Thursday, January 22, 2026

Jewish Historical Institute "Narratives".

 

The Jewish Fighting Organization (ŻOB) in the Warsaw Uprising of 1944. Icchak (Antek) Cukierman, who served as Anielewicz’s deputy during the Warsaw Ghetto Uprising in 1943, commanded an independent platoon during the Warsaw Uprising (1944) operating within the 3rd Battalion of the People's Army (AL). This ŻOB platoon, named after Anielewicz, included fighters such as Cywia Lubetkin, Kazik Ratajzer (Simcha Rotem), Sara Biderman, Irena Geldblum, Tuwia Borzykowski, Julian Fiszgrund, Józef Sak, Marek Edelman, and Zygmunt Warman.


To the Jewish Historical Institute

Dear Doctor,

With reference to the correspondence received from the Jewish Historical Institute, I feel compelled to return to two key issues that were not fully addressed in your response.
These concern the process of "appointing" Marek Edelman as the commander/leader of the Warsaw Ghetto Uprising within the narrative of the JHI (and others), as well as the matter you mentioned regarding the marginalization of Icchak Cukierman’s role.

The letter I received lacked any reference to the issue I raised concerning the "new roles of Edelman" that began to appear in the public sphere after 1968. I request a clarification of this matter, as in my estimation, this is not merely a question of "narrative," but of historical integrity.

I base my objections on the following facts:
Command Structure: Marek Edelman never served as the Commander-in-Chief of the ŻOB (Jewish Fighting Organization). This post was held by Mordechaj Anielewicz, and one of his deputies was Cukierman.
Origins of the ŻOB: Edelman did not participate directly in the actual creation of the Jewish Fighting Organization; he joined later, after the departure of the previous Bund representative.
Operational Role: During the 1943 Uprising, Edelman commanded a specific sector, including combat groups in the area known as the "brushmakers' shop." Attributing to him the role of "commander of the uprising" in a global sense is a factual misinterpretation (falsehood).
Political Context: I am interested in the rationale behind the JHI’s failure to correct the distortions that have accumulated since 1968, which systematically diminish the role of the leader of the Ghetto Uprise Mordechai Anielewicz, and the deputy leader, Icchak Cukierman ("Antek"), in favor of portraying Marek Edelman as the sole leader and face of the revolt.

As an institution established to protect historical truth, the JHI should unequivocally address these discrepancies.

Sincerely,
Roman Romuald Wasserman Wróblewski

Previous letter from ŻIH

Dear Sir,

The Secretariat of the Jewish Historical Institute (JHI) has forwarded me your letter dated January 20, 2026, in which you submitted remarks regarding educational materials concerning the Warsaw Ghetto Uprising posted on the website of the European Network Remembrance and Solidarity (ENRS).

I have read your comments with great attention, and I wish to respond by stating that it was not our intention to erase the role of Icchak Cukierman in the underground activities within the Warsaw Ghetto, nor his significant role in the Ghetto Uprising. Due to the brevity imposed by the nature of such materials, it was not possible to present every figure, and the biographies of the heroes are highly synthesized.
Nevertheless, I have contacted the Network to relay your remarks, and they have expressed a readiness to implement changes.

I hope this will occur soon; however, I cannot make any promises, as I am not an employee of the Network and can only request prompt action.

Sincerely,

Dr. Justyna Majewska
Scientific Department

*********************************************************

In Polish

Szanowny Panie,

Sekretariat ŻIH przesłał mi Pana list z dnia 20 stynia 2026 roku, w którym zgłosił Pan uwagi do materiału edukacyjnego dot. powstania w getcie warszawskim zamieszczonego na stronie Europejska Sieć Pamięć i Solidarność.
 
