studenter fick inte sitta.

** Min mor protesterade mot den polska antisemitismen år 1968 genom att INTE försvara sin doktorsavhandling och lämna landet. Man ville ha kvar henne vid Warszawa Universitetet som ett levande exempel att inte alla judar kastades ut från sina statliga anställningar.
När jag återvände till Warszawa 40 år senare fann jag en ny Bermudatriangel. Den ligger i centrala Warszawa, 15 meter öster om paradgatan Krakowskie Przedmiescie. I denna triangel, läs Warszawa Universitetet försvann från deras arkiv alla papper som har med min mors doktorsexamen år 1968 att göra! Avhandlingen och brevväxlingen som jag huvudsakligen sökte, där hon förklarade, sin protest, sitt agerande var borta! Inte heller finns kvar några akta som berörde hennes anställning som högskolelektor där. Senare fick jag en bekräftelse om det från dekanus vid universitetet i Warszawa, att alla papper försvann, spårlöst. Tidigare fick jag förklaringar från de anställda vid Universitetets arkiv "Ni vet hur det var 1968". Jag svarade att jag inte vet då var jag redan i Stockholm. Min mors examen som hon tog före andra världskriget fanns dock i arkiven, trots kriget... Min mor sökte aldrig en upprättelse. Hos vem skulle hon söka?

*** http://jimbaotoday.blogspot.se/2008/01/r-1968-en-protest-som-aldrig-har.html

**** Bara 1 (en) procent av förekrigstidens judiska befolkning i området kallad av tyskarna GG (Gubernia Generalna), överlevde Förintelsen. Många stannade kvar i Polen efter kriget. Resterande 99% fanns utspridda som aska i Polen som av tyskarna gjordes till Europas största judiska begravningsplats. Mångfalden av de överlevande som fanns i Polen år 1946 flydde efter Kielce Pogromen.

***** Situationen i Polen är mycket allvarligt nu då man sprider antisemitismen från alla håll. Polsk humör har fyllts med nya judehistorier -t.ex. om bensinmätaren i bilen så säger man "Juden har tänts". Således samma vokabulär som användes i Jedwabne där under andra världskriget de polska invånarna mördade sina judiska grannar genom att samla de i en stallbyggnad varvid de tände på. Efter kriget restes det ett monument där. "De var lättantändliga" skriver folk på monumentet. När kommer EU/Sverige att vakna?

Sunday, February 18, 2018

Nowolipki 7 - Mały Przegląd Korczaka - Zmiany krajobrazu - Białoniebieska kropka - 1935 - 1945 - 1955


Ulica Nowolipki i Zamenhofa/Dzika w 1935 i 1945 roku. Niebieska kropka to Nowolipki 7 gdzie sie miescił Mały Przglad Korczaka.

Ulica Nowolipki i Zamenhofa/Dzika w 1940 i 1955 roku. Niebieska kropka to Nowolipki 7 gdzie sie miescił Mały Przglad Korczaka



Nasz Przeglad Ilustrowany na 10-lecie Małgo Przgladu Korczaka

Wednesday, February 14, 2018

Performance na stacji Warszawa Gdańska - Warschau Danzig Bf





W filmie "Shoah" nie użyto żadnych zdjęć archiwalnych, żadnych fotografii ani kadrów z kronik niemieckich z okresu drugiej wojny światowej.

Calude Lanzmann pokazuje jednak w filmie miejsca związane z Holokaustem – tereny obozów koncentracyjnych i śmierci, tory kolejowe, miejsca, z których odbywały się deportacje.
Np. na dolnym zdjęciu to tory "w relacji" Warszawa Gdańska - Treblinka.

Performance art to taka forma widowiska bez ustalonego tekstu dramatycznego, ale tworzona na żywo w obecności zaproszonych widzów np.

Wjazd na peron stacji Warszawa Gdańska to lokomotywa i zależnie czy to rok 1942 czy 1968 doczepione wagony.

Bydlęce lub osobowe.

Gwizdek lokomotywy!

