Zapytano mnie, co ze sobą niesie ulica Gęsia?
Prawie jak z karabinu odpowiedziałem, cmentarz – tam, oprócz mojej cioci Sabiny, jedynej z rodziny, która ma grób w Polsce, to cztery (4) historie związane z Domem Sierot i Korczakiem.
...Żądają ode mnie, bym własnymi rękami zabijał dzieci mego narodu. Nie pozostaje mi nic innego, jak umrzeć
-napisał Adam Czerniakow. 23 lipca 1942 r. na wieść o rozpoczęciu przez Niemców likwidacji getta warszawskiego prezes warszawskiego Judenratu Adam Czerniakow popełnił samobójstwo.
Janusz Korczak, przemawiał na grobie przyjaciela....Bóg Ci powierzył godność Twego narodu i Bogu Ty godność tę przekazałeś.
Pierwsza historia dotyczy jednak Panny Esterki, pierwszej Panny Esterki z Domu Sierot. Ta druga jest częściej opisana. Esterka to Esterka Winogron, która reżyserowała z dziećmi ostatnie przedstawienie w Domu Sierot. "Zaginęła" któregoś dnia, a w czasach Getta znaczyło deportowana do Treblinki i tam zamordowana. Pierwsza Panna Esterka to Esterka Weintraub, dawna wychowanka z DS. Była “córeczką” Korczaka i Stefy. Opiekowali się nią również po "siedmiu dobrych latach" i wysłali nawet na studia do Szwajcarii. W Małym Przeglądzie z 4 października 1935* pt. „O choince na cmentarzu żydowskim” opisane są dokładnie Panna Esterka i również Pani Wosia jako prawdziwe bohaterki opiekujące się z narażeniem życia dziećmi z Domu Sierot chorymi na tyfus plamisty (mając sama dwoje własnych dzieci). Opis Pani Wosi i Panny Esterki w Małym Przeglądzie pochodzi z pamiętnika dziewczynki z Domu Sierot pisanego na przełomie 1917/1918.
Z pamiętnika wynika, że gdy Korczak był na wojnie, Panna Stefa (Wilczyńska) opuściła Dom Sierot w tym tak bardzo ciężkim okresie. Panowały mianowicie wtedy straszny głód i epidemia dezynterii i tyfusu plamistego. Wilczyńska, zatrudniona jako kierowniczka Domu Sierot, zostawiła Dom Sierot pod kierownictwem "córeczki" Panny Esterki. Podczas nieobecności Panny Stefy wybuchła w Domu Sierot na Krochmalnej epidemia tyfusu i praczka Wosia nosiła dzieci do szpitala dziecięcego im. Marii i Karola. przy ul. Leszno 136 (róg ul. Żytniej). Kiedy dokładnie panna Stefa wróciła do Warszawy i Domu Sierot, nie jest znane. Prawdopodobnie pod koniec grudnia 1917 roku. Zarazona od dzieci, panna Esterka, leżała najpierw w izolatce w DS, a później przeniesiono ją karetką do szpitala, gdzie umarła
We wspomnianym pamiętniku „Dziewczynki numer 56”. pod datą 13 lutego 1918: Przyszła doktorka Gutman. Powiedziała, że p. Esterka ma tyfus. Nie wolno mi już sprzątać, korytarza. P. Stefa sama ścięła p. Esterce włosy i za dzwoniła do szpitala. Akurat wśród lekcji dał się słyszeć turkot. To przyjechała karetka tyfusowa po p. Esterkę. P. Stefa czemprędzej opuściła klasę, a my stanęliśmy przy ok- nie. W kwadrans potem zauważyliśmy dwóch panów w białych fartuchach, jak na krześle zanosili p- Esterkę do karetki.
Kto bywał na cmentarzu przy
ul. Okopowej, zwrócił zapewne
uwagę na piękną, samotną choinkę w kwaterze XVII-ej. Może
przystanął i myślał: kto leży pod tym wiecznie zielonym i młodym pomnikiem, pod tą jedną jedyną na całym cmentarzu choinką?
Historie tej choinki opowiada Numer Pięćdziesiąty Szósty — wychowanka „Domu Sierot”
przy ul. Krochmalnej 92 — w pamiętniku swoim, pisanym w latach 1917—18.
Groby rodziny Wilczynskich i grób ojca Korczaka Józefa Goldszmita. Poswiecenie sztandaru (wg. Eliasberg Stella) na grobie jej meza Izaaka E.
Cmentarz jak miejsce spotkań dla Żydów i Polaków w okresie Getta. Grób mojej ciotki Sabiny – jedyny grób rodziny w Polsce.
Ta Esterka to ta sama, której fotografia wisiała obok Hoovera i Piłsudskiego w Pokoju ciszy. Nie mylic z Esterka Winogron