Z uwagą przeczytałam Pana komentarz i pragnę odpowiedzieć, że naszą intencją nie było zacieranie roli Icchaka Cukiermana w działalności podziemnej w getcie warszawskim ani jego ważnej roli w powstaniu w getcie. Z uwagi na skrótowość narzuconą przez specyfikę tego typu materiałów nie wszystkie postacie dało się przedstawić, a biogramy bohaterów są bardzo syntetyczne.
Niemniej skontaktowałam się z Siecią, aby przekazać Pańskie uwagi, i z ich strony jest gotowość do wprowadzenia zmian.

Mam nadzieję, że nastąpi to wkrótce, jednak nie mogę niczego obiecać, ponieważ nie jestem pracownicą Sieci i mogę jedynie prosić o szybkie działanie.


Z poważaniem,

dr Justyna Majewska

Dział Naukowy

E-mail: jmajewska@jhi.pl


*******************************************************

My very first letter to ŻIH - In Polish


Dyrektor dr Michał Trębacz
Kierownik Działu Naukowego prof. Andrzej Żbikowski 


Szanowni Państwo,

Zwracam się z prośbą o zweryfikowanie treści zawartych w materiale edukacyjnym autorstwa Pani Justyny Majewskiej z Działu Naukowego ŻIH, dostępnym pod adresem:
hi-storylessons.eu lub
https://hi-storylessons.eu/wp-content/uploads/2020/04/Powstanie-w-Getcie-Warszawskim_PL.pdf

W powyższym dokumencie pojawia się stwierdzenie, że Marek Edelman był „ostatnim dowódcą Powstania w Getcie”. Informacja ta pomija istotne fakty historyczne dotyczące struktury dowodzenia Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB). Narracja wskazująca Marka Edelmana jako „ostatniego dowódcę” jest nieścisłością (kłamstwem), która od lat jest utożsamiana z polityką historyczną okresu marca 1968 roku.

W opracowaniu p. Justyny Majewskiej zabrakło wzmianki o Icchaku „Antku” Cukiermanie, który podczas powstania w Getcie (1943) pełnił funkcję zastępcy Anielewicza ( ŻOB), a w 1944 roku dowodził oddziałem ŻOB (im. Anielewicza) w trakcie Powstania Warszawskiego.

Jako instytucja naukowa o wysokim prestiżu, Żydowski Instytut Historyczny powinien dbać o precyzyjne przedstawianie ról poszczególnych bojowników.

W związku z powyższym, proszę o zajęcie stanowiska w tej sprawie oraz – jeśli to możliwe – o dokonanie korekty w publikowanych materiałach cyfrowych.

Z poważaniem,
Roman Romuald Wasserman Wróblewski

English version:

20 Stycznia 2026 05:00 by mail.

To: Dr. Michał Trębacz, Director of the Jewish Historical Institute
To: Prof. Andrzej Żbikowski, Head of the Research Department
Jewish Historical Institute

Subject: Request for correction of historical inaccuracies in JHI educational materials
Dear Sirs,
I am writing to request an urgent verification of the content in the educational material authored by Ms. Justyna Majewska of the JHI Research Department, available at: hi-storylessons.eu.
The document claims that Marek Edelman was the "last commander of the Ghetto Uprising." This statement overlooks essential facts regarding the command structure of the Jewish Combat Organization (ŻOB). Identifying Edelman as the sole "last commander" is an inaccuracy that has been associated with the historical propaganda of the March 1968 period. The study fails to mention Yitzhak "Antek" Zuckerman, who served as deputy commander of ŻOB in 1943 and later led the ŻOB unit during the 1944 Warsaw Uprising.
This simplification contradicts the official Mission of the Emanuel Ringelblum Jewish Historical Institute, which mandates the Institute to "disseminate the truth about Jewish history" and preserve the legacy of the Oneg Shabbat group by documenting a complete and factual account of history.
As a prestigious academic institution, the JHI must ensure its educational resources do not perpetuate incomplete or "unified" narratives. I look forward to your position on this matter and a correction of the digital materials.
Sincerely,
Roman Romuald Wasserman Wróblewski
*******************
https://jimbaotoday.blogspot.com/2026/01/narracja-wskazujaca-marka-edelmana-jako.html