Pociąg odjeżdża na wschód z bydlęcymi wagonami.
lub
Pociąg odjeżdża na zachód z wagonami osobowymi.

Ocieramy łzy, tak Obcy w domu w 1942, tak jak i w 1946, 1956, 1968 i chyba tak jak i w 2018.

Performance to taki gwizdek!

Gwizdek czasu!

PS. 
* W 2012 roku protestowałem, ze skutkiem, przeciwko innemu Performance - To był rok 2012 - chodziło wtedy o Musical Korczak w Treblince. Organizatorzy zapewniali mnie że to będzie się odbywało na zewnątrz obozu. Na zewnątrz obozu? Tak, na tym fałszywym peronie z napisem TREBLINKA na który przyjechało prawie 1 000 000.

** 8 marca byl względny spokój, i w 1942 roku i w 1968 roku. W 1968 roku to raczej ulica Krakowskie Przedmiescie i Uniwersytet. 8 marca nikt nie myslał o wyjezdzie z Polski. Przemówienie tow. Wiesława to dopiero 19 marca. POC(o) komu ten Banhof Warschau Danzinger tego dnia?

To z 1942 rozkład jazdy Warszawa Gdańska - Treblinka

Tory "w relacji" Warszawa Gdańska - Treblinka.

Sunday, February 11, 2018

Polskie Powojenne Pogromy 1945 -1946

Przeżyła Zagładę (i urodziła nowe pokolenie w wolnej Polsce) ale nie Pogrom w Kielcach. Regina Fisz i jej 3 tygodniowe dziecko, chłopiec Adaś zostali zamordowani w Kielcach. Nazwiska 4 oprawców są znane.

Kielce 1946 Trumny z dziecmi urodzonymi w wolnej Polsce



Po Pogromach w miastach, w Rzeszowie w czerwcu i Krakowie w sierpniu 1945, tak tuż po wojnie, przybyło do Lodzi 12 000 "popogromiaków". Pogrom w Rzeszowie to tylko 5 tygodni po zakonczeniu wojny.
Teraz jest taka nowa moda w Polsce by określac to czego przez 70 lat nie trzeba było określac. Dotychczas wszyscy wiedzieliśmy że Obozy śmierci i Obozy koncentracyjne założyli Niemcy. Teraz wszędzie trzeba dopisywac "Niemieckie".

Dlatego jest to oczywiste piszac o Pogromach Powyzwoleniowych pisac o Polskich Pogromach Powyzwoleniowych.

Ktos napisał, niby dowcipnie, "Marzec przyszedł w Lutym" ale tak naprawdę to Marzec-68 trwa od Czerwca 1945 roku.
.
Polskie Pogromy Przedkieleckie,
"nawiedzały mnie" ostatnio, tak jak pisałem, w myślach. Wiedziałem że były ale w jakis sposób, podobnie jak wielu czyni to obecnie z Pogromem/Morderstwem w miejscowości Jedwabne, to ja uwazałem Kielce -1946 za ogólna, zbiorowa nazwę powojennych pogromów w Polsce. Wstydzę się dzisiaj za to okrutnie.

Polacy z IPNu pisza o tych pogromach używajac tytułu ksiazki o Pogromie w Rzeszowie w czerwcu 1945 roku "Pogromy których nie było". Może w ich nomenklaturze uwaza się za Pogromy tylko które zostaly opisane w prasie?
.
Muszę o to zapytac Haline Birenbaum. Tak, nie tylko jej "pobyt" w Warszawskim Getcie i obozach jest warty przekazania nam i następnym pokoleniom!
Halina Birenbaum na pewno pamięta ten okres w Polsce, w Warszawie. Wiadomosci o Powojennych Pogromach w Polsce rozchodziły się relatywnie szybko wsród ocalałej społecznosci zydowskiej.
Po Pogromach w miastach, w Rzeszowie w czerwcu i Krakowie w sierpniu 1945, tak tuż po wojnie, przybyło do Lodzi 12 000 "popogromiaków". Pogrom w Rzeszowie to tylko 5 tygodni po zakonczeniu wojny.

