Saturday, May 30, 2026

Po deportacji Korczaka, wychowawców i 239 dzieci - Szmalcownik, Pani Bakalarska i Dozorca.

Geografia Śmierci – Śledząc linię kolejową do Treblinki. Kiedy analizuje się tę niemiecką mapę wojskową Warszawy-Pragi, jeden element wyróżnia się przerażającym ciężarem historycznym: linia kolejowa przecinająca krajobraz w poziomie. Śledzenie tego toru ujawnia bezpośrednie, fizyczne powiązanie między miejscem przymusowej pracy „Pana Miszy” a przemysłową zagładą warszawskich Żydów. Linia kolejowa zaczyna się tuż przy lewej krawędzi tej mapy, biorąc swój początek bezpośrednio z ponurego Umschlagplatzu, zlokalizowanego zaledwie kilkaset metrów na zachód od rzeki. To tam organizowano masowe deportacje. Tor przecina Wisłę strategicznym mostem kolejowym i biegnie bezpośrednio przez serce Pragi. Jak widać na mapie, przebiega on tuż obok zmilitaryzowanej strefy otoczonej czerwoną linią i oznaczonej jako „Kosz” (Koszary). Było to dokładnie to miejsce, w którym Pan Misza został zmuszony do pracy jako robotnik budowlany w 1942 roku, znosząc okupację pod nieustannym okiem niemieckich strażników. Po minięciu koszar tor biegnie dalej w kierunku prawego górnego rogu mapy. Jest to główna arteria kolejowa prowadząca z Warszawy na północny wschód, w stronę Białegostoku. Podążając tym konkretnym torem przez 95 kilometrów od Warszawy, przecina się rzekę Bug i dociera do stacji kolejowej Małkinia Górna. Z Małkini Górnej krótki, 5-kilometrowy tor prowadził prostopadle na południe. Jego odgałęzienie, zaraz po stacji Treblinka, prowadziło bezpośrednio do Obozu Zagłady w Treblince. Ta sama linia – widoczna tutaj jako wykreślona zielonym tuszem nitka torów, szlak logistyczny na wojskowej mapie – była dokładnie tą drogą, którą Niemcy wywieźli na śmierć ponad 350 000 Żydów z getta warszawskiego. Wśród nich, w sierpniu 1942 roku, znalazł się dr Janusz Korczak, jego współpracownicy oraz dzieci z Domu Sierot. Podczas gdy mój ojciec, Pan Misza, reperował budynki na terenie niemieckich koszar tuż obok tych torów na Pradze, pociągi wiozące dzieci, którymi się opiekował, terkotały tuż obok niego w drodze do komór gazowych Treblinki. Ta mapa to nie tylko układ dróg i koszar; to fizyczny plan Holocaustu w działaniu.

Michał WRÓBLEWSKI / Waserman / ur. w Pińsku 29/X-1911 r.
długoletni pracownik Domu Sierot prowadzonego przez dr Janusza Korczaka
Mój Mąż po wielu przygodach i ucieczce z Umschlagplatzu zdecydował się wreszcie opuścić getto. Wyszedł poza mury z fałszywą kenkartą. Ktoś szedł za nim i widział, jak Misza zdjął opaskę. Polski szmalcownik zabrał mu pamiątkowy zegarek / po ojcu / z dewizką oraz 200 zł. Pomogli mu inni Polacy. P. Bakalarska i dozorca domu niedaleko miejsca, w którym pracował na Pradze gdy z Żydami niemieckimi wychodził na roboty. Wiedziony instynktem i przekonany, że bardziej może przypominać Ukraińca aniżeli Polaka-warszawiaka (czytaj Żyda), pojechał do Lwowa. Tam, z ogłoszenia w gazecie, dostał pracę jako pomocnik murarza. Skorzystał z informacji kolegi z pracy, że jakieś przedsiębiorstwo budowlane werbuje do pracy w Kijowie. Został przyjęty. Od niego stamtąd do Kopyczyniec dostałam 2 listy (takie wojskowe, w kształcie trójkąta), że pracuje, jest zdrów. Potem milczenie. Gdy Niemcy odstąpili, zaciągnął się jako ochotnik do 1. Armii Wojska Polskiego. Do Łowicza przyjechał jako oficer.
Jeszcze 8-10 lat po wojnie mój Mąż budził się wśród nocy z krzykiem okropnym i dosłownie zlany potem. Śniło mu się, że gonią go Niemcy, którzy noszą skórzane pasy z napisem "Gott mit uns" i inni, umundurowani Łotysze, A on ma przy sobie nasze dzieci.
Włączony wsteczny bieg nie dawał mu spokoju. Lekarze twierdzili, że to po prostu nerwice wegetatywne maioris gradus. Nie "przeminęło z wiatrem"
Misza zmarł na raka 13 marca 1993 r.
Wojnę przeżyła jego siostra Niura Waserman - Anna Trzcińska zmarła 17 lat temu.

W 1944 roku, po zdobyciu Pragi, mój tata, znany w Domu Sierot jako Pan Misza, odnalazł jesienią 1944 roku panią Bakalarską i dozorce. Mieszkali koło koszarów wojskowych, gdzie Pan Misza pracował jako robotnik budowlany z getta w 1942 roku. 

Bagnet niemiecki i pas wojskowy z Gott mit uns — pamiętam, że leżały w szafie ojca w Warszawie.

This is an incredibly powerful document linking back directly to Janusz Korczak's inner circle.
English Translation
Michał WRÓBLEWSKI / Waserman / born in Pińsk on October 29, 1911
longtime employee of the Orphans' Home (Dom Sierot) run by dr Janusz Korczak
After many adventures and an escape from the Umschlagplatz, my Husband finally decided to leave the ghetto. He went outside the walls using a forged Kenkarta [identity card]. Someone followed him and saw Misza taking off his armband. A Polish szmalcownik [blackmailer who extorted hidden Jews] took his heirloom watch / which belonged to his father / with a fob chain and 200 PLN. Other Poles helped him: Mrs. Bakalarska and a building caretaker near the place where he worked in the Praga district, when he used to go out for forced labor together with German Jews. Guided by instinct and convinced that he might resemble a Ukrainian more than a Pole from Warsaw, he went to Lwów. There, through a newspaper advertisement, he got a job as a bricklayer's assistant. He acted on information from a coworker that a certain construction enterprise was recruiting workers for Kyiv. He was accepted. From there, I received two letters from him sent to Kopyczyniści, stating that he was working and in good health. Then, silence. When the Germans retreated, he enlisted as a volunteer in the 1st Army of the Polish Armed Forces. He arrived in Łowicz as an officer.
Even 8–10 years after the war, my Husband would wake up in the middle of the night with a horrific scream and literally drenched in sweat. He dreamed that he was being chased by Germans wearing leather belts inscribed with "Gott mit uns" and others, as well as uniformed Latvians, while he had our children with him.
The reverse gear being engaged [the haunting persistence of the past] gave him no peace. Doctors claimed it was simply neurosis vegetativa maioris gradus [severe vegetative neurosis]. It did not "go with the wind."
Misza died of cancer on March 13, 1993.
His sister, Niura Waserman – Anna Trzcińska, survived the war and died 17 years ago.

Niemiecka mapa z 1942 z zaznaczonymi granicami Getta Warszawskiego.