Dyrektor dr Michał Trębacz

Kierownik Działu Naukowego prof. Andrzej Żbikowski

ŻIH



Szanowni Państwo,

Zwracam się z prośbą o zweryfikowanie treści zawartych w materiale edukacyjnym autorstwa Pani Justyny Majewskiej z Działu Naukowego ŻIH, dostępnym pod adresem:
hi-storylessons.eu 
lub
https://hi-storylessons.eu/wp-content/uploads/2020/04/Powstanie-w-Getcie-Warszawskim_PL.pdf

W powyższym dokumencie pojawia się stwierdzenie, że Marek Edelman był „ostatnim dowódcą Powstania w Getcie”. Informacja ta pomija istotne fakty historyczne dotyczące struktury dowodzenia Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB). Narracja wskazująca Marka Edelmana jako „ostatniego dowódcę” jest nieścisłością (kłamstwem), która od lat jest utożsamiana z polityką historyczną okresu marca 1968 roku.

W opracowaniu p. Justyny Majewskiej zabrakło wzmianki o Icchaku „Antku” Cukiermanie, który podczas powstania w Getcie (1943) pełnił funkcję zastępcy Anielewicza ( ŻOB), a w 1944 roku dowodził oddziałem ŻOB (im. Anielewicza) w trakcie Powstania Warszawskiego.

Jako instytucja naukowa o wysokim prestiżu, Żydowski Instytut Historyczny powinien dbać o precyzyjne przedstawianie ról poszczególnych bojowników.

W związku z powyższym, proszę o zajęcie stanowiska w tej sprawie oraz – jeśli to możliwe – o dokonanie korekty w publikowanych materiałach cyfrowych.

Z poważaniem,
Roman Romuald Wasserman Wróblewski

Wywiad z dyr. Michałem TRĘBACZEM na Internecie (red. Katarzyna Krzykowska/PAP):
In English
What can be done so that the JHI becomes a place that unites the Jewish community rather than stirring up controversy?
Michał TRĘBACZ: I don't know if it is the role of the JHI to be a body that unites Jewish communities rather than stirring up controversy. The role of the JHI is to build a strong position in terms of referentiality regarding knowledge about the past, which also enables factual information to be provided about what is currently happening in the world in connection with the rise of anti-Semitism. At a time when it is so difficult to verify facts and obtain reliable information, I would like the JHI to be a place naturally associated with the fact that the information we provide is verified.
To what extent is it possible for the narrative shaped by institutions dealing with the popularization of Jewish history in Poland to be consistent?
Michał TRĘBACZ: I do not believe a uniform narrative is necessary. Agreement on basic facts is necessary. Another matter is the issue of interpreting events, which can be different, and one can try to some extent to debate. What I would expect from the institutions dealing with this subject is openness to discussion. I do not think we have to speak with one voice on every issue, although, of course, there are topics in which the strong voice of all three institutions – the POLIN Museum, the Warsaw Ghetto Museum, and the JHI – would be a stronger voice. I am in favour of the institutions remaining in dialogue with each other.
Co zrobić, żeby ŻIH stał się miejscem, które jednoczy społeczność żydowską, a nie budzi spory?
Michał TRĘBACZ: Nie wiem, czy to jest rola ŻIH-u, żeby być jednostką jednoczącą środowiska żydowskie, a nie budzącą spory. Rolą ŻIH-u jest budowanie silnej pozycji, jeśli chodzi o referencyjność dotyczącą wiedzy na temat przeszłości, która umożliwia także udzielanie rzeczowej informacji na temat tego, co się obecnie dzieje na świecie w związku ze wzrostem antysemityzmu. W czasie, w którym tak trudno jest o weryfikowanie faktów, o uzyskanie rzetelnej informacji, chciałbym, żeby ŻIH był miejscem, które kojarzy się w sposób naturalny z tym, że przekazywane przez nas informacje są sprawdzone.
Na ile możliwe jest, żeby narracja kształtowana przez instytucje zajmujące się w Polsce upowszechnianiem historii żydowskiej, była spójna?
Michał TRĘBACZ: Nie uważam, że konieczna jest jednolita narracja. Konieczna jest zgoda co do podstawowych faktów. Inna rzecz to kwestia interpretacji zdarzeń, która może być różna i można do pewnego stopnia starać się dyskutować. To, czego oczekiwałbym po instytucjach zajmujących się tą tematyką, jest otwartość na dyskusję. Nie uważam, że musimy w każdej kwestii mówić jednym głosem, choć oczywiście są takie tematy, w których silny głos wszystkich trzech instytucji – Muzeum POLIN, Muzeum Getta Warszawskiego i ŻIH-u, byłby głosem silniejszym. Jestem zwolennikiem tego, żeby instytucje pozostawały ze sobą w dialogu.