W Polskich pogromach w latach 1945-1947 zginęło w Polsce (oficjalnie) 7-10 tys. Żydów
Podobno du
żo więcej aż 12-15 000. Do tej oficjalnej, zaniżonej statystyki dostały się bowiem tylko morderstwa bardziej spektakularne, bo nawet te zgłaszane na milicję nie zawsze były trwale notowane. 

Halina Birenbaum gdy przeczytała mój wpis i napisała sama:

Potworne, to jeszcze za biedne słowo na te, po takich straszliwych 5 latach beznadziejnej możliwości przeżycia, pogromy, mordy "po wyzwoleniowe" na jednostkach, które dożyły wyzwolenia z setek tysięcy rodzin, tysięcy miast, miasteczek!
Pamiętam w kibucu w Warszawie na ul Poznańskiej, gdzie przygotowywano nas na nielegalną drogę do Palestyny, zamykano drzwi wejściowe prętami żelaznymi, a chłopcom na dyżurach nocnych dawano broń. 
Tak było też w Lublinie w kibucu, gdzie zatrzymał się Henryk mój przyszły mąż, warszawiak, jak ja po powrocie z Syberii. Nie zastał swego domu na Nowym Mieście ani śladu żadnego po całej rodzinie... W 1946 roku opuściliśmy Polskę w długotrwałej, niebezpiecznej wędrówce przez różne kraje i morze do Palestyny, dzisiejszego Izraela.

Polskie Pogromy Powojenne miały, wg. mnie podłoże-ekonomiczno-antysemickie.
Te antysemickie podłoże, podobnie jak ekonomiczne widac to do dzisiaj ale normalnie to antysemityzm nie znaczylo to samo co sygnał do mordowania sąsiadów którzy przezyli Zagłade. Pytania zadawane w dzisiejszych ankietach to pytania o antysemityzm opierający sie o oskarzanie Żydów o porywanie dzieci na mace no i o ukrzyżowanie Jezusa. Osobiscie jestem przerażony nie tylko tym opracowaniem statystycznym, naukowym wskazującym nie tylko poziom ankietowanych lecz równiez faktem jak łatwo i szybko mozna zmienic opinie ludzi i wzbudzic na nowo, drzemiacy antysemityzm. Niestety proces by zatrzymac wybuch takowego jest duzo dłuzszym i trudniejszym procesem którego własciwie nikt nie popiera. Niestety.
Pytanie w ankiecie zrobionej w Polsce w 2017 roku. Pytanie to wlasciwie odpowiedz bo porywanie dzieci to "dzieci na mace". Oskarzenie popularne w Polsce, uzywane do rozpoczynania pogromów, i przed i po wojnie. Rozglaszane do dnia dzisiejszego. Wzrost tych wierzacych ze Żydzi porywali (czytaj czas terazniejszy) zwiekszyl sie o przeszlo 100% w okresie 2013-2014.
Jeszcze jedno pytanie w ankiecie zrobionej w Polsce w 2017 roku. Odpowiedzi sa jednoznaczne i wskazuja, wg. mnie na rosnacy antysemityzm. Ponad 85 proc. badanych zadeklarowało, że nie zna osobiście żadnego Żyda – mamy więc do czynienia z tzw. „antysemityzmem bez Żydów”, czyli z uprzedzeniami zbudowanymi na bazie opinii zasłyszanych od rodziny, znajomych lub w mediach, a nie na podstawie osobistych kontaktów.
Źródło wykresów: Centrum Badań nad Uprzedzeniami, „Powrót zabobonu: Antysemityzm w Polsce”, na podstawie „Polskiego Sondażu Uprzedzeń 3”, Dominika Bulska, Mikołaj Winiewski, Warszawa, 2017.

Podłoże ekonomiczne wtedy to oczywiscie, najczesciej te osobiste. Zagrabione na wsiach chaty, pola i narzedzia które należały do Zydów, przedmioty które zostały zagrabione czuły sie dla wielu, po 4 latach już jako własne. Nie musiały to byc wielkie wartosci bo wielu Zydów pracujących na roli, urodzonych w czworakach to była biedota. A jak mówią na wsiach "co je moje to je moje".