Zapytanie o historyczny księgozbiór – darowizny Janusza Korczaka dla Marysina - Siostry Felicjanki.



Kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski był poczas wojny ostro ostrzeliwany, ślady po kulach widać do dzisiaj. Roman Wasserman Wrćblewski w rozmowie z jedną z Sióstr Felicjanek.
sekretariat@felicjanki.edu.pl
Temat: Zapytanie o historyczny księgozbiór – darowizny Janusza Korczaka dla Marysina
Szanowne Siostry / Szanowni Państwo,
Zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc w weryfikacji informacji dotyczących historycznego księgozbioru znajdującego się w zasobach Szkoły lub Klasztoru w Marysinie Wawerskim.
Z dokumentacji historycznej oraz analogicznych zbiorów Sióstr Felicjanek w Krakowie wynika, że Janusz Korczak – który w latach 1940 i wcześniejszych sąsiadował z terenem klasztornym, prowadząc farmę „Różyczka” – darzył Siostry dużym zaufaniem i przekazywał im książki (często z osobistą dedykacją).
Moje pytanie brzmi: czy w obecnych zbiorach bibliotecznych lub archiwalnych w Marysinie (ul. Azaliowa) zachowały się jakiekolwiek woluminy autorstwa Janusza Korczaka lub z jego prywatnej kolekcji, które mogły zostać podarowane Siostrom w okresie okupacji lub tuż przed nią?
Będę wdzięczny za każdą informację, która pozwoliłaby potwierdzić ten niezwykły ślad współpracy między „Starym Doktorem” a Siostrami Felicjankami.
Proszę o bezpośredni kontakt do Siostry Archiwistki, która ma wgląd w kroniki domu z lat 40. Mój poprzedni kontakt w Marysinie, Siostra Fidelia, pracuje obecnie w Laskach.
Z poważaniem,
Roman Romuald Wasserman Wróblewski 
Sztokholm
Szwecja

Dla osób które by chciały pomóc - podaję dalszy kontakt:
Archiwum Prowincji Warszawskiej Sióstr Felicjanek
W klasztorze obok szkoły mieści się centralne archiwum prowincji. Jeśli książki, ew. listy Korczaka zostały uznane za cenne pamiątki historyczne, mogą znajdować się właśnie tutaj.

Telefon (Zarząd Prowincji): +48 22 812 00 24 (numer ogólny do domu prowincjalnego przy ul. Kościuszkowców 85 – to ten sam kompleks budynków).

Kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski i klasztor Sióstr Felicjanek wspierał w czasie wojny (1940) "Różyczkę”, czyli sąsiadującą z terenem klasztornym farmę i kolonię dla kilkuset żydowskich dzieci, prowadzoną przez Janusza Korczaka. Mój klasztorny kontakt w Marysinie pracuje obecnie w Laskach. Ciekawe by jednak było sprawdzic czy ksiazki podarowane przez Korczaka sa ewentualnie w ich bibliotece tak jak te które były w szkole Sióstr Felicjanek w Krakowie.

Niestety - Tutaj list od cudownej Siostry Fidelii Janas.




Tuesday, January 20, 2026

112 lat temu, 17 stycznia 1914 roku Korczak opublikował "W Słońcu" po raz pierwszy gazetę nazwaną Tygodnikiem Domu Sierot...

Janusz Korczak (Henryk Goldszmit) współpracował przez dwa lata z pismem „Z Blizka i z Daleka” oraz jego dodatkiem dla dzieci, „W Słońcu”.

„W Słońcu” było ilustrowanym, cotygodniowym (później dwutygodniowym) dodatkiem do pisma „Z Blizka i z Daleka”, skierowanym do dzieci. Pismo wychodziło w latach 1913–1914.
Korczak pisał felietony i artykuły do tego dodatku. To właśnie na łamach „W Słońcu” zaczął publikować teksty, które później ukazały się jako „Tygodnik Domu Sierot”.

Pismo było miejscem spotkań dzieci polskich i żydowskich, a Korczak wykorzystywał je do promowania tolerancji i praw dziecka. Publikował tam treści, które miały na celu zwalczanie antysemityzmu i budowanie wzajemnego szacunku. Ciekawe jest zakończenie jego sztuki: Dwie świeczki w „W Słońcu” w numerze drugim 1914. Ta sztuka Korczaka to oczywiście typowa antropomorfizacja: Korczak nadaje  świecom,  przedmiotom martwym nie tylko ludzką mowę, ale też stawia je przed rozwiązaniem problemów społecznych.

Świeczka chanukowa.
A teraz opowiedz mi o sobie.

Świeczka zwyczajna.
A cóż ja mogę o sobie powiedzieć? Jestem zwyczajna, biedna świeczka. Kiedy ludzie pracują, ja im świecę moim małym światłem. – Świecę krawcowi, szewcowi, kiedy szyją, dzieciom, kiedy się uczą, – świecę, kiedy czytają, jedzą, płaczą, że im smutno. Mój ojciec to zwyczajny dzień pracy. Cóż ja powiem ciekawego?

Świeczka chanukowa.
O, nie mów tak o sobie, ani o twoim ojcu. Wszystko, co ludzie mają, domy, fabryki, koleje – wszystko to zrobił twój ojciec, Dzień pracy. Ty co dzień świecisz, aby ludzie pracowali na to, co będzie, a ja świecę raz na rok, aby ludzie pamiętali o tym, co było.
Daj rękę, siostro kochana, będziemy razem świeciły ludziom, będziemy razem świeciły dzieciom. Będziemy chodziły od domu do domu – ja będę mówiła ludziom:
„Pamiętajcie o tym, co było dobre i piękne wczoraj”.
A ty będziesz mówiła:
„Pracujcie, aby było jeszcze lepiej i jeszcze piękniej jutro”.
Razem tak świećmy ludziom, żeby im było wesoło.
(Ogień bengalski. Koniec).


Z artykułów Korczaka dowiadujemy się o dziejach Domu Sierot w Grodzisku przed przeprowadzką na Franciszkanską a pózniej Krochmalną 92. Pisze tam również o koloniach w Łapigroszu.


Dopisek od Redaktora „W Słońcu”
Dla wiadomości nowych czytelników, nieznających „Trzech wstępów do powieści, która się nie nazywa”, drukowanych w poprzednich numerach naszego pisma, wyjaśniamy, że autor kieruje wychowaniem stu sierot w wielkim wybudowanym dla nich domu. W tym Domu Sierot dzieją się różne ciekawe rzeczy. Donosi o nich gazeta, nazwana Tygodnikiem Domu Sierot, którą pisze kierownik przy pomocy dzieci. W gazecie są wiadomości z całego tygodnia. Wiele z nich zajmie napewno bardzo naszych czytelników. Dlatego też uprosiliśmy autora, aby zechciał je nam podawać. W ten sposób zapoznamy się z życiem Domu Sierot, które bardzo zasługuje na bliższe poznanie.