Moja dobra znajoma której relacjom moge wierzyc na 100% napisała: Tak, w wielu miejscowosciach były nastroje pogromowe. Ja moge zaswiadczyc o Włoszczowie, powiatowym miasteczku w woj. swietokrzyskim położonym 48 km od Kielc i 60 km od Czestochowy. Tam w dniu targowym kiedy to okoliczne chłopstwo sciągało z okolic furmankami nagle wybiegła kobieta na rynek wrzeszczac że Żydzi złapali jej syna na mace. Kobieta ta była przed wojna słuząca u rabina. Chłopstwo przybyłe na targ ruszylo z kosami, widłami i nożami na budynek zajmowany przez ocalałych z Zagłady Żydów. Ten budynek był przy głównym placu miasta na tzw Rynku. Moj ojciec wyskoczył naprzeciw tym chłopom, złapał te wrzeszcząca babe i zaciągnął na posterunek milicji. Chłopi sie uspokoili a Żydzi zostali uratowani. Syn tej baby gdy podrósł został kominiarzem w Włoszczowie.

Inny znajomy z Warszawy napisał: Z jednej strony były pogromy, z drugiej - polowania na Żydów (na kolejach, na drogach, w małych miasteczkach) pod pretekstem walki z komuną, z trzeciej indywidualne morderstwa dokonywane przez właścicieli mienia pożydowskiego na nielicznych ocalałych wracających do swoich miasteczek. Stąd chyba powstał pomysł zgromadzenia Żydów na Ziemiach Odzyskanych i uzbrojenia oddziałów samoobrony.

Inny znajomy urodzony w 1939 roku uważa że do statystyki Polskich Pogromów Powojennych dostały się tylko morderstwa bardziej spektakularne, bo nawet te zgłaszane na milicję nie zawsze były trwale notowane. Nie wiem nawet czy licznie zabijanych Żydów w akcjach pociągowych ("leśni" na koniach zatrzymywali na trasie pociąg osobowy jadący ze wschodu na zachód, lub odwrotnie, następnie przeszukiwali wagony, wyłuskiwali wśród pasażerów Żydów, wyprowadzali ich z bagażami na nasyp i rozstrzeliwali a potem odjeżdżali zabierając łup) ktoś spisywał. Zbyt duży był wówczas rozgardiasz. Również do statystyki nie przedostawali się samotni Żydzi, którzy zapragnęli odwiedzić miejsca swojego dawnego zamieszkania na wsiach lub małych miasteczkach i już nigdy stamtąd nie wrócili. Znam takie dwa przypadki.

Osobiście to wiem o jednej ofiarze - podzielili mu głowe toporem jak wrócił do "swoich" po wojnie. Wtedy, jego kuzyn (mój zagładowy wujek) wyjechał do Paryza. Morderstwo było gdzieś pod Kaliszem. Chyba nie ma nawet grobupo nim.


Lista ofiar pogromu kieleckiego: 1. Abram Adler 2. Izrael Ajzenberg 3. Eliasz Albirt 4. Izrael Baruch 5. Chaim Baszysta 6. Bajla Gertner 7. Bajla Gursztuc 8. Pola Gutwurcel 9. Flora Duczka 10. Lejzor Harendorf 11. Abram Weintraub 12. Herszka Wajnrib 13. Wainberg nieznanego imienia 14. Wundeler nieznanego imienia 15. Fajwel Zoberman 16. Zofia Zylberberg 17. Rachela Zongberg 18. Naftali Teitelbaum 19. dr Seweryn Kahane 20. Mojżesz Morawiec 21. Mendel Mikołowski 22. Apolonia Sowińska 23. Chile Sokołowski 24. Duczko Samborski 25. Dawid Fajnkuchen 26. Adas Fisz 27. Regina Fisz 28. Dawid Szulim Płotno 29. Estera Proszowska 30. Berl Frydman 31. Icchak Preiss 32. Kos (nieznanego imienia) 33. Samuel Karp 34. Herszel Kersz 35. Szaja Kersz 36. Rabindorf (nieznanego imienia) 37. Izrael Rączka 38. Szlama Rejzman 39. Z. Szulmanowicz 40. Fania Szumacher 41. Mojżesz Sztunke 42. B. 2969 - Oświęcim