Kłamstwo! - Narracja ŻIH wskazująca Marka Edelmana jako „ostatniego dowódcę” nie jest nieścisłością lecz kłamstwem które od lat jest utożsamiane z polityką historyczną okresu pomarcowego (1968).

Narracja ŻIH wskazująca Marka Edelmana jako „ostatniego dowódcę” Powstania w Getcie jest kłamstwem.


Dyrektor dr Michał Trębacz

Kierownik Działu Naukowego prof. Andrzej Żbikowski 

ŻIH



Szanowni Państwo,

Zwracam się z prośbą o zweryfikowanie treści zawartych w materiale edukacyjnym autorstwa Pani Justyny Majewskiej z Działu Naukowego ŻIH, dostępnym pod adresem:
hi-storylessons.eu 
lub
https://hi-storylessons.eu/wp-content/uploads/2020/04/Powstanie-w-Getcie-Warszawskim_PL.pdf

W powyższym dokumencie pojawia się stwierdzenie, że Marek Edelman był „ostatnim dowódcą Powstania w Getcie”. Informacja ta pomija istotne fakty historyczne dotyczące struktury dowodzenia Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB). Narracja wskazująca Marka Edelmana jako „ostatniego dowódcę” jest nieścisłością (kłamstwem), która od lat jest utożsamiana z polityką historyczną okresu marca 1968 roku.

W opracowaniu p. Justyny Majewskiej zabrakło wzmianki o Icchaku „Antku” Cukiermanie, który podczas powstania w Getcie (1943) pełnił funkcję zastępcy Anielewicza ( ŻOB), a w 1944 roku dowodził oddziałem ŻOB (im. Anielewicza) w trakcie Powstania Warszawskiego.

Jako instytucja naukowa o wysokim prestiżu, Żydowski Instytut Historyczny powinien dbać o precyzyjne przedstawianie ról poszczególnych bojowników.

W związku z powyższym, proszę o zajęcie stanowiska w tej sprawie oraz – jeśli to możliwe – o dokonanie korekty w publikowanych materiałach cyfrowych.

Z poważaniem,
Roman Romuald Wasserman Wróblewski

20 Stycznia 2026 05:00 by mail.


English version:

20 Stycznia 2026 05:00 by mail.

To: Dr. Michał Trębacz, Director of the Jewish Historical Institute
To: Prof. Andrzej Żbikowski, Head of the Research Department
Jewish Historical Institute

Subject: Request for correction of historical inaccuracies in JHI educational materials
Dear Sirs,
I am writing to request an urgent verification of the content in the educational material authored by Ms. Justyna Majewska of the JHI Research Department, available at: hi-storylessons.eu.
The document claims that Marek Edelman was the "last commander of the Ghetto Uprising." This statement overlooks essential facts regarding the command structure of the Jewish Combat Organization (ŻOB). Identifying Edelman as the sole "last commander" is an inaccuracy that has been associated with the historical propaganda of the March 1968 period. The study fails to mention Yitzhak "Antek" Zuckerman, who served as deputy commander of ŻOB in 1943 and later led the ŻOB unit during the 1944 Warsaw Uprising.
This simplification contradicts the official Mission of the Emanuel Ringelblum Jewish Historical Institute, which mandates the Institute to "disseminate the truth about Jewish history" and preserve the legacy of the Oneg Shabbat group by documenting a complete and factual account of history.
As a prestigious academic institution, the JHI must ensure its educational resources do not perpetuate incomplete or "unified" narratives. I look forward to your position on this matter and a correction of the digital materials.
Sincerely,
Roman Romuald Wasserman Wróblewski

Na pytanie Katarzyny Krzykowskiej/PAP opublikowanym w "Wszystko co Najważniejsze":
Na ile możliwe jest, żeby narracja kształtowana przez instytucje zajmujące się w Polsce upowszechnianiem historii żydowskiej, była spójna?

Michał Trębacz odpowiedział: 
Nie uważam, że konieczna jest jednolita narracja. Konieczna jest zgoda co do podstawowych faktów. Inna rzecz to kwestia interpretacji zdarzeń, która może być różna i można do pewnego stopnia starać się dyskutować. To, czego oczekiwałbym po instytucjach zajmujących się tą tematyką, jest otwartość na dyskusję. Nie uważam, że musimy w każdej kwestii mówić jednym głosem, choć oczywiście są takie tematy, w których silny głos wszystkich trzech instytucji – Muzeum POLIN, Muzeum Getta Warszawskiego i ŻIH-u, byłby głosem silniejszym. Jestem zwolennikiem tego, żeby instytucje pozostawały ze sobą w dialogu.
https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/kim-jest-michal-trebacz-nowy-szef-zydowskiego-instytutu-historycznego/
Powielanie informacji przez ŻIH o Marku Edelmanie jako „ostatnim dowódcy” jest sprzeczne z misją naukową ŻIH, która nakazuje rzetelne przedstawianie faktów w oparciu o pełną bazę źródłową (w tym Archiwum Ringelbluma), a nie podtrzymywanie uproszczonych, "jednolitych narracji" z minionych dekad.
Podtrzymywanie uproszczonych, "jednolitych narracji" z minionych dekad stoi w sprzeczności z oficjalną misją Żydowskiego Instytutu Historycznego, która zobowiązuje Instytut do 'upowszechniania prawdy o historii Żydów' oraz kultywowania dziedzictwa grupy Oneg Szabat, opartego na dokumentowaniu pełnego, wielogłosowego obrazu wydarzeń, wolnego od politycznych uproszczeń”.

Spotkanie w ŻIH dnia 27 stycznia 2026 prowadził prof. Andrzejowi Żbikowski. Spotkanie z bardzo niepokojacym tytułem:
„Żydowski Instytut Historyczny jako twórca pamięci o Zagładzie. Mark–Datner–Tych”.
Boję się "tworzenia" pamięci Zagłady, szczególnie przy dominujących obecnie nowym narracjom.
 


Pierwszy zarys historii Żydowskiej Organizacji Bojowej [Icchak Cukierman, Powstanie i rozwój ŻOB] First Outline of the History of the Jewish Fighting Organization Dariusz Libionka


Monday, January 19, 2026

Gazeta «Rzeczpospolita» i Oświęcim w Styczniu 1945 roku - Niewiedzieli?

Rzeczpospolita z 2 lutego 1945 roku. - W Oświęcimiu  - MOSKWA (Polpress). Radzieckie Biuro Informacyjne donosi, że oddziały Armii Czerwonej wyzwoliły wielu więźniów z osławionego obozu w Oświęcimiu. Jeden z nich, Łukaszow, pochodzący z okolic Woroneżu, oświadczył: „Niemcy dusili gazami dzieci, chorych i niezdolnych do pracy bez względu na wiek i płeć. Trupy palili w specjalnych piecach. Na terenie obozu było 12 pieców. Więźniowie zmuszeni byli pracować w najcięższych warunkach w kopalniach. Więźniów, którzy tracili siły z powodu ciężkiej pracy, głodu i bicia, hitlerowcy mordowali.”

Gazeta «Rzeczpospolita» i «Rzeczpospolita» często porusza tematy związane z Oświęcimiem. W ostatnich latach chodzi o walkę o poprawną terminologię, czyli zniesienie określenia "polskie obozy śmierci" i wprowadzenie "Niemiecki nazistowski obóz zagłady i obóz pracy". Wiadomo, że po agresji Niemiec we wrześniu 1939 roku niemiecka nazwa "Auschwitz" została narzucona polskiemu miastu Oświęcim, które zostało włączone do Rzeszy. Obóz zagłady: Oświęcim stał się centrum terroru i ludobójstwa (KL Auschwitz-Birkenau), gdzie zginęło około 1,1 miliona Żydów, 70 tysięcy Polaków i 21 około tysięcy Romów. Część polskiej ludności związanej z ruchem oporu, inteligencja, a także osoby podejrzewane o wrogą działalność, była aresztowana i trafiała do obozu. Obóz był traktowany jako więźniowie, którzy odsiadywali swoje wyroki. 