Friday, February 9, 2018

En riktig snubbelhistoria - Mannen bakom det kända projektet Stolpersteine - Snubbelsten, Gunter Demnig vet ingenting men medan DN och Myndigheten - Forum Levande Historia tycks veta allt vad han har sagt

DN och Forum Levande Historia tycks veta allt vad Gunter Demning har sagt - fast Gunter Demning själv visste inget om det fram tills igår, således inget om de i DN beskrivna förehavanden. Han visste inte ens att han har uttalat sig, fast han nämns 4 gånger i de två korta spalterna. Artikeln skriven av Torbjörn Ivarsson, Dagens Nyheter, den 8 februari 2018. Jag skrev ett brev till honom. Hittills obesvarat.

Artisten bakom projektet Stolpersteine Gunter Demnig vet ingenting men medan DN och Forum Levande Historia tycks veta allt vad han har sagt - fast Gunter Demning visste inget fram tillsigår om de i DN beskrivna förehavanden. Han visste inte ens att han har uttalat sig.



Mannen bakom det kända projektet Stolpersteine, Gunter Demnig vet, trots rubriken i DN, Konstnär tackar ja till att lägga snubbelstenar,  ingenting medan DN och Myndigheten - Forum Levande Historia tycks veta allt vad han har sagt - fast konstnären Gunter Demning visste inget fram tills igår om de i DN beskrivna förehavanden. Han visste inte ens att han har uttalat sig. Därför mitt öppet brev, se nedan:
.
Dear Gunter Demnig,

Mr. X. Xxxxxx contacted You yesterday after I raised the question about two persons that Swedish journalist Ola Larsmo chooses as the representative for Your project in Sweden.

As I admire a lot Your project, I checked earlier the names Mr. Larsmo suggested. None of them fits the criteria of Your project Stolpersteine as none of the named persons was deported from Sweden. One of them in March 1938, yes 1938, did not receive stay and work permit in Sweden. The second one lived for a while in Sweden but was found guilty of spying and moved to Finland. Later he was deported from Helsinki to Talin. It is true that both were murdered during the Holocaust but this is just one of Your criteria for Your project. "The second person" I described got his name inscribed on the monument in Helsinki and stone with his name is planned in this city.
Concerning the first person I just want to add that there were hundreds of persons that were applying of the permit to enter Sweden so if one uses Ola Larsmo criteria there should be hundreds of Stolpersteine in Sweden.
There is also more of the false information in this article as well.
After Your letter from yesterday, it is likely that Swedish Newspaper - Dagens Nyheter and others (ao. Forum Levande Historia) are using You and Your name.

However, the most important and sensitive is that having Stolpersteine in Sweden with these two names they suggested will ruin Your entire project.

In 1993, I started the project called Namnmonumentet which You can see when in Stockholm (2019 according to Dagens Nyheter and also on my blog.
My present work is 1000 monuments (World Wide) dedicated to Janusz Korczak and his work. The art project is run by me and two artists, Justyna Bamba from Stockholm (before Breslau) and Gerrman artist Jörg Haberland from Munchen.

Best regards

Roman Romuald Wasserman Wroblewski





Torbjörn Ivarsson (journalist) som står bakom DNs artikel och rubriken Konstnär tackar ja till att lägga snubbelstenar  har inte svarat på min mail. Jag har ändå fått tag i honom.

Han meddelar följande:

  • Han har inte haft kontakt med konstnären.
  • Han har inte kollat några uppgifter som framkommer i tidningen.
  • All info i tidningen kommer från Ingrid Lomfors.
  • Det finns mera i en e-upplaga.
  • Mkt bråttom till ett möte....sa den icke undersökande journalisten.
Att läsa vidare: https://kvartal.se/essaer/till-vems-minne