W Polsce niechętnie pisze się o tym, że Oświęcim - Auschwitz składał się z trzech głównych części: Auschwitz I (obóz macierzysty) – utworzony głównie dla polskich więźniów politycznych; Auschwitz II-Birkenau – największa część, będąca ośrodkiem natychmiastowej zagłady z komorami gazowymi; Auschwitz III-Monowitz – obóz pracy przymusowej przy zakładach chemicznych. „Kiedyś w Sztokholmie, w Stadshuset (ratuszu znanym z bankietów noblowskich), spotkałem rosyjskiego generała, który wyzwalał Oświęcim. Siedzieliśmy obok siebie i rozmawialiśmy po rosyjsku. Opowiedziałem mu, że mój ojciec służył w Armii Czerwonej w 1944 roku – po tej informacji rozmowa stała się znacznie swobodniejsza. To był najprawdopodobniej Wasilij Petrenko, generał major i dowódca 107. Dywizji Piechoty, która 27 stycznia 1945 roku wkroczyła na teren obozu. Wspominał on swój ogromny szok na widok skrajnie wycieńczonych więźniów i fakt, że do 27 stycznia 1945 roku nie wiedział o istnieniu obozu. Gazeta Rzeczpospolita ze stycznia 1945 roku po wyzwoleniu Oświęcimia daje tylko krótką wzmiankę - wypowiedź mieszkańca, że tam mordowano.

Myśle jednocześnie o informacjach które mieli na 100% Alianci którzy kilkakrotnie bombardowali Oświęcim. Oczywiście byli wtedy najbardziej zainteresowani niemieckimi fabrykami!



21 grudnia 1944 | Amerykański zwiad lotniczy fotografuje teren w celu oceny skali zniszczeń spowodowanych bombardowaniem kompleksu przemysłowego I.G. Farben w Dworach pod Oświęcimiem, które miało miejsce trzy dni wcześniej. W pobliżu krawędzi fotografii widoczne są obozy Auschwitz I oraz Auschwitz II–Birkenau. To ciekawe uzupełnienie mojej historii o spotkaniu z generałem Petrenką – te zdjęcia pokazują obóz niemal dokładnie w takim stanie, w jakim on zastał go nieco ponad miesiąc później.

Sunday, January 18, 2026

Od 1956 do 1968 roku Korczak jest w Polsce tolerowany... - „Powiedz Michałowi, żeby on sobie z tym Korczakiem dał spokój, bo jemu to na dobre nie wyjdzie.”

Od 1956 do 1968 roku Korczak jest tolerowany...

Pan Misza w wywiadzie z Tomaszem Jastrunem:
Mniej więcej tak. Chociaż Towarzystwo Korczakowskie, którego przez lata byłem przewodniczącym, było bezpośrednio podległe wydziałowi szkolnictwa wyższego przy Komitecie Centralnym. Szefem tego tworu był Andrzej Werblan. Werblan potem znany antysemita, jeden z ideologów marca 68.
Jego zastępca, którego znałem jeszcze długo przed „marcem”, przekazał mojej żonie takie słowa „powiedz Michałowi, żeby on sobie z tym Korczakiem dał spokój, bo jemu to na dobre nie wyjdzie.” W 68 roku niejaki Rogalski powiedział mi - "w tych warunkach działalność komitetu jest niemożliwa". Było jasne, o co chodzi. Komitet powinien być czysty rasowo.

Rogalski wymieniony przez Pana Misze to chyba (Grzegorz) Rogalski.
Werblan - pomarcowy doktor i profesor jak wielu innych.
+ Dopisac o politruku z m. st. Warszawa.